Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 260 826 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Grzegorz Napieralski

wtorek, 27 kwietnia 2010 20:25

   Pojawił się ciekawy kandydat na prezydenta, całkiem nowy. Kampania będzie krótka, warto obserwować co się będzie działo, wyniki będą szybko i wszystko się zweryfikuje.
Grzegorz Napieralski to kandydat 36-letni, ur. 18 marca 1974 r.
Młody. Przystojny. Opcja polityczna to sprawa drugorzędna w tym przypadku, prezydent RP jest prezydentem wszystkich Polaków. Opcja lewicowa jest jednak jego atutem, już jeden prezydent z lewicowym rodowodem był i się sprawdził, dwie kadencje mieszkał w Pałacu.
.

.
Widząc dwa Wielkie Trygony, jeden formujący Latawca, nie sposób się nie zachwycić. Latawców ujrzymy tam więcej, jak tylko spojrzymy na położenie kolejnych planet i punktów: Eris, Węzły Księżycowe.

Wśród żywiołów wyraźnie dominuje powietrze, ale i wody jest dużo, bardzo dużo wody, Słońce i Merkury przecież. Wśród jakości dominuje jakość zmienna. Jakieś żeglarskie porównanie byłoby pewnie na miejscu, ale że nie jestem żeglarzem, to je sobie daruję. Zmiana kursu, płyniemy na spokojne wody, będzie wam się podobało.
.
Mocny horoskop, kilka planet w recepcji wzajemnej. Wenus w Wodniku jest w recepcji z Uranem w znaku Wagi. Taka Wenus jest silna, samo położenie w znaku Wodnika też jest dla Wenus korzystne. "Jarka" Wenus, słyszałam kiedyś takie rosyjskie określenie na połączenia Wenus ze znakiem Wodnika czy z Uranem, "jarka" czyli "wyrazista". Wyrazista wizja Polski jako kraju, nowoczesna, kandydat ledwie został kandydatem już szaleje w internecie.
W recepcji wzajemnej są także Jowisz i Neptun, w tym przypadku jest to szczególnie istotne z uwagi na położenie Neptuna w Strzelcu na czole Latawca.
I jeszcze recepcja wzajemna pokoleniowa - Pluton w Wadze i Eris w znaku Barana. Tak, jeśli Eris jest nowym władcą znaku Wagi, to mamy tutaj taką nie wprost recepcję wzajemną. I to jest ten znak pokolenia, wszyscy z Plutonem w Wadze mają tę recepcję, czyli obie planety silnie wzmocnione. Planety najdalsze wzmocnione, jakieś nowe horyzonty i faktycznie jakaś zmiana, do której to pokolenie może doprowadzić. Błędem innych opcji politycznych wydaje się niewystawienie kandydatów z tą recepcją, czyli ludzi młodych, 30-latków. Bo jeżeli tylko jeden kandydat patrzy w przyszłość, to jaki wybór zostawiono wyborcom?.
.
W horoskopie Napieralskiego jest ciekawa opozycja (oś Latawca): Mars - Neptun. To bardzo interesujące połączenie planet zdarzające się ludziom z wizją, patrzącym w przyszłość.
Aspekt jest w ogóle bardzo ciekawy, koniunkcja czy opozycja tych dwóch planet jest bardzo .. futurystyczna. Taki człowiek naprawdę widzi do przodu (co u Napieralskiego również duża ilość powietrza pokazuje) .
Opowiem dwie prawdziwe anegdoty o takich aspektach, jak zachowują się ludzie mający takie układy.
Przykład nr 1 to pan, który miał mi pokazać działkę w terenie i pokazywał mi .. przyszłość, co tu będzie stało i jak to będzie wyglądało, nie był natomiast w stanie zobaczyć to co naprawdę było widać, czyli pustą łąkę.
Przykład nr 2, identyczny, pan miał mi pokazać działkę w terenie i szliśmy do tej działki przez chaszcze, na działce się okazało, że z drugiej strony spokojnie podchodzi tutaj polna droga. Dlaczego zatem przez chaszcze? Bo tam będzie biegła droga, ulica. Pan ów już ją "widział".
