Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 269 788 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Brat Albert

środa, 28 grudnia 2016 19:10

 

Data 25 grudnia 2016 r. inauguruje Rok Świętego Alberta, który zmarł równo 100 lat wcześniej. Urodził się natomiast 20 sierpnia 1845 r. w Igołomii pod Krakowem, jego ojciec był tam urzędnikiem celnym. Barwny bardzo życiorys, w którym było malarstwo, także miejsce na udział w powstaniu styczniowym, ale tak naprawdę kariera, która zapewniła mu sławę rozpoczęła się dopiero w 1888 r., w którym wstąpił do zakonu. Z czasem założył własne zgrupowanie zakonne i zajmował się opieką nad biednymi, prowadził przytułki dla bezdomnych, z którymi sam mieszkał. Prawdziwe nazwisko to Adam Chmielowski. Brat naszego Boga, jak nazwał go Karol Wojtyła Jan Paweł II, dzięki naszemu Papieżowi Brat Albert jest też Świętym.

Co mówi data urodzenia?

20 sierpnia 1845 r., daje Słońce w Lwie, w składzie zgrabnego Latawca, w którym to Słońce "na ogonie", a na czole Latawca - koniunkcja Marsa, Ceres i Neptuna, po bokach zaś Centrum Galaktyki i Pluton. Latawiec jest więc ognisty (aktywność), ale leci w kierunku powietrznego Wodnika (idea). Wszystkie obiekty w Latawcu, z wyjątkiem Słońca, są w ruchu wstecznym, w retrogradacji, to ciekawa bardzo sprawa, jakby taki bardzo wolno lecący Latawiec, te retrogradacje ciągną go do tyłu, ale to Latawiec, zatem leci, Słońce na ogonie Latawca to sprawia, piękne. Bardziej niż leci, pcha do przodu, kto, Brat Albert, kogo, bezdomnych i biednych. Z czyją pomocą? Oczywiście Boską (Centrum Galaktyki, które też jest w ruchu wstecznym). Ach ta planetarna symbolika!

.

21 sierpnia urodził się .. Jezus Chrystus. Właśnie na jednym z portali astrologicznych ukazał się bardzo ciekawy artykuł "świąteczny" astrologa Roberta Antoniaka i tam zamieszczono hipotetyczny horoskop Jezusa Chrystusa, zwróciłam uwagę na to Słońce. Koniunkcja Słońc to dużo. Ale w szczegółach horoskop Brata Alberta jest całkiem różny, podczas gdy Jezus Chrystus ma dużo żywiołu wody w horoskopie, to Brat Albert nie ma jej wcale. Dziwne trochę na pierwszy rzut oka, prawda? Dla kogoś kto opiekuje się bezdomnymi i biednymi może się wydawać dziwne, brak żywiołu wody, to brak odczuwania drugiego człowieka przecież. Ale... z dużą ilością wody Brat Albert by nad tymi bezdomnymi płakał i cierpiał za nich, a on tymczasem bardzo praktycznie i konkretnie im pomagał. 

.

Wsteczny Latawiec i brak żywiołu wody oraz koniunkcja Słońc z Jezusem Chrystusem, to najbardziej charakterystyczne rysy horoskopu Brata Alberta, Brata naszego Boga.

.

.



komentarze (0) | dodaj komentarz

Noc w Sejmie

sobota, 17 grudnia 2016 11:17

 

Ciekawa astrologiczna "pogoda", Uran wciąż jeszcze "działa". Uran to symbolicznie m.in. rewolucja, opozycja, nagłość, jest "wyrywny", pozwala sobie na niekonwencjonalne zachowania, nie jest grzeczny. A to Uran w recepcji wzajemnej z Marsem, jeszcze tylko przez kilka dni, dopóki Mars będzie w Wodniku, a jest już w przedostatnim stopniu tego znaku. W poniedziałek Mars przejdzie do znaku Ryb i wszystko rozejdzie się po kościach, tak wynika. Nie będzie recepcji wzajemnej Marsa z Uranem, która obie te planety wzmacnia i Uran nie będzie ostatnim dyspozytorem horoskopu, co wynikało z tej recepcji.

