Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 259 819 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

MakeMake

wtorek, 16 marca 2010 10:50



zdjęcie Makemake: NASA - Hubble Space Telescope  (z Wikipedii)

.
MakeMake wspominana była już na blogu wielokrotnie. Zadebiutowała bodaj w lipcu 2008 r., w tekście "Mike Brown", amerykański astronom jest jej odkrywcą i autorem nazwy planety.
.
Postanowiłam dalej drążyć temat i prowadzić obserwacje. W pełni świadoma jak astrologia potrafi "mamić" i "prowadzić na manowce". Ale jak na razie wszystko wskazuje, że trop był trafny, MakeMake symbolizuje "pamięć przodków" i jest eksponowana w horoskopach osób zajmujących się genealogią.
.
Nie tak trudno wskazać osobę największego genealoga - w Polsce jest nim bez wątpienia nieżyjący już Włodzimierz Dworzaczek.  
Legenda genealogii, genealog na 100%, człowiek, który zajmował się tą dziedziną całe życie, nawet czasy mu nie przeszkadzały, a żył w kilku różnych epokach.
Dworzaczek ma w horoskopie konfigurację kwintylową z MakeMake na wierzchołku, Słońcem i Uranem u podstawy. Znane są dwie daty urodzenia tego uczonego i co ciekawe, konfiguracja występuje w obu datach, tutaj niepewność daty nam nie przeszkodzi. Oficjalna data to 15.10.1906 r., jednak ta właściwa to rok wcześniej (ponoć). W tej drugiej dacie konfiguracja jest jeszcze bardziej podkreślona (Marsem i Merkurym), ale występuje w obu datach. Konfiguracje kwintylowe są twórcze i wskazują na zdolności twórcze w jakiejś dziedzinie, planeta na wierzchołku konfiguracji jest kluczem.
.
Włodzimierz Dworzaczek był zawodowym genealogiem, rysującym ludziom "drzewa" i pracującym naukowo. U progu swojej kariery zawodowej, w 1929 r., jako 24-letni młody naukowiec otrzymał w testamencie (po baronie Reiskim) poważne materiały genealogiczne do herbarza i pracował nad ich uzupełnieniem. W czasie II wojny światowej zamieszkał w Warszawie i niemal cała jego praca naukowa spłonęła. Szczęście w nieszczęściu, że po wojnie miał jeszcze tyle czasu na pracę, że zdołał zniszczone materiały odbudować. Nie jest mi znany żaden inny przykład genealoga i naukowca, który całe swoje zawodowe życie zajmuje się tylko genealogią, od początku do końca i zostawia po sobie takie dzieło (odsyłam do Wikipedii po szczegóły, a trochę tego było).
Znamienna wydaje się także okoliczność odbudowania zniszczonych w czasie wojny materiałów - ładny obraz kwintylowej konfiguracji, o której była mowa. Konfiguracja ta nazywa się "Palmą" i nazwę swoją bierze ponoć stąd, że "palma ścięta odrasta", inna nazwa tej konfiguracji to "Drzewo".
.
Kolejnym przykładem horoskopu super-genealoga może być współcześnie żyjący - Rafał T. Prinke. Znany skądindąd astrologom Rafał Prinke jest przede wszystkim genealogiem, historykiem. Jego horoskop na datę 18.01.1955 r. dostarcza jeszcze ciekawszych obserwacji, wskazuje bowiem na rocznik 1955 jako pokolenie "urodzonych" genealogów. Coś w tym jest, z tego rocznika nie tylko Rafał Prinke jest znany.
W tymże roku mieliśmy koniunkcję Jowisza, Urana i MakeMake w znaku Raka. Jowisz powiększał, Uran wyostrzał, trzeba było dobrze się starać, żeby nie wpaść w sidła tego "nałogu".
Rafał Prinke się widać nie starał, nie miał zresztą szans, dla Koziorożca ta zbitka ustawiła się po opozycji i była wielkim wyzwaniem, Prinke podjął to wyzwanie ze znakomitym skutkiem.
.
.
O MakeMake w horoskopach osób można długo opowiadać, temat wciągnął mnie absolutnie. U mnie jest to tylko sekstyl do Merkurego, ale ścisły sekstyl, a Merkury ostatni w szeregu według stopnia, MakeMake zaś pierwsza... Jak zaczęłam pisać o genealogii, tak nie mogę coś przestać..
Na forum "Astrozagadki" zadałam kiedyś zagadkę (jedna z pierwszych) z horoskopem człowieka urodzonego w 1955 r. Horoskop był mi znany, ale z dawnych czasów, kiedy MakeMake jeszcze nie było ani odkrytej ani nazwanej. Zagadka okazała się dużym zaskoczeniem także dla mnie - MakeMake była kluczem do tego horoskopu (że na osi). A biorący udział w zabawie, nie stosując tego klucza, mieli problem ze znalezieniem prawidłowego rozwiązania (i nawet mieli mi to za złe).
.
.
Namawiam do obserwowania MakeMake i dzielenia się uwagami.
Nie chodzi tylko o talent do genealogii, ale .. przede wszystkim o to chodzi. Zapraszam do dzielenia się obserwacjami zarówno na "tak", jak i na "nie". Można przecież zobaczyć w horoskopie, że genealogia nie będzie naszą pasją. Temat jest ważny, historia rodziny, ale  niektórzy czują, że to nie dla nich. Można wtedy "namierzyć" kogoś w rodzinie, wśród znajomych, kto sprawą zajmie się z dobrym skutkiem, całkiem ciekawa perspektywa, ku uwadze.
.
Oczywiście nigdy nie jest tak, że symbolika planety jest ściśle ukierunkowana i innych wariantów nie bierze pod uwagę, ja zajęłam się tylko jednym wariantem możliwych symbolicznych znaczeń planety MakeMake. Do mnie ten najbardziej przemawia - Rapa Nui, Wyspa Wielkanocna, blisko tysiąc kamiennych kolosów wyobrażających przodków dawnej cywilizacji. I bóg z mitologii tej wyspy - MakeMake (Make-Make lub Makemake). 
.