Obaj panowie byli bardzo wysoko w hierarchii społecznej usytuowani, jeden był dyrektorem wielkiego przedsiębiorstwa "z misją", drugi był lokalnym politykiem. Aspekty Neptun-Mars, odpowiednio wkomponowane w horoskop to nie byle co, to "wizjonerzy".
.
Dla oglądu jak to wszystko funkcjonuje w horoskopie tego konkretnego kandydata przydałaby się godzina urodzenia, mam nadzieję, że i ta informacja niebawem się pojawi.
Jakie ma szanse? Jowisz dziarsko wędruje przez znak Ryb, przez całą kampanię będzie towarzyszył Słońcu kandydata (chociaż wybory już przy Jowiszu w znaku Barana). A Latawce potrafią porwać wyborców.
.
Ten przyszłościowy horoskop może być także oznaką pokolenia żyjącego z kredytu, niemal każdy z dzisiejszych 30-latków zadłużył się po uszy, ma dom, mieszkanie obciążone gigantyczną hipoteką. I bardzo dobrze, jest to coś co łączy to pokolenie i co w sumie jest dla nich korzystne, oni muszą patrzeć w przyszłość. "Wspólnota kredytowa" już raz wywindowała pewnego polityka (Andrzej Lepper), czy tak będzie i tym razem?
Tak naprawdę nie wiemy przecież jak wysoko mierzy Grzegorz Napieralski, ale z takim horoskopem są możliwe skoki nawet ponad cel zamierzony.
.
.
W horoskopie można dostrzec konfigurację Palca Bożego, w składzie: Wenus i Eris u podstawy, na wierzchołku - Haumea. Wszystkie planety w 13-tym stopniu znaków: Wodnika, Barana i Panny, konfiguracja jest ścisła, dokładna. Równanie gdzie dwie niewiadome, Eris i Haumea to nowe planety, co symbolizują? Były już przymiarki (na blogu), że Haumea symbolizuje - przyszłość, okoliczności nazwania planety przez odkrywcę (Mike Brown) wyraźnie na to wskazują. Kandydat na prezydenta, jego program, wpisuje się w to znakomicie, ale czy nie dokonujemy tutaj jakiejś manipulacji? Byłby to kolejny wskaźnik w horoskopie Grzegorza Napieralskiego, który mówi o nowych horyzontach, patrzeniu do przodu, mówi o zmianie. Wierzchołek Palca Bożego wypada w znaku zmiennym, u podstawy znak kardynalny i znak stały. 
Ta sama Polska (Wenus w stałym znaku), ale nowy rozkład (Eris w znaku kardynalnym, w Baranie) i zmiana kursu, nowe uporządkowanie (Haumea w zmiennym znaku Panny).
.
.
.
24.06.2010 r.
Pojawiła się godzina urodzenia Grzegorza Napieralskiego, Piotr Piotrowski na swoim blogu "Astrologia wydarzeniowa" podaje, że było to ok. 23-ej.
Mamy zatem jeszcze ciekawszy horoskop, wygląda bowiem, że oś Ascendent - Descendent sytuuje się w punktach pasywnych, punktach przyciągania, w znaku Skorpiona (Ascendent) i w znaku Byka (Descendent). Przypomnijmy, że są to punkty żywiołów pasywnych, wody i ziemi (znak i dwada znaku), i jakości stałej. Trafiony zatopiony, tak można powiedzieć. Grzegorz Napieralski tak "trafia" swoją osobą - "prawda. że ci się podobam?".
Aby ta skuteczność trafiania była pełna musi być i "rozbieg", czyli podkreślone punkty aktywne, punkty "podróżnika" (w połowie znaków Bliźniąt i Strzelca, aktywne żywioły znak i dwada oraz jakość zmienna).
W horoskopie Grzegorza Napieralskiego w punktach podróżnika usytuowane są midpunkty Marsa i Neptuna do osi Węzłów Księżycowych. Czyli rozbieg  Marsowo-Neptunowy, przy pomocy Węzłów "okrążanie przeciwnika" i jest, trafiony. Horoskop super skutecznego polityka, bo jak wiadomo polityka to sztuka skutecznego działania.
No i pod koniec dnia Księżyc był już w znaku Wodnika, a więc jeszcze bardziej powietrzny horoskop, nowoczesny i postępowy.
.
.
.



