Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 269 788 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Fomalhaut spotkanie z Neptunem

środa, 27 marca 2013 10:36

 

 

Obserwujemy właśnie koniunkcję Neptuna z gwiazdą Fomalhaut w 5 stopniu Ryb. Neptun będzie się cofał i to bliskie spotkanie jeszcze się powtórzy. A to oznacza "ciekawe czasy", Fomalhaut będąca gwiazdą bardzo "Neptunową" samego Neptuna wzmacnia, zwielokrotnia. Czy na pewno tak? Możemy zbadać podobne koniunkcje przy poprzednich przejściach i szukać odpowiedzi na pytanie - czy żyjemy w mega-Neptunowych czasach?

Obieg Neptuna to ok. 165 lat, czyli mamy mniej więcej takie daty: 1848, 1684, 1519. Czy widać już coś na pierwszy rzut oka? Widać i nie widać, daty 1848 i 1519 są bardzo wymowne, znane z historii powszechnej bardzo dobrze, krótko i od razu do sedna, to Wiosna Ludów w Europie (1848) i podróże geograficzne (1519). Chyba ta ostatnia data bardziej nam się podoba, w 1519 r. Hiszpan Hernan Cortes dociera do Meksyku, a Portugalczyk Ferdynand Magellan wyrusza w podróż dookoła świata. Neptun wzmocniony gwiazdą sprzyjał odważnym żeglarzom, poszerzył horyzont. Przejawił się w tym roku także bardzo teologicznie (a to ważne oblicze Neptuna), jako tzw. "dysputa lipska", bardzo poważna dyskusja w łonie kościoła, pomiędzy zwolennikami papieskiej koncepcji kościoła, a Marcinem Lutrem, twórcą reformacji.

Neptun archetypowo bywa utożsamiany z morzem i z religią chrześcijańską, dlatego rok 1519 bardzo nam pasuje i możemy powiedzieć, że w tym wzmocnieniu Neptuna przez gwiazdę Fomalhaut coś faktycznie było. Neptun jest władcą znaku Ryb, koniunkcja z Fomalhaut w 1519 r., to koniunkcja  w znaku Wodnika, mogło to bardziej podkreślać motyw "uranowej odwagi", który w zamorskich podróżach i w poważnej dyspucie teologicznej na pewno się pojawia. Odwagi w spełnianiu marzeń, które mogły wcześniej wydawać się "nierealne".

.

Wiosna Ludów w 1848 r. w Europie, to dość dziwne poruszenie w wielu krajach, społeczne i polityczne, narodowościowe, też motyw odwagi w spełnianiu marzeń, np. o własnym państwie (Węgry). Pamiętam kłopot w interpretacji tego wydarzenia na lekcjach historii, epoka romantyzmu w literaturze i jakaś taka chęć wcielania "romantycznych" marzeń w życie, co nie do końca od razu się udało, ale przełomem było i zmiany zapoczątkowało. Uran był w znaku Barana, może to także miało znaczenie, teraz też mamy koniunkcję w znaku Ryb i Uran jest w znaku Barana. Powoli idzie "nowe"?

.

A rok 1684? Koniunkcja Neptuna z Fomalhaut w znaku Wodnika, w ostatnim jego stopniu. Wikipedia podpowiada nam Ligę Świętą, czyli przymierze Państwa Kościelnego z innymi państwami organizowane przeciwko Turkom, imperium osmańskiemu. Europa będąca "centrum świata" długo zmagała się z imperium osmańskim i takie przymierza papieże zawiązywali wielokrotnie, od XVI do XVIII w., w 1684 r. miało miejsce być może najważniejsze z nich,  też z polskiej perspektywy, ponieważ jako państwo braliśmy w nim udział, po zwycięstwie Jana III Sobieskiego pod Wiedniem w 1683 r..

Rok 1684 r. również zaznaczył się jako czas "poszerzania horyzontów", dalekich podróży, to w tym roku włoski astronom Giovanni Cassini odkrył księżyce Saturna. Pamiętajmy, że wówczas Układ Słoneczny kończył się na Saturnie, o Neptunie nikomu się nie śniło (odkryty w 1846 r.), było to także sporo lat przed odkryciem Urana (odkryty w 1781 r.). Odkrycie księżyców Saturna miało  patrząc z naszej perspektywy, kolejnych astronomicznych odkryć  w następnych stuleciach, bardzo duże znaczenie, było "preludium" do tych odkryć.

.

Czy ten zbiór dat i wydarzeń daje nam wyobrażenie czego możemy się spodziewać po kolejnej koniunkcji Neptuna z Fomalhaut? Dysput teologicznych? Podróży geograficznych? Poszerzania horyzontów i odwagi w spełnianiu marzeń, o których wcześniej nawet się nie śniło?

.

A jeżeli dat i wydarzeń wydaje nam się mało, to spójrzmy jeszcze na datę 1189-1190, kolejna koniunkcja Neptuna z Fomalhaut, tym razem w 23 stopniu Wodnika. Mrok średniowiecza, rycerstwo z całej Europy na wezwanie papieża Grzegorza VIII wyrusza na III wyprawę krzyżową, w celu odzyskania Ziemi Świętej. To były czasy! Do dzisiaj żyją w historii, literaturze, filmie, Fryderyk I Barbarossa, Ryszard Lwie Serce. W czasie III krucjaty, w 1190 r., powstaje Zakon Krzyżacki, dobrze nam znany z późniejszych wydarzeń w Polsce, zakon istniejący do dzisiaj. Czyżby Fomalhaut zagrzewała Neptuna do walki, dodawała mu wigoru? Czyniła go bardziej ruchliwym i żwawym?

.

Zdjęcie dysku wokół gwiazdy Fomalhaut, wykonane 12 kwietnia 2012 r.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:ALMA_observes_a_ring_around_the_bright_star_Fomalhaut.jpg

http://pl.wikipedia.org/wiki/Fomalhaut

Ps. Tekst powstał na "zamówienie publiczne", obrazek linkuję z zamówienia :-)

 

Przedstawia on zdjęcie dysku wokół Fomalhaut, jednej z czterech najważniejszych gwiazd  (jeszcze Antares, Aldebaran i Regulus), które w czasach starożytnych były wielce pomocne żeglarzom. Duże i jasne, położone w czterech stronach świata wskazywały drogę. Teraz, od ubiegłego roku, znajdują się jednocześnie w czterech znakach jakości zmiennej, co ma wskazywać "zmianę drogi". Zdjęcie dysku pokazuje, że wokół gwiazdy może krążyć planeta lub planety.

.



komentarze (0) | dodaj komentarz

Papież z Argentyny

piątek, 15 marca 2013 0:03

 

Wynik konklawe wzbudza duże zainteresowanie i entuzjazm, także wśród astrologów. Nowy papież ma bardzo ciekawy, niesamowity wręcz horoskop, jak przystało na wybór w czasie silnej obsady znaku Ryb. Konklawe z Neptunem w znaku Ryb, w koniunkcji już prawie z "duchową" bardzo gwiazdą Fomalhaut, nie mogło dać mało istotnego wyniku. Moment na wybór duchowego przywódcy był wręcz wymarzony, aż trudno nie węszyć tutaj roboty watykańskich astrologów, ale stop, astrologia tylko opisuje obraz.

.

Horoskop: FranciszekI

.

Franciszek I, czyli Jorge Mario Bergoglio ur. 17 grudnia 1936 r. w Buenos Aires, ma Słońce w koniunkcji z Centrum Galaktyki (CG), który to obiekt od kilku miesięcy z zainteresowaniem obserwujemy. Zwróciliśmy na CG uwagę przy okazji grudniowego "końca świata". Był zatem czy go nie było? Od grudnia można obserwować kolejne emanacje, teraz mamy papieża z Argentyny, dla europejskiego Watykanu jest to zapewne "koniec świata", padły nawet takie słowa po ogłoszeniu wyboru, pierwsze słowa "do ludu" papieża Franciszka. Wielu ludzi rodzi się 17 grudnia i każdy z nich ma taką koniunkcję, mniej lub bardziej ścisłą. Ale naprawdę trudno wyobrazić sobie lepszy układ, lepszą koniunkcję, dla najwyższego duchowego autorytetu i przywódcy dla ponad 1 miliarda ludzi na świecie. Nie ma możliwości, żeby nie zyskał uznania, także wśród nie-katolików, to bardzo mocny układ, zwłaszcza, że udanie wkomponowany w horoskop. Centrum Galaktyki, astronomicznie centrum Drogi Mlecznej, to astrologiczny "Bóg". Zapowiada się bardzo ciekawy pontyfikat. I nadzieja na rozwiązanie olbrzymich przecież problemów w łonie Kościoła, a przynajmniej na odważne zmierzenie się z nimi, ale to już kolejny układ.

.

Drugi rys horoskopu, który zwraca uwagę, to rozległa konfiguracja złożona z ostrych, nieharmonijnych aspektów: kwadratur, półkwadratur i półtorakwadratur. Łączy Węzeł Płn. (zadanie, misja na przyszłość), Lilith (być może symbolizuje zło, które dzisiaj niszczy Kościół) oraz Wenus (zapewne w koniunkcji z Księżycem), Neptuna, Urana i Chirona.

Węzeł Płn. (misja na przyszłość) jest w koniunkcji ze Słońcem/Centrum Galaktyki.

Ta konfiguracja to także dwa sprzężone ze sobą Półkrzyże, stały z Wenus na wierzchołku i zmienny z Neptunem na wierzchołku. Zachęcam spojrzeć w ten horoskop.

Konfiguracja złożona z nieharmonijnych aspektów może oznaczać trudne zadanie i trudny pontyfikat, mając na uwadze kondycję Kościoła. Ale czy jest tutaj mechanizm rozwiązujący problemy? Czy ta ostra konfiguracja znajduje harmonijne rozładowanie. Innymi słowy - czy widzimy trygony i sekstyle?

Są bardzo wyraźne trygony od Urana i Chirona, w kierunku Jowisza/Ceres i Marsa. Ufff... Silny Mars, silne Jowisz/Ceres, może się uda.

.

Papież z Argentyny, jezuita, nieuchronnie musi kojarzyć się z kultowym filmem z lat 80-tych "Misja".

http://www.youtube.com/watch?v=_m9Hz_0hu5k

http://youtu.be/_m9Hz_0hu5k

.

.

 



komentarze (0) | dodaj komentarz

Himalaiści

piątek, 08 marca 2013 23:24

 

 Broad Peak

http://www.expeterra.com/Expeterra%20Broad%20Peak.html

Zimowa ekspedycja Polaków na Broad Peak zakończyła się wielkim nieszczęściem. Połowa ekipy, która zdobyła szczyt nie powróciła z gór, czterech doszło na szczyt, dwóch ze szczytu wróciło. W historii himalaizmu taki "brak powrotu" to niemal norma, zdarza się co jakiś czas i tyle, im więcej chodzisz, tym większe ryzyko, sport ten jest bardzo okrutny. Dlaczego tak się dzieje, co pcha ludzi do takiego ryzyka? Piękno ośmiotysięczników? Broad Peak w paśmie Karakorum, na chińsko-pakistańskiej granicy, jest 12-tą górą świata, ale należy do najtrudniejszych. Ciepło, ciepło. Przekraczanie granic ludzkich możliwości, to jest za wysoko, organizm człowieka nie toleruje takich wysokości. Zwłaszcza zimą, kiedy dochodzi dodatkowe ryzyko z powodu zimna. Uda się bądź nie uda, tym razem udało się połowicznie, dwóch przecież zeszło w dolinę. A dwóm udało się tam zostać.

.

Co o himalaiście powie horoskop? Jak zapisana jest pasja przekraczania granic? Zerknęłam w horoskop najstarszego uczestnika ekspedycji. Bardzo piękny horoskop, człowiek urodzony 17 października 1954 r. ma połączone ze sobą dwie konfiguracje: półkrzyż kardynalny i aktywny bisekstyl.

Horoskop:

Himalaista

Na wierzchołku każdej z nich jest Słońce w koniunkcji z Neptunem, ale bardziej wyraźnie Neptun. Ta koniunkcja to człowiek (Słońce) spełniający swoje marzenia (Neptun), ale także człowiek (Słońce), który "niknie" (Neptun). Również człowiek bliżej nieba. Neptun jest obecnie ostatnią planetą Układu Słonecznego, tak astronomicznie, człowiek na krańcu jeszcze "ludzkich" możliwości, chociaż Neptun wcale "ludzki" nie jest, to już "niebo".

Podstawy obu konfiguracji są bardzo interesujące, półkrzyż  ma u podstawy opozycję Marsa w Koziorożcu i Jowisza/Urana w Raku. Mars recepcja wzajemna z Saturnem w Skorpionie, czyli Mars/Saturn, a to bardzo "celowościowy" układ. Mars/Saturn daje super wytrzymałość i konstruktywną energię. Mars w Koziorożcu już jest silny, a recepcja siłę Marsa wzmacnia. Człowiek o dużych możliwościach sportowca. Kardynalność oznacza natomiast pionierskość, inicjatywę, bycie pierwszym. Trzeba powiedzieć, że półkrzyż kardynalny angażuje aż 6 planet horoskopu (łącznie z recepcją, a może nawet 7, skoro i Makemake). Czyli nacisk na kardynalność, "pionierskość", przekraczanie granic dotychczasowych ludzkich dokonań jest bardzo duży, ten człowiek stanął zimą na szczycie Broad Peak! Jako pierwszy człowiek przekroczył też zimą osiem tysięcy metrów w Karakorum, ileś lat temu.

.

Spójrzmy teraz na "ułatwiający" bisekstyl, to z kolei harmonijna konfiguracja, bardzo ułatwiająca działania, które opisują tworzące ją obiekty. Na wierzchołku Słońce/Neptun w Wadze, u podstawy Pluton w Lwie i CG (Centrum Galaktyki) w Strzelcu. Czyli obiekty w aktywnych żywiołach ognia i powietrza. Obie konfiguracje, półkrzyż i bisekstyl, są bardzo ścisłe, wyraźne,  niesamowity "wehikuł", ułatwiający człowiekowi aktywne przekraczanie granic, bo jak inaczej opisać trygon Plutona z Centrum Galaktyki? Pluton na krańcu Układu Słonecznego, nie będący już nawet planetą , a CG? Centrum Galaktyki to już prawdziwe "niebo", czyli dla człowieka zdecydowanie za wysoko, tam wspiąć się nie można, zwyczajnie się nie da, mieszkanie Boga, nie człowieka. W bisekstylu widać człowieka (Słońce) w bardzo "nieziemskim" towarzystwie, Neptuna, Plutona, Centrum Galaktyki. Taki człowiek został jakby "porwany". Horoskop himalaisty jest zatem horoskopem człowieka, który ma odwagę przekroczyć granice ludzkich możliwości i powędrować ku niebu.

.

Potężne wyzwanie (półkrzyż kardynalny) i ułatwiający podjęcie wyzwania aktywny bisekstyl, "tak, idę w stronę nieba". Pluton w Lwie połączony jest z Jowiszem/Uranem/Makemake półsekstylem, 1/12, naturalny rytm zodiaku, a Centrum Galaktyki w Strzelcu łączy półsekstyl z Marsem(Saturnem) w Koziorożcu. Potężny "naturalny" wehikuł. Bliżej nieba, bliżej Boga, himalaista to człowiek, który nie tyle ukochał ośmiotysięczniki, co wyżej już naprawdę się nie da. Żeby zostać.

.

Wanda Rutkiewicz, słynna polska himalaistka, też została wysoko w górach, przy okazji smutnych wiadomości z Karakorum wspomina się jej słowa, cyt.:  "Najbardziej drażni ludzi to, że ryzykujemy życie dla czegoś, co wydaje się być kompletnie bezużyteczne, nikomu niepotrzebne. Ale może jest to potrzebne tym, którzy to robią? Może oni po prostu potrzebują tego, żeby żyć, żeby istnieć?"

.

.



komentarze (0) | dodaj komentarz

środa, 18 października 2017

Licznik odwiedzin:  243 135  

Kalendarz

« marzec »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

Po 8 latach nauki astrologii można zacząć robić analizy, tak mi mówiono. Nie powiedziano, że po przekroczeniu tego progu nie można będzie ich nie robić... a więc nie mam wyboru. Lwi analizyastrologi...

więcej...

Po 8 latach nauki astrologii można zacząć robić analizy, tak mi mówiono. Nie powiedziano, że po przekroczeniu tego progu nie można będzie ich nie robić... a więc nie mam wyboru. Lwi analizyastrologiczne@wp.pl

schowaj...

O mnie

Statystyki

Odwiedziny: 243135
analizyastrologiczne@wp.pl

Więcej w serwisach WP

Ale seriale

Pytamy.pl