Wizerunek boga Makemake wyryty w skale.
(z hiszpańskiej Wikipedii, GNU Free Documentation License)

.
.
Objaśnienia astronomiczne:

Makemake to planeta karłowata, średnicy ok. 3/4 średnicy Plutona, została odkryta 31 marca 2005 r. 
29 lipca 2005 r. odkrycie to zostało oficjalnie ogłoszone (tego samego dnia powiadomiono o odkryciu dwóch innych planet: Eris i Haumei). Nazwy tych planet są późniejszą sprawą, Makemake otrzymała swoją nazwę 11 lipca 2008 r., nazwa ta pochodzi od boga - stwórcy ludzkości z mitologii Wyspy Wielkanocnej.
Nazwanie planety tradycyjnie jest przywilejem jej odkrywcy (tutaj Mike Brown). Tradycyjna jest również praktyka, że nazwa planety ma pochodzić z mitologii, czyli dorobku kultury. Ta praktyka wiąże astronomię z astrologią w taki sposób, że w mitologii astrolodzy doszukują się z kolei symbolicznego znaczenia planety, które rozpatrują potem w horoskopie.
Nowe planety są dla astrologów nowym wyzwaniem, ich wysyp w ostatnich latach jest wyzwaniem niezwykle ciekawym.
.
.



komentarze (0) | dodaj komentarz

Bracia Mroczkowie versus Jan Nowicki

środa, 10 marca 2010 13:39

Zwróciła moją uwagę informacja, że bracia Mroczkowie i Jan Nowicki się nie lubią. Acha, pomyślałam, pewnie jakiś wredny aspekt na "nielubienie", zaraz zobaczymy jaki. I tym sposobem zerknęłam w oba horoskopy.
Jest na co patrzeć, oczywiście Wielki Szu musi mieć bardzo różny horoskop od grających w serialu telewizyjnym braci. Mój "informator" powiedział krótko - Nowicki to osobowość, a Mroczkowie nie mają osobowości, są mdli i nijacy. Czyżby?
.