komentarze (0) | dodaj komentarz

O żywiołach

środa, 21 kwietnia 2010 20:42


.
Ostatnie dni dostarczyły potężnej dawki obserwacji na temat  żywiołów w horoskopie, a konkretnie nierównowagi żywiołów - braku żywiołu powietrza. Jak czegoś nie ma, albo jest tego mało (w tym przypadku było dramatycznie mało żywiołu powietrza), to niedobór powinien być widoczny, jako przeciwieństwo nadmiaru. Dosłowność nie jest jednak często spotykana, analiza żywiołów w horoskopie wymaga zwykle gimnastyki umysłu, umiejętności czytania symboli, a tu nic z tych rzeczy. To co zadziwia w tym przypadku to dosłowność  - brakuje powietrza, czyli nie latają samoloty albo latanie im nie wychodzi. Dosłownie - powietrze jest marne, bo mgła (10 kwietnia w Smoleńsku). Albo marne bo pyły wulkaniczne w powietrzu (po wybuchu wulkanu w Islandii prawie w całej Europie).
.
.
Analiza żywiołów to podstawa astrologicznego języka. Zasadą jest równowaga, ale codziennie rodzą się dzieci i w praktyce ta zasada opisuje mniejszość, nie większość sytuacji. Normą raczej będzie brak równowagi, ale bardzo znaczący brak równowagi będzie z kolei rzadkością. Jeżeli taki znaczący brak równowagi się pojawi możemy spodziewać się "efektów".
W notce pod tekstem "Katyń" sytuacja z żywiołami podczas katastrofy smoleńskiej została ogólnie opisana, polecam ten fragment uwadze.
.
Przy okazji polecam również tekst "II wojna światowa" (wrzesień 2008 r.), gdzie z kolei opisana została nierównowaga jeszcze bardziej rażąca - brak dwóch żywiołów (wody i powietrza) i natychmiast ognisto-ziemny efekt:
http://lwi.bloog.pl/d,,id,3677297,m,wrzesnia,r,2008,title,II-wojna-swiatowa,index.html
.
Jak widać takie zaburzenia równowagi żywiołów potrafią opisać naprawdę trudne momenty w dziejach świata.
.
.
A w horoskopach osobistych? Analiza żywiołów to coś co dostarcza pierwszorzędnej informacji o człowieku. Jeżeli jest równowaga wszystko OK, człowiek do wszystkiego się nada, z każdym dogada, wszyscy go lubią, taki człowiek jest uniwersalny. Zaburzenia równowagi  im są większe tym bardziej znaczące. Może być to duży talent, okupiony jednak "kalectwem". Temat jest arcyciekawy bo to jakby badanie z jakiej gliny człowiek jest ulepiony. Wszyscy wyglądamy na pozór tak samo, ale jacy jesteśmy "w środku"?
.
ogień sięga wysoko
powietrze jest wszędzie
ziemia jest konkretna
woda sięga głęboko
.
Człowiek ognisty jest odważny i ideowy, zwycięża i goni za zyskiem, wysoko czyli ambitnie. Sportowiec, żołnierz, biznesmen.
Człowiek powietrzny wszystko wie, wszędzie dotrze i wszystko widzi, taki "mądrala" trochę. Bywa dziennikarzem, naukowcem.
Człowiek ziemny jest konkretny, pracowity, bez pracy nie ma kołaczy. Bywa rolnikiem, rzemieślnikiem, a nawet dobrym kucharzem.
Człowiek wodny jest empatyczny, wczuwa się w innych ludzi, poprawia im samopoczucie. Jest często lekarzem, psychologiem, artystą.
To wszystko oczywiście tylko główny schemat, zarys rozumienia symboli. Rzadko się poza tym zdarza, żeby mieć tylko jeden żywioł choćby pośród planet osobistych.
.
Pilot prezydenckiego samolotu wśród swoich planet osobistych miał 100% żywiołu wody. Nierównowaga absolutna. Spekulacje wokół przyczyn katastrofy wyczuwają ten "efekt". Astrolog mógłby powiedzieć, że "wodny" człowiek doskonale wczuwa się w innych ludzi, poprawia im samopoczucie, jest to osobowość w typie "będzie pan zadowolony". Spekulacje wokół przyczyn katastrofy koncentrują się wyraźnie na fatalnej decyzji pilota, który mógł chcieć wypełnić powierzone mu zadanie i w chwili podjęcia decyzji kierować się "emocją", bo tak został "ulepiony".
Pilot ze 100% powietrza nie próbowałby wylądować. Bo "powietrze jest wszędzie", jest w stanie także antycypować przyszłość, przewidzieć co się wydarzy.
Znane są przypadki wypadków lotniczych w których piloci nie posiadali w swoich horoskopach żywiołu powietrza, nie z tej gliny byli ulepieni (w mojej rodzinie jest taki przypadek). Ale szerszych badań nie przeprowadzałam, nie można więc uznać tego za regułę.
Chodzi oczywiście o ostrożność, żywioł powietrza jest bardzo ostrożny, mało skłonny do ryzyka. Tyle, że w lotnictwie o to właśnie chodzi, żeby nie szarżować. Umiejętność latania nie jest właściwa człowiekowi, to coś co towarzyszy człowiekowi zaledwie od wieku, kropla w morzu historii świata.
.
.
Nie ma żywiołów dobrych i złych, każdy do czego innego się nadaje. Temat jest ogromny i arcyciekawy, pozostańmy na razie przy tych dwóch przykładach: katastrofy smoleńskiej i II wojny światowej. W obu sytuacjach ujawniły się braki w żywiole powietrza.
W kwietniu 2010 r. nierównowaga trwała stosunkowo krótko, dużą rolę odegrała dodatkowa porcja żywiołu ognia - recepcja wzajemna Słońce-Mars i dodatkowa porcja żywiołu ziemi - recepcja wzajemna Saturn-Ceres. Aż cztery planety osobiste były więc bardzo mocne, bo każda w swoim znaku: Słońce, Wenus, Mars i Ceres. A kolejne planety, Jowisz i Saturn również w swoich znakach (Saturn przez recepcję). Uran przez recepcję także trafiał do swojego znaku Wodnika, w takiej samej sytuacji znalazł się Neptun, eksportowany recepcją do znaku Ryb. Super mocny, wyrazisty horoskop. Można wręcz powiedzieć, że planety i żywioły pokazały, że istnieją i że trafnie opowiadają historie, pokazały dosłownie swoją "moc".
Uran wchodzi niebawem do znaku Barana czym wywoła kolejną recepcję (z Plutonem w Koziorożcu), a wszystko to już w maju.
Z wyjaśnieniem przyczyn katastrofy smoleńskiej słusznie czeka się na więcej powietrza (Wenus już niebawem, potem Słońce), łatwiej będzie o tym mówić w sposób mądry.
Z jednej strony trudno się nie odwoływać do feralnej daty 10 kwietnia 2010 r., a z drugiej strony lepiej byłoby znaleźć jakiś sposób, żeby się do tej daty nie przywiązywać, chociaż zabrzmiało to okrutnie. Wielu mówi o przełomie w ich życiu, jaki spowodował ten wypadek, do czego w sumie to doprowadzi?
.

.
.



komentarze (0) | dodaj komentarz

Czy Polska to Wenus?

środa, 14 kwietnia 2010 12:49


.
Przyporządkowywanie państw znakom zodiaku i planetom jest bardzo starą tradycją. Polskę znakowi Byka przyporządkował już Jan Latos, żyjący w XVI wieku profesor Akademii Krakowskiej, astrolog. Władczynią znaku Byka (w terminologii astrologicznej władca to jakby odpowiednik planetarny znaku zodiaku) jest Wenus.
Takie przyporządkowanie kraju do planety jest bardzo użyteczne i pomocne w analizach, wszelkich, głównie historycznych. Już nie raz mieliśmy okazję przekonać się jak Wenus "gra" Polskę w kluczowych dla historii kraju momentach.
Teraz też przeżywamy taki moment.
A Wenus, gdzie teraz jest Wenus?
Dzisiaj (14.04.2010 r.) Wenus przebywa w 17 stopniu znaku Byka. To ziemno-wodny fragment zodiaku, punkt o ogromnej sile przyciągania. Znak Byka, żywioł ziemi, pasywny, jakość stała. Dwada w obszarze 15 - 17.30 znaku Byka, to Skorpion, żywioł wody, pasywny, jakość stała. Silna pasywność i silna stałość, punkt, który skupia uwagę.
.

Atmosfera ostatnich dni jest dokładnie taka - Polska jako kraj skupia uwagę całego świata. Wenus przebywa w tym obszarze od 13 kwietnia do 15 kwietnia, tuż po północy. Krótko, dwada nie trwa długo (2.30. stopnia), a Wenus szybko chodzi. Dzisiaj jesteśmy w samym środku, wszyscy patrzą w naszą stronę.
.
.
W obszarze o którym mowa Lech Kaczyński ma bardzo ważny punkt swojego horoskopu, midpunkt pomiędzy Słońcem i koniunkcją Lilith/Eris. Była o tym mowa przy okazji omawiania horoskopu w grudniu 2008 r. tekst na blogu:
http://lwi.bloog.pl/d,,id,3957344,m,grudnia,r,2008,title,Lech-Kaczynski-tajemnica-horoskopu-Pana-Prezydenta,index.html
.
Nie bardzo wiemy  jak traktować połączenia Lilith-Eris, Eris jest nową planetą i jej symbolika nie jest jeszcze rozpoznana. Odkryta w 2005 r., kiedy Lech Kaczyński rozpoczynał prezydenturę.
Horoskop pokazywał, że jest on osobą skuteczną w rytmie Eris/Lilith, cokolwiek to znaczy.
Dzisiaj osoba tragicznie zmarłego prezydenta przykuwa uwagę całego świata i wszystkich Polaków. Przed Pałacem Prezydenckim stoją gigantyczne kolejki tych, którzy przyszli złożyć mu hołd, o niczym innym się nie myśli i nie mówi.
Tragiczna śmierć prezydenta i wszystkich, którzy razem z nim zginęli w katastrofie lotniczej, zwróciła uwagę całego świata na męczęńską śmierć tysięcy polskich oficerów i innych przedstawicieli inteligencji w 1940 r. Już na zawsze zbrodnia katyńska (z kwietnia 1940 r.) i tragedia smoleńska (z kwietnia 2010 r.) będą ze sobą połączone.
.
Jaka z tego dalsza lekcja jeszcze nie wiemy. Za mało wiemy o Eris, trzeba obserwować dalej.
.
.



komentarze (0) | dodaj komentarz

Katyń

wtorek, 06 kwietnia 2010 9:14


Decyzja katyńska nosi datę 5 marca 1940 r. 
.
  

.
W horoskopie na ten dzień zwraca uwagę stacjonarny Merkury w 1 Barana. Trudno o bardziej dobitny obraz tego co się wydarzyło, pismo, którego pierwsza  strona jest widoczna powyżej rozpoczęło akcję, która wypełniła się do końca. Tak jak tam zostało napisane, słowo ciałem się stało.
Merkury też potrafi zabić, jeżeli to Punkt Barana, a pisze, że zabije. Motywy decyzji do dzisiaj nie są w pełni jasne i znane, dlaczego? Ale wystarczyło rzucić pomysł, a dalej już siłą rozpędu i zbrodnia się dokonała. Drastyczny bardzo przykład "siły zodiaku" i mocy, jaką ma punkt kardynalny ognisty (Punkt Barana), w którym wszystko się rozpoczyna. Jak jest początek będzie i ciąg dalszy. A był to stacjonarny Merkury, co stanowczość decyzji i zdecydowanie dodatkowo podkreśla, stacjonarność zwiększa siłę planety, jakby ją kumuluje. Na decyzji błyskawicznie pojawiły się dodatkowe podpisy, było jasne, że wejdzie ona w życie.
.
Następnie Merkury wszedł w ruch wsteczny i znalazł się w znaku Ryb. Ujawniła się recepcja wzajemna z Neptunem w znaku Panny. Przygotowania do akcji trwały, ale były zakamuflowane, historycy mają  duży problem z ich pełną rekonstrukcją.
Zasadnicza akcja rozpoczęła się 1 kwietnia, kiedy Merkury wychodził z kolejnej stacjonarności i teraz już zmierzał do przodu. Dalej jest recepcja Neptun-Merkury, akcja jest przeprowadzana w taki sposób, że znowu historycy mają problem. Nie bez przyczyny do dzisiaj winowajca kwestionuje swoją zbrodnię, tak została ona zakamuflowana.
Jeszcze teraz (marzec 2010) Rosja w odpowiedzi na skargę do Trybunału Praw Człowieka odpowiada:
"nie udało się potwierdzić okoliczności schwytania polskich oficerów, charakteru postawionych im zarzutów i tego, czy je udowodniono, ... nie ma nawet pewności czy Polaków rozstrzelano".
.
Życia pomordowanych nie przywróci nic, ale Polacy od lat domagają się wyjaśnienia sprawy, przyznania do winy, dla uszanowania ofiar nie jest bez znaczenia taka okoliczność. Jest nadzieja, że może nastąpi to teraz, wszyscy tego oczekują. Czy faktycznie? Wiele na to wskazuje. Saturn w 1 Wagi jest w opozycji do tamtego Merkurego, który podjął zbrodniczą decyzję, mówi jakby, że jest to sprawa z którą przyjdzie się teraz zmierzyć.

Na pewno nie przyznawanie się do winy i nie ujawnianie szczegółów zbrodni jest mało zrozumiałe. Tendencją światową jest od dawna rozliczanie okresu II wojny z całą bezwględnością. Tym bardziej, że teraz chodzi tu o winę państwa, które już przecież nie istnieje. Ale "moc" tamtego Merkurego, nawet teraz, kilkadziesiąt lat po, karze spadkobiercom winowajców ukrywać prawdę dalej. Czasami odnosi się wrażenie, że to "kłamstwo katyńskie" jest zbrodnicze bardziej niż sama zbrodnia. Ta bowiem dokonała się w warunkach wojennych, a "kłamstwo katyńskie" w warunkach pokojowych trwa już kilkadziesiąt lat. Mało zrozumiała sytuacja. Niby do winy się przyznano, a jednak nie przyznano, nie ujawnia się  dokumentów, które wskazują wykonawców, itd.
Czy i jak zostanie to przerwane? Niebawem to zobaczymy.
Jest obawa o Neptuna, że coś zechce jednak schować, Neptun w Wodniku jest przecież w recepcji wzajemnej z Uranem w Rybach, która to planeta (i znak Wodnika) symbolizuje Rosję, Neptun zwykle bywa problematyczny, po mistrzowsku fałszuje rzeczywistość. Ale symbolika astrologiczna jest tak bogata, że i dla Neptuna znajdzie się lepszy kawałek chleba niż kłamstwo i ukrywanie prawdy za wszelką cenę. Cerkiew, kościół, to też przecież Neptunowa symbolika. a cerkiew prawosławna bardzo zaangażowała się w tę sprawę.
.
7 kwietnia 2010 r., w dniu w którym odbędą się główne uroczystości katyńskie,  Wenus znajdzie się w nonagonie (40 stopni) z Uranem, a Księżyc uzupełni ten układ do konfiguracji (40+100+60). Ładny astrologiczny wzór się utworzy. Ale czy aż tak ładny, że jest szansa na jakieś ważne gesty? Ciekawe jak przebiegnie planowana na ten dzień uroczystość i czy ten czas zostanie wykorzystany, nawet z dobrych układów można przecież nie skorzystać. Oczekiwanie, że węzeł gordyjski stosunków polsko-rosyjskich zostanie przerwany jest bardzo duże, po obu stronach. Czuje się ten "karmiczny" układ.
Konfiguracja trwa bardzo krótko, sam nonagon pomiędzy Wenus i Uranem nieco dłużej, ale już 10 kwietnia nie będzie po nim śladu, zamieni się w półkwadraturę.
.
Wenus będzie 7 kwietnia w 9 Byka (w koniunkcji z Merkurym), Uran w 28 Ryb, aspekt nonagonu, 40 stopni, uważa się go za "karmiczny". Podobnie jak aspekt 100 stopni, sentagon, który utworzy się tego dnia na kilka godzin pomiędzy Wenus i Księżycem.
W każdym razie będziemy mogli zaobserwować działanie tego układu, uroczystość 7 kwietnia ma być krótka. "Jak to powiedzieć?", pod takim tytułem ukazał się artykuł w tygodniku "Polityka", właśnie - jak to powiedzieć? Badania genetyczne pokazują, że Polacy i Rosjanie są tożsami genetycznie, była to więc zbrodnia bratobójcza, nie rozstrzeliwano obcych, tylko politycznych przeciwników, w dodatku nie w tej wojnie.
.
.
.
Wydarzenia określane jako "zbrodnia katyńska" rozegrały się w marcu-maju 1940 r. Decyzja z dnia  5 marca 1940 r. polecała sprawy polskich jeńców w liczbie 14.700 osób oraz więźniów w liczbie 11.000 osób, głównie polskiej inteligencji, rozpatrzyć w trybie specjalnym z zastosowaniem wobec nich najwyższego wymiaru kary rozstrzelania. Wyroki wykonano w kwietniu i w maju (Katyń, Miednoje, Charków).

.
['] ['] [']
.
.
.
10 kwietnia 2010 r. pod Smoleńskiem rozbił się podchodząc do lądowania samolot z 96 osobami na pokładzie. Wszyscy zginęli. Wśród nich prezydent RP Lech Kaczyński, jego małżonka, posłowie i senatorowie, szefowie i przedstawiciele najważniejszych w kraju instytucji, także kombatanckich i czcących pamięć ofiar Katynia. Tego dnia miała odbyć się w Katyniu kolejna upamiętniająca uroczystość.
10 kwietnia Wenus była w 12 Byka, Lilith w 22 Wodnika i Eris w 22 Barana, a między nimi konfiguracja: 80+60+20, binonagon, sekstyl i półnonagon. Połączenie Lilith-Eris zastanawia.
.
['] ['] [']
.
.
.
Astrologia nie jest może właściwym narzędziem do dochodzenia przyczyn i okoliczności katastrofy, wypowiedzą się eksperci, czarne skrzynki, itd.
Ale to co na pewno zwraca uwagę na poziomie najbardziej ogólnym, to bardzo słaba reprezentacja żywiołu powietrza w horoskopie na dzień 10 kwietnia. Praktycznie tylko Neptun (w znaku Wodnika), którego to symbolika dosłownie przecież oznacza mgłę, nieprzejrzystość. Czyli z takiego powietrza marny przy lataniu samolotem pożytek. Astrologia bazuje na obserwacji przyrody i dlatego czasami ta symbolika z powrotem do przyrody dosłownie powraca, tak, Neptun to mgła.
.
A o co chodzi w "powietrzności", którego to żywiołu tak dotkliwie zabrakło w przyrodzie tego dnia?
Chodzi o mądrość, rozsądek, wyobraźnię, to daje nam żywioł powietrza. Powietrze jako żywioł "jest wszędzie", czyli jest np. w stanie przewidzieć skutki, rozumie co się stanie, czy stać może, bo fakty analizuje, rozumie, dlatego jest ostrożne.
Trzy dni wcześniej sytuacja była inna, w żywiole powietrza przebywał także Saturn (był jeszcze w Wadze), a w drugiej połowie dnia też Księżyc. Czyli zupełnie inna, wśród żywiołów była jako taka równowaga.
Trzy dni potem już niestety inny układ, ale wcale nie jakiś wyjątkowy, takie niedostatki żywiołów zdarzają się przecież bardzo często. Tym niemniej na bardzo ogólnym poziomie analiz coś to opisuje.
.
Jeżeli zabrakło żywiołu powietrza, to inne żywioły występowały w nadmiarze, zwłaszcza ogień i ziemia. Ich przewagę potęgowały jeszcze posadowienia konkretnych planet w swoich żywiołach i recepcje wzajemne. Horoskop był "mocny".
Słońce w Baranie w recepcji wzajemnej z Marsem w znaku Lwa, dużo ognia. Saturn w Pannie w recepcji wzajemnej z Ceres w Koziorożcu, dużo ziemi. Wenus w swoim znaku Byka, ziemia.
Dużo ognia, dużo ziemi, także sporo wody i tragicznie mało żywiołu powietrza.
.
['] ['] [']
.
.
.


komentarze (0) | dodaj komentarz

styczeń - marzec 2010 - spis treści

czwartek, 01 kwietnia 2010 12:21

1. Marcin Wyrostek.
2. Ukraina.
3. Hanna Gronkiewicz-Waltz.
4. II Konferencja Polskiego Stowarzyszenia Astrologicznego - subiektywna i egoistyczna relacja.
5. Bracia Mroczkowie versus Jan Nowicki.
6. MakeMake.
.
.


komentarze (0) | dodaj komentarz

piątek, 28 lipca 2017

Licznik odwiedzin:  240 102  

Kalendarz

« kwiecień »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

Po 8 latach nauki astrologii można zacząć robić analizy, tak mi mówiono. Nie powiedziano, że po przekroczeniu tego progu nie można będzie ich nie robić... a więc nie mam wyboru. Lwi analizyastrologi...

więcej...

Po 8 latach nauki astrologii można zacząć robić analizy, tak mi mówiono. Nie powiedziano, że po przekroczeniu tego progu nie można będzie ich nie robić... a więc nie mam wyboru. Lwi analizyastrologiczne@wp.pl

schowaj...

O mnie

Statystyki

Odwiedziny: 240102
analizyastrologiczne@wp.pl

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl