Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 269 787 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Portugalia i Joanna

środa, 04 stycznia 2017 11:02

 

Temat Sylwestrowego wyjazdu posłów "Nowoczesnej", Ryszarda P. i Joanny S., pokochały wielką miłością media, początek roku i jest o czym pisać. Piękny noworoczny prezent dla dziennikarzy, taka informacja sprzedaje się znakomicie. To ja też. Ale krótko.

Zdjęcia obojga przyłapanych na pokładzie samolotu do Portugalii nie pozostawiają wątpliwości, że romans kwitnie i jest to romans wielki. Horoskopy już na pierwszy rzut oka mówią natomiast "kto i co". Osoby są publiczne, kierownictwo najważniejszej partii opozycyjnej, czyli mimo, że temat jest intymny, to chyba można o tym napisać. Zatem piszę. Wszystkiemu "winna" Joanna S., to ona ma taki horoskop, porywający, mocny. Najpierw rozkochała w sobie wyborców, uzyskała naprawdę dobry wynik wyborczy, a teraz "złapała" szefa swojej partii. Na dodatek okazuje się, że Joanna S. jest rozwódką, czyli mogła, chociaż nie jest moralnie obojętne, że spędziła Sylwestra z żonatym mężczyzną. Czy on żonie powiedział, że ma sejmowy dyżur??

.

Bardzo romantyczna historia, Mars w Rybach nam się spisał. Ryby to symbol Portugalii, Mars mężczyzna, energia seksualna, itp. W głupiej sytuacji okupacji sali sejmowej przez opozycję taka afera działa jak wentyl, kieruje uwagę w inną stronę i bardzo dobrze, bo co innego można zrobić.

.

Jeszcze słowo o horoskopie Joanny S. Na czym polega to "porywanie" i "moc". Otóż posłanka "Nowoczesnej" ma w swoim horoskopie Latawca, na czole tej figury bisekstyl z Wenus w Skorpionie w recepcji wzajemnej z Plutonem w Wadze, czyli "zła kobieta, która niszczy związki", ale to tylko jeden możliwy odczyt, akurat taki po faktach. Ogólnie to jednak ogromny urok osobisty (Wenus potężna), na który łatwo kogoś złapać, męża, wyborców, itp. 

Ryszard P. miał tylko Marsa w kwadraturze do tej Wenus (Lew-Skorpion), a już nie przeszedł obok niej obojętnie, napięcie (kwadratura Wenus-Mars) było zbyt duże i dał się porwać. Tutaj nie ma wątpliwości kto kogo porwał.

Joanna S. ma nie tylko Wenus w takiej ciekawej pozycji (na czole Latawca), ale w składzie Latawca (czy też bisekstylu, który jest częścią Latawca) są jeszcze Ceres w Koziorożcu w recepcji wzajemnej z Saturnem w Pannie. Ten składnik konfiguracji pomaga stworzyć strukturę, sieć, złapać skutecznie, "uziemnić". Oraz uwaga - Saturn w Pannie w recepcji wzajemnej z Ceres w Koziorożcu. Struktura, sieć, jest naprawdę super mocna. Oraz Merkury w Pannie, czyli bardzo silny. Bardzo ładna konfiguracja, dająca ogromną moc, urok, czar, siłę przyciągania i skuteczność.

Może Joanna S. mogłaby zostać szefem "Nowoczesnej"? W końcu jej wyczyn "rozładował" w pewnym sensie bardzo trudną polityczną sytuację, czyli radzi sobie w nawet najtrudniejszych sprawach, ma "moc".

.

.

.



komentarze (0) | dodaj komentarz

Brat Albert

środa, 28 grudnia 2016 19:10

 

Data 25 grudnia 2016 r. inauguruje Rok Świętego Alberta, który zmarł równo 100 lat wcześniej. Urodził się natomiast 20 sierpnia 1845 r. w Igołomii pod Krakowem, jego ojciec był tam urzędnikiem celnym. Barwny bardzo życiorys, w którym było malarstwo, także miejsce na udział w powstaniu styczniowym, ale tak naprawdę kariera, która zapewniła mu sławę rozpoczęła się dopiero w 1888 r., w którym wstąpił do zakonu. Z czasem założył własne zgrupowanie zakonne i zajmował się opieką nad biednymi, prowadził przytułki dla bezdomnych, z którymi sam mieszkał. Prawdziwe nazwisko to Adam Chmielowski. Brat naszego Boga, jak nazwał go Karol Wojtyła Jan Paweł II, dzięki naszemu Papieżowi Brat Albert jest też Świętym.

Co mówi data urodzenia?

20 sierpnia 1845 r., daje Słońce w Lwie, w składzie zgrabnego Latawca, w którym to Słońce "na ogonie", a na czole Latawca - koniunkcja Marsa, Ceres i Neptuna, po bokach zaś Centrum Galaktyki i Pluton. Latawiec jest więc ognisty (aktywność), ale leci w kierunku powietrznego Wodnika (idea). Wszystkie obiekty w Latawcu, z wyjątkiem Słońca, są w ruchu wstecznym, w retrogradacji, to ciekawa bardzo sprawa, jakby taki bardzo wolno lecący Latawiec, te retrogradacje ciągną go do tyłu, ale to Latawiec, zatem leci, Słońce na ogonie Latawca to sprawia, piękne. Bardziej niż leci, pcha do przodu, kto, Brat Albert, kogo, bezdomnych i biednych. Z czyją pomocą? Oczywiście Boską (Centrum Galaktyki, które też jest w ruchu wstecznym). Ach ta planetarna symbolika!

.

21 sierpnia urodził się .. Jezus Chrystus. Właśnie na jednym z portali astrologicznych ukazał się bardzo ciekawy artykuł "świąteczny" astrologa Roberta Antoniaka i tam zamieszczono hipotetyczny horoskop Jezusa Chrystusa, zwróciłam uwagę na to Słońce. Koniunkcja Słońc to dużo. Ale w szczegółach horoskop Brata Alberta jest całkiem różny, podczas gdy Jezus Chrystus ma dużo żywiołu wody w horoskopie, to Brat Albert nie ma jej wcale. Dziwne trochę na pierwszy rzut oka, prawda? Dla kogoś kto opiekuje się bezdomnymi i biednymi może się wydawać dziwne, brak żywiołu wody, to brak odczuwania drugiego człowieka przecież. Ale... z dużą ilością wody Brat Albert by nad tymi bezdomnymi płakał i cierpiał za nich, a on tymczasem bardzo praktycznie i konkretnie im pomagał. 

.

Wsteczny Latawiec i brak żywiołu wody oraz koniunkcja Słońc z Jezusem Chrystusem, to najbardziej charakterystyczne rysy horoskopu Brata Alberta, Brata naszego Boga.

.

.



komentarze (0) | dodaj komentarz

Noc w Sejmie

sobota, 17 grudnia 2016 11:17

 

Ciekawa astrologiczna "pogoda", Uran wciąż jeszcze "działa". Uran to symbolicznie m.in. rewolucja, opozycja, nagłość, jest "wyrywny", pozwala sobie na niekonwencjonalne zachowania, nie jest grzeczny. A to Uran w recepcji wzajemnej z Marsem, jeszcze tylko przez kilka dni, dopóki Mars będzie w Wodniku, a jest już w przedostatnim stopniu tego znaku. W poniedziałek Mars przejdzie do znaku Ryb i wszystko rozejdzie się po kościach, tak wynika. Nie będzie recepcji wzajemnej Marsa z Uranem, która obie te planety wzmacnia i Uran nie będzie ostatnim dyspozytorem horoskopu, co wynikało z tej recepcji.

No cóż, opozycja najwyraźniej dobrą dla siebie pogodę przespała i obudziła się dopiero pod jej koniec. Ta dobra pogoda (dla opozycji) to recepcja Marsa z Uranem i Uran ostatnim dyspozytorem horoskopu. Dlaczego była tak "grzeczna"? Ciekawe pytanie, przecież była opozycją. Za późno się zorientowała, że czas działa na jej niekorzyść, hasła "byliśmy już grzeczni" były, ale nie było nic więcej, a teraz został tylko ten weekend... No ale teraz dopiero pojawił się problem dostępu mediów do parlamentarzystów, wcześniej tego problemu nie było i to on ostatecznie zaognił sytuację.

.

Następna odsłona Mars i Urana już wkrótce, w lutym 2017, kiedy Mars wejdzie do Barana i spotka się tam z Uranem, w dekoracji zaćmienia Słońca. Ciekawe będzie to, że koniunkcja Marsa z Uranem zbiega się dokładnie w czasie z koniunkcją Słońca i Księżyca (Nów, zaćmienie). A horoskop na datę zaćmienia nie pokazuje jakości stałej w horoskopie (tylko Ceres), sama jakość kardynalna (inicjatywa) i zmienna (zmienność), co by nie myśleć, coś się zmieni (tylko dziedzina nie jest znana). Z astrologicznej "pogody" wynika, że powinno się zmienić, chociaż nie zapominajmy, że przecież wkrótce zmieni się pora roku... wcześniej wiosna?

.

A wracając do wydarzeń bieżących i ich astrologicznej interpretacji, to zwróciłabym jeszcze uwagę na Marsa ostatniego według stopnia. To kolejny wskaźnik jego ważności, a że jest w recepcji wzajemnej z Uranem, to i Uran jest w pewnym sensie ostatni. Mamy więc recepcję Mars/Uran, mamy Urana jako ostatniego dyspozytora horoskopu i mamy Marsa jako ostatniego w szeregu według stopnia. Ta ostatnia sytuacja, to kwestia kilku ostatnich dni, zależy jak liczyć (które obiekty).  Każde "wzmocnienie" mówi o czym innym, zwłaszcza mechanizm pokazuje inny, ale kumulacja tych wzmocnień to jakby wartość dodana (że Mars jest mocniejszy i Uran). Pozycja planety ostatniej w szeregu według stopnia jest bardzo łatwa do obserwacji, a oznacza pewien "bezwład zodiaku", że jakieś sprawy następują naturalnie, nie można ich zahamować, itd., rytm świata, rytm zodiaku. Może stąd to "przebudzenie" opozycji dopiero kiedy Mars znalazł się ostatni, nienawykła do bycia opozycją, długo przedtem przecież rządziła, była "grzeczna", aż się zebrało i wpadła w tę koleinę, naturalnie, sama z siebie.

.

Patrząc na wydarzenia nie sposób nie zauważyć, że Merkury (symbol mediów) idzie coraz wolniej, czyli kumuluje siłę i już za chwilę się zatrzyma (jutro wieczorem), a potem będzie się cofał. Wszyscy się spodziewają, że bezsensowne ograniczenia dla dziennikarzy w parlamencie nie wejdą w życie, były (są) tak bez sensu, że inaczej być nie mogło. Aż kusi napisać, że musiała być zadyma, bo był Mars/Uran, a więc musiał być i pretekst, bezsensowny projekt (nowych regulacji), żeby było przeciw czemu protestować. Przy takich konstatacjach wraca nieuchronnie myśl, że działamy w jakimś ustalonym rytmie i pytanie czy "działamy", czy "coś działa". Ale spokojnie, sama obserwacja takich rytmów jest ciekawa, niekoniecznie z wyprzedzeniem, także obserwacja wstecz. Przyszłość zawsze może nas zaskoczyć, ale potem zrozumiemy to po czasie.

W poniedziałek w godzinach przedpołudniowych Mars wkracza do znaku Ryb, Neptun zajmuje pozycję ostatniego dyspozytora horoskopu, co to zmieni? Możliwe są tak różne Neptunowe realizacje, że trudno "wróżyć", ale już jutro się okaże.

.

.

.



komentarze (0) | dodaj komentarz

Rosja

czwartek, 15 grudnia 2016 11:52

 

Rosja górą, zwłaszcza młodzi ludzie ze zdumieniem przecierają oczy. Jak to tak, Rosja, która miała się już rozpaść triumfuje? Putin człowiekiem roku miesięcznika Forbes, nie po raz pierwszy, a teraz Syria, Aleppo oraz nie tak dawno przecież nowy amerykański prezydent (i jego otoczenie), czy coś poszło nie tak? Astrologia nie ma doskonałych narzędzi, ale zawsze coś podpowie. Rosja to Wodnik, a więc Uran, władca znaku Wodnika. A co teraz z Uranem dzieje się na niebie?

Już od dawna dzieje się dużo, Uran jest bardzo wzmocniony. Przebywanie w znaku Barana daje mu recepcję wzajemną z Plutonem w znaku Koziorożca, a że obie planety poruszają się wolno, to trwa to długo. Czyli ta potęga Rosji to już od pewnego czasu (Putin). Polakom może jest trudno przyznać, ale inną pozycję ma kraj, w którym naród popiera swoje władze, a Rosja ma taką sytuację i na dodatek doskonale zdaje sobie sprawę z tego mechanizmu w swojej zewnętrznej polityce (stara zasada "dziel i rządź), której Polska jest między innymi ofiarą. Obecnie Uran na początku 3-ciej dekady znaku Barana, Pluton w 2-giej połowie Koziorożca. Od kilku tygodni mamy również recepcję wzajemną Urana w Baranie i Marsa w Wodniku, czyli nawet taka bardziej bezpośrednia i dobrze widoczna recepcja, wzmocnienie Urana bardzo duże. Poza tym mamy jeszcze Urana jako ostatniego dyspozytora horoskopu (ta ostatnia recepcja daje taki układ), stąd wrażenie, że to Rosja rozkłada karty i rządzi jest bardzo duże.

Co jeszcze?

Jeszcze Eris, Uran dotarł w znaku Barana do rejonu w którym przebywa Eris, ta ostatnia porusza się bardzo wolno i Uran z czasem ją przeskoczy, ale teraz, już od pewnego czasu idą łeb w łeb niejako. A Eris? Z Eris mamy "kłopoty" z interpretacją, bo planeta jest nowa, raczej możemy obserwować po objawach. Czy Urana wzmacnia (??). Ale to już chyba inny temat, obserwujmy (może Eris jako władczyni Wagi to Chiny i w tym kierunku powinna pójść interpretacja). Astrologia nie pokazuje niczego jednoznacznie, kontakt może być także wojną, ale ktoś "mądry" zdając sobie z tego sprawę do wojny nie dopuszcza, zamienia ją na "żywy kontakt", itd. Klasycznie i mitologicznie Eris to chaos, twórczy chaos.

.

Eris jest obecnie w 23 stopniu Barana, Uran dotarł latem do 25 stopnia i teraz się cofa, dojdzie do końca roku do 21 stopnia i potem poszybuje do przodu, czyli patrzmy co będzie się działo, kiedy się zetkną bezpośrednio, czyli wczesną wiosną. Eris i jej kontakt z Uranem jest jednak niewiadomą. A poprzedni kontakt? W czerwcu 2016 r., o ile dobrze w te "rachunki" patrzę. Co w tym czasie działo się w Rosji? Po tym można wnioskować jak Eris działa na Urana, w tym momencie kontakt był ścisły, kolejny taki niebawem.

Ostatnie triumfy Rosji to jednak Mars recepcja wzajemna Uran, bez dwóch zdań i Uran jako ostatni dyspozytor horoskopu (co jest związane z tą recepcją). Przejście Marsa do znaku Ryb, już wkrótce (19 grudnia), znacznie osłabi ten układ, czyli nie ma się czego obawiać, że mamy bardzo silnego sąsiada, a dyskretnie obserwować Eris.

___

.


Tagi: Rosja

komentarze (0) | dodaj komentarz

13 grudnia 2016 r. strajk?

niedziela, 04 grudnia 2016 22:46

 

Dużą nośnością cieszy się idea strajku 13 grudnia, coraz więcej mówi się na ten temat, sytuacja staje się powoli groźna. Ostatnie posunięcia władz powodowane brakiem finansów państwa wynikających z rozbudowywanego ponad rozsądną miarę systemu socjalnego budzą coraz większą złość, zwłaszcza tych którzy pod parasol socjalny nie chcą się chować, ale tych, którzy już się schowali także. Demonstracyjne pogardzanie PRL-em może nie podobać się starszym, w końcu to było ich życie, a brak spełnienia obietnicy podwyższenia kwoty wolnej od podatku ma prawo nie spodobać się młodszym, z wiekiem emerytalnym również się nie udało (wprowadzane zasady pogarszają raczej sytuację). A co jeszcze do 13 grudnia władza zrobi nie tak? Trudno będzie nic "nie tak" nie zrobić, kiedy kasa robi się pusta.

Czy horoskop na datę 13 grudnia 2016 r. wygląda groźnie? 

Jest się czego obawiać?

Ogólnie można powiedzieć, że kilka "opisów" w horoskopie budzi pewien niepokój. Po kolei. 

To, że mamy groźną recepcję wzajemną Marsa i Urana trwa już od pewnego czasu, a ponieważ Uran od dawna jest już w recepcji wzajemnej z Plutonem, to czasy do spokojnych nie należą, niestety, wypadkowo się zrobiło i gwałtownie. Ale w miarę zbliżania się daty 13 grudnia recepcja wzajemna Mars-Uran zaczyna grać pierwsze skrzypce, horoskop powoli kształtuje się tak, że Mars/Uran temu przewodzi, Uran wychodzi na prowadzenie. Wyraźnie od 8 grudnia Uran zaczyna rządzić, staje się tzw. ostatnim dyspozytorem horoskopu już w momencie wejścia Księżyca do znaku Barana. A Księżyc to lud. 13 grudnia po południu mamy Księżyc w punkcie aktywnym w Bliźniętach i to jest już mega-trudna sytuacja. Taki Księżyc=lud w punkcie aktywnej zmiany brzmi groźnie. Można nawet powiedzieć, że w miastach, które postanowią w takim czasie zorganizować manifestacje będzie bardzo "aktywnie". A na dodatek zbliża się wtedy Pełnia (z Saturnem), która sama w sobie, Pełnia,odznacza się nadaktywnością. Czyli? Czyli nic dziwnego, że coraz więcej mówi się o tym strajku, mówi się przecież o konkretnej dacie, która "coś" pokazuje.

Jaka będzie realizacja? Pełnia z Saturnem.

Zobaczymy.

Księżyc w punkcie aktywnym, a jaki skutek? Punkt pasywny (czyli skutek) to midpunkt Mars-Westa. "Marsowo" w domowym ognisku. Właśnie to opisujemy.

Rządzącym należałoby zalecić w tych dniach daleko idącą ostrożność i niedolewanie oliwy do ognia, który i tak pali się coraz śmielej. Od 8 do 13 grudnia sytuacja wygląda najgroźniej, potem widać jakąś odwilż, a kiedy Mars opuści rewolucyjny znak Wodnika i wkroczy do znaku Ryb Uran odpuści, jego miejsce zajmie Neptun, co nie wygląda już groźnie, a nawet .. świątecznie. Ale 8-13 grudnia warto obserwować sytuację, opis nieba mówi, że to dobry czas dla opozycji.

.

.

.

 

 



komentarze (0) | dodaj komentarz

Leonard Cohen

piątek, 11 listopada 2016 15:49

 

Wielki kanadyjski bard i poeta, bardziej znany w Polsce niż w Kanadzie, dzięki Maciejowi Zembatemu. Maciej Zembaty zmarł pięć lat temu, Leonard Cohen zakończył żywot kilka dni temu. Zawsze mnie ciekawiło jaki jest horoskop Cohena, ale w niego nie patrzyłam, teraz spojrzałam i piszę. Nigdy żaden pisarz, poeta, bard, piosenkarz (o ile można Cohena określić piosenkarzem) nie wywarł na mnie aż takiego wrażenia, przypisywałam to czasom w których żyłam, cała Polska słuchała Cohena, nie ja jedna. Dostałam nawet w prezencie z Kanady zbiór jego wierszy, bo taki prezent sobie zażyczyłam, tak, że wiem na pewno, że w tamtych czasach nie był znany w Kanadzie, długo szukali w księgarniach tych wierszy, a o Cohenie dowiedzieli się ode mnie (moi kanadyjscy kuzyni).

21 września 1934 r., co takiego jest w tym horoskopie? 

Krótko i od razu do rzeczy, może potem zerknę głębiej, także w nowe planety, ale teraz napiszę o tym co już wypatrzyłam. Wenus, planeta sprzyjająca artystom, jest tutaj w koniunkcji z Neptunem, który także sprzyja artystom, mówi się nawet o Neptunie jako wyższej oktawie do Wenus (już chyba można się domyślić jakim obiektem zajmiemy się potem, oczywiście mega-Neptunowym). Wenus jest u Leonarda Cohena tzw. ostatnim dyspozytorem horoskopu, czyli cały horoskop "pracuje" na Wenus, wyjątkowe jest to, że właśnie "wszystkie". To znaczy, że wszystkie planety tak się rozłożyły, że "pompują" Wenus. A na dodatek Wenus jest w recepcji wzajemnej z Merkurym, czyli silna. Chyba nie ma więcej pytań, horoskop w którym Wenus ulokowała się maksymalnie trafnie, jest po prostu najważniejsza. A, że Wenus to nie tylko sztuka, artyści, ale także np. miłość i kobieta, to mamy od razu twórczość tego artysty uchwyconą tematycznie. 

____

Układ punktów aktywnych i pasywnych podaję według swojej wersji położenia Księżyca, nie wiem o której godzinie Leonard Cohen się urodził, ale takie położenie Księżyca bardzo do niego pasuje, tak po prostu.

punkt aktywny: 

Słońce/Księżyc w Strzelcu

Saturn/Węzeł Księżycowy Płd.

punkt pasywny:

Księżyc/Pluton

Mężczyzna i kobieta (Słońce i Księżyc) i "plutoniczne" (czyli głębokie) emocje, głównie zachowane "przeszłe".

 

Potem popatrzymy co więcej, bo zapewne jest więcej, to znaczy więcej widać, mamy przecież nowe planety, także te jeszcze nienazwane. Na pewno Maciej Zembaty jest również wart wspomnienia w tym kontekście, gdyby nie on, Cohena, jego twórczości, w Polsce by nie było. Ciekawa byłaby również genealogia tego artysty, wiemy, że ma związki rodzinne z Polską i z Litwą, był potomkiem polskich Żydów, rodem z Wyłkowyszek i z Kowna, którzy wyemigrowali za ocean w II poł. XIX w., dziadek Leonarda Cohena wyjechał z rodzicami jako małe dziecko.

A Maciej Zembaty? Urodzony 16 maja 1944 r. Miał Księżyc w Rybach, tak jak Leonard Cohen, Koniunkcja? A transneptunowa, krążąca w rezonansie z Neptunem nowo odkryta nienazwana wciąż jeszcze planeta tc302, potężna moc dla artystów, również była w Rybach, dla niej 1934 r. i 1944 r. to blisko. To gdzieś tutaj, na styku Księżyców i transneptunowej tc302, musiała się wyzwolić potężna artystyczna "moc", Maciej Zembaty "spotkał się" z Leonardem Cohenem na odległej transneptunowej planecie, która jest darem dla artystów. Dziękujemy!

.

.

 



komentarze (0) | dodaj komentarz

Jan Śpiewak

czwartek, 03 listopada 2016 18:38

 

Bohaterem ostatnich tygodni jest Jan Śpiewak, w całej Polsce, a na pewno w Warszawie. Jego stowarzyszenie "Miasto jest nasze" zaangażowało się w sprawę ujawnienia nadużyć przy reprywatyzacji nieruchomości w centrum miasta, on jest zatem "twarzą" tego ujawnienia. Afera pod niebiosa, winna jest sama prezydent miasta Hanna Gronkiewicz-Walz, która nie nadzorowała należycie działalności swojego urzędu, a nawet więcej. Prawnie i politycznie sprawa jest skomplikowana, ale nas interesuje tylko człowiek, Jan Śpiewak, syn znanego pokolenie wstecz Pawła Śpiewaka, urodzony 8 lutego 1987 r., człowiek niespełna 30-letni. Radny warszawskiej dzielnicy Śródmieście.

Co to za horoskop? Właśnie, horoskop w którym królują 2 Latawce, czyli harmonijne, "celowościowe" konfiguracje. Jeden z nich leci z Marsem w Baranie na przedzie, silny Mars w recepcji wzajemnej z równie silnym Plutonem w Skorpionie. Duża moc rażenia, największa jaka być może, Mars/Pluton, właściwa bohaterom filmów, książek, rzadko spotkamy coś takiego w życiu (a jak już  spotkamy to na przykład na boisku, król strzelców, itd.). Latawiec z trygonem Słońca i Księżyca, tzw.  Światła horoskopu, najważniejsze planety osobiste, on naprawdę tam leci, ma odwagę. Na ogonie Latawca usytuowany jest Węzeł Księżycowy Południowy, czyli przeszłość, a na czole razem z Marsem oczywiście jest przyszłość, czyli Węzeł Księżycowy Północny, bo Węzły zawsze są do siebie w opozycji, tutaj Latawiec rozpostarty na osi Węzłów zatem. Taki obraz, mocny. Trygon w Latawcu jest powietrzny, a na wierzchołku ogień (znak Barana). Mars w Baranie to duża odwaga, waleczność też bardzo duża, Pluton dodaje temu skali, szerszej i głębszej.

Drugi Latawiec również jest mocny, trygon jest wodny tym razem (Lilith, Pluton, Merkury), a na wierzchołku Latawca Neptun w znaku Koziorożca, recepcja wzajemna z Saturnem i z Uranem (jednocześnie), w koniunkcji z Wenus. Może nawet ten drugi Latawiec jest bardziej istotny (w pierwszym mamy Księżyc, a nie znamy przecież godziny urodzenia). Ważne, że na czole obu Latawców są planety silne, w tym planety osobiste, Mars i Wenus. Horoskop rewolucjonisty, który obala system, z łatwością mu to przychodzi, w tym celu się urodził, to jego życiowa misja.

.

Ale czy jest to horoskop kogoś kto przejmuje rządy? Wodnik? Chociażby rządy w komisji (np. tzw. weryfikacyjnej). Szkoda takiego horoskopu dla każdej zwyczajnej pracy, ale z drugiej strony co tak ciągle obalać i obalać, walczyć z systemem i walczyć. Jan Śpiewak mógłby zostać prokuratorem, ale musiałby się jeszcze w tym celu pouczyć, bo nie jest nawet prawnikiem. Mógłby być także wiecznym opozycjonistą, który skutecznie patrzy na ręce rządzącym i chyba taka rola jest mu w tej chwili najbliższa. Tylko dwa Latawce, a jednak da się trochę wyczytać. Wydaje się urodzonym "prokuratorem", a więc może jednak ta komisja? Znajomość prawa mogłaby być tu wręcz przeszkodą w .. stosowaniu prawa w "rewolucyjny" sposób, a tak może nie mieć z tym wielkich problemów (jeżeli dostanie tę fuchę, jeżeli się na nią zgodzi, na pewno będą go prosić, ze świecą szukać drugiego takiego horoskopu).

 

Układ punktów aktywnych i pasywnych (niektórych):

aktywny - Słońce/Węzeł Księżycowy Płn. w Strzelcu

Bezpośrednio w punkcie aktywnym w Bliźniętach jest Chiron, może być także Księżyc.

pasywny - Jowisz/Lilith w Byku, Saturn/Węzeł Księżycowy Płd. w Skorpionie, Ceres/Węzeł Księżycowy Płd. w Skorpionie.

.

Odczyt zostawiam czytelnikom, ale przy odrobinie wyobraźni widać tutaj Jana Śpiewaka w roli szefa (Słońce) komisji wyprostowującej na przyszłość (Węzeł Księżycowy Płn.) przekręty (Lilith) prawne (Jowisz), pieniężne (w Byku), trochę takie podskórne, mafijne (w Skorpionie) przeszłe (Węzeł Księżycowy Płd.) powiązania i układy (Saturn, Ceres). Troszeczkę naciągane, zwłaszcza znaki zodiaku, ale może być. Pożyjemy, zobaczymy. "Rewolucyjność" w takiej komisji jest niezbędna, normalnym trybem toczyłoby się to przez lata, dziesięciolecia, a może i dłużej. Mars w Baranie recepcja wzajemna z Plutonem w Skorpionie może to znacznie przyśpieszyć.

.

.

 



komentarze (0) | dodaj komentarz

Rok rządów PiS-u czyli kogo?

wtorek, 25 października 2016 18:25

 

Porozmawiamy o Eris i horoskopie Jarosława Kaczyńskiego. Dzisiaj wszyscy robią podsumowania rocznych rządów zwycięskiej w zeszłorocznych wyborach partii, czyli partii PiS. Szefem partii jest Jarosław Kaczyński, wszystko co się dzieje "tam" się zaczyna, co do tego nie ma wątpliwości, chociaż nie jest to eksponowane. Ale to on, czyli Eris. 

Na planetę Eris zwróciliśmy już uwagę analizując horoskop drugiego z braci, Lecha, tutaj zmienia się tylko godzina urodzenia, Jarosław jest starszy. Ale wiele z tego co zostało napisane wówczas zachowuje aktualność.

Bardzo dawno temu był tamten horoskop, w 2008 r.:

http://lwi.bloog.pl/id,3957344,title,Lech-Kaczynski-tajemnica-horoskopu-Pana-Prezydenta,index.html

 

Co najmniej kilka jego tez zachowuje aktualność również w stosunku do Jarosława, no prawie wszystkie tezy, prawdę mówiąc. Skuteczność w rytmie Eris/Lilith?

".... jest osobą niezwykle aktywną (Mars) i skuteczną w rytmie Eris/Lilith.
A co to jest Eris/Lilith?
Tego dokładnie nie wiemy, Eris jest nie tak dawno odkrytą i nazwaną planetą. Robocza nazwa Eris, to jak dobrze pamiętają astrolodzy - Xena, czyli wojownicza księżniczka, postać z bajki dla dzieci. O Eris mówimy jako o awanturnicy wprowadzającej chaos, ale twórczy chaos, trzeba zburzyć stare struktury żeby narodziły się nowe. Eris nie buduje jednak, tylko bardzo skutecznie burzy, niszczy."

To był cytat z 2008 r. Aż 8 lat musieliśmy czekać na jego realizację.

.

Jeżeli rok rządów PiS-u trzeba by było podsumować jednym słowem, to byłoby to słowo "chaos". Czyli Eris. Ale właściwie cały opis "skuteczności" Słońce-Mars - Słońce - Eris/Lilith pasuje, bardzo duża aktywność w burzeniu starych struktur i wprowadzaniu stanu permanentnego chaosu. Potrzebne nam to było żeby poznać Eris, tajemniczą planetę. Jeżeli szukaliśmy w podsumowaniu minionego roku jednego słowa, to mamy je - "chaos", albo Eris. Eris czyli chaos.

.

Obserwacje astrologów pozwoliły przyporządkować Eris znakowi Wagi i uczynić tę planetę władczynią tego znaku. Czy aby na pewno tak? Zrównoważona Waga, a tu chaos?? Waga to znak kardynalny i powietrzny, czyli gdyby chcieć ująć ją jednym słowem, no dwa słowa, to byłaby to "nowa idea", coś nowego co trudno sobie wyobrazić, bo może to być wszystko, z powietrznej przestrzeni, w której mieści się wszystko, wyciągamy "coś" i zaczynamy z impetem wprowadzać w życie. Cokolwiek by to nie było, może się udać, bo impet (kardynalność) mamy. A może być naprawdę cokolwiek, bo to powietrze, a jak wiemy "powietrze jest wszędzie". Nowy rząd PiS-wski w ciągu roku swojej działalność wyciągnął tyle "cudów" z kapelusza i zaczął je wprowadzać w życie, że naszej wyobraźni trudno za tym nadążyć. Wiemy już, że właściwie każdy pomysł może być wprowadzony w życie, a raczej może zostać rozpoczęty. Eris nie daje bowiem gwarancji doprowadzenia sprawy do końca, ona tylko skutecznie to co stare zburzy. Eris w towarzystwie Lilith w horoskopie Jarosława Kaczyńskiego, podpowiada, że to zburzone "stare", to może być naprawdę dużo, nawet jeśli w głowie się nie mieści, mogą być to na przykład jakieś stare, dawno zapomniane sprawy, a nawet nieuświadamiane sprawy. Lilith w towarzystwie Eris na pewno niepokoi, nie da się ukryć. Skuteczność Eris? Mniej więcej już wiemy, zburzenie starych struktur. A skuteczność Lilith? No właśnie, zburzone i co dalej? A skuteczność Eris i Lilith jednocześnie? Zagadka astrologiczna.

.

Intryguje mnie także jedno zdanie z analizy z 2008 r.: "Trochę strach, że jak "porządki" dojdą do Mieszka I i znajdą się niezbite dowody na jego wikińskie pochodzenie, to Polska zostanie "unieważniona", ale i to przeżyjemy". Chyba pamiętam skąd taki odczyt wówczas, ale intencje autora, a ewentualne znaczenie takiej "prognozy", to dwie różne sprawy, tak się "chlapnęło". Intryguje, ponieważ naukowcy z wypiekami na twarzy oczekują właśnie na wynik testów DNA Piastów, wyniki powinny być znane już we wrześniu, może niektórym są już znane. Z wypiekami na twarzy, to mało powiedziane, możemy już niebawem się dowiedzieć jakie są "źródła" polskiego państwa, jakie jest pochodzenie pierwszej polskiej dynastii. Eris/Lilith sugeruje, że nie jest to pochodzenie słowiańskie. Ale czy to takie wielkie zaskoczenie? Przecież nie.

.

.



komentarze (0) | dodaj komentarz

Lądownik Schiaparelli rozbił się na Marsie

piątek, 21 października 2016 22:09

Wiadomość jest raczej astronomiczna niż astrologiczna, a nawet kosmiczna. Otóż lądownik Schiaparelli, który leciał na Marsa żeby badać powierzchnię tej planety rozbił się przy lądowaniu, w środę 19 października, chociaż wiadomość w mediach ukazała się dopiero dzisiaj. Kosmos i astronomia, ale astrologia coś nam tutaj podpowie, nie na darmo przecież jest językiem, który bazuje na obserwacjach astronomicznych. 

Co "po astrologicznemu" się stało?

Ano naukowcy albo nie skorzystali z astrologii, albo przeciwnie, właśnie skorzystali, ale myśleli "za mocno", "za odważnie". Opis bowiem całkiem zły się nie wydawał, koniunkcja Marsa z Plutonem i łagodny sekstyl do Lilith. Wszystko to opisuje, że Mars jest bardzo wzmocniony, Plutonem, to jasne, a ten Pluton jeszcze recepcja wzajemna z Uranem, czyli bardzo, bardzo. Sam Mars również w recepcji wzajemnej z Uranem. Zdobywamy Marsa! Sekstyl z Lilith dodawał Marsowi dodatkowej siły, takiej podskórnej. Mars będzie nasz, nie ma innej możliwości! I jak już wiemy tego "hurra" było za dużo i zamiast ładnie wylądować lądownik z dużą siłą uderzył w powierzchnię planety i się rozbił. Niestety. Można powiedzieć, że Mars w dniu zaplanowanym na lądowanie lądownika na Marsie nie był "bezpieczny", był za bardzo "wzmocniony", szalał po prostu.

.

Ale ciekawa astrologiczna obserwacja, kiedy zaczynałam pisać ten tekst nie spodziewałam się, że rzecz cała będzie aż tak wyraźnie widoczna. Jak widać astrologia dużo może. I fajnie.

.

Ciekawy jest też układ punktów aktywnych i pasywnych, czyli skuteczność takiego horoskopu. Z łatwością zauważymy, że w punkcie pasywnym w Skorpionie jest Lilith, ale sprawdźmy również midpunkty (wypośrodkowania między obiektami). 

Punkt aktywny: 

w Strzelcu: Mars/Lilith, Pluton/Lilith

w Bliźniętach: Węzeł Księżycowy Płn./Chiron

Punkt pasywny:

w Skorpionie: Lilith, Merkury/Saturn

No cóż, Lilith po obu stronach "równania" dobrze nie wróżyła niestety, a pozostałe obiekty dopowiadają historię: "ambitne plany na przyszłość nie spełnią się, nieudana ciężka podróż". Chyba rzecz całą załatwiła jednak Lilith, widać nie pomaga zaawansowanej technice. Nie przeceniamy astrologii, ale można było datę lądowania wybrać bardziej bezpiecznie, no ale człowiek chciał sięgnąć do Marsa, Pluton i Lilith pokazały, że plany są zbyt ambitne. To tylko jeden lądownik, są inne, ale takie wydarzenie może przystopować ten kierunek, trochę to przecież kosztowało.

.



komentarze (0) | dodaj komentarz

Bob Dylan i Literacka Nagroda Nobla

czwartek, 20 października 2016 21:02

 

Bob Dylan zdobywa literacką Nagrodę Nobla AD 2016 i jak zwykle w przypadku tych nagród nie milkną komentarze, zasłużył, a może nie zasłużył. Nie da się ukryć, że Bob Dylan jest tylko w niewielkim stopniu pisarzem i poetą, jest piosenkarzem. Ale teksty do swoich piosenek pisze, jest "tekściarzem". Chyba dobrze, że Szwedzka Akademia dostrzegła tę "inną" literaturę i poezję, nagrodziła kogoś na pewno bardzo popularnego, znanego wszystkim na całym świecie. Książek i wierszy w dzisiejszych czasach można nie czytać, ale nie słuchać piosenek Boba Dylana by się nie udało, od lat 60-tych XX w. są wszędzie.

Przyznanie nagrody ogłoszono 13 października, z uzasadnieniem "za tworzenie nowych form poetyckiej ekspresji w ramach wielkiej tradycji amerykańskiej pieśni". Do dzisiaj nie ma informacji czy piosenkarz nagrodę przyjmuje, a wokół jego postaci krążą dziwne komentarze, to już od pewnego czasu, teraz zostały odkurzone jakby. Chodzi o wywiad, który Bob Dylan udzielił kilka lat temu i zawarł tam wyznanie o umowie z "szefem", "komendantem", a na prośbę pytającego czy chodzi o kogoś "z tej ziemi" odpowiedział:  "tak, z tej ziemi oraz ze świata, którego nie możemy widzieć". To wystarczyło, żeby pewne kręgi społeczne zaczęły mówić o konszachtach Boba Dylana z .. diabłem. No tak i teraz na dodatek Nobel, jak nic musiał zawrzeć pakt z diabłem, zaprzedał duszę i zyskał za to sławę.

.

 

Mam dobrą wiadomość dla wielbicieli talentu Mistrza, otóż mówiąc te słowa Bob Dylan myślał najpewniej o ... Bogu. Tak, o tym powie horoskop. Urodzony 24 maja 1941 r. w Duluth artysta posiada bardzo eksponowane w swoim horoskopie Centrum Galaktyki (CG). Punkt będący astronomicznie centrum Drogi Mlecznej, a w symbolice astrologicznej jest to wyobrażenie Boga. To musi być ten "szef", "komendant" z wywiadu Boba Dylana. Czyli Bob Dylan ma coś wspólnego z Centrum Galaktyki, z "Bogiem". Jest na pewno wielkim muzycznym autorytetem. Centrum Galaktyki znajduje się w jego horoskopie blisko Ascendentu w Strzelcu, w I domu. W VII domu, blisko Descendentu jest natomiast Merkury w Bliźniętach, będący ostatnim dyspozytorem horoskopu Mistrza (wszystkie planety "pracują" na Merkurego). Merkury w Bliźniętach jest bardzo silny, a symbolika Merkurego to m.in. pisanie, mówienie, też śpiewanie, komunikacja z innymi. W opozycji do Centrum Galaktyki, duże wyzwanie, pisać, śpiewać tak, żeby cały świat padł na kolana, ale też pisać, śpiewa tak, żeby być autorytetem. Godzinę urodzenia artysty media zgodnie podają na 21.05., nie wiem na jakiej podstawie, nie wnikam, przyjmuję i wtedy widzimy, że CG jest blisko Ascendentu, a Merkury w VII domu.

Centrum Galaktyki blisko Ascendentu wygląda na najważniejszy obiekt w całym horoskopie (bo Ascendent taki ważny). CG wchodzi w bardzo ciekawą konfigurację kwintylową (5-tki), w której jest na wierzchołku, a Pluton i Saturn/Księżyc u podstawy. Bardzo ciekawy i taki "bosko-diabelski" układ, CG to byłby Bóg, ale Pluton-Saturn, jako te "złe" planety mogą wyobrażać diabła. A Księżyc plącze w to wszystko emocje. CG w I domu, Pluton w VIII domu (swoim domu), Saturn i Księżyc w V domu, no i ten Merkury w VII domu też gra tutaj rolę. Ja "bóg" mówię wam o tajemnicach tego świata, jako pokazujący wasze emocje artysta. Układ trudny, stawiający człowieka przed wielkim wyzwaniem, któremu musi sprostać, CG jest bardzo wymagające, trzeba być autorytetem. Dla Boba Dylana są to koncerty, których nie zaniedbuje mimo swojego wieku, bo wciąż witają go tłumy.

.

W tym kontekście należy rozumieć cały słynny wywiad, nie tyle "diabeł", tylko ciągła praca. Praca twórcza (kwintyle!) i stąd Nagroda Nobla, jako bardzo zasłużona dla tak pracowitego i "boskiego" horoskopu artysty. W ciągu komentarzy pod jednym z tekstów o Bobie Dylanie i jego skomplikowanych relacjach "boskich", znalazłam takie coś: "myślę, że Bóg wierzy w Boba Dylana", bardzo trafnie.

 

___

Można będzie kupić zbiór jego tekstów "The Lyrics: 1961-2012", prawie 40$ w twardej oprawie, ukaże się 1 listopada. Księżyc i Saturn artysty są na mojej Lilith, Jowisz na moim Merkurym, Chiron na moim Marsie, wszystkie koniunkcje bardzo ścisłe, chyba powinnam to zakupić.

.

 

 



komentarze (0) | dodaj komentarz

Pełnia w wojowniczym Baranie

środa, 12 października 2016 14:01

 

Przed nami bardzo ciekawa Pełnia, październikowa Pełnia w tym roku wypada w koniunkcji z Uranem i z Eris, obie planety będą 16 października 2016 r. w koniunkcji z Księżycem. Pełnia jest opozycją Słońca do Księżyca, 180 stopni, Słońce w Wadze, Księżyc w Baranie. Ciekawe jak przeżyjemy to wydarzenie astronomiczne i astrologiczne, zarazem. Powinno wydarzyć się coś ciekawego, byle nie było "strasznie", jednak Uran i Eris w połączeniu z Księżycem, to trochę mieszanka wybuchowa. Pełnia jest raz w miesiącu, czyli to zwyczajna sprawa, tutaj niezwyczajne jest tylko łączne towarzystwo Księżyca (aż dwie planety) i fakt, że wszystko dzieje się prawie w tym samym stopniu znaku zodiaku - 23-24 stopniu Barana. Uran i Eris są w biegu wstecznym. Eris cofa się od września, a Uran jest teraz w 23 stopniu (Księżyc i Eris w 24 stopniu), ale był już w 25 stopniu nawet, od końca lipca się cofa. Cofanie się planety jest interpretowane jako jednocześnie osłabienie siły, ale i jakaś kumulacja, idzie to tyłu, coś "zbiera", ale pójdzie potem do przodu. W tym towarzystwie lekko odstając w tej chwili przebywa także Ceres, jest w ostatnim stopniu Barana i się cofa, w listopadzie przejdzie 23-24 stopień Barana, no i niedawno w nim była.

Pełnia taka opisuje zapewne wiele zdarzeń, które mogą się wydarzyć w prywatnych życiach różnych osób, zwłaszcza tych, które coś tam mają, w 23-24 stopniu Barana. Ale także wydarzenia w szerszej skali, światowej. I tutaj bardzo pomocna jest astrologiczna symbolika. Państwa mają "swoje" znaki zodiaku, a znaki mają swoje planety, w ten sposób państwa mają swoje planety, są "gracze". Spójrzmy po kolei jak to wygląda w tej Pełni. Księżyc, to Stany Zjednoczone, demokratyczna Ameryka, Uran to Rosja, Eris to Chiny (Eris jako władczyni znaku Wagi), a Ceres, która też się tutaj jakoś kręci, to Niemcy.

.

Inne państwa też mają swoje znaki i planety, ale wybraliśmy te najpotężniejsze, "ich" planety przebywają teraz w znaku Barana, czyli bardzo "wojowniczo", ale to może różnie się przejawiać, nie akurat, że "wojna", no bądźmy dobrej myśli, Pełnia minie. Troszeczkę posmaku wojennego jednak jest, właśnie media podały informację, że w Rosji uchwalono przepisy na sposób postępowania w razie wybuchu wojny (bodaj w Petersburgu), a niedawno podobne przepisy uchwalono w Niemczech (czyżby ta Ceres?). O Chinach to mówi się od zawsze, ale są tak daleko, że niewiele nas to interesuje, i w Europie i w Ameryce, może bardziej w Rosji, która z Chinami graniczy.Tym niemniej Zbigniew Brzeziński napisał ciekawy artykuł o perspektywach globalnej polityki w kontekście pozycji Stanów Zjednoczonych i wskazał tam na konieczność porozumienia amerykańsko-rosyjsko-chińskiego, jeżeli Stany Zjednoczone chcą pozostać globalnym graczem, same już nim być nie mogą. Może zatem Pełnia z Księżycem, Uranem i Eris, to nowa doktryna podziału świata, raczej możnych tego świata. A Niemcy, a Ceres? No właśnie, Brzeziński zapomniał o Ceres, Niemcy niby małe w porównaniu do USA, Chin i Rosji, ale mała Ceres dużo może, też jest już planetą (została nią razem z Eris). 

.

Tak więc widać, że wiele już w rytmie zbliżającej się koniunkcji "kwitnie", tylko trzeba uważnie obserwować sytuację. W USA na pewno jest "wojennie" w związku ze zbliżającymi się wyborami. A Polski nie widać tam wcale? No Wenus jest całkowicie ukryta w tym horoskopie, w ogóle nie rzuca się w oczy. Ale... Już kiedyś zauważyliśmy, że w historii Polski mamy dość często widoczną jakąś zagranicę, którą nie znak Byka symbolizuje (stała ziemia), tylko znak Wagi (kardynalne powietrze). Wenus włada klasycznie dwoma znakami zodiaku, Bykiem i Wagą właśnie, w pewien sposób, bardzo na okrągło, można Polsce przypisywać Eris (nową władczynię Wagi). Zobaczymy, też za spokojnie u nas nie jest w tej chwili, Polska nawet się podzieliła na tę tutejszą i tę związaną w różny sposób z zagranicą i nie jest to podział prosty (zarówno politycy szukający wsparcia zagranicą, jak i nasza emigracja). Może być tak, że ta "zagraniczna" Polska zacznie aktywniej działać, już działa. Adam Michnik ma Słońce w 24 Wagi (tam gdzie Słońce w nadchodzącej Pełni), a Rzepliński Lilith w 25 Barana. W tym samym położeniu co Lilith Rzeplińskiego jest Słońce Beaty Szydło. Natomiast w 24 Barana i Wagi Jarosław Kaczyński ma oś Węzłów Księżycowych, Węzeł Północny, "Głowa Smoka", symbolizujący przyszłość jest w Baranie, bardzo ścisłe powiązanie osi Węzłów z osią Pełni, długo nie nadarzy się lepsza okazja, żeby działać.

.

.



komentarze (0) | dodaj komentarz

Przemysław Niepokój-Hepnar

niedziela, 09 października 2016 22:58

Przemysław Niepokój-Hepnar to zdolny student z Krosna, który zdobywa jedną nagrodę fotograficzną po drugiej, kosi wszystko i to już od jakiegoś czasu.  Nagrody różne, też w prestiżowych międzynarodowych imprezach, czyli naprawdę duży talent. Talenta wszelkie nas interesują, a o talencie fotograficznym już chyba nawet pisaliśmy. Fotograf, co to za "zwierzę"? Astrologicznie oczywiście. Uważa się, że u fotografa szczególne położenie muszą zajmować łącznie Księżyc, Neptun i Saturn. Te 3 planety łącznie dobrze opisują fotografię, z kilku powodów. Chodzi o utrwalenie bieżącego świata, ale i o wydobycie z niego dużej głębi, na tym polega fotografia artystyczna, taka, za którą dają nagrody. No i Słońce oczywiście musi być nie byle jakie, skoro nagrody się sypią.

Przemysław Niepokój-Hepnar urodził się 27.06.1986 r., skończył właśnie 30 lat, w tym wieku tyle sukcesów, to talent musi być naprawdę duży. Gdzie on w tym horoskopie będzie "zapisany"? 

Spójrzymy.

Na początku wypatrzyliśmy, że 3 planety, Saturn, Neptun i Pluton znajdują się 5 stopniu znaków, kolejno Strzelca, Koziorożca i Skorpiona, czyli tworzą wyraźne aspekty, a nawet konfigurację. I wszystkie 3 są bardzo silne, Saturn i Neptun są w recepcji wzajemnej, a Pluton w swoim znaku. To tutaj musi tworzyć się ta "wielkość", siła, aspekty, konfiguracja. Słońce natomiast w 6 stopniu Raka wchodzi w ten układ, będąc w opozycji do Neptuna, w kwinkunksie do Saturna i w trygonie do Plutona. Najważniejsza dla fotografii artystycznej wydaje się opozycja Słońca do Neptuna.

A Księżyc?

No właśnie, Księżyc musi być bardzo ważny w tym układzie, ale gdzie dokładnie się znajduje trzeba zgadywać, nie wiemy, nie znamy godziny urodzenia Mistrza. Może być w kwintylach do Neptuna i Słońca. Wtedy "strzała" opozycji od Słońca do Neptuna uzyskiwałaby takie kwintylowe, czyli twórcze rozprowadzenie. Człowiek naciska na spust i widać więcej niż widać, coś takiego, wartość dodana się tworzy. Możliwe są również liczne małe i nie tylko, aspekty Księżyca do innych obiektów, takie "zbieranie" tej szerszej informacji, którą potrafi uwiecznić się na zdjęciu. Przy kwintylach Księżyca do Słońca i Neptuna, widać także 2/9 do Centrum Galaktyki i 2/7 do Saturna, 1/9 do Węzła Księżycowego Północnego, który wypadał by przy takim horoskopie na Descendencie. Są i duże aspekty Księżyca, na przykład kwadrat do Urana w Strzelcu (który bardzo silny bo recepcja wzajemna z Neptunem). Czyli tych Neptunów w horoskopie naliczyliśmy już kilka, także tam gdzie Saturn i Uran (tak działają recepcje wzajemne). Może i taki horoskop, kto wie, z Księżycem w okolicy 18 Ryb, na przykład.

.



komentarze (0) | dodaj komentarz

Afera reprywatyzacyjna w Warszawie

poniedziałek, 19 września 2016 9:23

 

Ćwiczenie astrologiczne - jak odczytać w horoskopie aferę z reprywatyzacją w Warszawie? Zajrzyjmy w horoskop, będzie ją opisywał Półkrzyż zmienny, z Saturnem w Strzelcu na wierzchołku, a u podstawy oś Węzłów Księżycowych i Neptun na Węźle Księżycowym Płd. (czyli symbolizującym przeszłość). 

Czytamy to zatem tak:

- Neptun jako władca znaku Ryb, będzie symbolem Warszawy. Od kiedy Neptun przebywa w swoim znaku Ryb, czyli jest bardzo silny, Warszawie dobrze się wiedzie, wypiękniała, zmiany są duże, widzą je przyjezdni i mieszkańcy miasta. No ale pojawił się Saturn...

- Saturn w zmiennym znaku Strzelca znalazł się do Neptuna w kwadraturze, ostry napięciowy aspekt, dokładny w 11-tym stopniu znaków zmiennych. Saturn może symbolizować ziemię, nieruchomości, to w zasadzie podstawowe przyporządkowanie dla tej planety. Saturn także symbolizuje strukturę, jakąś "budowlę" np. władczą, władzę. Czyli Saturn w tej aferze w podwójnej roli występuje, symbolizując zarówno grunty, nieruchomości, jak i strukturę władzy np. w mieście, czyli Ratusz.

Czyli mamy jakieś napięcie Warszawa-grunty/nieruchomości/Ratusz i wyraźnie w sprawę jest zaplątana przeszłość-przyszłość.

.

Afera wybuchła z pełną siłą na Nowiu, koniunkcji Słońca i Księżyca (1 września), który znalazł się w koniunkcji z Węzłem Księżycowym Płn. (czyli symbolizującym przyszłość). Nów w opozycji do Neptuna, czyli naszej Warszawy  i jej przeszłości (Węzeł Księżycowy Płd.). Przyszłość ma być inna niż przeszłość, a że układ jest zmienny (jakość zmienna), to silny nacisk na potrzebę zmiany sytuacji. Zarówno polityki z nieruchomościami, jak i władzy, czyli Ratusza w mieście. W najbliższych dniach Merkury jeszcze  zaostrzy ten układ (znajdzie się w koniunkcji z Węzłem Księżycowym Płn. w znaku Panny), będziemy znowu o tym mówić. Będziemy mieli zatem bardzo silnego Neptuna (Warszawę), bardzo silnego Merkurego w Pannie (w jakiej się to zrealizuje formie czas już wkrótce pokaże), ale niesilnego Saturna w znaku Strzelca. Strzelec jest znakiem sąsiednim dla Koziorożca (znaku Saturna), oba znaki są zupełnie różne, tak jak Jowisz (Strzelec) i Saturn (Koziorożec) są różne.

Saturn w znaku Strzelca to może być także nieruchomościowe prawo (Strzelec - prawo), które jest słabe, jakby wynikało. Obserwujmy co się będzie działo, czym zaskoczy nas Merkury (za kilka dni wyjdzie z retrogradacji, co jeszcze dodatkowo doda mu sił). Merkury szybko przejdzie, ale Półkrzyż, o którym tu mowa utrzyma się jeszcze przez jakiś czas, Neptun, Węzły Księżycowe i Saturn, to obiekty chodzące powoli. A nawet jeżeli Saturn się rozejdzie (prawo zostanie połatane) długo jeszcze będzie się utrzymywać silna opozycja, Neptun na Węźle Księżycowym Płd.(przeszłość), przeszłość i przyszłość Warszawy wciąż będzie na celowniku.

.

Ilustracją tego tekstu mogłaby być syrenka warszawska. Niektórzy astrolodzy uważają, że Warszawa jest spod znaku Koziorożca, czyli symbolizuje ją Saturn. Która planeta bardziej się nadaje? Jedno jest pewne, w obecnym Półkrzyżu uczestniczą obie, może w pewien sposób obie?

.



komentarze (0) | dodaj komentarz

Jerzy Skolimowski

środa, 31 sierpnia 2016 21:48

Dzisiaj, 31 sierpnia 2016 r., na Festiwalu Filmowym w Wenecji reżyser Jerzy Skolimowski otrzymał nagrodę za całokształt twórczości. Ładny dzień dla Polski, chociaż Skolimowski związany jest bardziej z zagranicą niż z Polską. Horoskop? Najpierw może powiedzmy, że wypada się cieszyć, mocny, trudny horoskop na dzisiejszą datę, ale przecież Wenus jest już w Wadze, czyli bardzo silna. Wenus, symbol Polski, jest silna w Wadze i w Byku, Polskę utożsamiamy ze znakiem Byka, ale tutaj taka Polska "zagraniczna", Wenus w Wadze, akrobacje astrologiczne. 

Reżyser urodził się 5 maja 1938 r., czyli jest zodiakalnym Bykiem, polski reżyser, tak przyjmujemy, chociaż Skolimowski jest bardzo "zagraniczny", nawet pochodzenie ma polskie tylko na 50% (druga połowa to Francja i Rosja). Co działo się na niebie 5 maja 1938 r., że pojawił się taki reżyserski talent?

Reżyser? Mars? Wielki talent? Jowisz? I silny musi być Uran oraz Neptun, film i sztuka. Zobaczymy.

No mniej więcej się zgadza. Mars jest w Bliźniętach, ale w recepcji wzajemnej z Merkurym w znaku Barana. Czyli silny Mars bo wskakuje do swojego znaku Barana przez tę recepcję. Dlaczego Mars dla reżysera jest ważny? Tak się na ogół przyjmuje, tak widać takiego człowieka, że "działa", mnóstwo osobistej energii wymaga reżyserska praca. Mamy ładne aspekty 100 stopni (sentagony) od Marsa w kierunku Jowisza i  Neptuna. Rozmach i sztuka. Jowisz z Neptunem łączy zaś aspekt 160 stopni, kwadrononagon, wszystkie trzy planety, Mars, Jowisz i Neptun, połączone są zatem w ciekawą konfigurację. Takim małym aspektom jak sentagon i kwadrononagon przypisujemy niezwyczajne właściwości, lekkość w sprawach jakby innego świata, tutaj tym innym niezwyczajnym światem jest oczywiście film. Uran będzie w tym horoskopie w ścisłej koniunkcji ze Słońcem. Pokazuje się w świecie jako człowiek filmu, Uran jest symbolem tej sztuki, ludzie "Uranowi" w jakiś sposób zwykle uwielbiają filmy, a widać nawet je tworzą, jak w tym przypadku.

.

Jerzy Skolimowski jest także malarzem, ale nagroda jest za filmy, film to taki większy obraz. Dlaczego teraz świat dostrzegł tego artystę i uhonorował? W progresjach Skolimowski ma koniunkcję Słońca z Marsem i z Plutonem w ostatnim stopniu znaku Raka, czyli "patrzcie jaki jestem wielki", a Jowisz w Rybach, wielka sztuka. Między tymi obiektami natomiast naturalny kwinkunks (w progresjach), wielkość musiała wybić się na powierzchnię, Bóg tak chciał, samo przyszło, wcale nie żadna "polityka". Wielką prestiżową nagrodę filmową otrzymuje reżyser, który nie kryje swoich poglądów politycznych, przeciwnych do obecnie panującej opcji.

.

.



komentarze (0) | dodaj komentarz

Horoskop miasta

wtorek, 16 sierpnia 2016 20:06

Powoli, powoli, temat horoskopów miast zbliżał się i do tego bloga. Warszawa to Ryby, czyli Neptun, chociaż dokładnej daty narodzin Warszawy nie znamy, ale syrenka, obserwacje astrologów i w zasadzie co do tego nie ma wątpliwości. Co innego jednak "odkryć" czy zweryfikować symbol miasta w postaci znaku zodiaku, a co innego znać prawdziwy, dzienny horoskop miasta. Do tego potrzebna jest data nadania praw miejskich, czasami jest ona dostępna, czasami nie. Jeżeli narodziny miasta nikną w pomroce dziejów, to takiej daty oczywiście nie mamy. Ale jak data jest, to zabawa astrologiczna jest przednia, naprawdę, bardzo szczerze polecam.

Czasami to nie tylko zabawa. To może być również bardzo poważna sprawa. Taką wydaje mi się sprawa miasta na literę "O", które stało się bohaterem sierpniowym mediów. Miasto na "O", dokładną nazwę z litości zmilczmy, najpierw wygrało konkurs na dotacje z Unii Europejskiej na program swojej rewitalizacji, a potem raptem z tej dotacji zwyczajnie zrezygnowało, odstąpiło od wygranego już konkursu. Nikt nie rozumie o co tutaj chodzi, dają i nie brać? Czyżby miasto nie potrzebowało koncepcji rewitalizacji swojego centrum? Jak żadne inne miasto w Polsce jej potrzebuje, centrum miasta "O" straszy, w ogóle całe miasto straszy. Nic w tym mieście nie wychodzi, taki chłopiec do bicia, sąsiednie miasta kwitną, a to nawet nie więdnie, bo zalążka kwiatka nie ma, po prostu nic pozytywnego tutaj nie chce się urodzić. Wegetacja. Temat na opracowanie koncepcji rewitalizacji i to nie centrum, ale w ogóle powrotu do życia miasta znakomity..

.

Obawiam się jednak, że niewiele da się zrobić, miasto ma bowiem bardzo "zły" horoskop. Powołane do życia przez niemieckich okupantów w czasie I wojny światowej pod jakąś "nieszczęśliwą" gwiazdą. Ale astrolog wie, że każdy horoskop może mieć i dobrą realizację, trzeba tylko pogłówkować trochę. Data 7 listopada 1916 r., czyli za kilka miesięcy mamy bardzo okrągłą rocznicę. Nie jedno miasto powołano pod tą datą. Innym miastem, które uzyskało wówczas prawa miejskie jest miasto na literę "P" pod Warszawą, znane z największego bodaj w Polsce szpitala psychiatrycznego, mówią "P" i wiadomo o co chodzi, świr, wariat. A poza tym miasto na literę "P" jakoś sobie radzi, może nie rewelacyjnie, ale radzi. A miasto na literę "O" nie. Ha, może tutaj mamy trop, w mieście był kiedyś szpital psychiatryczny, ale go zlikwidowali, teraz miejsce straszy jako malownicza ruina, sceneria do filmów o wampirach, miejsce ma nawet fanclub na facebooku. Tak, to jest właściwy trop, w mieście na "O" zlikwidowano wiele szpitali i sanatoriów, z jakiegoś powodu dziedzina, która się w nim dobrze rozwijała jest w odwrocie. Przed wojną miasto było uzdrowiskiem, dlaczego nie chce do tego powrócić? Za dużo by opowiadać, nie na blogu astrologicznym, tutaj interesuje nas horoskop na datę 7.11.1916 r.

.

Gdyby można było dać miastu inną datę urodzenia, byłoby zapewne najlepiej, ale nie wiem czy można coś takiego zrobić, data jest, w tym roku okrągła rocznica. Lepiej byłoby koncepcję rozwoju miasta do tej daty dostosować. Szkoda tej unijnej dotacji, bez dwóch zdań szkoda. Chociaż astrolog rozumie, miasto nie chce pieniędzy, jasna sprawa, przecież nie ma żywiołu ziemi.... Trudna sprawa, naprawdę trudna sprawa. 

Miasto pod tą datą byłoby świetnym uzdrowiskiem, do którego przyjeżdżają ludzie chorzy, było takim miejscem zresztą. Zostawmy już ten szpital psychiatryczny, chociaż też można by do tematu powrócić. W przypadku miasta na literę "P" nastąpiła świetna tzw. kanalizacja horoskopu, jeden szpital, ale duży i załatwił, czyli skanalizował "zły" horoskop. Miasto na "O" też ma szansę na "kanalizację". Bardzo chętnie mogę dla miasta na literę "O" zrobić.. horoskop, z programem jego rewitalizacji i to za duże mniejsze pieniądze niż unijna dotacja (której i tak już nie ma). Dlatego na blogu nie będzie tego horoskopu (hi, hi..). Ale każdy chętny może samodzielnie zerknąć w datę 7 listopada 1916 r. i na własne oczy zobaczyć jaki prezent zrobił nam niemiecki okupant.

.

.



komentarze (0) | dodaj komentarz

Link do tekstu o Powstaniu Warszawskim

poniedziałek, 01 sierpnia 2016 17:07

Link do tekstu o Powstaniu Warszawskim, analiza astrologiczna z 2008 r.:

http://lwi.bloog.pl/id,3591265,title,Powstanie-Warszawskie,index.html

 

Coś dodać? Może nie trzeba.

.



komentarze (0) | dodaj komentarz

Nicea i Ankara, ogień i zero powietrza

sobota, 16 lipca 2016 13:51

 

Astrologia nie jest wyrafinowana, jest zadziwiająco prosta. Jeżeli dzień po dniu, 14-ego i 15-ego lipca, trafiają się takie "extra" wydarzenia, jak atak terrorysty, wjeżdżającego ciężarówką w tłum spacerowiczów w Nicei  i zamach wojskowy w Ankarze, stolicy Turcji, to znaczy, że w tych dwóch dniach "odczyt" musi być bardzo charakterystyczny. Jaki? Oczywiście "ognisty". I że brak w nim żywiołu powietrza, policja nie zauważyła wielgachnej ciężarówki (sic!), a z Turcją dalej nie wiadomo o co chodzi. Od początku nie wiadomo o co chodzi, media najpierw wstrzymały lekko oddech czekając żeby przekazać "szczęśliwą" informację, że zamach się powiódł, a tu nic, niestety i co robić?

I coś jeszcze, wyraźnie widać także Mars-Lilith, Mars, agresja jest wyraźnie podszyty "diabłem" (czyli Lilith). Mars nie jest z gruntu złą planetą, chociaż do spokojnych nie należy, ale Lilith czyni z Marsa prawdziwego demona. Wojskowy zamach, czyli ukryty spisek w armii, to wypisz wymaluj jest Mars-Lilith, trafniej astrologia nie potrafi już tego opisać.

.

Po kolei. Dużo żywiołu ognia jest w tych dniach faktem, tak jak "zero" żywiołu powietrza, trudno powiedzieć co jest bardziej niebezpieczne, chyba połączenie tych dwóch stanów. Przestrzeń jakby kurczy się, koncentruje w jednym miejscu i wybucha, "powietrze jest wszędzie", "ogień sięga wysoko". A Mars chociaż nie jest w żywiole ognia, jest w swoim znaku, w Skorpionie, bardzo silny. Merkury, Wenus, Saturn, Uran i Ceres są w żywiole ognia, niby nie wszystko ale bardzo dużo, a wkrótce dołączy do nich Księżyc, kiedy tylko wejdzie do znaku Strzelca (15 lipca).

Brak żywiołu powietrza "odpowiada" też za gapiostwo francuskiej policji, która nie zauważa wielkiej ciężarówki. To tylko przy "zerowym" powietrzu mogło się udać, po prostu nie było jej widać (dla policji). Brak powietrza, to brak przezorności, bystrości, brak uwagi.

.

A Mars-Lilith? No właśnie, gdzie mamy tutaj połączenie Marsa z Lilith? Oba obiekty w znaku Skorpiona, Lilith bliżej początku, Mars bliżej końca znaku, wypośrodkowywują się dokładnie w punkcie pasywnym w tym znaku (czyli opisują skutek). A zatem połączenie Marsa i Lilith w postaci znaczącego midpunktu jednak jest i jakiś czas się jeszcze utrzyma, ponad 10 dni. W tym czasie żywioł ognia zasili samo Słońce, kiedy wkroczy do znaku Lwa, już za kilka dni..Cały czas utrzyma się brak żywiołu powietrza, w najbliższym okresie tylko Księżyc czasami coś tu da, poza tym nic, zero. Przestrzeń koncentruje się w jednym miejscu i wybucha. I tak, aż do końca sierpnia, gorąca i bezwietrzna pogoda (astrologicznie, niekoniecznie meteorologicznie). 

.

____

25.07.2016 r., poniedziałek.

Midpunkt Mars-Lilith w punkcie pasywnym w Skorpionie jeszcze tylko do jutra, do wtorku. Ten punkt to obszar 15.00. - 17.30. znaku Skorpiona. w środę już będzie po wszystkim. Wokół wszyscy się niepokoją różnymi wydarzeniami, to ich uspokajam. A jednocześnie podpowiedź, że drugi opisany w tekście wskaźnik, brak żywiołu powietrza, utrzyma się jeszcze do końca sierpnia, czyli trzeba zmienić strategię już od środy, nie szukać furiatów, tylko wzmóc czujność, bo będzie się nadal mało bystrym, mało uważnym, takie gapy, nawet wyszkoleni policjanci. A Światowe Dni Młodzieży w Krakowie? Zaczynają się już jutro, inauguracja bodaj o godzinie 17.30., czyli całe wydarzenie ma jakby midpunkt Marsa i Lilith w punkcie pasywnym w horoskopie (bo przy nim się zaczynają). Ale .. możliwe są przecież także dobre realizacje, całe to wydarzenie ma pewien posmak Marsa-Lilith w punkcie pasywnym (coś na kształt wyganiania z człowieka "złego ducha"). A brak powietrza, które "jest wszędzie"? No właśnie, nie ma ich wszędzie, czyli u siebie, we wszystkich zakątkach świata, tylko skupili się w Krakowie (żeby tego "złego ducha" z siebie wyganiać), masowy egzorcyzm.

.

.


Tagi: Nicea, Ankara

komentarze (0) | dodaj komentarz

Finał Portugalia - Francja

piątek, 08 lipca 2016 9:51

 

W niedzielę piłkarski finał, mecz Portugalii i Francji. Co by nie mówić jest to triumf romańskiego świata. Właśnie uczę się języka portugalskiego i widzę, że podobieństwo do języka francuskiego jest bardzo duże. Podobna gramatyka czyli konstrukcje, a, że wymowa bardzo różna, to już jest inna sprawa. Ale do rzeczy. Już kilka razy na blogu w zawodach sportowych posługiwaliśmy się symboliką państw, pisząc o wyniku tychże. Teraz spotka się Portugalia, czyli Ryby, czyli - Neptun i Francja, czyli Lew, czyli - Słońce. Neptun czy Słońce? No właśnie!

Bilans spotkań obu reprezentacji nie jest korzystny dla Portugalii, ale przecież Neptun nie był w Rybach! A teraz jest, najsilniejszy jak być może, bo w swoim znaku zodiaku. Duży plus dla Portugalii zatem, w takim starciu. Neptun nawet lepiej wyobraża Portugalię niż stary władca znaku Ryb, czyli Jowisz, jest bardziej "morski". Ale Jowisz w pewnym sensie nadal "obowiązuje" i jest on niestety w detrymencie, czyli w upadku, w znaku Panny, logiczne, skoro to dokładnie po opozycji do znaku Ryb. Czyli? Czyli na dwoje babka wróżyła, a jednak.

.

A Lew, czyli Słońce, czyli Francja? Słońce w Raku jest może "takie sobie", nie ma też  recepcji wzajemnej, która by go wzmocniła, to znaczy Księżyc nie jest w znaku Lwa (jak był wczoraj w czasie meczu z Niemcami). Ale Słońce w Raku, ma silnego władcę, czyli Księżyc, który jest w znaku Wagi w recepcji wzajemnej z Wenus w znaku Raka. Czyli Słońce, Francja, jest silne przez swojego władcę. Księżyc jest też ostatnim dyspozytorem horoskopu, czyli wszystko w dłoni dzierży. Tyle, że to władca, nie planeta, ale może właśnie władca okaże się ważny (chyba żeby uznać, że tak horoskop dowartościowuje organizatora mistrzostw).

Zarówno Neptun, jak i Jowisz, a także Słońce, czyli wszystkie możliwe sygnifikatory Portugalii i Francji, tworzą w horoskopie na datę niedzielnego meczu - Prostokąt Mistyczny, bardzo fartowną i piękną konfigurację,"elegancką". Czwartym elementem jest Pluton. Kardynalno-zmiennny Prostokąt Mistyczny, w znakach wodnych i ziemskich, zapowiada interesujące starcie, pełne ogromnych emocji.

.

___

Na blogu letnim wisi napisany kilka dni temu tekst o Cristiano Ronaldo, zapraszam:

http://lwi2.bloog.pl/id,355266307,title,Cristiano-Ronaldo-czyli-ogien-ogien-ogien,index.html

.



komentarze (0) | dodaj komentarz

O samba

piątek, 17 czerwca 2016 11:41

100 lat samby świat obchodzi w tym roku, minęło 100 lat od 1916 r. w którym po raz pierwszy zarejestrowano sambę i w ten sposób powstał gatunek muzyczny, który rozsławił Brazylię na całym świecie, a sambę uczynił symbolem tego kraju. Utwór, który wówczas nagrano to: "Pele telefone"27.11.1916 r. Z trudem wyszukaliśmy tę datę dzienną, oprócz astrologów nikt nie przywiązuje wagi do takich szczegółów, ale jest, konkretna data. Załóżmy, że opisuje ona niezwykłe zjawisko samby jako gatunku muzycznego, który zawojował świat, a Brazylii przyniósł wielką sławę, jako jej kolebce i nie tylko. Dzisiaj każdy wie, że Brazylia to futbol, karnawał w Rio i samba, która jest królową tego karnawału. Charakterystyczny rytm wszedł do kanonu dziedzictwa ludzkości, całkiem dosłownie, samba została bardzo poważnie "utytułowana" przez UNESCO. Rodowód afrykański, bez dwóch zdań, a właściwie potomków brazylijskich niewolników, z Angoli, Konga, Zambii. Niewolnictwo zniesiono w Brazylii dopiero w 1888 r. i już 28 lat później (jeden obieg Saturna) kultura ludowa potomków niewolników tak awansowała. Dla astrologa może być ciekawe, że podczas gdy świat pogrążył się w okrutnej wojnie, I wojna światowa była ledwie na półmetku, w Europie wypalało się "piekło" Verdun, jedna z najbardziej okrutnych bitew w historii, a w dalekiej Brazylii jakby zupełnie inny klimat, a przecież taki sam horoskop.

Czy w dacie 27.11.1916 r. "coś" rzeczywiście jest? Sama jestem tego bardzo ciekawa. Spójrzmy. 

.

Widać bardzo dużo żywiołu ognia, Słońce przecież jest w Strzelcu, w którym także Merkury i Mars, ten ostatni styka się nawet z Centrum Galaktyki i Westą, a ponieważ Mars w Strzelcu jest w recepcji wzajemnej z Jowiszem w Baranie, czyli w Strzelcu ląduje także Jowisz (a w Baranie Mars). Piękny dokładny trygon Marsa i Jowisza, harmonijna współpraca, bardzo "ognista", czyli duuużo harmonijnej energii. Drugi trygon również łączący znaki ogniste, to trygon Słońca i Merkurego w Strzelcu z Lilith, Neptunem i Saturnem w znaku Lwa. Słońce jest w recepcji wzajemnej z Neptunem, czyli obie te planety lądują jakby w dwóch miejscach, zarówno w Strzelcu, jak i w Lwie. Podobna sytuacja jak w pierwszym trygonie ognistym, bardzo silne wzmocnienie całego układu, jest on bardzo ładnie "spięty". Czy już słychać ten rytm, czy jeszcze go nie słychać? Powtórzmy, trygon Mars/Jowisz/Centrum Galaktyki/Westa - Jowisz/Mars, w Strzelcu i w znaku Barana, a na drugą nogę trygon Słońca/Neptuna i Merkurego w Strzelcu z Saturnem, Lilith i Neptunem/Słońcem w Lwie. My, dzielni wojownicy, radujmy się, pokażmy z jak najlepszej strony.

Mamy te dwa trygony, a Wielkiego Trygonu nie ma, jest jakiś inny kształt, dwa trygony ogniste są połączone w inny sposób. Bikwintylem, aspektem 5-tkowym, łączy tutaj Marsa/Jowisza, Centrum Galaktyki i Westę w Strzelcu z Lilith i Saturnem w Lwie. Harmonijność i wartość dodana, ruch bioder? Znawcy samby przestrzegają, żeby nie ograniczać tego gatunku muzycznego do tańca z charakterystycznym ruchem bioder, mają rację, nikt nie ogranicza, to na pewno dużo głębsze zjawisko (Neptun, Lilith, Centrum Galaktyki, poruszamy się w kręgu bardzo ważnych spraw), ale ten charakterystyczny ruch tam po prostu jest, jest i tyle. Dwa trygony muszą ze sobą współpracować w jakiś sposób, fajnie, że akurat bikwintylem

Połączenie Marsa i Lilith to największa "moc" jaką może nam zaoferować zodiak, tak po prostu jest, dużo czystej energii podpalanej ogniem z piekieł, czyli energii jeszcze więcej, człowiek może bardzo dużo i jeszcze więcej, a bikwintyl tylko powiększa tutaj możliwości, dając tej energii dodatkowo więcej i więcej. Warto wspomnieć, że samba wciąż "przyśpiesza", z roku na rok uczestniczący w karnawale w Rio artyści biją w bębny coraz szybciej, samba się też rozwija.

.

O samba, to w języku portugalskim. Nikomu nie udało się przekonywująco ustalić skąd wzięła się ta nazwa,  chociaż wiadomo, że po raz pierwszy zanotowano ją w 1838 r., oczywiście w Brazylii, ale o tej dacie (znamy dokładną) może innym razem. Teraz horoskop i charakterystyczny rytm, w którym dwa trygony ogniste połączone są (w środku) bikwintylem, oczywiście, że w środku, przecież biodra.

.

____________

https://youtu.be/woLpDB4jjDU

.



komentarze (0) | dodaj komentarz

Nowy tekst na blogu "letnim"

środa, 15 czerwca 2016 11:49

 

Zapraszam do lektury nowego tekstu na blogu "letnim", jeszcze nie lato, ale dwa dni temu urodziny obchodził portugalski pisarz Fernando Pessoa, urodzony w 1888 r. i koniecznie trzeba było to "uczcić". "Pessoa" to w języku portugalskim "osoba", nikt konkretny ale człowiek "każdy". Bardzo ciekawy przykład twórczości pisarza, który jest zodiakalnym Bliźniakiem (dlatego nie mogliśmy z tym czekać do lata):

http://lwi2.bloog.pl/id,355064017,title,Fernando-Pessoa-czyli-bardzo-duzo-powietrza,index.html

.



komentarze (0) | dodaj komentarz

środa, 18 października 2017

Licznik odwiedzin:  243 162  

Kalendarz

« październik »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

Po 8 latach nauki astrologii można zacząć robić analizy, tak mi mówiono. Nie powiedziano, że po przekroczeniu tego progu nie można będzie ich nie robić... a więc nie mam wyboru. Lwi analizyastrologi...

więcej...

Po 8 latach nauki astrologii można zacząć robić analizy, tak mi mówiono. Nie powiedziano, że po przekroczeniu tego progu nie można będzie ich nie robić... a więc nie mam wyboru. Lwi analizyastrologiczne@wp.pl

schowaj...

O mnie

Statystyki

Odwiedziny: 243162
analizyastrologiczne@wp.pl

Więcej w serwisach WP

Ale seriale

Pytamy.pl