No cóż, opozycja najwyraźniej dobrą dla siebie pogodę przespała i obudziła się dopiero pod jej koniec. Ta dobra pogoda (dla opozycji) to recepcja Marsa z Uranem i Uran ostatnim dyspozytorem horoskopu. Dlaczego była tak "grzeczna"? Ciekawe pytanie, przecież była opozycją. Za późno się zorientowała, że czas działa na jej niekorzyść, hasła "byliśmy już grzeczni" były, ale nie było nic więcej, a teraz został tylko ten weekend... No ale teraz dopiero pojawił się problem dostępu mediów do parlamentarzystów, wcześniej tego problemu nie było i to on ostatecznie zaognił sytuację.

.

Następna odsłona Mars i Urana już wkrótce, w lutym 2017, kiedy Mars wejdzie do Barana i spotka się tam z Uranem, w dekoracji zaćmienia Słońca. Ciekawe będzie to, że koniunkcja Marsa z Uranem zbiega się dokładnie w czasie z koniunkcją Słońca i Księżyca (Nów, zaćmienie). A horoskop na datę zaćmienia nie pokazuje jakości stałej w horoskopie (tylko Ceres), sama jakość kardynalna (inicjatywa) i zmienna (zmienność), co by nie myśleć, coś się zmieni (tylko dziedzina nie jest znana). Z astrologicznej "pogody" wynika, że powinno się zmienić, chociaż nie zapominajmy, że przecież wkrótce zmieni się pora roku... wcześniej wiosna?

.

A wracając do wydarzeń bieżących i ich astrologicznej interpretacji, to zwróciłabym jeszcze uwagę na Marsa ostatniego według stopnia. To kolejny wskaźnik jego ważności, a że jest w recepcji wzajemnej z Uranem, to i Uran jest w pewnym sensie ostatni. Mamy więc recepcję Mars/Uran, mamy Urana jako ostatniego dyspozytora horoskopu i mamy Marsa jako ostatniego w szeregu według stopnia. Ta ostatnia sytuacja, to kwestia kilku ostatnich dni, zależy jak liczyć (które obiekty).  Każde "wzmocnienie" mówi o czym innym, zwłaszcza mechanizm pokazuje inny, ale kumulacja tych wzmocnień to jakby wartość dodana (że Mars jest mocniejszy i Uran). Pozycja planety ostatniej w szeregu według stopnia jest bardzo łatwa do obserwacji, a oznacza pewien "bezwład zodiaku", że jakieś sprawy następują naturalnie, nie można ich zahamować, itd., rytm świata, rytm zodiaku. Może stąd to "przebudzenie" opozycji dopiero kiedy Mars znalazł się ostatni, nienawykła do bycia opozycją, długo przedtem przecież rządziła, była "grzeczna", aż się zebrało i wpadła w tę koleinę, naturalnie, sama z siebie.

.

Patrząc na wydarzenia nie sposób nie zauważyć, że Merkury (symbol mediów) idzie coraz wolniej, czyli kumuluje siłę i już za chwilę się zatrzyma (jutro wieczorem), a potem będzie się cofał. Wszyscy się spodziewają, że bezsensowne ograniczenia dla dziennikarzy w parlamencie nie wejdą w życie, były (są) tak bez sensu, że inaczej być nie mogło. Aż kusi napisać, że musiała być zadyma, bo był Mars/Uran, a więc musiał być i pretekst, bezsensowny projekt (nowych regulacji), żeby było przeciw czemu protestować. Przy takich konstatacjach wraca nieuchronnie myśl, że działamy w jakimś ustalonym rytmie i pytanie czy "działamy", czy "coś działa". Ale spokojnie, sama obserwacja takich rytmów jest ciekawa, niekoniecznie z wyprzedzeniem, także obserwacja wstecz. Przyszłość zawsze może nas zaskoczyć, ale potem zrozumiemy to po czasie.

W poniedziałek w godzinach przedpołudniowych Mars wkracza do znaku Ryb, Neptun zajmuje pozycję ostatniego dyspozytora horoskopu, co to zmieni? Możliwe są tak różne Neptunowe realizacje, że trudno "wróżyć", ale już jutro się okaże.

.

.

.



komentarze (0) | dodaj komentarz

Rosja

czwartek, 15 grudnia 2016 11:52

 

Rosja górą, zwłaszcza młodzi ludzie ze zdumieniem przecierają oczy. Jak to tak, Rosja, która miała się już rozpaść triumfuje? Putin człowiekiem roku miesięcznika Forbes, nie po raz pierwszy, a teraz Syria, Aleppo oraz nie tak dawno przecież nowy amerykański prezydent (i jego otoczenie), czy coś poszło nie tak? Astrologia nie ma doskonałych narzędzi, ale zawsze coś podpowie. Rosja to Wodnik, a więc Uran, władca znaku Wodnika. A co teraz z Uranem dzieje się na niebie?

Już od dawna dzieje się dużo, Uran jest bardzo wzmocniony. Przebywanie w znaku Barana daje mu recepcję wzajemną z Plutonem w znaku Koziorożca, a że obie planety poruszają się wolno, to trwa to długo. Czyli ta potęga Rosji to już od pewnego czasu (Putin). Polakom może jest trudno przyznać, ale inną pozycję ma kraj, w którym naród popiera swoje władze, a Rosja ma taką sytuację i na dodatek doskonale zdaje sobie sprawę z tego mechanizmu w swojej zewnętrznej polityce (stara zasada "dziel i rządź), której Polska jest między innymi ofiarą. Obecnie Uran na początku 3-ciej dekady znaku Barana, Pluton w 2-giej połowie Koziorożca. Od kilku tygodni mamy również recepcję wzajemną Urana w Baranie i Marsa w Wodniku, czyli nawet taka bardziej bezpośrednia i dobrze widoczna recepcja, wzmocnienie Urana bardzo duże. Poza tym mamy jeszcze Urana jako ostatniego dyspozytora horoskopu (ta ostatnia recepcja daje taki układ), stąd wrażenie, że to Rosja rozkłada karty i rządzi jest bardzo duże.

Co jeszcze?

Jeszcze Eris, Uran dotarł w znaku Barana do rejonu w którym przebywa Eris, ta ostatnia porusza się bardzo wolno i Uran z czasem ją przeskoczy, ale teraz, już od pewnego czasu idą łeb w łeb niejako. A Eris? Z Eris mamy "kłopoty" z interpretacją, bo planeta jest nowa, raczej możemy obserwować po objawach. Czy Urana wzmacnia (??). Ale to już chyba inny temat, obserwujmy (może Eris jako władczyni Wagi to Chiny i w tym kierunku powinna pójść interpretacja). Astrologia nie pokazuje niczego jednoznacznie, kontakt może być także wojną, ale ktoś "mądry" zdając sobie z tego sprawę do wojny nie dopuszcza, zamienia ją na "żywy kontakt", itd. Klasycznie i mitologicznie Eris to chaos, twórczy chaos.

.

Eris jest obecnie w 23 stopniu Barana, Uran dotarł latem do 25 stopnia i teraz się cofa, dojdzie do końca roku do 21 stopnia i potem poszybuje do przodu, czyli patrzmy co będzie się działo, kiedy się zetkną bezpośrednio, czyli wczesną wiosną. Eris i jej kontakt z Uranem jest jednak niewiadomą. A poprzedni kontakt? W czerwcu 2016 r., o ile dobrze w te "rachunki" patrzę. Co w tym czasie działo się w Rosji? Po tym można wnioskować jak Eris działa na Urana, w tym momencie kontakt był ścisły, kolejny taki niebawem.

Ostatnie triumfy Rosji to jednak Mars recepcja wzajemna Uran, bez dwóch zdań i Uran jako ostatni dyspozytor horoskopu (co jest związane z tą recepcją). Przejście Marsa do znaku Ryb, już wkrótce (19 grudnia), znacznie osłabi ten układ, czyli nie ma się czego obawiać, że mamy bardzo silnego sąsiada, a dyskretnie obserwować Eris.

___

.


Tagi: Rosja

komentarze (0) | dodaj komentarz

13 grudnia 2016 r. strajk?

niedziela, 04 grudnia 2016 22:46

 

Dużą nośnością cieszy się idea strajku 13 grudnia, coraz więcej mówi się na ten temat, sytuacja staje się powoli groźna. Ostatnie posunięcia władz powodowane brakiem finansów państwa wynikających z rozbudowywanego ponad rozsądną miarę systemu socjalnego budzą coraz większą złość, zwłaszcza tych którzy pod parasol socjalny nie chcą się chować, ale tych, którzy już się schowali także. Demonstracyjne pogardzanie PRL-em może nie podobać się starszym, w końcu to było ich życie, a brak spełnienia obietnicy podwyższenia kwoty wolnej od podatku ma prawo nie spodobać się młodszym, z wiekiem emerytalnym również się nie udało (wprowadzane zasady pogarszają raczej sytuację). A co jeszcze do 13 grudnia władza zrobi nie tak? Trudno będzie nic "nie tak" nie zrobić, kiedy kasa robi się pusta.

Czy horoskop na datę 13 grudnia 2016 r. wygląda groźnie? 

Jest się czego obawiać?

Ogólnie można powiedzieć, że kilka "opisów" w horoskopie budzi pewien niepokój. Po kolei. 

To, że mamy groźną recepcję wzajemną Marsa i Urana trwa już od pewnego czasu, a ponieważ Uran od dawna jest już w recepcji wzajemnej z Plutonem, to czasy do spokojnych nie należą, niestety, wypadkowo się zrobiło i gwałtownie. Ale w miarę zbliżania się daty 13 grudnia recepcja wzajemna Mars-Uran zaczyna grać pierwsze skrzypce, horoskop powoli kształtuje się tak, że Mars/Uran temu przewodzi, Uran wychodzi na prowadzenie. Wyraźnie od 8 grudnia Uran zaczyna rządzić, staje się tzw. ostatnim dyspozytorem horoskopu już w momencie wejścia Księżyca do znaku Barana. A Księżyc to lud. 13 grudnia po południu mamy Księżyc w punkcie aktywnym w Bliźniętach i to jest już mega-trudna sytuacja. Taki Księżyc=lud w punkcie aktywnej zmiany brzmi groźnie. Można nawet powiedzieć, że w miastach, które postanowią w takim czasie zorganizować manifestacje będzie bardzo "aktywnie". A na dodatek zbliża się wtedy Pełnia (z Saturnem), która sama w sobie, Pełnia,odznacza się nadaktywnością. Czyli? Czyli nic dziwnego, że coraz więcej mówi się o tym strajku, mówi się przecież o konkretnej dacie, która "coś" pokazuje.

Jaka będzie realizacja? Pełnia z Saturnem.

Zobaczymy.

Księżyc w punkcie aktywnym, a jaki skutek? Punkt pasywny (czyli skutek) to midpunkt Mars-Westa. "Marsowo" w domowym ognisku. Właśnie to opisujemy.

Rządzącym należałoby zalecić w tych dniach daleko idącą ostrożność i niedolewanie oliwy do ognia, który i tak pali się coraz śmielej. Od 8 do 13 grudnia sytuacja wygląda najgroźniej, potem widać jakąś odwilż, a kiedy Mars opuści rewolucyjny znak Wodnika i wkroczy do znaku Ryb Uran odpuści, jego miejsce zajmie Neptun, co nie wygląda już groźnie, a nawet .. świątecznie. Ale 8-13 grudnia warto obserwować sytuację, opis nieba mówi, że to dobry czas dla opozycji.

.

.

.

 

 



komentarze (0) | dodaj komentarz

środa, 18 października 2017

Licznik odwiedzin:  243 151  

Kalendarz

« grudzień »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
262728293031 

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

Po 8 latach nauki astrologii można zacząć robić analizy, tak mi mówiono. Nie powiedziano, że po przekroczeniu tego progu nie można będzie ich nie robić... a więc nie mam wyboru. Lwi analizyastrologi...

więcej...

Po 8 latach nauki astrologii można zacząć robić analizy, tak mi mówiono. Nie powiedziano, że po przekroczeniu tego progu nie można będzie ich nie robić... a więc nie mam wyboru. Lwi analizyastrologiczne@wp.pl

schowaj...

O mnie

Statystyki

Odwiedziny: 243151
analizyastrologiczne@wp.pl

Więcej w serwisach WP

Ale seriale

Pytamy.pl