Wielki Szu         bracia Mroczkowie z Wikipedii
.
Na pewno silny horoskop Jana Nowickiego bardzo rzuca się w oczy i przyciąga uwagę każdego, zupełnie jak aktor na ekranie. Urodzony w dwa miesiące po wybuchu II wojny światowej (5.11.1939 r.) aktor ma wyjątkowo mocny horoskop. Recepcja wzajemna Słońca i Plutona (Skorpion, Lew), recepcja wzajemna Marsa i Saturna (Wodnik, Baran), uff! Oznacza to, że Jan Nowicki ma jakby 2 Słońca, 2 Plutony, 2 Marsy i 2 Saturny, jest więc "podwójnym" człowiekiem!  A są tam jeszcze lepsze rzeczy: Wielki Trygon ognisty, recepcja wzajemna Merkurego i Neptuna (Strzelec, Panna) i Palec Diabła - Merkury-Lilith u podstawy i Chiron na wierzchołku (w Raku).
.
A bracia Rafał i Marcin Mroczkowie? Urodzeni na dnie stanu wojennego (18.07.1982 r.)? Mars w koniunkcji z Saturnem i Plutonem, też Jowiszem na dodatek. Ale to Mars w Wadze, a więc słaby bardzo, Saturn go jeszcze przygasza (jest silny w Wadze), a Pluton i Jowisz rozdmuchują słabość. Kiedy Mroczkowie się rodzili Jan Nowicki pracował nad "Wielkim Szu", film nosi datę 1982, premiera odbyła się już w 1983 r.
Mars w Wadze braci jest w ścisłym trygonie do Marsa Jana Nowickiego w znaku Wodnika. Ciekawy trygon, panowie mogliby zagrać razem w filmie i mogłaby to być bardzo udana współpraca (tak jak udany był "Wielki Szu" z 1982 r.).
Na razie widać jak wzajemnymi oskarżeniami rozdmuchują tak naprawdę swoją popularność. I bardzo dobrze, aktor musi być popularny i dbać o to, zwłaszcza Jan Nowicki, który jest "prawdziwym" aktorem. Mamy teraz "Powrót Wielkiego Szu". 
W warszawskim Teatrze Sabat Małgorzaty Potockiej odbyła się 5 marca premiera musicalu, który ciągnie dalej tę historię
, Jan Nowicki w roli głównej oczywiście. Wielki Szu trafił do piekła i ma "drugie życie", jak na "podwójny" horoskop przystało.
.
.
Czy słabość Mroczków oznacza, że nie powinni być aktorami? A kto powiedział, że aktor musi być mocny? Braciom zarzuca się brak aktorskiego wykształcenia ale czy horoskop też powie, że się nie nadają do tego zawodu? Nie powie, Mroczkowie mają w horoskopie bardzo ciekawą kwintylową konfigurację, która być może uczyniła ich urodzonymi aktorami. Tak!
"Palma" (kwintyl + dwa bikwintyle) z Chironem na wierzchołku, Marsem i Lilith u podstawy.
Zwłaszcza ten bikwintyl Chiron -Lilith. Przypomnijmy,  że Jan Nowicki ma tutaj półtorakwadraturę (Chiron-Lilith).
Czyżby połączenia tych dwóch ciał mówiły nam coś o aktorskiej profesji?
Mogą mówić.
Lilith jest dla aktorów wielkim skarbem, to chyba jej najlepsze zastosowanie, na wyrazistość i głębię. A Chiron? Na wierzchołku konfiguracji w horoskopach Jana Nowickiego (Palec Diabła) i braci Mroczków (Palma)? Intrygujący trop, dwa przykłady to mało, ale może być to "aktorski układ", warto obserwować dalej.
.
Co do talentu Mroczków to wydaje się, że zagrać "nijakość" też jest cenną aktorską umiejętnością, bynajmniej ich nie obrażając. Taki Mars w Wadze (z obstawą Saturna, Plutona i Jowisza) powoduje jakby, że horoskop słabnie, dzieli się "na pół", ale na tym być może polega ich szczególna moc właśnie, że potrafią przekazać tę emocję. Ważne, żeby emocja dotarła do widza, żeby zwracała uwagę. Może współpraca Lilith z Chironem daje wyrazistość postaci, jej dobrą ekspozycję i głębię? Widzowie lubią i silnych i słabych, jedni bez drugich przecież nie istnieją, musi być równowaga.
.
A co z tymi aspektami na "nielubienie"? Nie ma ich! Jest ścisły trygon Marsów, ale też ścisły kwinkunks Wenus i ścisły kwadrat Neptunów. Postacie z różnych bajek? Niekoniecznie, w bajce o Czerwonym Kapturku jest miejsce na złego wilka, Jan Nowicki mógłby być w tej roli doskonały. Ale też na Czerwonego Kapturka i babcię, tutaj bracia podzieliliby się rolami.
.
.
.
Objaśnienia astrologiczne:

Warto obserwować aspekty Lilith-Chiron w horoskopach aktorów. Zajrzałam w kilka horoskopów wielkich aktorów filmowych  i ..  100% trafień. Po kolei:
Wojciech Pokora - sekstyl;
Robert de Niro - koniunkcja;
Daniel Olbrychski - koniunkcja;
Marylin Monroe - trygon;
Mel Gibson - półsekstyl;
Bogusław Linda - kwinkunks;
Zbigniew Cybulski - opozycja (oś Latawca, z Neptunem i Ceres, najsłynniejsza scena polskiego kina).
Ale może wyłapałam tylko aktorów Lilith-Chiron?
.
.
.


komentarze (0) | dodaj komentarz

II Konferencja PSA - subiektywna i egoistyczna relacja

poniedziałek, 01 marca 2010 20:06

Nie przymierzałam się nawet do relacjonowania II konferencji  Polskiego Stowarzyszenia Astrologicznego, każdy kto mógł przyjechał i były tłumy. Nie ma w Polsce tylu astrologów ilu przybyło w dniach 27-28 lutego 2010 r. do Warszawy, byli i astrolodzy i fani astrologii, dla kogóż więc miałaby być ta relacja? Było ponad 300 osób.
.
Ale zawsze można pisać też dla siebie, dlatego subiektywną i egoistyczną relację jednak napiszę.

Miłosława Krogulska, jedna z głównych organizatorek całego przedsięwzięcia, nie tylko konferencji ale i stowarzyszenia mówiła jako pierwsza. Lubię jej wykłady bo zaraża słuchaczy energią, ale ten o spotkaniach Słońca i Wenus w progresjach z premedytacją chciałam pominąć. Progresywne Słońce na Wenus mnie zawiodło, całkowicie, siąść i płakać, po co mi zatem słuchać jak to inni byli szczęśliwi, skoro ja tonęłam we łzach w owym czasie? Jednak wysłuchałam i jeszcze tego samego dnia wieczorem sprawdziłam dokładnie progresywny horoskop i datę. Jest o czym rozmyślać w przedwiosenne wieczory (pisane mi zajęcie płaczki???). A że spotkanie progresywne Słońca i Wenus każdy zaliczy, zdecydowanie jest o czym myśleć dla każdego. Mii Krogulska zatytułowała swój wykład - "Spotkanie z przeznaczeniem".
.
Sylwester Bandura, młodzieniec astrologiczny, rozprawiał o zdrowiu i Księżycu, twierdząc, że jest do tematów "księżycowych" szczególnie predystynowany z racji zaangażowania swojego osobistego Księżyca w horoskopie w konfigurację Wielkiego Kwadratu. Wielkie mecyje, mam to samo, Księżyc w konfiguracji Wielkiego Kwadratu. Dla mniej zorientowanych - to konfiguracja nieharmonijna, na kontakty z trudnymi problemami, oczywiście najmniej pożądana w horoskopie, każdy chciałby przecież żeby było łatwo... Medycyna jest trudnym problemem, tzn. jest nim choroba. Od zakupu książki "Astrologia medyczna" rozpoczęłam swoją przygodę z astrologią, potem mnie przekonano, że nie należy być lekarzem, skoro się nim nie jest, ale teraz wraca moda na zajmowanie się przez astrologów również i medycyną. Może to i dobre zajęcie dla "księżycowych", zwłaszcza tych "poturbowanych księżycowo"?
.
Wojciech Jóźwiak zaszczyt uczynił swym przybyciem i byciem jednym ze sponsorów konferencji (portal "Taraka"). Narysował 7 podstawowych planet, każdej przyporządkując słowo (w porywach kilka), dodał 3 planety "dodatkowe" i taką astrologią w pigułce częstował słuchaczy przez kilkadziesiąt minut. Najważniejsze żeby uchwycić główny schemat (astrologii). Ona sama stara się uchwycić główny schemat tego czym się zajmuje, a jaki jest jej, astrologii, główny schemat?
To mój pierwszy nauczyciel i "numer 1", a uczeń przeciwko nauczycielowi się nie buntuje, tylko go naśladuje. Zajmuje mnie "główny schemat", nie powiem, też się zastanawiam jak najkrócej "to" uchwycić i szybko trafiać w samo sedno.
Potem Maria Raczyńska mówiła o aspektach kwintylowych. Tego nauczyłam się u Jóźwiaka, wcześniej w ogóle nie wiedziałam, że są takowe, mam je u siebie i nawet tworzą konfigurację. Maria Raczyńska dała świetny przykład horoskopu Jana Pawła II, brakowało mi do tej pory takiej "kwintylowej" analizy tego horoskopu, też w progresjach, bardzo interesujący wykład.
Aspekty kwintylowe obserwuję i twierdzę, że nie są wcale rzadkie w horoskopach, trudniej się je liczy, to i trudniej je dostrzegać i analizować. Ale warto pamiętać, że nawet jeden taki aspekt daje nam podatność, która może uruchomić się w progresjach, w tranzytach, kiedy jakaś planeta uzupełni ten aspekt do całej konfiguracji. Co wtedy? Najkrócej - jakaś wartość dodana, coś czego wcześniej nie było, to mogą być bardzo różne rzeczy, Adolf Hitler też miał kwintylową konfigurację, chciałoby się powiedzieć - niestety.
.
Potem złożyłam sobie te 4 wykłady "do kupy" i sprawdziłam aspekty kwintylowe od progresywnego Księżyca w czasie koniunkcji progresywnego Słońca z Wenus. Bardzo subiektywne i egoistyczne wykorzystanie konferencyjnych wykładów. I muszę powiedzieć, że .. z wszystkimi się zgadzam, tylko z moim nauczycielem nie mogę się zgodzić, dla którego planety "za Saturnem", a tym bardziej "za Neptunem" są mniej ważne, to tylko dodatek. A jak to one mi potworzyły te aspekty kwintylowe w czasie spotkania progresywnego Słońca z Wenus? To co? Się nie liczy?
.
.
Piotra Piotrowskiego fascynuje historia astrologii, zwłaszcza ta najbardziej starożytna, tym razem mówił na temat tradycyjnych technik predykcyjnych. Cóż, były one wielce skomplikowane. Takie pojęcia jak: hyleg, anareta, afeta, profekcje, są dzisiaj mniej przydatne bo ich rolę zajęły "nowe planety", które prościej mówią nam to samo. Mogliśmy to zobaczyć na przykładzie horoskopu Nerona. Piotr Piotrowski ma u mnie duży plus, ponieważ maleństwami i nowinkami się zajmuje. A starożytność jest bardzo "elegancka" i astrologowi zawsze z nią do twarzy.
.
A potem jeszcze raz o medycynie, tym razem holistycznej w wykładzie Romana Fierfasa. Wśród uczestników konferencji było wielu nie-astrologów, przedstawicieli różnych dziedzin ezoterycznych i ten wykład wzbudził bardzo duże zainteresowanie właśnie w tych kręgach (dla których sama astrologia mogła być mniej zrozumiała). Ja nie wiedziałam o co chodzi.
Ale kiedy głos zabrała Beata Kibil wielbicielka astrologii horarnej znowu nadstawiłam uszu. Astrologiem horarnym nigdy pewnie nie zostanę, ale poznać tę dziedzinę nie zaszkodzi. To "wróżenie astrologiczne" cieszy się coraz większą popularnością, jak już wróżyć to z astrologii, a nie z fusów. Astrologia horarna uznaje tylko 7 planet i główne aspekty, ma też kompletnie różne od prawdziwej astrologii zasady. Beata Kibil, też przecież "młodzież astrologiczna", pokazała wielką klasę, żeby być bardzo dobrym astrologiem młody wiek widać nie przeszkadza, astrolog wcale nie musi się zestarzeć. 
.
Nie chcę zanudzać czytelnika ale kiedy jeszcze horarną dodałam "do kupy" i zadałam horarne pytanie - to znowu pojawiły się aspekty kwintylowe z planetą spoza głównej "7 -emki"! I co?  Się nie liczy?
.
.
Potem zawiało polityką, Piotr Gibaszewski zajął się mundialną astrologią, co nas czeka w nadchodzących latach. Tę dziedzinę lubię bardzo, chociaż to takie niekobiece. Wszyscy drżą przed Półkrzyżem Plutona, Saturna i Urana. A ja? Będę miała go na osiach, które mam niestety w kwadraturze. Czy drżę zatem? Raczej czuję podekscytowanie, Pluton na IC, Uran na Descendencie i Saturn na Ascendencie, ale to jeszcze trochę... Pobudzę wszystkie "duchy", jakoś się do nich przedrę i poważnie sobie z nimi porozmawiam? Obym została po tej stronie, chciałoby się powiedzieć. Ten świat to mało. A tak całkiem serio to sądzę, że świat przy tym Półkrzyżu bardziej zwraca się w przeszłość. Opozycja Saturna i Urana to przede wszystkim duży nacisk na pracę umysłu, żeby jeszcze bardziej się wysilił i odnalazł połączenia, które wcześniej nie przychodziły mu do głowy. Pluton w Koziorożcu drąży przeszłość i przebija się przez skałę, ale może to tak tylko w moim "odwróconym" (Koziorożec na IC) horoskopie.
Saturn idzie szybciej i w końcu rozwiąże ten układ, ale jest jeszcze MakeMake, która jest tam obecnie i dłużej pozostanie. Czyli Półkrzyż Urana (Ryby/Baran) z MakeMake (Panna) i z Plutonem w Koziorożcu na wierzchołku utrzyma się nieco dłużej. Ciekawa ta MakeMake, obserwuję ją z dużym zainteresowaniem, "pamięć przodków", zdecydowanie duch naszych czasów.
Ale to była dygresja, czas powrócić do konferencji, kogo jeszcze mogliśmy wysłuchać?
.
Końcówka pierwszego dnia konferencji była mocna, chociaż uczestnicy mogli być już maratonem bardzo zmęczeni.
Józef Onoszko mówił o astrologii kryminalistycznej. Temat "kto zamordował" jest nie tylko kanwą powieści sensacyjnych, ale niestety przydarza się w realnym życiu. I budzi ogromne emocje - jaki to horoskop czyni zbrodniarza? Mała była nadzieja, że padną jakieś konkrety, astrologia stara się nie stygmatyzować, ale padły.
.
A na koniec (kto doczekał 10-ej godziny wykładów) była prawdziwa astrologiczna uczta - John Frawley, słynny angielski astrolog we własnej osobie mówił nam o Merkurym. Dowcip, finezja i lekkość, a jednocześnie bardzo dużo astrologicznej treści, jak on to czyni? Wystarczy spojrzeć w horoskop Mistrza, z kwinkunksem Merkurego w znaku Bliźniąt z Saturnem w znaku Skorpiona. Merkury w  "punkcie podróżnika", Saturn w punkcie pasywnym. Merkury bardziej "merkurowy", a Saturn bardziej "saturnowy", każda z planet dodatkowo wzmocniona swoim konkretnym położeniem w znaku i dwadzie znaku. Cieszę się, bo obserwacja obu punktów jest stałym tematem tego bloga, a tu taka niespodzianka - John Frawley, urodzony astrolog! Jest to także jakaś rehabilitacja niechcianych w horoskopie kwinkunksów.
Merkury i Saturn to planety z podstawowego zestawu, punkt dla "głównego schematu" i astrologii tradycyjnej. Merkury i Saturn to najważniejsze planety opisujące astrologię i astrologa, Merkury zawędruje wszędzie, wydobędzie każdą informację, a Saturn utworzy z niej strukturę. Silne w horoskopie pozwalają uchwycić "podstawowy schemat" wszystkiego o co klient pyta (nawet jak tego wprost nie wypowie).
.
.
cdn być może (to była relacja z pierwszego dnia konferencji, następnego dnia maraton gnał dalej)
.
.


komentarze (0) | dodaj komentarz

sobota, 22 lipca 2017

Licznik odwiedzin:  239 858  

Kalendarz

« marzec »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

Po 8 latach nauki astrologii można zacząć robić analizy, tak mi mówiono. Nie powiedziano, że po przekroczeniu tego progu nie można będzie ich nie robić... a więc nie mam wyboru. Lwi analizyastrologi...

więcej...

Po 8 latach nauki astrologii można zacząć robić analizy, tak mi mówiono. Nie powiedziano, że po przekroczeniu tego progu nie można będzie ich nie robić... a więc nie mam wyboru. Lwi analizyastrologiczne@wp.pl

schowaj...

O mnie

Statystyki

Odwiedziny: 239858
analizyastrologiczne@wp.pl

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl