Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 269 979 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Wydarzenia na Ukrainie

piątek, 21 lutego 2014 23:14

 

Wydarzenia na Ukrainie przybrały groźny obrót, są ofiary w ludziach, może nie czas i nie miejsce mówić o astrologii w takiej sytuacji, lepiej zapalić świeczkę i mocno trzymać kciuki, żeby krew się tam nie lała. Chociaż astrologia tylko opisuje obraz, może zaryzykujemy, tym bardziej, że jest okazja śledzić przebieg wydarzeń na bieżąco i trochę się pouczyć, astrologii łatwiej trzymać kciuki jak widzi obraz. Na początek kilka słów o "metodologii", otóż spojrzymy na obecną sytuację Urana w horoskopie. Dlaczego Uran? Ta planeta będzie nam przedstawiała Ukrainę, jako władca znaku Wodnika. Ukraina to Wodnik? Tak wynika, Jan Latos (ok. 1536 - ok. 1608), jeden z najsłynniejszych astrologów swojej epoki, profesor Akademii Krakowskiej, przyporządkował znak Wodnika - Rusi Czerwonej. Na tej m.in. podstawie przyjmujemy takie przyporządkowanie dzisiejszej Ukrainie.

.

"Zbadamy" czy przebieg aktualnych wydarzeń na Ukrainie jakoś koreluje z zachowaniem Urana w horoskopie, czy zachodzi sytuacja, że "jak na górze, tak na dole", a raczej jej odwrotność: "jak na dole, tak na górze".

Wydarzenia na Ukrainie przyjęły groźny obrót we wtorek, 18 lutego 2014 r. To co tego dnia musiało zwrócić uwagę w horoskopie, to Wielki Krzyż kardynalny, w którym znalazł się Uran, bardzo napięciowa konfiguracja. Sam układ trwał krótko, bo dopełniał go szybki Księżyc, ale widać wystarczyło, tym bardziej, że pozostał po nim Półkrzyż z Uranem na wierzchołku. Wielki Krzyż tworzyły: Uran w Baranie, Pluton w Koziorożcu (recepcja wzajemna tychże), Jowisz w Raku i Księżyc w Wadze. Kardynalność tych znaków oznacza rozpoczęcie akcji. A konfiguracja Wielkiego Krzyża oznacza, że jest się z czegoś niezadowolonym (kwadratury) i chce się działać, ruch zastygł w kardynalności, żeby coś zacząć robić, okazując niezadowolenie. Nie chce się stabilizacji, nie chce się zakończenia sprawy.

Kardynalności (pędu do rozpoczęcia działania) było tego dnia więcej. Węzły Księżycowe weszły do znaków kardynalnych, dokładnie 18 lutego i utworzyły Półkrzyż, inną napięciową konfigurację w bardzo nieciekawym składzie, z Lilith w Raku na wierzchołku, a u podstawy także Mars w Wadze (w koniunkcji z Węzłem Księżycowym Północnym). Połączenia Lilith z Marsem są bardzo groźne, podświadome instynkty zmieszane z agresją.

.

Dalej mamy misterną sieć połączeń pomiędzy kardynalnym Wielkim Krzyżem (czy Półkrzyżem jak bez Księżyca) z Uranem i Półkrzyżem z Lilith, a zwłaszcza aspekt kwintylowy pomiędzy Uranem i Lilith. Aspekt kwintylowy, czyli "wartość dodana", coś nowego, chęć działania (kardynalność), która zaczyna nową akcję, coś czego nie było wcześniej. Tutaj aspekt kwintylowy tylko podkreśla jeszcze kardynalność, że "coś nowego" się wyłania. No i mamy, wszyscy mówią o Ukrainie.

.

W tym co się dzieje bardzo wyraźnie widać także całkiem silny nurt dążenia do rozwiązania konfliktu, "żeby wszystko dobrze się skończyło". Uran jest w trygonie (harmonijnym aspekcie) do Seleny, to horoskopowy "Anioł Stróż", Biały Księżyc. Dzisiaj, piątek (21.02.), sytuacja jest taka, że kwintylowy aspekt Urana z Lilith już powoli się rozchodzi, czyli mija, a trygon Urana z Seleną się zacieśnia. Ale Lilith w dalszym ciągu jest na wierzchołku kardynalnego Półkrzyża i dopóki będzie w kardynalnym znaku Raka sytuacja wygląda groźnie, że emocje nie będą chciały się uspokoić, ustabilizować i zakończyć sprawę. Na szczęście Lilith jest już w końcówce tego znaku (najgroźniejsze położenie) i wkrótce, 4 marca, przejdzie do znaku Lwa, czyli w fazę stabilizacji (?). Rozejście się aspektu kwintylowego Urana z Lilith także jest dobrą prognozą, że "diabeł ucichnie".

W aspekt z Uranem wkroczył także Neptun, aspekt kwintylowy, czyli "Neptunowa" wartość dodana dla Ukrainy, co to może znaczyć? Jest to bardzo silny Neptun, w swoim znaku Ryb. Rebus do rozwiązania, Neptun powinien wpływać na Urana kojąco, starać się go uspokoić, podpowiedzieć jakieś wyjście z sytuacji. Być może zaangażowanie kościoła w ten konflikt, jego uspokojenie, byłoby tutaj dobrym pomysłem (Neptun=kościół). Co Neptun tutaj opisuje zobaczymy, aspekt dopiero się rozpoczął, do końca marca będzie się zacieśniał. Jest szansa, że bliskie przejście Słońca przez Neptuna (niedziela) uchyli nieco rąbka tajemnicy co Neptun ma do zaoferowania Uranowi (czyli Ukrainie) w obecnej sytuacji. Jednak aspekt kwintylowy, czyli wartość dodana, coś czego wcześniej nie było.

.

Całe "dochodzenie" przeprowadzamy tylko na podstawie ruchu Urana w aktualnym horoskopie, taka "metodologia", jest okazja przetestować jej skuteczność. Kiedy sytuacja jest tak napięta i groźna nie wypada tylko obserwować i ćwiczyć, teraz każde "dobre słowo" się liczy, w tym przypadku warto patrzeć na Selenę i jej trygon do Urana, który się zacieśnia. Lilith i Selena nie są planetami, ale punktami obliczanymi z orbity Księżyca i wyobrażają podświadome emocje, te "złe" (Lilith) i te "dobre" (Selena). Tak, w tym przypadku astrologia jest czarno-biała, Czarny Księżyc (Lilith) i Biały Księżyc (Selena), Diabeł i Anioł. Nie mówią one o stronach konfliktu, ale o emocjach jakie grają w tej chwili na Ukrainie. Trzymać kciuki za Selenę! 

____________

Całą powyższą analizę napisałam "z głowy", nie patrząc w horoskop, ale wcześniej dyskutowaliśmy o tej sytuacji na forum astrologicznym, mam nadzieję, że dużych błędów nie popełniłam, sprawdzę na wszelki wypadek.

Wypada także wspomnieć o Polsce, czyli Wenus (Polska = Wenus, tak jak Ukraina = Uran). Kiedy rozpoczęła się groźna sytuacja na Ukrainie, Wenus stała w aspekcie nonagonowym (binonagon, 2/9, 80 stopni) do Urana. Bardzo ładnie taki układ opisuje nasze zaangażowanie w całą sprawę, coś jak "przyjaciel, który nie opuszcza w potrzebie", żeby nie powiedzieć "rodzina cię wesprze" (głęboki karmiczny aspekt taki binonagon). To akurat dobrze wyszło, jak do tej pory. 

----

Co dalej z Uranem? Na wierzchołku kardynalnego Półkrzyża z Plutonem i Jowiszem u podstawy Uran będzie jeszcze przez jakiś czas. Półkrzyż domaga się rozładowania, okazja ku temu nadarzy się po Nowiu w 10.39. Ryb, który już 1 marca. Nów ów będzie bowiem w trygonie do Jowisza w 10.29 Raka, a także w półsekstylu do Urana w 10.42. Barana, bardzo ścisłe aspekty. Nów to koniunkcja Słońca i Księżyca. 18 lutego Księżyc w Wadze, w opozycji do Urana, zapoczątkował "akcję", Nów w Rybach obiecuje wejście w nową fazę, jest w koniunkcji z Chironem. A kolejny Nów, w 9.59. Barana, też w marcu i ten w koniunkcji z Uranem. Tak wygląda "rozpiska" Urana na najbliższy okres. 

.

Gdyby potraktować sytuację na Ukrainie szkoleniowo, to zwraca uwagę - kardynalność. Słowo brzmi tajemniczo, ale w terminologii astrologicznej to nic innego jak pierwsza faza każdego ruchu, ktoś coś musi zacząć, żeby dalej mogło się toczyć. Faz ruchu jest tylko trzy. Jak jest dużo kardynalności i ruch zastyga w tej fazie (co ma miejsce w tym przypadku), to rozpoczęcie jakiejś akcji jest nieuniknione, tak zdarzyło się we wtorek. Było dużo kardynalności i dużo żywiołu powietrza, to ostatni dzień kiedy Słońce przebywało jeszcze w powietrznym znaku Wodnika. Gdyby zliczyć tzw. jakości (czyli fazy ruchu) i tzw. żywioły (malujące obraz), to dzień był zdecydowanie kardynalno-powietrzny, czyli ... Waga. Czyli kto "namieszał"? Obiekty, które znajdowały się w Wadze, z tym, że Księżyc był tu tylko zapalnikiem. Mars (= wojna) z Węzłem Księżycowym Północnym (= przyszłość) i Westą (= domowe ognisko), "wojna domowa".

.

_________________

24.02., g. 7.22. Niedziela minęła i pierwsza wiadomość o Ukrainie jaką można było przeczytać w necie w poniedziałek rano to słowa: "pełniący obowiązki prezydenta Ukrainy jest pastorem i autorem powieści science-fiction". To tak w nawiązaniu do tego Słońca, które  przeszło po Neptunie wczoraj i miało nam uchylić rąbka tajemnicy co Neptun ma Uranowi (Ukrainie) do zaoferowania w obecnej sytuacji. Czyli "czytania z nieba" ciąg dalszy, można się zaznajomić z symboliką Neptuna, który jest teraz ogólnie "dobry", silny w swoim znaku i w koniunkcji z ważną gwiazdą.

.

27.02., g. 21.57.  Chyba ten Neptun, to będzie  Krym, tak po prostu, dotychczasowy rozwój wypadków na to wskazuje. Nagle Krym znalazł się w centrum uwagi, odciążył Kijów i chyba naprawdę "odciąży". Neptun jest tzw. władcą znaku Ryb, Ryby są zmiennym i wodnym znakiem zodiaku. Historia Krymu pokazuje, że jego cechą jest "zmienność" mieszkających tam ludzi. Aspekt kwintylowy Urana i Neptuna się zacieśnia, do końca marca będzie się zacieśniał. Uran (= Ukraina ale także Rosja) w Baranie, Neptun w Rybach, swoim znaku, ten aspekt to dyskretny półkwintyl 36 stopni, jakaś "wartość dodana", coś czego wcześniej nie było. To, że Uran "obsługuje" swoją symboliką zarówno Ukrainę, jak i Rosję, także daje do myślenia, że tę wspólnotę trudno będzie rozerwać, byłoby to trochę nienaturalne zjawisko. Chociaż Wenus "obsługuje" swoją symboliką zarówno Polskę, jak i Białoruś, a żadnej wspólnoty tutaj teraz nie ma, od dawna już nie ma, czyli można rozerwać, także wtedy kiedy wydaje się to wbrew naturze. Ale to była taka dygresja.

.

Ktoś kiedyś powiedział, że przy Neptunie w Rybach wojny nie mogą być groźne i okrutne, bo nie są wojnami naprawdę, tylko tak trochę "na niby", jak "w bajce". Tylko, że bajki często przecież bywają okrutne, czyli jak to będzie tym razem z Neptunem?

.

1.03., g. 16.10. Zrobiło się nieprzyjemnie dla .. Polski. Padło bowiem oskarżenie pod naszym adresem, że bojownicy z Majdanu szkoleni byli w Polsce, padło w Moskwie, z ust przedstawiciela Rady Federacji, przy okazji uzasadnienia użycia siły na Krymie, ufff... Nie jest to fajne, Wenus (= Polska) znalazła się w horoskopie właśnie w Wielkim Krzyżu kardynalnym, z Lilith (= diabeł), Marsem (= wojna) i Węzłem Płd. (= przeszłość). Radek i co teraz?? Za chwilę zacieśni się półsekstyl (30 stopni) Wenus z Centrum Galaktyki (CG), co może oznaczać (CG) tzw. "wyższą mądrość", może coś wymyślisz, żeby nas w to to nie plątać. A nawet "ich" z tego wyplątać.

Wenus szybko chodzi, już we wtorek znajdzie się na chwilę w kwintylowej konfiguracji z Uranem i Neptunem, co można czytać, że te stosunki na styku Ukraina, Rosja i Krym, będą nas żywo obchodzić, a może nawet coś tutaj pożytecznego (?) zrobimy. A wieczorem we wtorek Lilith opuści kardynalny znak Raka i może diabeł ucichnie (wierzymy, że przebywanie Lilith w ostatnim stopniu kardynalnego znaku nie jest korzystne, rządzą światem niekontrolowane emocje, które chcą działać).

Dzisiaj Nów, czyli koniunkcja Słońca i Księżyca, rozpoczęte w takiej chwili akcje mogą się toczyć jak śniegowa kula (czyli przybywać), lepiej uważać. Tym bardziej, że Księżyc, który jest w Nowiu, jest w recepcji wzajemnej z Jowiszem (Księżyc w Rybach, Jowisz w Raku), a Jowisz też jest ekspertem od "przybywania", no i jest aspekt pomiędzy Księżycem i Jowiszem, trygon, czyli kolejne wzmocnienie tego układu.

Co robić? Pewien mądry astrolog zwrócił uwagę, że została naruszona równowaga. Prozachodni kierunek Ukrainy nie jest zgodny "z naturą".

.

2.03., g. 19.22. Uwikłanie Polski w konflikt pojawiło się właśnie w postaci sugestii amerykańskiego eksperta o możliwości obsadzenia wojskami NATO naszej granicy z Ukrainą, że tyle Sojusz może zrobić.. Brrr.. No cóż, Wenus jest w 28 stopniu Koziorożca i w Wielkim Krzyżu kardynalnym (Lilith, Mars, Węzeł Płd.), czyli  bardzo napiętej konfiguracji, ruch zatrzymał się w fazie "działaj". Teraz kwadratura z Marsem jest ścisła, 27.28. Wenus, 27.32. Mars w Wadze, ale Mars właśnie zaczął się cofać (retrogradacja), za chwilę w tej ścisłej kwadraturze się miną, Wenus poszybuje do przodu, a Mars będzie się przez dość długi czas się cofał, czyli kwadratura (napięcie) już za chwilę zacznie się rozchodzić.

W cofającym się Marsie astrolodzy upatrują szansy, że wojna "rozejdzie się po kościach", nie będzie teraz wojny, pokazuje to Mars, planeta wojny, która weszła w ruch wsteczny, weszła wczoraj wieczorem. Niby Mars jeszcze "stoi" (cały czas jest 27.32. Wagi), świat patrzy z niepokojem czy będzie wojna, ale już się cofa, powoli, powoli coraz bardziej wyraźny (na razie w sekundach kątowych) ruch wsteczny. 

Z Marsem retro ciekawa tak w ogóle sprawa. Kiedyś, kiedy wojny były na porządku dziennym, państwom przewodzili przywódcy z silnymi Marsami. Teraz, kiedy wartością jest pokój, a nie wojna, przywódcy państw miewają często Marsa w retrogradacji. Takiego też Marsa ma nasz przywódca, stąd nadzieja, że mimo wszystko nie wplącze nas w wojnę, ale dylemat ma, kiedy wokół politycy z silnymi Marsami..

.

W "czytaniu nieba" przy okazji wydarzeń na Ukrainie koniecznie trzeba zwrócić uwagę na Westę, planetoidę Westę. Wspominaliśmy już, że jej położenie w Wadze w koniunkcji z Marsem można opisać jako "wojna domowa" (Mars=wojna, Westa=domowe ognisko). Ale Westa w znaczeniu "domowego ogniska", to także kwestie bezpieczeństwa, chodzi bowiem o to, żeby "domowe ognisko" było bezpieczne (niedawno czytałam, że kwestie bezpieczeństwa wiąże się mitologicznie z Westą, za patronkę instytucje zajmujące się bezpieczeństwem ją obierają). Czyli? No właśnie, spójrzmy co dzieje się z Westą obecnie w horoskopie, przyznaję, że sama jestem zaskoczona, nie zwróciłam na nią większej uwagi, a tymczasem proszę zauważyć jak ładnie spisuje się teraz Westa.

Westa dzisiaj w nocy doszła do 29.59.47. Wagi i .. zaczęła się cofać. Ale to bardzo dobrze, że nie przeszła do następnego znaku zodiaku, a brakowało jej do tego tylko 13 sekund kątowych. Skoro zaczęła się cofać, to znaczy, że już od pewnego czasu jej ruch do przodu był spowolniony i tak naprawdę "ubezpieczała" całą sytuację. Sytuację groźną, bo w ostatnim stopniu znaku (Raka) buszuje Lilith, taka Lilith (horoskopowy "diabeł") w ostatnim stopniu kardynalnego znaku, w Wielkim Krzyżu i w kwadracie do wojennego Marsa, to niebezpieczna sytuacja, emocje nad którymi się nie panuje. A jednak wojna nie wybuchła, cały czas na końcu była Westa. Teraz Lilith jest w 29.47.11. Raka i brakuje jej do przejścia do następnego znaku niecałe 13 minut kątowych, "wierzymy", że jak już sobie przejdzie to niebezpieczeństwo minie, nie będzie "rządzić". Groźny jest moment kiedy Lilith naprawdę będzie przez chwilę "ostatnia". Wtorek, kilka godzin.

W takiej analizie nie mówimy "kto ma rację", tylko "co się dzieje", opis, tylko opis. Astrologia nie powinna straszyć, raczej szukać wyjścia z sytuacji (czyli opisać ją w bardziej przyjazny sposób). To język symboliczny, jeden układ może wiele rzeczy znaczyć, Lilith niekoniecznie jest "zła" (skoro już straszymy Lilith), to np. także coś głęboko ukrytego, niejawnego, zakamuflowanego i być może przez te kilka godzin kiedy Lilith będzie ostatnia, to "coś" wyjdzie na powierzchnię, możliwości jest naprawdę wiele, zobaczymy. 

.

5.03., g. 16.42. Godziny kiedy Lilith była ostatnia w szeregu według stopnia, czyli wczoraj 12-18-ta, nie tylko w temacie Ukrainy były "wybitne".  "Diabeł szalał", dał się zauważyć totalny "bardak" (= bałagan, dla nie znających języka rosyjskiego i od razu porada - uczyć się, uczyć). Jakieś ukryte żale wylewające się na powierzchnię, pretensje o krecią robotę, niejeden powiedział za dużo nawet jak nie chciał czegoś powiedzieć, to mu się samo powiedziało, itd. Na pewno był zły klimat do jakiegokolwiek porozumienia, zgoda to nie jest klimat Lilith. No i ta Wenus vis 'a vis Lilith w horoskopie, czyli opozycja Wenus do Lilith, jakieś ukryte żale Polaków znajdują ujście na powierzchnię, winią nas za krecią robotę, a my mówimy za dużo, nawet jak nie chcemy żeby padły jakieś słowa, to one się pojawiają, źle jest. Co z tego, że Lilith przeszła do znaku Lwa, skoro jednocześnie Wenus przechodzi już za chwilę do znaku Wodnika i jeszcze jakiś czas utrzyma się ich opozycja. Wielki Krzyż przybierze oczywiście inny wymiar, nie będzie już klasyczny, jedna jakość, kardynalny, że ruch zastygł na etapie "działać", będzie to Wielki Krzyż kardynalno-stały (Wenus w stałym znaku Wodnika i Lilith w stałym znaku Lwa). Czyli? Wygląda to trochę tak jakby ktoś mówił "znowu ci Polacy zawinili, przez nich to wszystko". Wenus "chodzi" dużo szybciej niż Lilith i na szczęście to szybko minie (opozycja).

.

7.03., g. 6.47.  A co robi Chiron i jaką ma relację z Lilith? Nów 1 marca był przecież w koniunkcji z Chironem. "Wojna" ta jest bardzo mało realistyczna, za to "jazgot" niesamowity, jak w teatrze, oglądamy przedstawienie. Aspekty Chirona z Lilith potrafią przedstawiać "grę", powiązania tych dwóch obiektów miewają aktorzy, którzy coś grają, coś przedstawiają, ubrani w kostium (nie siebie). Nów był w koniunkcji z Chironem, ale z Lilith nie ma za bardzo aspektu, jakaś rozchodząca się półtorakwadratura, trzeba przyjrzeć się temu bliżej, "coś" tu siedzi. Lilith-Westa kwadratura i na wierzchołku Chiron? Być może, zaraz to obejrzymy, ten "Palec Diabła", tak nazywa się taka konfiguracja, kwadrat i dwie półtorakwadratury, czyli napięcie do kwadratu. Feralny wtorek w lutym, kiedy zaczęła się cała awantura miał w zestawie taki Palec Diabła, w składzie: Lilith, Mars i Chiron (= wojenny teatr), było to wtedy całkiem dokładne i wyraźne, później zaczęło się rozchodzić, ale "cyrk" trwa nadal. Z Marsem do spółki działa Westa w tym zestawie, czyli teatr nt. bezpieczeństwa na wypadek wojny, albo "bezpieczne wojenne manewry". Może i przy Neptunie w Rybach wojny nie mogą być groźne i okrutne, są nierealne, jak w bajce, ale różnie może się zdarzyć, teraz "bajki" lubią  być z kolei realistyczne, dziać się "naprawdę".

Co do samej konfiguracji "Palca Diabła", to jest to w tej chwili może mało wyraźny układ, kwadratura Mars/Westa/Węzeł Księżycowy Płn. - Lilith, a na wierzchołku Chiron właśnie. Ale Węzeł Księżycowy bardzo ją zacieśnia, a do osi Węzłów w kwadraturze jest Lilith. Wenus po opozycji dopełnia Wielki Krzyż, czyli widać wyraźnie wplątanie Polski (= Wenus) w całą awanturę, cały ten teatr, jakieś samoloty bojowe mają u nas lądować, ech. 

.

.

 

 

 

 



komentarze (0) | dodaj komentarz

Mariusz T.

wtorek, 11 lutego 2014 10:09

 Przylądek_strachu.jpg

Sprawa groźnego recydywisty, który po 25 latach więzienia ma opuścić dzisiaj zakład karny jest głównym tematem dnia. Ale trudno się dziwić, media żyją tą wiadomością od wielu tygodni, potęgując emocje, ale i odzwierciedlając je, społeczny strach. Czy jest się czego bać? Co pokazuje horoskop na datę 10 kwietnia 1962 r., kiedy Mariusz T. się urodził?

Znamy jego realizację tego horoskopu, nie będziemy tego w tym miejscu powtarzać. Musi tam tkwić mechanizm, który do tego doprowadził, czy raczej - który pokazuje to co się w życiu Mariusza T. wydarzyło i wydarza. Kiedy wstukamy w program komputerowy datę urodzenia, to pierwszą sprawą, która rzuca się w oczy jest - nieomal nieaspektowana Lilith w znaku Panny, z jednym jedynym aspektem - opozycją do Marsa w znaku Ryb (który jest w recepcji wzajemnej z Neptunem w znaku Skorpiona). Mamy zatem nieuświadomione siły (Lilith)  działające prawie całkiem samopas, sprzężone tylko z agresją (Mars). Przestępca to człowiek "Marsowy", z uszkodzonym Marsem, jeżeli Mars "współpracuje" z Lilith nie wygląda to dobrze.

Warto też spojrzeć na mechanizm "skuteczności" tego horoskopu, czyli połączenie punktów aktywnych i pasywnych. Zwłaszcza takie, które angażuje Marsa, mamy takie, punkt aktywności tego horoskopu (tzw. punkt podróżnika), to Mars/Pluton midpunkt w Bliźniętach, a punkt pasywny, ugruntowujący skutek Marsowo-Plutonowej aktywności to midpunkt Węzłów Księżycowych w Skorpionie, czyli "przekładka": przeszłość - przyszłość. Wypisz wymaluj recydywista, czyli człowiek, który w przyszłości będzie powtarzał przeszłość. Nie wygląda to dobrze, nie brzmi dobrze, histeria medialna i społeczna wcale nie dziwi w tym przypadku.

.

Czyli jeszcze raz, co groźnego widać w tym horoskopie? Widać nieświadome, podświadome, czyli te poza kontrolą emocje (Lilith) sprzężone z agresją (Mars). Agresja jest intensywnie aktywna (sprzężenie z Plutonem w punkcie aktywności). Jest ona  "rozmyta" (Neptun, recepcja wzajemna tego Marsa z Neptunem). Słowo "rozmycie" niezbyt dobrze oddaje o co chodzi, chociaż ono będzie tutaj kluczem, coś jak "sztuka", "obraz". Co wcale nie pomniejsza grozy, ale i farsy całej sytuacji.

.

Mariusz T. wybrał sobie taką realizację tego horoskopu, ale chociaż układ jest trudny, to na pewno można było zrealizować go również w jakiś bardziej pozytywny sposób. Przez 25 lat resocjalizacja tego więźnia nie zdołała nic pozytywnego zrobić? Na to wygląda.

Data 10 kwietnia 1962 r. wygląda groźnie, nie da się ukryć.  Chociaż nie widać żadnego ciekawego wydarzenia historycznego w tej dacie (nie znalazłam), to zaledwie dwa dni później, kiedy główne opisywane tutaj układy nie zmieniły się jeszcze, 12 kwietnia 1962 r., odbyła się premiera światowej sławy "dreszczowca" z Robertem Mitchumem i Gregorym Peckiem w rolach głównych pt. "Przylądek strachu". Film opowiada o losach rodziny prześladowanej przez groźnego psychopatę, zwolnionego z więzienia.

.

.

______________

Na blogu "Astrologiczna historia Polski" omawiane jest złoto dla Polski na zimowych igrzyskach olimpijskich w Soczi, zapraszam: http://astrologicznahistoriapolski.bloog.pl/id,340037069,title,Zloty-medal-dla-Polski-w-Soczi,index.html

.

.



komentarze (0) | dodaj komentarz

Makenzie Wethington

niedziela, 02 lutego 2014 15:30

 

MakenzieWethington.jpg

Makenzie Wethington, 16-latka z Joshua w stanie Texas, 25 stycznia 2014 r. wykonała nieszczęśliwy, a jednocześnie bardzo szczęśliwy skok ze spadochronem. Nieszczęśliwy, że spadochron się nie otworzył, tak jak powinien, a szczęśliwy, że dziewczynka w ogóle żyje, sprawa jest ciekawa. Makenzie ma swój profil na facebooku, sympatyczny, jest tam także jej data urodzenia, 10 listopada, a obecnie jest tam również założona przez jej siostrę grupa wsparcia, osób modlących się za nią. Także matka zabiera tam głos, matka, która była "przeciw" takiemu pomysłowi, żeby skakać.

Skok miał być prezentem od ojca, konieczny był w tym celu wyjazd do sąsiedniego stanu Oklahoma, gdzie od 16-tego roku życia skoki ze spadochronem są dozwolone, w Texasie nie są dozwolone. I chociaż już na pierwszy rzut oka, po zapoznaniu się z tą historią, widać co mogło się zdarzyć i dlaczego (dziewczynka była za młoda i dlatego zemdlała, stwierdzono bowiem, że straciła w czasie lotu przytomność i nie operowała spadochronem, w tym wieku dziewczynki mdleją często), to sprawa jej ocalenia jest bardzo ciekawa. Warto obejrzeć horoskop zdarzenia (co do urodzeniowego pewności nie mamy) - co ją uratowało?

.

Siostra Makenzie ujęła to bardzo obrazowo - "Bóg złapał ją na ręce", dla astrologa jest to już podpowiedź. Spróbujmy pójść tym tropem, punkt CG, Centrum Galaktyki, astrologiczny "Bóg" i kilka obserwacji.

Dużą moc w każdym horoskopie mają trójkątne konfiguracje, zwłaszcza jednorodne, 3 punkty połączone aspektami, takie "trzęsą" całym horoskopem.

CG, Uran i Lilith w horoskopie daty skoku łączą septylowe, 7-emki, czyli "boskie" dyskretne aspekty. CG-Uran 2/7, CG-Lilith 3/7, Uran-Lilith 2/7.  W tym przypadku na wierzchołku konfiguracji jest Uran, potężny, mocny Uran w recepcji wzajemnej z Saturnem, który jest w recepcji wzajemnej z Plutonem, pokazywać to może potężne i groźne wyzwanie, z którym Makenzie chciała się zmierzyć (a nie powinna). Wykonała je jednak "na linie" Lilith-CG, co ją uratowało, "lina" była zaczepiona i ją asekurowała, można tak powiedzieć, Lilith bardzo głęboko, a CG bardzo wysoko, ta pierwsza symbolizuje głębię, to drugie odległy punkt odniesienia, dosłownie centrum naszej Galaktyki. Uran jest w horoskopie zdarzenia także na wierzchołku kardynalnego Półkrzyża  z Plutonem/Wenus i Jowiszem u podstawy. Wenus i Jowisz, oba benefiki ("dobre" planety), w ruchu wstecznym, może "wyhamowały" ten upadek? W każdym razem jakieś "poduszki" dla tego szaleńczego wyzwania to były. Uran jest bardzo ekstremalną planetą, tutaj ma asekurację, "linę" i "poduszki".

Słońce horoskopu zdarzenia jest również na wierzchołku Półkrzyża, tym razem stałego (w znakach stałych), rozpiętego na osi Węzłów Księżycowych, przeszłość-przyszłość. Też w pewnym sensie jakaś "lina", była i będzie, nie ma tak, żeby jej już nie było..., chociaż to trochę naciągane, ale pomocniczo taki układ też mógł wpływać (czy raczej układ pokazuje, że ta "pomoc" była). Dzień w którym "spada się na cztery łapy"? Być może.

.

W horoskopie zdarzenia ciekawy jest też układ na "skuteczność", czyli połączenie punktów aktywnych i pasywnych, otóż skuteczności na pierwszy rzut oka nie ma (aczkolwiek wszystkich możliwości nie sprawdzałam). Dziewczynka zemdlała, skok się nie udał, ale nie udał się również śmiertelny wypadek, co mogło być jedyną konsekwencją takiego omdlenia w momencie kiedy trzeba uruchomić spadochron. Czyli czasami bardzo dobrze, żeby "skuteczności" nie było, żeby planety nie układały się w ten sposób.

.

Jeżeli mowa o "cudownym ocaleniu", "Bóg złapał ją na ręce", itd., to wstukajmy w horoskop Selenę - Biały Księżyc. Anioł Stróż. To obiekt nierzeczywisty, podobnie jak Lilith, którego położenie wyprowadza się z położenia Księżyca, Lilith "ta zła", a Selena "ta dobra", ratuje z opresji na które naraża Lilith (Czarny Księżyc). Selena w 7 Strzelca jest w sekstylu do Słońca w Wodniku i w trygonie do Urana w Baranie, bardzo ładnie zatem Urana "winnego" podjęcia się tego wyzwania dosłownie "amortyzuje", wygląda to tak, jakby nad nim "panowała". Teraz Słońce będzie na wierzchołku tworzącego się w ten sposób bisekstylu, u podstawy Uran (najbardziej winny) i Selena. Czyli szaleńczy skok ale z "Aniołem Stróżem" u boku, który "zadziałał" kiedy dziewczynka straciła przytomność. Ciekawa obserwacja. 7 Strzelca dla Seleny, przy 27 Strzelca dla CG daje odległość 20 stopni ("karmiczną" czyli działającą na bardzo głębokim poziomie) - "Bóg" tego dnia podsyłał nierozważnym śmiałkom "Anioła Stróża", jako asekurację.

.

Zaciekawiła także Westa, zwłaszcza gdyby data urodzenia dziewczynki była właściwa (jest aktywna w tamtym horoskopie). W horoskopie zdarzenia Westa buduje z Seleną "skuteczność", czyli to nieprawda, że ten horoskop jest nieskuteczny, on jest skuteczny, ale w rytmie Selena-Westa (midpunkt tychże w punkcie pasywnym w Skorpionie). Pomiędzy tymi obiektami jest też "karmiczna" odległość nonagonu (1/9), czyli 40 stopni, Westa w 26 Wagi. Anioł Stróż (Selena) dyskretnie ubezpieczał. Nad Westą trzeba się będzie bardziej zastanowić, to ciekawa planetoida, tylko nieco mniejsza od Ceres, może awansuje kiedyś na planetę karłowatą, jak będą dalsze "nominacje". A wtedy bardziej będzie przyciągać uwagę astrologów, bezpieczeństwo, ubezpieczenie, może tak?

Horoskop na datę niefortunnego i fortunnego zarazem skoku ze spadochronem ciekawie wygląda na poziomie różnych "dodatków", a to Centrum Galaktyki, a to Selena, a to Westa, nie widać tego wyraźnie już na poziomie planet podstawowych, dlatego jest wrażenie, że ocalenie Makenzie to "cud".

.

cyt. słowa lekarza, który zajmuje się Makenzie:

"I don’t know” how she’s not dead, said Dr. Seema R. Sikka, who is overseeing Makenzie’s care. “Especially with her size and her stature.”

 “It’s not that I’ve never seen these incredible or miraculous cases in the past. In her case it’s pretty incredible that she came out of this with injuries that she could heal from, Sikka said."

 

.



komentarze (0) | dodaj komentarz

niedziela, 22 października 2017

Licznik odwiedzin:  243 260  

Kalendarz

« luty »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
2425262728  

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

Po 8 latach nauki astrologii można zacząć robić analizy, tak mi mówiono. Nie powiedziano, że po przekroczeniu tego progu nie można będzie ich nie robić... a więc nie mam wyboru. Lwi analizyastrologi...

więcej...

Po 8 latach nauki astrologii można zacząć robić analizy, tak mi mówiono. Nie powiedziano, że po przekroczeniu tego progu nie można będzie ich nie robić... a więc nie mam wyboru. Lwi analizyastrologiczne@wp.pl

schowaj...

O mnie

Statystyki

Odwiedziny: 243260
analizyastrologiczne@wp.pl

Więcej w serwisach WP

Ale seriale

Pytamy.pl