Rosja to Wodnik, a zatem planetą, która symbolizuje Rosję jest Uran, tzw. władca znaku Wodnika. Uran został odkryty w 1781 roku, kiedy w Rosji panowała caryca Katarzyna II i faktycznie państwo stało się potęgą, między innymi kosztem naszego kraju. Uran jest planetą ciekawą i interesującą, nie zna pana i niewolnika, jest wolny i niezależny, sam o sobie stanowi. I daje sobie radę.
W ostatnich dniach wybuchł konflikt Rosja-Gruzja i cały świat z niepokojem spogląda w stronę Kaukazu. Przy okazji rozpatrywania horoskopu Olimpiady (patrz tekst poprzedni, także horoskop) namierzyliśmy całkiem prawdopodobne astrologiczne wskaźniki tego konfliktu, a zwłaszcza opozycję Urana i Marsa. Konflikt wybuchł kiedy była ona ścisła. Spostrzegliśmy również, że Mars w tym horoskopie był w ścisłej koniunkcji z Makemake (najnowsza planeta Układu Słonecznego), co dało nam przesłanki do przyporządkowania nowej planecie Osetii Południowej, jako rodzaju problemu (podobnym typem problemu jest Tybet).
Ma to pewien sens, nie powiem, świat od zawsze jest rozrywany wojnami o terytoria, gdzie obok w pewien sposób zrozumiałych wojen o dostęp do zasobów, a więc zysków, toczą się wojny gdzie zapalnikiem i powodem jest tożsamość narodowa i etniczna. Mapa ziemi, terytoriów i mapa ludzi, narodowości, nie pokrywają się w ten sposób, że państwa mogą mieć raz na zawsze zakreślone granice narodowe, nie ma państw narodowych. Poza tym państw przybywa, co problem tylko zaostrza, a ludzie się przemieszczają. Nie udało się, jak do tej pory, mimo usilnych starań znaleźć satysfakcjonującego sposobu rozwiązywania tego rodzaju konfliktów, jest to ciągłe zarzewie wojen. Być może nowa planeta Makemake rzeczywiście pokazuje astrologom ten właśnie problem, pamięć przodków, wszystkiemu winna pamięć przodków (porównaj tekst "Mike Brown" na blogu, o astronomie który nadał nowej planecie nazwę).
Ale wracajmy do konfliktu Gruzji z Rosją, Mars i Uran pozostają jeszcze w opozycji, która jednak się rozchodzi, i co dalej? Zobaczymy, nie uprzedzajmy faktów.
Zwróćmy jednak uwagę, że Uran już niebawem będzie przez kilka dni planetą praktycznie nieaspektowaną, za wyjątkiem szerokich połączeń i połączeń z nowymi planetami, Eris (tutaj półsekstyl) i Makemake (opozycja). Ciekawa astrologicznie sytuacja, Uran nieaspektowany może zachować się w różny sposób, ale na pewno samowolnie i niezależnie, nie znając pana i niewolnika, i sam stanowiąc o sobie. Fakt, że połączenia bardziej ścisłe będą wyłącznie z tymi nowymi planetami pozwala nam traktować tę sytuację jak prawdziwy poligon doświadczalny, dla astrologa. Trzeba jednakże pamiętać o tym, że Uran jest w recepcjach wzajemnych z Neptunem (Uran w znaku Ryb, Neptun w znaku Wodnika), a także z Jowiszem w znaku Koziorożca. I trzeba pamiętać, że starym władcą znaku Wodnika jest Saturn. Niezależność owszem tak, ale i potężne zaplecze zodiaku, i to na długi czas, każda z tych planet, Neptun, Jowisz, Saturn, porusza się powoli.
.
A Mars, czyli Gruzja? A Mars tymczasem zmierza chyżo do końca znaku Panny, co w momencie kiedy znajdzie się jako ostatnia planeta w szeregu budzi pewien niepokój. Zwłaszcza, że zaostrza się kwadratura Marsa z Plutonem, Gruzini stają się coraz bardziej waleczni. A dalej? A dalej Mars wkroczy do znaku Wagi i znajdzie się w recepcji wzajemnej z Eris w znaku Barana. Przypomnijmy, że taka astrologiczna sytuacja kiedy jedna planeta znajduje się w znaku którego władca jest druga z planet, wzajemnie, bardzo obie planety wzmacnia i w pewien sposób łączy je ze sobą, działa jak koniunkcja. Czyli można się czuć zaniepokojonym, główni gracze konfliktu są mocni.
.
No cóż, astrologicznie ciekawa sytuacja, być może nawet za ciekawa. Warto śledzić co się dzieje. Kolejny konflikt, kolejna wojna, czy może w końcu lekcja, która pozwoli znaleźć sposoby rozwiązywania tego rodzaju konfliktów. Zanosi się na burzę po której atmosfera może się oczyścić? Rozwój cywilizacji wymaga żeby nauczyć się rozwiązywać i te problemy. Eris uczyniono władcą znaku Wagi, a przecież Waga to znak zodiaku będący patronem dyplomacji, rozwiązywania konfliktów na drodze dyplomatycznej. Nie każdy mąż stanu będzie jednak dyplomatą, na pewno jest nim prezydent Francji, Traktat Lizboński nie stał się jednak obowiązującym prawem i Unia Europejska nie ma ministra spraw zagranicznych, a to oznacza, że możliwe są różne wyskoki innych mniej dyplomatycznych europejskich polityków.
.
Rosja to Wodnik (Uran), Gruzja to Baran (?) (Mars), a Polska jest Bykiem (Wenus). Mamy zatem wpisany w naszą historię konflikt z Rosją, Wodnik i Byk są do siebie w kwadraturze. Wodnik prędzej się porozumie z Baranem (są w sekstylu), chociaż się będzie z nim ścierał, niż Byka w czymkolwiek posłucha. Uran jest wolny i niezależny, sam o sobie stanowi i nikogo z definicji nie słucha. I daje sobie radę. Ma też interesujące pomysły.
.
Jest dobry pretekst żeby napisać o żywiole ognia – Olimpiada. A ogień ważna rzecz, to jeden z czterech elementów, z których starożytni zbudowali świat. Olimpiada też jest starożytna, tak jak astrologia, czyli jesteśmy w domu. Na czas olimpiady Grecy zaprzestawali wojen, zawody sportowe to wielki światowy wynalazek, żeby bić się nie tylko naprawdę, skoro już bić się trzeba, no bo ogień... Ogień to agresja, ruch, działanie, dążenie do bycia pierwszym, rywalizacja.
Kto nie ma w sobie ognia temu cechy przed chwilą wymienione są obce – bić się, a po co?
Po to żeby zwyciężać - odpowie ogień. A więc niech żyje olimpiada i niech zwyciężą wszyscy!
Horoskop olimpiady powinien być ognisty i wskazywać na aktywność. Oto i on:

.
Z satysfakcją odnotowuję, że Chińczycy w swoim celowaniu w 8-emki (8.08.2008., 8.08.) trafili również w punkty podróżnika na osiach (zapraszam do lektury tekstu o punkcie podróżnika na blogu). Aktywność, aktywność, aktywność.
Przypomnijmy, znakami żywiołu ognia są: Baran, Lew i Strzelec. A z planet należy zwrócić uwagę na tzw. władców tych znaków zodiaku, a więc: Marsa, Słońce i Jowisza. Te znaki i te planety reprezentują w astrologii żywioł ognia. Aktywność, odwaga, dążenie do bycia pierwszym, radość życia, energia życiowa, optymizm.
Horoskop ma sporo ognistych elementów, musi. Słońce przebywa w znaku Lwa, razem z Merkurym, a Mars w Pannie jest w 1 domu horoskopu, przy Ascendencie, ten obszar horoskopu (1 dom) przyrównuje się do znaku Barana. Słońce jest połączone z Marsem aspektem 5-tkowym, obie ogniste planety będę ze sobą współpracowały i wzmacniały swój potencjał.
Z aspektów najbardziej wyraźnym jest ścisła opozycja Marsa i Urana, w domach kątowych (1 i 7) horoskopu, to ona nada ton wydarzeniu, będzie „kręcić” tym horoskopem. Mars/Uran spokojny nie jest, ale są to zawody sportowe, żaden spokój, sport i wojna to prawie to samo: aktywność, pokaz siły, dążenie do bycia pierwszym, rywalizacja.
Horoskop Olimpiady nie zawiera wielu konfiguracji, należy jednak zauważyć Półkrzyż z Plutonem na wierzchołku (uh!). Wspomniana wyżej opozycja Mars-Uran ma kwadratury z Plutonem w 4-tym, a więc również kątowym, domu horoskopu, Półkrzyż nie jest bardzo ścisły, ale kątowość domów zrobi swoje, domy kątowe zaczynają akcje.
Nie można również pominąć aż trzech Palców Bożych, w tym dwóch rozbudowanych do Bumerangu. Mało to nie jest. Ale te figury pojawią się tylko wtedy kiedy włączymy do analizy dodatkowe nowe planety: Eris, Ceres, a z rozpędu też Makemake (w koniunkcji z Marsem jest w tym horoskopie). No to włączymy, Chiny, państwo spod znaku Wagi, może mieć za swój symbol władcę znaku Wagi - Eris. Czy Chiny to Eris? Pewnie Eris to Chiny.
Bumerangi są dwa, tą nazwą określa się rozbudowany Palec Boży. Dwa kwinkunksy (150 stopni) i sekstyl (60 stopni) to klasyczny Palec Boży, a jeżeli do planety na wierzchołku konfiguracji (tej w kwinkunksach) występuje planeta w opozycji, to mamy już Bumerang.
Wyliczmy:
Na opozycji Mars/Makemake - Uran rozpięty jest jeden Bumerang, Neptun i Eris w sekstylu. Wierzchołek - Mars, wyładowanie - Uran. Strach się bać.
Na opozycji Neptun-Merkury rozpięty jest kolejny Bumerang, Mars/Makemake i Ceres w sekstylu. Wierzchołek - Neptun, wyładowanie - Merkury.
Jak widać, oba Bumerangi są ze sobą na dodatek połączone (Mars/Makemake - Neptun).
Widać jeszcze jeden Palec Boży: Słońce i MC w sekstylu, w kwinkunksach do Jowisza, przyjęliśmy bo tym razem znamy bardzo dokładnie osie (dotyczy tylko Olimpiady, pęd do sławy i medale, medale).
Widzimy zatem, że ogniste planety (Mars, Słońce, Jowisz) poznajdywały sobie miejsce w konfiguracjach, co wzmacnia ognistość tego horoskopu. Jakby jej było mało..
.
.
Na horoskop Olimpiady można spoglądać jak na poligon doświadczalny Eris, też Makemake. Z odkryciem nowych planet Układu Słonecznego astrologia zwykła wiązać jakieś ważne wydarzenia w światowej skali, które nastąpią w kolejnych latach. I które symbolika tych planet oddaje. Eris bo Chiny, a Makemake? W koniunkcji z Marsem? Strach się bać!
Obserwujmy uważnie co wydarzy się w najbliższych dniach. To taka „próba generalna” przed budzącym duże emocje rokiem 2012, który tak jak następna olimpiada już za cztery lata.
.
.
Objaśnienia astrologiczne:
Konfiguracje Palca Bożego składają się z aspektów kwinkunksa (150 stopni) i sekstylu (60 stopni), a przy rozbudowanym do Bumerangu Palcu Bożym, także z opozycji (180 stopni) i półsekstyli (30 stopni). "Intuicyjna łatwość", "dzianie się samo z siebie", "naturalne rytmy", tak można opisać te konfiguracje. 1/12 to podstawowy rytm zodiaku (jest w końcu właśnie 12 znaków), do tego podziału odnoszą się kwinkunksy (5 x 1/12) i półsekstyle (1/12). A sekstyl i opozycja wskazują na jakiś "duet", czy nawet "trio", lub inne oddziaływanie grupowe. Przy tych konfiguracjach coś się dzieje w relacjach.
No i jak wiadomo, nie tylko zawody olimpijskie się "zadziały". Sport i wojna to prawie to samo. Ogień może być nie tylko olimpijski. Opozycja Marsa i Urana pokazała także swoje wojenne oblicze, Gruzja-Mars (Baran?), Rosja - Uran (Wodnik). A Osetia Południowa? Czyżby Makemake? A Tybet???
.
.
.
1-ego sierpnia przypada corocznie smutna rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego, i tak już 64 lata. Smutna i dumna jednocześnie.
.
.."był w tym jakiś entuzjazm że mogą kontynuować pragnienie swoich przodków, dziadków, ojców i przyczynić się do realizacji marzenia jakim była niepodległa Polska"..."czuję dumę z powodu Powstania Warszawskiego, ale mimo wszystko nie jestem pewna czy gra warta była świeczki."
"Nie znam innej metody dotarcia do "prawdy o tamtych czasach", tak długo jak ktoś nie skonstruuje wehikułu czasu..."
.
(powyższe cytaty pochodzą z dyskusji i internautów na forum focus.pl)
.
.
Ano właśnie, znamy dzień, znamy godzinę, spróbujmy spojrzeć w horoskop:
.

.
.
Powstanie Warszawskie jest zodiakalnym Lwem, stały ogień, który podsyca ścisłą do Słońca koniunkcją Pluton. Mówi się, że nie mogło nie wybuchnąć. Duma i wielka odwaga. Akcentowane są znaki żywiołu ognia i ziemi, i ogień strawił ziemię, zniszczone zostało praktycznie całe miasto. Ofiary to głównie ludność cywilna i ludzie młodzi, dzieci, Księżyc (zwykli ludzie, dzieci) zaledwie wszedł do nieprzyjaznego sobie znaku Koziorożca i znalazł się w tzw. recepcji wzajemnej z Saturnem w znaku Raka. Bardzo zły moment na wybuch powstania, być może należało podjąć decyzję, że wcześniej, jak jeszcze Księżyc przebywał w znaku Strzelca, albo zaczekać, aż Księżyc wyjdzie ze znaku Koziorożca.
Wielki Krzyż kardynalny, Księżyc-Saturn-Neptun-Eris, mówi jednak, że nacisk na rozpoczęcie działań był bardzo duży (kardynalność). Mars natomiast, symbol akcji, znalazł się w ścisłej kwadraturze z błyskawicznym Uranem, i to był ten właściwy zapłon, wszyscy rwali się do walki, kwadratura jest zawsze waleczna, a Mars i Uran w kwadraturze, to jak Mars i Uran do kwadratu.
.
Kwadratura Marsa i Urana jest rozpięta na osi Węzłów Księżycowych (przeszłość - przyszłość), i tworzy konfigurację o nazwie Palec Diabła. Nikt się nie wahał, każdy w to wchodził, cały horoskop prze mocno do przodu, nie ma planet w ruchu wstecznym, zew przodków, pamięć powstańczych zrywów i pewna sława na przyszłość.
.
Obie tak wyraźnie zaznaczone konfiguracje są ze sobą połączone przy pomocy koniunkcji Merkurego i Jowisza (w trygonie i sekstylu do opozycji Księżyc - Saturn), która rozciąga się także na Marsa, współtworzącego Palec Diabła. Merkury jest w tym horoskopie bardzo dobrze położony, w swoim znaku Panny i łaskawości koniunkcji Jowisza. O Powstaniu Warszawskim zawsze się dużo mówiło i mówi (Merkury) i sława (Jowisz) tego zrywu nie była nigdy kwestionowana. Symbolem stała się łączniczka, poczta powstańcza, znaczki, Merkury, Merkury, Merkury.
.
.
Ale jednocześnie znak Panny to znak Niemców, przeciwko którym powstanie było skierowane, a Merkury tutaj Niemcom sprzyjał. Sprzyjała im także nowa władczyni znaku Panny - Ceres, ostatnia w szeregu według stopnia. Powstanie Warszawskie upadło po 63 dniach.
.
Na krótką metę nie przyniosło rezultatu, ale historycy podnoszą, że było bardzo ważne na przyszłość. Patrząc w horoskop można powiedzieć, że mają rację, był to zryw dla przyszłych pokoleń i ofiara z samych siebie. Zgromadzenie planet w tzw. trzeciej ćwiartce horoskopu, sferze "ty" i otwartego działania, i samotny Księżyc w 1-szym domu wplątany w Wielki Krzyż z Saturnem, Neptunem i Eris, mówią nam dokładnie właśnie o tym. Kamikadze? Tak. Władca 8-ego domu horoskopu, który mówi o wielkich przeobrażeniach, także tych ostatecznych, jak śmierć, znajduje się w horoskopie Powstania Warszawskiego przy osi, w 1-szym domu horoskopu, a to jest mocno samobójczy układ, niestety. Tą planetą jest Księżyc, ludność cywilna i dzieci.
.
Horoskop Powstania Warszawskiego jest na pewno przejmujący, obecnie tranzytujący Pluton dotarł do Księżyca w 1-szym stopniu Koziorożca, świadomość ofiary złożonej przez mieszkańców miasta jest jakby bardziej widoczna i oczywista dla wszystkich. Doczekała się też wielkiej, zdaniem niektórych historyków nawet nadmiernej gloryfikacji.
Ale czy tutaj może być przesada, skoro był taki horoskop, że ofiarę poniosły dzieci?
.
Powstanie Warszawskie zapisało się też na zawsze w histori literatury, poezja powstańcza to niemal odrębny gatunek literacki. Pewnie to ta koniunkcja Merkury/Jowisz ujmująca harmonijnie opozycję Saturna z Księżycem. Zostały wiersze...
.
.
.
.
Dziś idę walczyć - Mamo!
Józef Szczepański 1922 - 1944
| |
. |
.
1. Wisława Szymborska.
2. Frankenstein.
3. Depresja.
4. Mike Brown.
.
.
Mike Brown jest amerykańskim astronomem, który wsławił się odkryciem nowych planet Układu Słonecznego, Eris i Makemake. Jako odkrywca jest również autorem nazw tych obiektów. Wszystko to uczyniło wielkie poruszenie w gronie astronomów i astrologów. I o ile dla astronomów Układ Słoneczny jest tylko jednym z przedmiotów badań, to dla astrologów jest to podstawowy symboliczny układ odniesienia. Rewolucja czy koniec pewnej epoki?
Kim jest astronom, który czyni takie cuda? Mike Brown posiada oczywiście swój horoskop, bo jak każdy człowiek musiał kiedyś się urodzić. A było to 5 czerwca 1965 roku,.
.

.
W horoskopie astronoma zwraca uwagę wyraźna dominacja jakości zmiennej, jest to najważniejszy rys tego horoskopu, ruch ku zmianie. Przypomnijmy żywioły i jakości, czyli abc astrologicznego alfabetu, pisaliśmy już na ten temat w tekście o tzw. punkcie podróżnika, teraz tylko wklejam:
.
"..Ten alfabet to 12 znaków zodiaku, z których każdy jest innym zmieszaniem jednego z czterech tzw. żywiołów i jednej z trzech tzw. jakości, 3 x 4 = 12. Całość (np. cały świat) można podzielić na cztery żywioły: ognia, powietrza, ziemi i wody, a także umiejscowić w trzech jakościach: kardynalnej, stałej i zmiennej. Kombinacja żywiołu i jakości utworzy znak zodiaku. Jest 12 znaków zodiaku i w tym umieszczamy wszystko, żadna reszta nie pozostaje, chcąc cokolwiek dokładniej opisać dokonujemy kolejnych podziałów, ale już tylko wewnątrz tego zbioru.
To podstawa, tzw. dogmat, trzeba to przyjąć na wiarę, co wcale nie jest takie trudne bo pochodzi z obserwacji przyrody. Ogień sięga wysoko, powietrze jest wszędzie, ziemia jest konkretna, możemy jej dotknąć, woda sięga głęboko. Każdy ruch musi się zacząć, przejść w fazę trwania i następnie w fazę końcową, ku zmianie. I tylko tyle. Rzeczy najprostsze bywają często najtrudniejsze, język astrologii nie jest bardzo skomplikowany, on jest bardzo prosty i właśnie na tym polega jego skomplikowanie. Nie jest to może myślenie w systemie zero-jedynkowym, ale prawie."
.
W horoskopie Mike'a Browna dominacja jakości zmiennej wynika z położenia planet w znakach jakości zmiennej: Bliźniętach, Pannie i Rybach. Planety te tworzą wyraźny półkrzyż, stąd na wykresie horoskopu tak czerwono, program astro.com oznacza tym kolorem ostre, dynamiczne aspekty opozycji (180 stopni) i kwadratu (90 stopni). Dla właściciela takiego horoskopu półkrzyż w znakach zmiennych oznacza wyzwania, mocne, ostre wyzwania, którym trzeba sprostać. Od razu trzeba zauważyć, że ów półkrzyż znajduje rozładowanie w trzech obiektach: Neptunie oraz w dwóch, które Mike Brown odkrył, Eris i Makemake, do nich prowadzą od planet półkrzyża łagodne, harmonijne aspekty, sekstyl (60 stopni) i trygon (120 stopni). Bardzo wyraźnie widać to na wykresie, aspekty harmonijne oznaczone kolorem niebieskim. Eris w 12 stopniu Barana i Makemake w 8 stopniu Lwa, znajdują wyładowanie na wierzchołku utworzonego bisekstylu w koniunkcji Merkurego z Jowiszem i Słońcem w znaku Bliźniąt.
.
Widzimy zatem jak wygląda horoskop odkrywcy, ruch ku zmianie. I astronomia i astrologia zatrzęsły się w posadach. Ruch ku zmianie dla astronomów oznaczał znane perturbacje ze zmianą definicji planety, która się jednakże dokonała, a dla astrologów zadumę nad nazwami nowych obiektów. Eris i Makemake, co nam to powie?
Nazwanie planety jest przywilejem zarezerwowanym dla odkrywcy, Mike Brown narysował nam przyszłość świata? Może raczej moment w którym jesteśmy obecnie i do jakiej zmiany to zmierza. Przypomnijmy, że tradycyjnej astrologii wystarczało znacznie mniej obiektów, tyle ile od dawna znano w Układzie Słonecznym, do Jowisza i Saturna, które można dostrzec gołym okiem. Dopiero w ostatnim czasie dokonano kolejnych odkryć, Uran, Neptun, Pluton, a dzisiaj już także Makemake i Eris.
Każdy nowy obiekt oznacza poszerzenie widzenia świata, rozwój cywilizacji. Nazwy które otrzymały od Mike'a Browna dwa ostatnie obiekty na pewno również o tym mówią. Może jeszcze dzisiaj jesteśmy zbyt oszołomieni nowością, sprawa jest ciągle zbyt świeża, ale już jutro? Eris kojarzy się z tzw. teorią chaosu, nowoczesną teorią naukową ułatwiającą rozumienie wielu zjawisk, którą można streścić w dwóch słowach, chaos zmierza do uporządkowania. Czy teoria ta stanie się obowiązująca w nauce, a może już się stała? Mit o Eris zawierał elementy twórczego niepokoju. Chaos zmierza do uporządkowania, a uporządkowanie zamienia się w chaos, chaos jest twórczy.
.
A Makemake? No tutaj Mike Brown zaskoczył wszystkich absolutnie. Obierając za patrona nowej planety bóstwo z Wyspy Wielkanocnej, której mitologia jest nieznana, postawił wiele zagadek! A może podpowiedział rozwiązania? Cywilizacja Wyspy Wielkanocnej uległa zagładzie zanim trafil tam tzw. bialy człowiek, który by ją zbadał, ciągłość kultury i tradycji została przerwana, pismo rongorongo nie może doczekać się odczytania, a o bogu Makemake tak naprawdę nic nie wiadomo. Mamy tylko same hipotezy, wiele hipotez. Ostatnie ustalenia naukowców zdają się podważać to co przyjęto tutaj wcześniej, np. w kwestii czasu zasiedlenia wyspy czy znaczenia tzw. posągów z Wyspy Wielkanocnej. Malutka wysepka jest usiana blisko 900 moai, kamiennymi popiersiami ... przodków? Tak, wszystko zdaje się wskazywać, że mieszkańcy Wyspy Wielkanocnej przede wszystkim czcili swoich przodków. Przez kilkaset lat wznosili kamienne posągi, coraz bardziej intensywnie aż do zupełnej zagłady wyspy, wycięcia wszystkich drzew, wyjałowienia gleby, walk plemiennych, głodu i kanibalizmu, itd. Patrzenie do tyłu jest zawsze symptomem końca cywilizacji.
.
Może to właśnie astrolodzy zdołają teraz odkryć zagadkę Wyspy Wielkanocnej? Bo skoro "jak na górze tak na dole", to obserwacja położenia planety Makemake w horoskopie coś nam powie o naszych ziemskich sprawach tu na dole. Z pierwszych, pewnie tendencyjnie wybranych obserwacji, może wynikać coś takiego, że planeta ta zajmuje kluczowe pozycje w horoskopach osób zajmujących się przeszłością, lub choćby interesujących się tym co było, a jest jakby nieobecna w horoskopach osób, które odrzucają takie zainteresowania. Szukaliśmy układów planet, które by opisywały run na genealogię, renesans badań historycznych, itd. Może Mike Brown dał nam prezent? Czyli od Adama i Ewy aż do dzisiaj.
.
Astronom napisał na swoim blogu, w żarobliwym tonie, że po nazwaniu Eris prawie uwierzył w astrologię. Ruch ku zmianie? Sama astrologia ma przecież dużo wspólnego z tzw. teorią chaosu, a więc może?
.
.
Objaśnienia astrologiczne:
Godzina urodzenia astronoma nie jest mi znana, ale ustawiłam horoskop tak, żeby Słońce znalazło się w 16 stopniu Bliźniąt, w punkcie podróżnika, w którym nasycenie jakością zmienną jest większe niżby to wynikało tylko ze znaku zodiaku, z uwagi na położenie w dwadzie Strzelca, który jest również znakiem jakości zmiennej. Nie jest to w żadnym wypadku tzw. rektyfikacja horoskopu, a tylko podkreślenie znaczenia jakości zmiennej w tym horoskopie. Zwykle tak bywa, że jak jakaś cecha jest bardzo wyraźna, to możemy znaleźć i kolejne "dowody astrologiczne" na jej występowanie, ale możemy się też mylić.
.
.
Choroba, której objawem są „ciężkie emocje” bywa widoczna w horoskopie jako aspekt pomiędzy Saturnem i Księżycem. Dlaczego tych dwojga pokazuje taki skutek? Nie tak trudno się domyślić, Księżyc symbolizuje emocje, a Saturn jest symbolem ciężaru. W tradycyjnej astrologii Księżyc zaczynał szereg planet, a kończył go Saturn. Szereg zaczyna się czymś najszybszym, wrażliwym, a kończy najbardziej powolnym i „tępym”. Oczywiście od tamtych czasów szereg planet powędrował dalej, ale nie ma gorszego towarzystwa dla Księżyca jak Saturn, tak się uważa. Każda inna planeta w zetknięciu z Księżycem potrafi mu pomóc, a Saturn z reguły nie pomaga. Tym bardziej warto temat „przepracować”, czyli znaleźć pozytywne oblicza takiego zestawu.
Najpierw spójrzmy w ekwiwalencje. Jakim zjawiskom przyporządkowana jest symbolika Księżyca i symbolika Saturna? Astrologia to język, którego słownik mógłby zapisany być na pasku, symbol i wiele jego ekwiwalencji, tak dużo jak pasek jest długi. W nieskończoność można prowadzić taki szereg, spróbujmy go chociaż zacząć.
Księżyc – emocje, źródło, rodzina, gospodarstwo domowe, ojczyzna, dusza,
Saturn – ciężar, kamień, starość, choroba, powaga, powolność,
Depresja to „choroba duszy”, tutaj Saturn będzie symbolem choroby, a dusza to
Księżyc. Tak często spotykana jak często spotyka się w horoskopie aspekty pomiędzy Księżycem i Saturnem, a więc niesłychanie łatwo się „załapać”. Gra rolę rodzaj aspektu, ale uważa się, że nawet łagodne harmonijne aspekty, trygon i sekstyl, potrafią delikwenta „załatwić”. Źródła podają, że na depresję cierpi aż 10% społeczeństwa, czy to ci Księżycowo-Saturnowi? Być może.
W pewnym sensie nie jest to choroba, skoro pokazuje ją wydruk horoskopu, tylko określona sylwetka psychiczna.
Czy Saturn bywa nieszkodliwy? Ależ oczywiście, że tak, to całkiem pożyteczna planeta, osobiście jestem wielbicielką Saturna, bo to najlepiej położona planeta w moim horoskopie. „I love Saturn”, mogę o sobie powiedzieć. No i Saturn jest podobno … najładniejszą planetą, to już wiedzą astronomowie. I tu jest pierwsza podpowiedź, o wiele łatwiej radzić sobie z depresją mając „ładnego” Saturna. Spójrzmy gdzie w horoskopie jest Saturn i co może nam podpowiedzieć, znajdźmy jego dobre oblicze, dziedzinę w której jest silny, jakieś korzystne aspekty, itd.
Saturn jest symbolem powolności, ciężary unosi się powoli, nie szybko. Ruch powolny nie jest zły, jest inny niż szybki. I to jest recepta podstawowa, coś w symbolice Księżyca należy wykonywać powoli. Oczywiście ta powolność musi być uzasadniona, nie można powoli łapać motyli, nie wszystko z takim układem da się zrobić. Ale można powoli np. sprzątać, ta pogardzana tak przez ogół czynność absorbuje w pewien sposób depresję. Księżyc jako symbol gospodarstwa domowego. Można też ciężko pracować w jakimś innym Księżycowym otoczeniu. Od chorej na depresję dziewczyny słyszałam, że jedyna praca jaką może wykonywać to sprzątanie, ale cóż z tego skoro trudno wytłumaczyć pracodawcy, że ona może to robić ale .. powoli. Wiele osób leczy się na depresję, a zatrudnia „kobietę do sprzątania”, szkoda tak świetnego lekarstwa, naprawdę szkoda. Praca na roli, w gospodarstwie, to typowy przykład układów Księżyc-Saturn. Nie są to prace poważane, kłopot z Saturn-Księżyc także taki, że nie daje ten układ prestiżu. „Będziesz kopał rowy jak nie będziesz się uczył”, „będziesz sprzątaczką”.
.
Księżyc jest władcą znaku Raka, a Saturn jest władcą znaku Koziorożca, w ten sposób planety te są powiązane ze znakami zodiaku. Rak jest znakiem żywiołu wody i jakości kardynalnej, i taka jest esencja Księżyca, to źródło naszych emocji, tutaj wszystko się zaczyna, to jest najgłębiej, zaczynamy zawsze od Księżyca. Koziorożec jest znakiem żywiołu ziemi i jakości kardynalnej, żywioł ziemi to materia, Saturn pozwala wnosić budowle, konstrukcje, niczego nie zbudujemy bez Saturna.Układy Saturn-Księżyc pokazują, że jesteśmy „zdołowani”, „uziemnieni”. Żywioły wody i ziemi plasują się w układzie żywiołów najniżej, nie dają skrzydeł (bo to nie powietrze) i nie dają odwagi (bo to nie ogień). Osoba z silnym układem Księżyc/Saturn także powinna trzymać się bliżej ziemi, będzie wtedy w swoim żywiole. „Powietrzni” wyjeżdżali po nauki, „ogniści” szli na wojnę, a „wodno-ziemni”, Księżycowo-Saturnowi, zostawali w domu i zajmowali się obejściem.
.
Niedawno media podały wstrząsającą informację o samobójstwie 20-letniej top-modelki Rusłany Korszunowej, ur. 2 lipca 1987 roku. Dziewczyna miała Księżyc w Pannie i mogła mieć taką kwadraturę, a jej Saturn w Strzelcu był niestety słaby. Depresję miała zresztą zdiagnozowaną, brała silne antydepresanty. Ognisto-powietrzna atmosfera Nowego Jorku to zdecydowanie nie był jej żywioł. Odszukano ją w dalekim Kazachstanie i wykreowano na jej zgubę, oto przykład czego Księżycowo-Saturnowym robić nie należy.
Generalnie jednak kobiety lepiej znoszą depresyjny układ, bardziej to współbrzmi z ich rolą społeczną, u partnerów znajdują często opiekę. Mężczyźni radzą sobie z takimi układami znacznie gorzej, także z uwagi na problemy partnerskie, trudniej im znaleźć partnerkę.
.
Zawsze jednak warto z układem Księżyc-Saturn coś pokombinować, żeby kamienie (Saturn) nie zasypały źródła (Księżyc), wykorzystać je do obudowy źródła, itd. Wiadomo że woda z kamieniem nie wygra, ale może współpracować, dojść do porozumienia żeby kamień był pożyteczny i czuł się pożyteczny, nie niszczył, tylko budował.
Jasne? Ruch kardynalny w żywiole wody i ziemi, tak działają Księżyc i Saturn, oba mają „inicjatywę”, jest opozycja. Zmusić żeby nie rywalizowały ze sobą, tylko razem rozpoczęły jakąś pracę, dla wspólnego dobra. A możliwości jej wiele.
„Niskie strefy stanów niskich”, wodno-ziemna symbolika może być bardzo atrakcyjna, historia, genealogia, krajoznawstwo, przyroda, na przykład. Jest wiele pozytywnych realizacji układów pomiędzy Księżycem i Saturnem, np. dom na wsi. Tak naprawdę jest to nie tyle poważna choroba duszy, co inna sylwetka psychiczna, inny sposób na życie. Przecież pokazuje ją horoskop, układ którego zmienić się nie da, jeżeli z nim się urodziliśmy.
.
.
W powieści Mary Shelley zatytułowanej "Frankenstein" główny bohater tak właśnie się nazywa. Frankenstein zrobił zawrotną karierę filmową w kinie amerykańskim i brytyjskim. Pierwowzór powieściowy jest raczej dobrze znany, gorzej wygląda sprawa znajomości genezy samego utworu nastoletniej wówczas Mary. A dla nas jest to sprawa bardzo ciekawa, bo ślad prowadzi do ... Ząbkowic Śląskich, miasta pomiędzy Wrocławiem i Kłodzkiem.
.
Frankenstein to niemiecka nazwa miasta, w którym na początku XVII wieku wydarzyły się niesamowite historie, znane w owym czasie w całej Europie, miasto okryło się złą sławą. Historia ta związana jest z aferą miejscowych grabarzy, którzy poprzez swoje niecne praktyki wywołali w mieście straszliwą zarazę. Zaraza pochłonęła wiele istnień ludzkich, 1/3 mieszkańców miasta, a winowajcy stanęli przed sądem, odbył się proces, na którym zapadły surowe wyroki, kilkanaście osób skazano.
Jako że elementem niecnych praktyk grabarzy było preparowanie ludzkich zwłok, a miasto w którym afera miała miejsce i odbył się proces nazywało się Frankenstein, tak samo jak bohater Mary Shelley, ta koincydencja budzi zainteresowanie.
.
.
Mary Shelley napisała swoją powieść w Genewie w 1816 roku, a pomysł powstał w wyniku sennego koszmaru. Czy wydarzenia sprzed 200 lat w odległym od Genewy mieście mogły być źródłem jej pomysłu?
Nie można tego wykluczyć. Wydarzenia z drugiej połowy czerwca 1816 roku w Genewie są dość dobrze znane. Mary wraz z przyszłym mężem była wówczas gościem Lorda Byrona, który wynajął willę nad Jeziorem Genewskim, wśród gości był również dr. John William Polidori, przyszły autor "Wampira". Nie ma wątpliwości, że to właśnie w ciągu tych kilku dni w Genewie narodziły się dwie genialne powieści grozy. Można powiedzieć, żeby były to bardzo ważne, a może nawet przełomowe dni dla tego gatunku literatury.
.
Co takiego pokaże horoskop? Musimy przede wszystkim wybrać datę, co nie będzie wcale takie proste. Źródła podają, że powieść zaczęła powstawać 22 czerwca 1816 roku, Mary napisała tego dnia jeden rozdział.
.

.
.
Ale "wydarzenie" zaczęło się kilka dni wcześniej, w nocy 16 czerwca 1816 roku. Tej nocy była wielka burza i literackie towarzystwo umilało sobie czas opowieściami o duchach i innych niesamowitościach. Skutkiem był nocny koszmar Mary, w którym zarysowała się fabuła powieści.
.
.
Spójrzmy co pokazuje horoskop.
Widzimy przede wszystkim półkrzyż, a więc ostrą dynamiczną konfigurację, z koniunkcją Pluton/Lilith na wierzchołku. Już samo to wystarczy żeby się przestraszyć, oba obiekty symbolizują coś "poza nami", z czym właśnie się zetknęliśmy.
Ramiona półkrzyża tworzą Neptun i Słońce/Wenus. Zarówno Wenus jak i Neptun to planety symbolizujące sztukę, artyzm, a więc także literaturę. Jeżeli za datę narodzin uznać dzień 22 -ego czerwca, to Słońce dociera wówczas do znaku Raka. Chyba nie po raz pierwszy odkrywamy w tym miejscu "punkt literacki", kardynalny punkt Raka, esencja żywiołu wody, czyli emocji.
.
W horoskopie widzimy Wielki Trygon wodno-powietrzny, Słońce w Raku (Wenus w Bliźniętach), Jowisz w Skorpionie i Saturn w Wodniku. Mogła narodzić się jakaś "sławna struktura". Jowisz i Pluton w recepcji wzajemnej, Pluton w Rybach, Jowisz w Skorpionie.
Koniunkcja Lilith-Pluton jest tutaj podstawowym kluczem, sztuka, która straszy, budzi lęk, wyzwala ten rodzaj emocji.
Merkury, Wenus i Księżyc są zespolone w taki sposób, że Merkury jest w znaku Księżyca, Księżyc w znaku Wenus, a Wenus w znaku Merkurego, te emocje są ładnie opisywane. Jest też wyraźny kwadrat Księżyc-Saturn, symbol ciężkich, niemiłych emocji. Księżyc w sekstylu do Pluton/Lilith, strach jest łatwo odbierany.
Lubimy się bać, wszystko jest przecież "na niby", w horoskopie można dojrzeć Latawca z Neptunem na przedzie, bajka taka. Tak naprawdę półkrzyż jest na grzbiecie Latawca, szkody nam nie przyniesie, to co tak straszy "poza nami".
.
.
A Ząbkowice Śląskie? Frankenstein? Musimy do tego wrócić, historia jest tego warta. Powieść grozy narodziła się w Genewie, ale ślady prowadzą do Ząbkowic. Miasto powstało w XIII wieku i od razu otrzymało taką nazwą - Frankenstein. Nazwę którą pięć wieków później Mary Shelley ochrzciła swoją książkę, powieść grozy. Frankensteinem jest zarówno doktor, jak i potwór, złożone z martwych szczątków monstrum.
Miasto Frankenstein nazywa się w ten sposób, ponieważ lokowano je w połowie drogi pomiędzy dwiema wcześniejszymi nieudanymi lokacjami, miastem Frankenberg i miastem Löwenstein. Nowo powstałe miasto przejęło w nazwie po jednym członie ze swoich poprzedników i żyje nam szczęśliwie do dzisiaj.
.
.
Objaśnienia nieastrologiczne:
Temat będzie kontynuowany. Zwrócono mi uwagę, że blog ma być pamiętnikiem osobistym, a nie gazetą typu "dookoła świata". Miasto Frankenstein jest mi bliskie, spędziłam tam w dzieciństwie kilka lat życia, także w Genewie byłam kilka tygodni. Mam zatem osobiste predyspozycje aby o Frankensteinie dalej pisać.
.
.
Poetka, laureatka Nagrody Nobla, Polka mieszkająca w Krakowie, Wisława Szymborska urodzona 2 lipca 1923 roku w Kórniku kończy właśnie 85 lat. Godziny urodzenia nie znam, wstukam tak żeby Księżyc był w Rybach i żeby Merkury był maksymalnie dowartościowany.
Nie wiem czy ktoś to kiedyś badał, ale moim zdaniem poeta powinien być Rakiem. Ten wodny znak najbardziej się do poezji nadaje, pisać tak, żeby to wydobywało co człowiek ma w głębi i głęboko zapadało w czytelnika. Rak i Księżyc. Księżyc również najlepiej żeby był Księżycem wodnym, dlatego Księżyc w Rybach do Szymborskiej pasuje.
I Neptun, dla poety obowiązkowo silny Neptun, żeby poezja nie była podwórkowa, tylko światowa, a nawet "wszechświatowa".
Wygląda na to, że Szymborska posiada ten obowiązkowy poetycki zestaw, Słońce w Raku, Księżyc w Rybach, Neptun w Lwie. Tworzą one trójstronne powiązanie na zasadach wzajemności, Słońce w znaku Księżyca, Księżyc w znaku Neptuna i Neptun w znaku Słońca, co działa tak silnie jak koniunkcja, trójkoniunkcja.
.
.

.
.
Zwróćmy uwagę na Wielki Trygon w tym horoskopie, Słońce i Pluton w Raku, Księżyc i Uran w Rybach, Jowisz w Skorpionie. W październiku 1996 roku tranzyt Jowisza w znaku Koziorożca dopełnił Wielki Trygon do Latawca, najbardziej pożądanej konfiguracji w każdym horoskopie i Szymborska poleciała do Szwecji po Nobla.
Wielki Trygon wodny jest określany jako "twórczy", w przeciwieństwie do trygonów ognistych, powietrznych i ziemskich, które mają inne zadania. Twórczy, ponieważ angażuje tak sprzyjące twórcom znaki zodiaku jak Rak i Ryby.
.
Nie zapominajmy również o Merkurym, żeby Słońce poety mogło zajaśnieć, ważne jest co mu Merkury doniesie. U Szymborskiej mamy ścisłą koniunkcję Merkurego z Wenus w znaku Bliźniąt, ale koniunkcji ze Słońcem nie ma. Wiemy jednak, że ta komunikacja istnieje i to na bardzo wysokim poziomie. Jest mały aspekt 20 stopni, pomiędzy Merkury/Wenus i Słońce/Pluton, czyli półnonagon. Ale widać coś jeszcze, ujawniają to osie. Ustawiliśmy obie koniunkcje paralelnie wokół osi, Leon Zawadzki nazywa taki układ paralelą zodiakalną i przekonuje, że działa bardzo silnie, jak koniunkcja. Jest to paralela wokół kardynalnego punktu Raka, nawet jak godzina urodzenia jest inna, to ta paralelność zadziała (0 Raka).
.
Możemy teraz podjąć próbę odczytania "mechanizmu twórczego" poetki. Wielki trygon i owszem, jest też inna bardzo harmonijna konfiguracja: Merkury/Wenus w trygonie do Saturna, z Neptunem na wierzchołku bisekstylu. Zwróćmy również uwagę na kwadratury (na czerwono), jakie tworzą Saturn z koniunkcją Słońce/Pluton i Uran z koniunkcją Wenus/Merkury. To one napędzają te harmonijne konfiguracje, tworząc wyzwania. Na artystyczny sukces poetki pracuje cały horoskop, nawet Mars jest tutaj podłączony, w koniunkcji do Słońca i Plutona zasila stellum w Raku.
.
Jest jeszcze więcej, wybitna"wodność" tego horoskopu, to nie tylko wielki trygon wodny i stellum w Raku, ale także nacisk na punkt kardynalny 0 Raka. Bez względu na godzinę urodzenia ten nacisk jest widoczny także w innych konfiguracjach, Żywioł wody jest bardzo ważny dla poety, ponieważ symbolizuje emocje, wydobywanie i odkrywanie emocji. Ale równie ważna jest praca jego umysłu, on te emocje musi przecież nazwać i opisać.
Jak żywioł wody współpracuje z tzw. planetami intelektu, albo raczej jak te planety współpracują z żywiołem wody?
Planety intelektu to Merkury, sprawny "donosiciel", Saturn, który daje umiejętność tworzenia konstrukcji i Uran, dostarczyciel pomysłów. Saturn w horoskopie Szymborskiej znajduje się w punkcie wzmocnienia żywiołu wody, poprzez aspekt biseptylu do kardynalnego punktu Raka. Zwrócił na to uwagę Wojciech Jóźwiak, twórca koncepcji punktów, które na zasadzie małego aspektu do punktów kardynalnych wzmacniają działanie określonego żywiołu. Znając twórczość Szymborskiej nie mamy wątpliwości jak wielka w tym rola Saturna, Saturn w rejonie 13 stopnia Wagi jest nie tylko powietrzny, ale także mocno wodny. I to samo z Uranem, w znaku Ryb, jest on wodny oczywiście, ale poprzez posadowienie w rejonie 18 stopnia Ryb jest on wodny do kwadratu!!! Bo tutaj właśnie jest posadowiony kolejny punkt w aspekcie biseptylu do kardynalnego punktu Raka.
W horoskopie Szymborskiej jest trójkątna 7-emkowa konfiguracja.
.
I w ten oto sposób odkryliśmy właśnie główny mechanizm twórczy poetki, dotarliśmy do tajemnicy jej umysłu. Na najgłębszym poziomie sposobu funkcjonowania planet intelektu będzie to powiązanie 7-emkami z kardynalnym punktem Raka, gdzie już na innej zasadzie ląduje "bomba" Merkury/Wenus i Słońce/Pluton.
Za byle horoskop Nobla nie dają, trzeba mieć "to coś". Szymborska posiada absolutnie niezwykłą umiejętność dostrzegania i nazywania emocji, sięgania do głębi i na tym najgłębszym poziomie budowania od razu konstrukcji wiersza.
Czapki z głów.
.
Objaśnienia (nie tylko) astrologiczne.
Nawet jeżeli godzina urodzenia poetki jest nietrafiona, to pozwoliło nam to wydobyć na powierzchnię kardynalny punkt Raka, najważniejszy w tym horoskopie. Czy imię Wisława jest od Wisły? Bo chyba trudno byłoby sobie wyobrazić bardziej "wodne" imię dla poety. I bardziej pasujące do znaku Raka.
Aspekty z podziału koła przez 7 (360: 7), tzw. 7-emki, to kolejne tzw. małe aspekty w horoskopie, po często już wspominanych w tekstach bloga 5-tkach i 9-tkach.
.
.
.
1. Boski Szymon.
2. Brazylia, Brazylia.
3. Mecz Polska - Niemcy.
4. Bliźnięta, punkt podróżnika.
5. Woda, ziemia, powietrze i ...ogień.
6. Kraków w kosmosie.
7. Sejm grodzieński.
8. IPN.
9. Katastrofa na morzu.
10. Najseksowniejsza kobieta, najseksowniejszy mężczyzna świata.
11. Hiszpania - Niemcy. ME 2008.
12. Katastrofa tunguska - zagadka wieku.
Mija dokładnie 100 lat od wydarzenia, które miało miejsce 30 czerwca 1908 roku w syberyjskiej tajdze i przeszło do historii pod nazwą katastrofy tunguskiej. Miejsce na tyle oddalone od centrów cywilizacji, że ludzkość do tej pory nie znalazła przekonywującego wytłumaczenia co się stało i jaka była tego przyczyna. Dopiero 19 lat po wydarzeniu dotarła na miejsce pierwsza naukowa ekspedycja! W ostatnich latach zainteresowanie miejscem katastrofy rośnie, kolejne badania i kolejne hipotezy. W 100 lat po wciąż nie wiemy co i dlaczego się stało. Meteoryt? Kometa? Statek kosmiczny? A może zwykły wybuch bagiennego gazu? Coraz więcej osób skłania się ku próbom wyjaśnienia katastrofy jako zjawiska geofizycznego, nie z zewnątrz, lecz z wnętrza Ziemi.
Olbrzymia jasność, potężny wybuch, jeszcze długi czas po katastrofie "białe noce" aż w Europie. Powalone drzewa na wielkiej przestrzeni, ofiary wśród zwierząt i brak ofiar wśród ludzi, teren był bezludny. Legenda XX wieku.
.
Co powie horoskop?
.

.
.
Horoskop na pewno opisze nam legendę i wielką zagadkę wieku, która bezustannie zapładnia ludzkie umysły i każe snuć hipotezy, dziesiątki, setki, tysiące hipotez. Każdy kto wgryzie się w temat ma swoją jedynie słuszną wersję, co i dlaczego się stało. Półkrzyż w znakach kardynalnych i stellum w Raku.
.
"Kardynalność" horoskopu jest jego dominującą cechą, kardynalność oznacza początek ruchu, inicjatywę. W tym przypadku pokazuje zaczynanie wciąż od nowa, z nowymi hipotezami, brak stałości i zmierzania do konkluzji, niedobór jakości stałej i zmiennej. Możemy zatem powiedzieć, że katastrofa tunguska będzie zapładniać ludzkie umysły w nieskończoność i nigdy nie zostanie rozwiązana do końca, wciąż będą się rodzić nowe hipotezy i pomysły.
.
A stellum w znaku Raka może pokazywać, że temat zawsze będzie popularny i "demokratyczny", każdy będzie się czuł upoważniony do zabrania tutaj głosu. Podobno na apel polskiej telewizji, która kiedyś realizowała program o katastrofie tunguskiej, nadesłano ponad 6 tysięcy listów z własnymi pomysłami na rozwiązanie zagadki!
.
Spróbujmy i my skorzystać z prawa głosu i spojrzeć na temat "astrologicznie".
.
Stellum w Raku w opozycji do Urana w Koziorożcu, na wierzchołku półkrzyża Saturn. A na Ascendencie tego horoskopu Lilith (w znaku Lwa). Co nam to powie? Z zewnątrz czy z wnętrza Ziemi, spróbujmy w tej kwestii zawyrokować "astrologicznie".
Ten zestaw mówi nam jednoznacznie o zjawisku pochodzącym z wnętrza Ziemi, nie ma tutaj żadnych wątpliwości (ta pewność siebie to ilustracja kardynalności horoskopu!).
Jedynym obiektem na osi horoskopu jest Lilith, nie jest planetą, ale w horoskopach zawsze ją rozpatrujemy jako coś "schowanego głęboko". We wnętrzu Ziemi? Ognisty i stały znak Lwa, w którym na Ascendencie pojawia się Lilith, jest dobrym wyobrażeniem ... wulkanów.
Także Uran w znaku Koziorożca, kardynalny znak żywiołu ziemi, mówi nam o jakiejś erupcji (Uran) o ziemskim charakterze, wytłumaczalnej na gruncie geofizyki, tektoniki. A Uran zajmuje w tym horoskopie arcyważną pozycję, to on równoważy stellum w Raku.
.
No i właśnie stellum w Raku, jest ono tutaj bardzo silne, tuż po nowiu (w stellum jest Słońce i Księżyc), wzmocnione Węzłem Księżycowym, a więc tuż po zaćmieniu! W stellum, czyli zgromadzeniu planet jest ponadto Merkury, Wenus, Mars i Neptun.
Znak Raka jest kombinacją żywiołu wody i jakości kardynalnej. Wodę, żywioł wody, również rozpatrujemy jako "sięga głęboko", z wszystkich żywiołów woda sięga najgłębiej, taka jest jej symbolika. Gdyby katastrofa tunguska miała przyczyny pozaziemskie (kometa, meteoryt), to stellum byłoby raczej w jakimś powietrznym znaku zodiaku. Czyli znak Raka to kolejny dowód na ziemski charakter zjawiska, z wnętrza Ziemi. Sam Pluton w Bliźniętach (żywioł powietrza) to za mało żeby mówić tutaj o wycieczce komety lub meteorytu. Należy raczej pokombinować z historią tworzenia się Ziemi, której ślady pozostały w jej wnętrzu.
.
Jedna z najciekawszych hipotez twierdzi, że obszar centralnej Syberii gdzie wydarzyła się katastrofa jest kraterem potężnego wulkanu, aktywność sejsmiczna tego obszaru należała w przeszłości do największych i zjawisko katastrofy tunguskiej może być reminiscencją przeszłości Ziemi.
.
.
poniedziałek, 22 marca 2010
Licznik odwiedzin: 33920
| « marzec » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | 07 |
| 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 |
| 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 |
| 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 |
| 29 | 30 | 31 | ||||

Po 8 latach nauki astrologii można zacząć robić analizy, tak mi mówiono. Nie powiedziano, że po przekroczeniu tego progu nie można będzie ich nie robić... a więc nie mam wyboru. Lwi
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: