Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 259 819 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Opozycja Wenus-Lilith i wydarzenia w Polsce

wtorek, 18 lipca 2017 16:32

Dzisiaj po południu Wenus wkroczyła do punktu aktywnego w Bliźniętach, znalazła się w 16-tym stopniu znaku, w którym jako obraz odczytujemy nagromadzenie energii aktywnej oraz jakości zmiennej (znak i dwada). Jednocześnie już od pewnego czasu Lilith przebywa w punkcie aktywnym w Strzelcu, gdzie tak samo nagromadzenie aktywności i jakości zmiennej (znak i dwada).

Czyli Wenus, symbol Polski, znalazła się w bardzo aktywnym położeniu, nabuzowanym energią.

Podobnie Lilith, a między nimi opozycja, czyli starcie. Wenus (= Polska) walczy z "diabłem" w wymiarze sprawiedliwości (znak Strzelca w którym przebywa Lilith). Dodatkowo punkt pasywny obserwujemy na zasadzie midpunktu Jowisz/Lilith, wypada on w Skorpionie zatem. Punkt pasywny, czyli nagromadzenie pasywności i jakości stałej. Jednoczesna obsada punktu aktywnego i pasywnego opisuje skuteczność jakiegoś działania, że z wyrzutni trafi coś do celu, Lilith po obu stronach tego "równania" może budzić niepokój. Punkt aktywny i pasywny zawsze będą połączone w naturalnym rytmie 1/12, może być półsekstyl (właśnie 1/12) lub kwinkunks (5/12).

Obserwujmy dalej. Na razie warto odnotować to wejście Wenus do punktu aktywnego w Bliźniętach, z tą chwilą zrobiło się wyraźnie ostrzej. Lilith opuści punkt aktywny w czwartek rano, Wenus w czwartek wieczorem, a do tego czasu?  Cały czas Mars będzie ostatni w szeregu według stopnia, w znaku Raka, a planeta ostatnia w szeregu zawsze dobrze opisuje co się dzieje. Czyli taka "domowa wojna", no niestety. Mars również w czwartek przejdzie do znaku Lwa, tym samym przestanie być "ostatni" i nadawać tonu sytuacji. Czyli mamy kilka dni, do czwartku, obserwacji astrologicznych na żywym organiźmie państwa i otrzaskania się z symboliką oraz takimi pojęciami jak: punkty aktywne, punkty pasywne, planeta ostatnia w szeregu według stopnia. We wtorek w godzinach przedpołudniowych Księżyc znalazł się na krótką chwilę w punkcie pasywnym w Byku, bezpośrednio, przy obserwacji tranzytów często widać, że to Księżyc uruchamia jakiś tranzyt, Księżyc, bo chodzi najszybciej, opisuje też ludzkie osobiste działanie.

 

19.07.2017 r. ok. 22-ej. Układ złapany "na niebie" spisuje się znakomicie, a nawet dostarcza mnóstwo dodatkowych interpretacji (np. wczorajsze emocjonalne wystąpienie JK, Lilith w natarciu, dochodzą do głosu podświadome niekontrolowane emocje). Ale jutro układ się rozchodzi, rano Lilith opuści punkt aktywny, wieczorem opuści go Wenus, a Mars przestanie być ostatnim w szeregu według stopnia, ważny czwartek. Wojna minie? Jak minie to znaczy, że ktoś ją wygrał. Obserwujmy dalej. 

 

.



komentarze (0) | dodaj komentarz

Latawiec

środa, 12 lipca 2017 21:20

 

Obecnie "na niebie" króluje konfiguracja Latawca, czyli bardzo fortunna, wspomagająca celowe, określone działanie, obiekty są skupione w jednym kierunku. Latawiec jako konfiguracja, czyli układ aspektów, składa się z Wielkiego Trygonu (3 trygony) i bisekstylu (trygon i 2 sekstyle), obiekt na wierzchołku bisekstylu wskazuje gdzie Latawiec ów leci. A skoro Wielki Trygon to moc jednego żywiołu. Jakie żywioły i jaki skład tego obecnego Latawca? Wcale nie budują go wyłącznie planety, Latawiec rozpostarty jest na osi Węzłów Księżycowych, a te jak wiadomo, pokazują przeszłość i przyszłość, nie tyle to co teraz mamy, ale co było i będzie.

Czyli Węzły Księżycowe, w Wielkim Trygonie jest Węzeł Północny, w znaku Lwa, a Węzeł Południowy w znaku Wodnika jest na szczycie bisekstylu, czyli "tam" Latawiec ów leci. Poza tym Latawiec tworzą w zasadzie dwie tylko planety - Uran w Baranie i Saturn w Strzelcu. Czyli Wielki Trygon jest pełen energii, ognisty. Uran jest w recepcji wzajemnej z Plutonem w znaku Koziorożca, pamiętamy. A Saturn? Przemieszcza się pomiędzy Lilith (zbliża się do niego) i Centrum Galaktyki, czyli też ciekawie, możemy nawet napisać Saturn/Lilith/Centrum Galaktyki, tak w dłuższym okresie czasu w tym rejonie. Warto obserwować Latawca i "czytać" co niesie, ładne ćwiczenie astrologicznie. A konfiguracja długo trwa. Szczególnie ciekawe mogą być momenty kiedy szybkie planety w nią wchodzą, Słońce dojdzie do Węzła Księżycowego Północnego w Lwie kiedy w tym samym czasie Księżyc dojdzie do Urana w Baranie, a Lilith spotka się z Saturnem w Strzelcu, będzie to w sierpniu.

.

Warto patrzeć czy Latawiec zahacza o nasz horoskop, jak zawsze przy tranzytach. Przez obecność w konfiguracji Centrum Galaktyki tranzyt ten dotyczy w zasadzie nas wszystkich, każdy o niego zahaczy w taki sposób (CG dla wszystkich żyjących jest praktycznie w tym samym miejscu). Ale oczywiście efekty będą większe jeżeli konfiguracja dotknie jakiejś planety osobistej, czy inaczej mocno wchodzi w horoskop. Obserwujmy, bo wielu będzie to dotyczyć (przez CG, które wejście w ten układ ułatwia). Na przykład Jarosław Kaczyński dostał jakby "drugi silnik", co już obserwujemy, a niektórzy z jego ludzi także i trwa "kanonada", w rytmie oczywiście Latawca. Czyli przeszłość, przeszłość, przeszłość, praktycznie w prawie każdym zdaniu, w każdej kwestii, można to usłyszeć. Cytaty sobie daruję. Tak samo przyszłość, przyszłość, przyszłość, to "niesiemy" na ogonie Latawca. A wszystko to przy "dźwiękach" Urana (recepcja wzajemna z Plutonem, media oszalały, internet też) oraz Saturna w towarzystwie Lilith (i Centrum Galaktyki, wszystko widzimy, nic się przed nami nie ukryje, wyciągniemy to na powierzchnię). Chyba nie przypadkiem teraz te masowe ekshumacje i liczne komisje śledcze. Ale również historyczne odkrycia.

Roman Giertych ma Węzły Księżycowe usytuowane odwrotnie, do tych bieżących, czyli (lud wierzy) jest w stanie szaleństwa "małego człowieka" odwrócić, taki przykład. Odwrotnie, czyli Węzeł Księżycowy Północny w Wodniku.

.

_____

Konfiguracja trwa od pierwszej dekady maja, kiedy tylko Węzły Księżycowe wkroczyły do znaków stałych, Lwa i Wodnika. Węzły ją też rozwiążą, mniej więcej w październiku, czyli spokojnie pół roku Latawiec będzie sobie "leciał", już leci. Czyli Węzły poruszają się tutaj najszybciej, przypominamy, że Węzły idą wstecz. Uran i Saturn poruszają się wolniej, musimy uwzględnić także ich retrogradację (ruch wsteczny), Saturn jest tutaj szybszy, ale Centrum Galaktyki i Lilith dzielnie pomagają mu w obsadzie Latawca. Ten "powrót do przeszłości", Węzeł Księżycowy Południowy na czole Latawca, jest pewną tajemniczą niespodzianką, nie wiemy co tak naprawdę się wydarzy, jaki będzie bilans, co ta konfiguracja opisuje, w sprawach światowych, krajowych, no i w życiu każdego z nas. Może nie każdego, ale na pewno tych, których Latawiec poniesie.

.

 



komentarze (0) | dodaj komentarz

Daniel Day-Lewis

środa, 28 czerwca 2017 18:09

Daniel Day-Lewis, czyli wielki aktor, urodził się 29 kwietnia 1957 r.w  Londynie. Wikipedia podaje, że jest uważany za jednego z najlepszych aktorów w historii i .. prosi o źródło tej informacji, jak to Wikipedia, wszystko musi być udokumentowane. A tymczasem to się rozumie samo przez się, nagrody (zdobył 3 Oskary), uznanie publiczności i wszystko jasne. Aktor właśnie ogłosił zakończenie swojej kariery. Jeden z największych to ciekawa sprawa dla astrologa, co na to powie horoskop?

Horoskop powie, że aktor ma stellum w znaku Byku, czyli Wenus, władczyni tego znaku jest bardzo dowartościowana, bo Wenus też w Byku oczywiście. Godzina urodzenia aktora nie jest niestety znana, a tutaj byłoby ciekawe to wiedzieć, ponieważ także Księżyc może być w Byku, wszedł do tego znaku rankiem 29 kwietnia. W znaku Byka są na pewno: Słońce, Wenus, Merkury, Węzeł Księżycowy Południowy oraz Ceres, czyli dużo planet, zwłaszcza planety osobiste.

Niedawno na forum astrologicznym ktoś celnie zauważył, że stellum (różnie się nazywa taką konfigurację, chodzi o zgrupowanie koniunkcji) w określonym znaku zodiaku wskazuje na wybitną manifestację znaku, wysoką. Stellum musi zawierać władcę znaku i powinno być zgrupowaniem licznym. Daniel Day-Lewis bardzo do takiej manifestacji pasuje. Wybitny popularny aktor, bardzo wybitny. Pisaliśmy właśnie o Zbigniewie Wodeckim, który miał silną Wenus w horoskopie, brytyjski aktor też ma silną Wenus, aczkolwiek dzieje się to w inny sposób.
Z
nak Byka, Wenus, jako władczyni tego znaku, to układy na popularność w sztuce. Masz dobrą Wenus, zostań artystą, na pewno masz jakiś talent tego typu. "Dobroć" Wenus może się manifestować w różny sposób. A to w swoim znaku zodiaku, a to ostatnia w szeregu według stopnia, a to w dobrych aspektach, może być też ostatnia w łańcuchu dyspozycji. Tutaj Wenus jest w swoim znaku i w stellum, jest też ostatnia w łańcuchu dyspozycji, czyli wszystkie planety "pompują" Wenus, wszystko na jedną kartę, Wenus właśnie. Wenus jest w tym łańcuchu ostatnia bez względu na to gdzie dokładnie był Księżyc, w którym znaku, jeszcze w Baranie czy już w Byku. Czyli Wenus bardzo dowartościowana, wiwat sztuka!

.

Interesuje nas jeszcze sprawa "aktorskiego układu", czyli aspektu pomiędzy Chironem i Lilith. U Daniela Day-Lewisa są one w znaku Wodniku, ale nie w koniunkcji, chociaż też nie bardzo szeroko, no ale prawie 10 stopni. Jeżeli aktor tak wybitny, a nasza "reguła" działa (aspekty Chirona i Lilith pokazują talent aktorski), to o co tutaj może chodzić? Może będzie tzw. paralela zodiakalna na którejś z osi? Czyli te obiekty będą się "składać" do koniunkcji. Nieznana godzina urodzenia, jak to odkryć? Czy możliwa jest któraś z osi z taką paralelą, jako horoskop aktora? Gdyby to było MC (czyli urodzenie poranne), to Saturn by niebawem wkraczał do 3 ćwiartki, czyli ostro szedł do góry. Czy w takich warunkach aktor kończyłby karierę, czy odwrotnie, chciałby osiągnąć jeszcze więcej? Urodzenie tuż po południu, czyli paralela wokół Descendentu, wydaje się całkiem możliwa, ładnie wtedy wygląda horoskop, stellum jest w 10 domu. Jest to poza tym godzina, która pojawia się w opracowaniach astrologów (!). Czyli może to? Właśnie! Ascendent w Lwie (aktor!), Księżyc już w Byku i też przez paralelę ze Słońcem ląduje prosto na MC. A wędrujący Saturn jest w 2 ćwiartce horoskopu, czyli zaczął  się piąć do góry, aktor chciałby zająć się już czymś innym, sam ocenił, że w aktorstwie osiagnął wszystko, a teraz jakiś inny, nowy etap. Ciekawa sprawa, skłaniam się do takiego horoskopu i to bardzo, czyli paralela Lilith i Chirona wokół Descendentu i Ascendent w znaku Lwa.

.

 



komentarze (0) | dodaj komentarz

Wanda Rutkiewicz i Jan Paweł II

środa, 21 czerwca 2017 11:59

Media przypomniały niedawno informację, że tego samego dnia miały miejsce dwa ważne wydarzenia, wiele lat temu. 16 października 1978 r. Wanda Rutkiewicz, polska himalaistka stanęła na szczycie najwyższej góry świata Mont Everestu i Karol Wojtyła został wybrany papieżem, głową Stolicy Apostolskiej. Jeden dzień i dwa istotne dla historii Polski wydarzenia, chociaż historii "zagranicznej"? To prezent dla astrologa, ta zbieżność dat dwóch z pozoru tylko bardzo różnych wydarzeń, można bowiem zobaczyć opis, astrologiczny opis tych sytuacji. Czego się spodziewamy? Jakiejś niezwykłej Wenus, czyli symbolu Polski (symbolem Polski jest znak Byka, a Wenus jest władcą tego znaku). Druga sprawa, której możemy się spodziewać to jakiś niezwykły Neptun, najwyższa góra, marzenia, kraniec świat (od góry), kiedyś już analizowaliśmy horoskopy himalaistów i Neptun był tam istotny. A Papież jako najwyższa zwierzchność duchowa, Neptun w znaczeniu duchowości, księża mają zwykle silnego Neptuna, znaczącego Neptuna, taka to profesja. Co jeszcze? Jeszcze silny powinien być Saturn, bo w obu przypadkach mówimy o jakiejś budowli, strukturze. Najwyższa góra świata, silny Saturn. Głowa watykańskiego państwa, też struktury. Saturn wydaje się tutaj mniej istotny od Wenus i Neptuna, ale jak się zastanowimy, to musi być Saturn, inaczej byłoby to za mało realne, może bajka, a przecież było bardzo konkretne i realne. Wielka himalaistka i papież.

Zatem patrzmy.

16 października 1978 r. Horoskop. Jest stacjonarna Wenus (czyli silna bo jakby zatrzymana w kadrze). Stacjonarna i w recepcji wzajemnej z Plutonem (Skorpion-Waga), czyli bardzo silna Wenus, no prawie nasilniejsza jak być może. A Neptun? Neptun jest w swoim znaku Strzelca, czyli silny, najsilniejszy jak być może. Oraz w punkcie aktywnym w Strzelcu (17 Strzelca), czyli wyrzutnia. Marzenia poszybowały wysoko oj wysoko. A jak je złapać? Saturn, co robi Saturn? Saturn w Pannie jest w recepcji wzajemnej z Ceres w znaku Koziorożca. Wszystkie 3 obiekty, które powinny być silne, są silne i to bardzo. Przez położenie w znaku (Neptun) lub przez recepcje wzajemne (Wenus, Saturn).

Co jeszcze? Jeszcze oczywiście konfiguracja. Za najważniejszą uważałabym kwintylową konfigurację zwaną "statkiem", łączącą tutaj Wenus, Saturna i Plutona. Przez recepcję wzajemną jest to jakby podwójna Wenus i Pluton oraz Saturn/Ceres. Potężny kwintylowy "statek" i jakaś wartość "dodana".

Piękna ilustracja zjawiska, dwóch wydarzeń, a to bynajmniej nie koniec tego ciekawego "obrazka". Ale zostańmy przy Wenus, Neptunie i Saturnie, skoro je tutaj obstawialiśmy.

.

 

 



komentarze (0) | dodaj komentarz

Zbigniew Wodecki

wtorek, 23 maja 2017 15:21

Kusi żeby napisać kilka słów o zmarłym niedawno Zbigniewie Wodeckim, tak w hołdzie dla artysty. Chociaż to, że przypominamy sobie o możliwości omówienia horoskopu z okazji śmierci jest akurat bardzo smutne. Mało jest na świecie osób, które by były tak lubiane przez wszystkich, jak Zbyszek. Był lubiany i to bardzo. Taka kwintesencja miłości, w dobrym znaczeniu tego słowa. Czyli co? Czyli Wenus, oczywiście, że Wenus. Zbigniew Wodecki był "Wenus" w każdym geście. Lubiany i lubiał wszystkich, kochany i kochał wszystkich, tak chciałoby się napisać.Człowiek na "kochane", "miłe" uroczystości i okazje, nie na smutki, oj zdecydowanie nie na smutki.

Wenus, Wenus, Wenus. Urodził się 6 maja 1950 r. i godziny urodzenia nie znamy, ale tego dnia Wenus był już w znaku Barana, znak Ryb opuściła bowiem dnia poprzedniego. Twórczość, praca tego artysty pasuje do obu znaków, w pewien sposób, tak jakby Wenus była i tu i tu, no ale to niemożliwe. Jest w Baranie, ale jakby o Rybach jeszcze "pamiętała", może na początku znaku? W taki sposób, że już w Baranie, ale jakby zatoczyć koło wokół tego punktu, na 60 stopni, to obejmie także koniec Ryb. Chyba tak, pogranicze Ryb i Barana zawsze jest "urocze", poważne i proste jednocześnie, a tutaj muzyka poważna i popularna, ale jednak wyraźnie popularna.

Wenus w punkcie kardynalnym ognistym (od  Barana rozpoczyna się zodiak), to tak jakby Wenus zyskała bardzo mocne odbicie, z impetem coś zaczynamy. Wodzirej, a, że jest to Wenus, to ma być miło, zaczynamy żeby było miło. Cały Zbigniew Wodecki.

.

Wenus jest władczynią jego Słońca w znaku Byka.

Wenus jest również ostatnia w tzw. łańcuchu dyspozycji, czyli cały horoskop artysty pracuje na tę Wenus, pracuje mocno. U Zbigniewa Wodeckiego żadna planeta nie działa sama, czy "w podgrupie", wszystkie "pompują" tylko Wenus, taki człowiek się nie rozprasza i nie odpoczywa, cały czas "wodzirej", miło, miło, miło. Artysta miał też prawdopodobnie w horoskopie tzw. trójkąt dynamiczny, konfigurację, która sprzyja działaniu, nie daje delikwentowi odpocząć, pomiędzy Słońcem w Byku, Neptunem w Wadze i Księżycem w Koziorożcu (który w recepcji z Uranem). Czyli trójkąt dynamiczny kardynalno-stały, z przewagą kardynalności jednak, czyli wciąż od nowa, kolejny koncert, kolejna trasa, kolejne przedstawienie.

.



komentarze (0) | dodaj komentarz

Witold Pyrkosz

piątek, 28 kwietnia 2017 16:53

Odszedł prawdopodobnie jeden z największych aktorów naszych czasów. Pamiętam go z filmów fabularnych, ale wszyscy zgodnie mówią, że równie świetny jest w serialach, w których, co ważne, grał do końca swojego długiego przecież życia. Witold Pyrkosz urodził się 24 grudnia 1926 r. w Krasnymstawie. Nawet nie wnikając w godzinę urodzenia można zobaczyć czy jest w tym horoskopie jakaś szczególna "gra" Chirona i Lilith, czyli układ "aktorski". Kilka razy już było na ten temat na blogu, że aspekty Chirona i Lilith pokazują w horoskopach talent aktorski. Dla osoby, która ma taki aspekt, aktor to bardzo dobry zawód. Być może z powodu, że to "głęboka charyzma", chwytająca ludzi "od spodu", aktor to zawód, w którym trzeba się podobać widzom. Ale też zawód w którym potrafi się wcielać w różne role, nie tylko być sobą, a raczej obok bycia sobą, być także "innymi osobami", potrafić to zgrabnie robić. Jaki aspekt, taki aktor, to też zauważyliśmy już na kilku przykładach.

A Witold Pyrkosz?

Nie jest wyjątkiem wśród wielkich aktorów i oczywiście ma taki aspekt, pomiędzy Chironem i Lilith jest bikwintyl. aspekt twórczy. Jest nawet cała konfiguracja kwintylowa, w połączeniu z Wenus, ta "tróka" kręci całym horoskopem. I tyle. W hołdzie dla Wielkiego Aktora ten horoskop.



komentarze (0) | dodaj komentarz

Wielkanoc 2017

sobota, 15 kwietnia 2017 11:58

Podobnie jak w ubiegłym roku udostępniam tekst z 2015 r. pt. "Zmartwychwstanie", w sam raz na Wielkanoc:

http://lwi.bloog.pl/id,347525872,title,Zmartwychwstanie,index.html

.

Przypominam, że w tym roku mamy Wielkanoc z bardzo podkreślonym w horoskopie Centrum Galaktyki, CG, czyli "boskim" obiektem w horoskopie. Obecnie w 27.06. Strzelca. W podobnym stopniu w różnych znakach są także inne obiekty: Słońce w 27 Barana, w pewnym momencie także Księżyc w 27 Strzelca (w koniunkcji z CG), tamże Saturn (też w koniunkcji z CG), w 27 Ryb Wenus i Chiron, Mars w 27 Byka. Wśród tych planet Wenus jest w recepcji wzajemnej z Jowiszem, czyli dopisujemy do zestawu Jowisza. Bardzo blisko stopnia CG są też Uran w 25 Barana (recepcja wzajemna z Plutonem) i Ceres w 25 Byka.

Tworzy się bardzo wyrazista konfiguracja, dość niezwykła, podstawą jest silnie podkreślony trygon CG/Saturn (i w pewnym momencie również Księżyc) - Słońce/Uran, w znakach ognistych, kardynalnym i zmiennym. Otacza ten trygon trójkąta konfiguracja, składająca się z kwinkunksa, kwadratury i sekstyla, w znakach zmiennych, stałym i kardynalnym. Tworzą ją CG/Saturn (i Księżyc) z opisanego trygonu, a ponadto Mars/Ceres w Byku (połączenie kwinkunksem) i Wenus/Chiron w Rybach, gdzie dopisujemy Jowisza (połączenie kwadraturą), a pomiędzy nimi sekstyl, który wyładowuje się półksekstylami do Słońca/Urana w Baranie. Ufff.

.
Teraz tylko sztuka interpretacji, co ta konfiguracja opisuje, jak to odczytać? Rysunek horoskopu jest bardzo wyrazisty, tegoroczna Wielkanoc jest w tym samym czasie dla kościołów chrześcijańskich obrządu zachodniego i wschodniego, czyli dla całego chrześcijaństwa. W 2017 r. przypadka setna rocznica tzw. Objawień Fatimskich z których szczególnie istotna jest tzw. trzecia tajemnica, zwiastująca być może upadek chrześcijaństwa, w jakiejś perspektywie.  Punkt aktywny horoskopu wypada w midpunkcie CG/Saturn - Lilith. Dzieli jest odległość 20 stopni, czyli głęboki aspekt 18-tki, Lilith poza tym głębokim aspektem nie ma żadnych innych aspektów, chodzi "wolno". Opisana konfiguracja wpisuje się też w Latawiec na osi Węzłów Księżycowych, które w jakości zmiennej. Powrót do tego co było? Kiedy? Początków chrześcijaństwa, czy przed chrześcijaństwem? Trochę niepokojący horoskop. Upadek czy renesans?

.

___

Dla mnie ten horoskop nie jest niepokojący, w pewnym skansensie stanęła właśnie wierna rekonstrukcja kościółka, który ponad 200 lat temu został ufundowany przez jednego z moich przodków i stał jako kaplica na terenie jego posiadłości. Mały drewniany kościółek niechybnie by zniszczał, już niszczał i skazany był na unicestwienie, ale rekonstrukcja w skansenie dała mu drugie życie. Tyle, że to rekonstrukcja, a skansen to muzeum przecież. 

.

.



komentarze (0) | dodaj komentarz

Smoleńsk 7 lat po

niedziela, 09 kwietnia 2017 12:59

 

Link do tekstu na blogu sprzed roku: 

http://lwi.bloog.pl/id,354245607,title,Smolensk-6-lat-po,index.html

.

Temat nie wygasł, sprawa nie została zakończona, może i astrologia powinna się jeszcze raz nad tematem pochylić. Ale co tutaj można dodać?

10.04.2017 r. 

Przedstawiono kolejne wnioski z badań, długi film, oglądałam dużą jego część. Nie wszystkie wnioski utkwiły w pamięci, chociaż historię tej katastrofy wypada znać bardzo dokładnie, tyle się o tym mówi i będzie mówić. Zwracają uwagę te, które za kluczowe uważają minuty i sekundy tuż przed katastrofą. Mylne wskazówki nawigatorów rosyjskich, to jeden zarzut, źle nasz samolot naprowadzali, nie po tej co trzeba było "ścieżce", ponoć. A drugi wniosek, to awarie poszczególnych elementów samolotu spowodowane (?) przez  wybuch/wybuchy ładunku termobarycznego (?), czyli takiego, który nie pozostawia śladów. Bardzo tajemnicza sprawa, bardzo. Przeprowadzono wiele eksperymentów i prowadzą one do wniosku, że samolot zaczął się "psuć" jeszcze w powietrzu, poszczególne elementy zaczęły od niego odpadać, np. coś złego zaczęło się dziać ze skrzydłem.

.

Tuż przed katastrofą na MC horoskopu na dzień 10.04.2010 r. w Smoleńsku znalazł się Neptun w Wodniku. W horoskopie w Wodniku były wówczas trzy obiekty, Lilith w 22 stopniu, Neptun w 28 (w 29 już) stopniu i w 30 stopniu Chiron. Lilith już przeszła MC, "diabeł" zaczął działać, teraz Neptun, potem Chiron, czyli ofiary, taka triada. Ale kluczowy jest Neptun, on jeden jest tutaj planetą. Towarzystwo Lilith i Chirona nie wróżyło dobrze, ale taki to był czas, diabeł (Lilith) i ofiary (Chiron). Skupmy się na Neptunie. Wydaje się, że kiedy rozpoczęła się destrukcja (według wyników tych badań to czas kiedy samolot przeleciał nad pierwszą radiolatarnią), to na MC horoskopu był Neptun w koniunkcji z Gienah Cygni, gwiazdą stałą. Nazwa gwiazdy oznacza "Skrzydło łabędzia", jak widać gwiazda jest na prawym skrzydle.

Gienah

.

Neptun w Wodniku był w recepcji wzajemnej z Uranem w znaku Ryb. Czyli na MC horoskopu w chwili początku katastrofy były niejako obie - Neptun i Uran jednocześnie. Wybuch, który nie zostawia śladów, ciekawe... Zwraca jeszcze uwagę Półkrzyż zmienny w składzie: Uran i Saturn u podstawy, a na wierzchołku - Centrum Galaktyki. Saturn jest tutaj ostatni w szeregu według stopnia. Sygnał radiowy czy coś podobnego, takie CG? Co innego może oznaczać Centrum Galaktyki w takim szczególnym położeniu? CG z MC i Neptunem jest w sekstylu, MC i Neptun w kwinkunksie do Saturna, czyli jeszcze mamy współpracujący z Półkrzyżem zmiennym tzw. trójkąt dynamiczny. Co tam się wydarzyło? Bóg tak chciał, czy człowiek tak chciał? Zepsuć tę "galaktyczną wycieczkę".

.

Temat katastrofy smoleńskiej, co może powiedzieć astrologia? Że aktualne ustalenia badaczy da się w tym horoskopie jak najbardziej odczytać. Neptun na MC horoskopu, w recepcji z Uranem i w koniunkcji z gwiazdą, która jest na "skrzydle łabędzia". Szukajcie panowie w prawym skrzydle, na wszelki wypadek patrząc w gwiazdy, może tam znajduje się źródło owego tajemniczego czegoś, co nie zostawiło śladów? Ale czy jesteśmy w granicach "mitu smoleńskiego", czy tropimy realnie wydarzenia, tego niestety nie ustali astrologia. Dla jednych tylko mit, dla innych 100% realność. Neptun na MC skłania do przypuszczeń, że mamy do czynienia tylko z mitem, chociaż tak wszystko "pasuje". A rysunek łabędzia, no cóż, kiedyś nie było samolotów, były za to łabędzie. Może teraz konstelacja zostałaby nazwana "Samolotem"?

.

.

.

.



komentarze (0) | dodaj komentarz

Jewgienij Jewtuszenko

niedziela, 02 kwietnia 2017 12:02

 

Jewgienij Jewtuszenko, czyli wzór na wielkiego poetę, artystę. Urodzony 18 lipca 1933 r. w  miejscowości Zima w rejonie Irkucka, niedawno zmarły rosyjski poeta, był jednym z tych największych, na pewno. Czyli w horoskopie musi być wzór na wielkiego artystę.

Data urodzenia tym razem powinna być dokładna, ponieważ Księżyc. Wiadomo, chodzi szybko, a urodzony pod znakiem Raka artysta jest niejako pod władctwem tej planety (w astrologii Księżyc jest planetą, inaczej niż astronomicznie), no i Księżyc jest istotny dla poety, ponieważ poezja wyraża uczucia, emocje, a te sprawy symbolizuje w astrologii Księżyc. Może od razu do sedna, jaki to "wzór" udało się odkryć. 

Misterną konfigurację ostrych nieharmonijnych aspektówktóre to konfiguracje często opisują ludzi wielkich, stawiających przed sobą odważne wyzwania, "drażni" ich żeby coś robić. W składzie tej konfiguracji są przede wszystkim Słońce i Księżyc, połączone półkwadraturą (45 stopni), Słońce w 26 Raka, Księżyc w 11 Bliźniąt, półkwadratura jest ścisła.

Dalej połączenia Słońca i Księżyca z Neptunem (planetą sztuki), Słońce łączy się półkwadraturą, Księżyc kwadratem, Neptun w 10 Panny. Oraz połączenia tych samych planet, Słońca i Księżyc z tc302, planetą transneptunową, taki Neptun do kwadratu, pisaliśmy o niej już nie raz, bywa ona wyraźna w horoskopach wielkich artystów. Tc 302 w 10 Ryb, czyli półtorakwadratura do Słońca (135 stopni) i kwadratura do Księżyca. A także połączenia Słońca i Księżyca z Uranem, który może sam w sobie sztuki nie symbolizuje, ale na pewno symbolizuje "błysk" (np. geniuszu), no i jest symbolem Rosji oczywiście (jako władca znaku Wodnika). Uran w 28 Barana jest w kwadraturze do Słońca i w półkwadraturze do Księżyca.

Czyli Słońce i Księżyc w horoskopie Jewtuszenki są połączone ostrymi, nieharmonijnymi aspektami z Neptunem i tc302, symbolizującymi sztukę oraz z Uranem. Na kole zodiaku wygląda to tak (nie rysuję, piszę): Neptun w Pannie w półkwadraturze do Słońca w Raku, które w półkwadraturze do Księżyca w Bliźniętach, który w półkwadraturze do Urana w Baranie, Uran w półkwadraturze do tc302 w Rybach, czyli - 45 + 45 + + 45 + 45 = 180 stopni, tc302 jest w opozycji do Neptuna (180 stopni to również nieharmonijny, ostry aspekt). Słońce jest w koniunkcji z Plutonem, ważna uwaga.

.

Oczywiście to nie wszystko w tym horoskopie, ale horoskop Jewtuszenki jest znany. Chciałam pokazać tc302 w tej konfiguracji, to planeta jeszcze nienazwana i bardzo z tego powodu tajemnicza.Tutaj opozycja tc 302 z Neptunem, obie to planety sztuki, ich opozycja w połączeniu z całą siecią misternych ostrych aspektów, a w sieci m.in. Słońce i Księżyc, dała światu wielkiego artystę. Tc302 bardzo dookreśla ten horoskop, bez niej był on nieco "kulawy". A tak wyraźnie cała akcja rozgrywa się na połówce koła zodiaku, od Panny do Ryb. To fajnie, że wciąż odkrywane są nowe planety i astrologia może więcej pokazać z tego powodu. Fajnie jest też coś takiego "odkryć" w horoskopie uznanego wielkiego artysty.

.

Jewgienij Jewtuszenko zmarł 1 kwietnia 2017 r. Funkcjonuje również jego data urodzenia w 1932 roku, ale .. nie wiem, horoskop z datą rok wcześniejszą jest oczywiście inny. Różne daty urodzenia znanych osób to także wyzwanie dla astrologa, znane są w historii przypadki, że komuś mogą pasować .. oba horoskopy, każdy z nich w inne sferze życia, horoskop "urzędowy" w tej publicznej.

.

.

Znalazłam w sieci tłumaczenie (Andrzeja Drawicza) jednego z wierszy Jewtuszenki:

 

"Nie, na połowę żadną nie ma zgody! 
Całego nieba chcę! I ziemi całej! 
Morza i rzeki, wschody i zachody 
są moje — nie skusicie mnie podziałem! 

Daremnie, życie, chcesz mnie zwabić kęskiem. 
Wszystko mi daj! Potrafię temu sprostać! 
Nie chcę od ciebie ni połowy klęski, 
ani połowy mej wygranej dostać! 

 

Tylko poduszki chcę połowę jedną, 
bo na niej, we śnie, do twarzy przyciskasz 
gwiazdę lecącą, bezsilną i biedną - 
pierścionek, co na ręku twoim błyska..."

.

.

No i właśnie, chyba pominęliśmy ważny element w analizie. Planety, które opisywaliśmy są i owszem rozłożone na połówce koła zodiaku, od Panny, gdzie Neptun, do Ryb, gdzie tc302. Ale Neptun i tc302 "łapią" kwintylowymi, twórczymi aspektami Centrum Galaktyki w Strzelcu. Sztuka, także poezja, to opis całego świata, widzialnego i niewidzialnego, wszystko, im szerzej zdoła ten świat ogarnąć, tym lepiej dla wielkości sztuki. Rysunek horoskopu Jewtuszenki pokazuje człowieka, który chce "podskoczyć" najwyżej, ogarnąć całą przestrzeń. Misterna sieć półkwadratur, tworząca w sumie opozycję, "drażni", a kwintyle do Centrum Galaktyki opisują tę wartość dodaną (jak to kwintyle). Czyli nawet nie całość, widzialnego i niewidzialnego świata, ale jeszcze więcej.

.

.



komentarze (0) | dodaj komentarz

Trappist 1 raz jeszcze

niedziela, 26 lutego 2017 9:11

Pisaliśmy już o Trappist 1 na blogu, dość podobna do obecnej okazja:

http://lwi.bloog.pl/id,354524126,title,Trappist-1,index.html

Teraz ogłoszono odkrycie kolejnych planet krążących wokół tej gwiazdy, planet na których być może jest życie. Ogłoszono 22 lutego 2017 r. w siedzibie NASA, wg czasu w Polsce była to godzina 22-a. Spójrzmy w horoskop, jest to "news" nie byle jaki i wypada o nim napisać, tym bardziej, że przy poprzedniej okazji zwróciliśmy na to uwagę. Napisać astrologicznie, czyli spróbować zobaczyć co takiego w horoskopie opisuje tę sytuację. Astrologia daje ziemską perspektywę, będziemy szukać  "ziemskiego" punktu widzenia na to wszystko. To znaczy horoskop nam nie powie czy gdzieś na planetach krążących wokół Trappist 1 jest życie, najlepiej podobne do ziemskiego. Raczej pokaże, że nas to interesuje, bardzo chcielibyśmy wiedzieć.

W horoskopie mamy ciekawą konfigurację bardzo ostrych, nieharmonijnych aspektów, tzw. Palec Diabła, z rozszerzeniem (czyli i druga podobna mniejsza konfiguracja z tą połączona). Palec Diabła tworzą: Mars (zbliżający się do Urana) w kwadracie do Plutona i Księżyca, a w półtorakwadraturach do Mars i Pluton/Księżyc jest Węzeł Księżycowy Płn., czyli Przyszłość, to co po nas, przed nami. Bardzo ciekawe jest rozszerzenie tej konfiguracji, w opozycji do Węzła Księżycowego Płn. jest zawsze Węzeł Księżycowy Płd, przeszłość, to co za nami. W koniunkcji ze Słońcem i gwiazdą Fomalhaut. 

.

Człowiek zawsze marzył o spotkaniu obcych cywilizacji, o przekonaniu się, że nie jesteśmy we Wszechświecie samotni. Temat - rzeka. Palec Diabła opisuje coś na kształt obsesji, muszę, muszę, muszę. Poważnej obsesji, Mars silny w swoim znaku w Baranie, Pluton silny w Koziorożcu recepcja wzajemna z Uranem. Księżyc to człowiek. A oś Węzłów Księżycowych o czym powie? Może o tym, że to sprawa bardzo istotna dla przyszłości i dla przeszłości. Być albo nie być. Jednym z powodów zajmowania się przez naukę tematyką planet krążących wokół innych gwiazd jest przyszłość Ziemi, w bardzo odległej perspektywie istnieje bowiem potrzeba ewakuacji i kolonizacji jakiejś innej planety (przynajmniej tak to dzisiaj widzimy), Ziemia nie będzie trwać wiecznie, perspektywa oczywiście odległa. Nie wiemy też przecież czy jakieś obce cywilizacje nie odwiedziły w przeszłości Ziemi, a nawet czy nie dokonały tu kolonizacji. Fomalhaut w koniunkcji ze Słońcem w tej ostrej konfiguracji to przepiękna sprawa. Jak sobie dobrze przypominam o Fomalhaut też już na tym blogu było, o jej koniunkcji z Neptunem, tutaj Neptun wciąż blisko.

http://lwi.bloog.pl/id,333897493,title,Fomalhaut-spotkanie-z-Neptunem,index.html

Tak, Fomalhaut czyni Neptuna bardziej ruchliwym, zachęca do aktywności, być może o to chodzi w tym horoskopie (z 22 lutego 2017 r.). Poza tym zbliża się zaćmienie Słońca (26 lutego), też ten klimat, większe, szersze jakby sprawy. Zaćmienie w koniunkcji z Neptunem.

Ciekawy horoskop, ciekawa ostra konfiguracja. W horoskopie widzimy jeszcze 2 Półkrzyże, czyli też ostre konfiguracje, wyzwania, połączone z omawianą konfiguracją Palca Diabła (z rozszerzeniem). Jeden Półkrzyż bierze podstawę z Palca Diabła, Mars-Pluton/Księżyc i uzupełnia ją Jowiszem, ten Półkrzyż  jest kardynalny, na wierzchołku koniunkcja Księżyc/Pluton. Wciąż i wciąż ta sama "obsesja" szukania innych cywilizacji. Drugi Półkrzyż jest zmienny, podstawę Półkrzyża stanowi oś Węzłów Księżycowych (Węzeł Płd. w koniunkcji ze Słońcem i Fomalhaut), a na wierzchołku jest Lilith. Bardzo głęboka obsesja, skąd przyszliśmy, dokąd idziemy. Nauka jest po to, żeby wiedzieć.

.

Czyli w horoskopie na datę 22 lutego 2017 r., ogłoszenia przez NASA wyników dalszych badań planet wokół Trappist 1, jest bardzo dużo ostrych, napięciowych aspektów i ostrych, napięciowych konfiguracji. Wyzwania, wyzwania, wyzwania, z którymi człowiek się mierzy. Być może ponad jego miarę, przynajmniej dzisiaj.

.

.



komentarze (0) | dodaj komentarz

Miś

wtorek, 07 lutego 2017 23:19

Rząd ma kłopot w swoich własnych szeregach. Rozpanoszył się "Miś", nie jest nawet ministrem, ale nie dają mu rady ministrowie, premier ani nawet sam Pan Prezes (który przecież może wszystko). Miś jak ryknie, to i generałów rozstawia po kątach. Silna osobowość. Musi być ciekawy horoskop, już od tygodni wszyscy oczekują, że zostanie z roboty wywalony, a tu ciągle nic, Miś trzyma się mocno, 27 marca 1990 r. rodzą się nie byle jakie osobniki. Silny Baran urodzony tuż po Nowiu, czyli Słońce i Księżyc w Baranie, Merkury również w Baranie. W horoskopie nie ma żadnej harmonijnej konfiguracji, ostrzą się same Półkrzyże, co wygląda jakby ktoś ciągle rzucał scyzorykiem. Wojownik urodzony na wojnę. Nie ma wojny? Zrobi wojnę, choćby wojnę wokół siebie.

W horoskopie silne są planety społeczne i pokoleniowe, Jowisz, Saturn, Uran i Pluton. Silna jest również Ceres, dobry byłby z niego strateg, ale czy takich talentów wymaga posada .. rzecznika prasowego nieco zblazowanego ministra? Pewnie, że nie. Powinni go zatem zwolnić, bo to praca poniżej jego możliwości. Tylko co z nim zrobić, skoro ciągle nie ma tej wojny, no co zrobić?

.

Pluton i Lilith w punkcie pasywnym w Skorpionie. Drżą przed nim wszyscy. Zero jakości zmiennej w horoskopie, człowiek, który nigdy nie kończy. Tylko stale rzuca tym scyzorykiem.

.

.



komentarze (0) | dodaj komentarz

Donald Trump

niedziela, 22 stycznia 2017 11:07

Jest prezydent już na 100%, należy się horoskop, prezydent najpotężniejszego kraju na świecie, którym wciąż są Stany Zjednoczone - Donald Trump, przedwczoraj była inauguracja. Nie wybrałam Ameryki jako miejsca do życia, ale wielu, bardziej odważnych niż ja, tak wybrało i stąd ta potęga, jechali tam bardziej odważni i to oni ten kraj budowali. Kraj mający wysokie mniemanie o sobie, ale poniekąd słusznie, grunt to optymizm, jak powszechnie wiadomo, wierzysz to dzieje się, a człowiek może wszystko.

Stany Zjednoczone dostały właśnie prezydenta, który uosabia naturę tego państwa, jest "amerykański" na 100%, o czym powie jego horoskop. Urodzony 14 czerwca 1946 r. Donald Trump nie jest co prawda zodiakalnym Rakiem (jak Stany Zjednoczone), ale znak Raka jest w jego horoskopie istotny, podobnie jak Księżyc, naturalny władca tego znaki. W Raku są Merkury, Saturn i Wenus, 3 z 7 podstawowych planet horoskopu (tych znanych jeszcze starożytnym). Ale przede wszystkim Księżyc Donalda Trumpa jest ostatnim dyspozytorem horoskopu, a to jest bardzo ważna pozycja, oznacza, że wszystkie planety "pracują" na Księżyc, czyli na .. Stany Zjednoczone. Technicznie liczy to się w taki sposób, że jakby łańcuszek władztw i czy jest planeta, gdzie on się skupia. Najbliżej są Merkury, Wenus i Saturn, bo już w tym znaku, ale np. Słońce również dochodzi do Księżyca, przez Merkurego (Słońce w znaku, którym włada Merkury), itd.Taki układ jednoznacznej całkiem dyspozycji (nie każdy tak ma) oznacza, że Donald Trump wszystkie swoje siły zmobilizuje żeby służyć Stanom Zjednoczonym, czy to tym ostatnim wyjdzie na dobre to inna sprawa, ale są chęci i możliwości żeby tak działać.

Kolejny kamyczek to fartowna konfiguracja Latawca, pojawi się wtedy kiedy w horoskop Trumpa wstukamy Selenę, czyli Biały Księżyc, przeciwieństwo Czarnego Księżyca, czyli Lilith. Taki wynalazek rosyjskich astrologów (Selena), ale "działa" jako Anioł Stróż. Amerykański prezydent ma w horoskopie ognistego Latawca w dość niezwykłym składzie, na przedzie stacjonarny Neptun w Wadze, bardzo silne marzenia, po bokach Pluton i Lilith, a na ogonie Selena. Czyli potężny arsenał nadzwyczajnych środków, żeby te marzenia móc realizować. Grunt to wiara i optymizm, one mogą wszystko, czyli "American Dream".

.

A skuteczność?

Punkt aktywny w Bliźniętach: midpunkt Seleny i Marsa. Punkt pasywny w Byku: midpunkt Seleny i Słońca. Z pomocą "Anioła" (Selena) człowiek zrealizuje wszystko.

Punkt aktywny w Strzelcu: midpunkt Lilith i Centrum Galaktyki, midpunkt Jowisza i Ceres. Punkt pasywny w Skorpionie: midpunkt Neptuna i Centrum Galaktyki. Z pomocą "Boską" (CG) można wdrożyć w życie najśmielsze marzenia.

.



komentarze (0) | dodaj komentarz

Budżet, Schetyna i Kaczyński

czwartek, 12 stycznia 2017 9:56

Obaj panowie, Schetyna i Kaczyński, szefowie dwóch największych partii politycznych w Polsce. mają Wenus położone po opozycji. Wenus Kaczyńskiego w Raku jest w opozycji do Wenus Schetyny w Koziorożcu. Czyli? Dwie przeciwstawne wizje Polski, skoro opozycja to przeciwieństwa, a Wenus to symbol Polski. Albo dwie przeciwstawne wizje .. budżetu Polski, skoro Wenus to także pieniądze. Położenia Wenus w horoskopach obu panów są bardzo szczególne, Kaczyński ma Wenus w Raku, w koniunkcji z gwiazdą Syriusz, a Schetyna ma Wenus w Koziorożcu, w koniunkcji z gwiazdą Wega. Ważne gwiazdy stałe w koniunkcji z planetami, czy punktami horoskopu, a Syriusz i Wega są ważne, podkreślają ważność, to tylko język. Budżet to przecież bardzo ważne pieniądze.

.

Są jeszcze w horoskopie punkty określane jako Czarne Słońce (13/14 Raka) i Diament (13/14 Koziorożca), to wyższa szkoła jazdy astrologicznej, holenderski astrolog wykładał kilka lat temu w Warszawie ten temat, trudny temat. Teraz możemy zrozumieć na przykładzie o co chodzi. Wizje Polski to też dobry przykład i widać różnicę pomiędzy Czarnym Słońcem i Diamentem, ale budżet to lepszy przykład, na dzisiaj lepszy przykład.

Właściwości obu punktów stanowią całkowite przeciwieństwo.

Czarne Słońce to iskra, spontaniczność, w Tarocie temu punktowi odpowiada karta Głupiec, taka  Wenus (w punkcie Czarnego Słońca) ma wrażenie, że "coś" jej  dobrze podpowiada i wciela te podpowiedzi w życie, czysty przekaz otrzymuje i mu wierzy, "błysk z góry" i już jest. Szybko, nie ma się nad czym zastanawiać, na pewno jest dobrze, musi, przecież to podpowiedź niebios. Zupełnie nieistotne są szczegóły.

Diament, jak wskazuje sama nazwa, to coś "oszlifowanego", spokojnie wypracowanego, sprawdzonego. Wenus (w punkcie Diamentu) jest przemyślana, dzięki temu bardziej pewna.

Diament to dużo lepsze położenie, budzi większe zaufanie, zwłaszcza, że to budżet (!). Czarne Słońce może być tu postrzegane jako wręcz "szaleństwo", do budżetu, czyli ważnych pieniędzy, nie pasuje. Ale.. .Czarne Słońce może mieć duży urok i bardziej podobać się  odbiorcom. Po co ciężko nad czymś pracować, jak można mieć to samo szybko? Pytanie tylko czy "to samo", Czarne Słońce nie wyklucza, że to samo, ale związane jest z tym duże ryzyko.

W czym problem?

Dobrze jest jak Czarne Słońce i Diament jednak się uzupełniają, nie zwalczają, współpracują ze sobą, chociaż pracują w różny sposób. Bo "Głupcowi" nie każdy chce uwierzyć i co będzie jak ktoś ważny (ceniący diamenty!) nie uwierzy? Budżet to budżet, ale jest jeszcze wizja Polski, nie tak łatwo zrezygnować jest z Diamentu i pójść w stronę tarotowej karty Głupiec.

 

____

Grzegorz Schetyna ur. 18.02.1963 r.

Jarosław Kaczyński ur. 18.06.1949 r.

Trygon Słońc (Wodnik, Bliźnięta)

.

.



komentarze (0) | dodaj komentarz

Stoch, Żyła, Kot, Polska triumfuje!

sobota, 07 stycznia 2017 0:04

Polak zwyciężył w Turnieju Czterech Skoczni, Kamil Stoch, drugi Polak był drugi, Piotr Żyła, a Maciej Kot był czwarty, czyli prawie znalazł się "na pudle". Niebywale dobry dzień dla Polaków i dla Polski. Koniecznie trzeba zajrzeć w horoskop i sprawdzić w jaki sposób on to opisuje.

Może krótko, bo już północ. Wenus w Rybach, czyli w korzystnym bardzo dla siebie znaku zodiaku, w tzw, egzaltacji. Ale to mało, Wenus jest również w recepcji wzajemnej z Jowiszem, czyli jest potężnie wzmocniona, ląduje dodatkowo w Wadze, w której jest Jowisz, no i Jowisz stoi przy niej. Połączenie Wenus i Jowisza jest korzystne (nie każda para planet dobrze ze sobą współpracuje i recepcja jest na pewno korzystna, tutaj zdecydowanie jest). Wenus i Jowisz to dwa tzw. benefiki, czyli planety "dobre". Czy coś jeszcze? Tak, coś jeszcze, Wenus w znaku Ryb właśnie spotkała się z gwiazdą stałą Fomalhaut, to kolejne dobre połączenie (dla Wenus), trwa krótko, bo Wenus idzie szybko, ale na szczęście turniej skoczków narciarskich zakończył się w stosownym momencie...

Jednym słowem - horoskop opisuje ten triumf Polski na kilka sposobów, dowartościowując planetę, która nasz kraj symbolizuje, a tą planetą jest będąca władczynią znaku Byka - Wenus. Bardzo klarowny i bardzo prosty odczyt.

.



komentarze (0) | dodaj komentarz

Mateusz Kijowski

piątek, 06 stycznia 2017 16:38

 

Mateusz Kijowski, będący twarzą "KOD"-u, narobił opozycji ambarasu. Niespodziewanie znalazł się w ogniu krytyki z wszystkich stron, także ze strony "KOD"-owców. Ale.. spójrzmy w horoskop. Z daty urodzenia 12.12.1968 r. nie wynika horoskop giganta. Wynika horoskop sprawnego organizatora i tylko tyle, tak naprawdę był w "KOD" tylko "technicznym", człowiekiem do roboty. Za robotę się nie płaci? Utrzymywanie takiej fikcji drogo go teraz kosztuje, zupełnie niepotrzebnie się w to wplątał.

Mateusz ma słaby horoskop, tak trzeba wyraźnie powiedzieć. Żadna z planet nie jest w swoim znaku zodiaku, czyli bardzo silna, a osoby publiczne, które analizujemy mają zwykle bardzo silne horoskopy, tutaj nie ma żadnej w taki sposób położonej planety. Wprost przeciwnie, kilka planet ma położenie bardzo słabe, klasycznie będą to Merkury i Saturn oraz Mars (z Marsem potem mała uwaga). Słabe Merkury i Saturn nie dają silnego intelektu, procesy myślowe, zdolność kojarzenia, tworzenia konstrukcji, są wyraźnie osłabione. Mateuszowi wyraźnie tego zabrakło, mówi się teraz, że zabrakło mu wyobraźni.

A Mars? Czyli działanie? No właśnie, klasycznie słaby (w znaku przeciwnym do Barana), ale w nowej astrologii (po odkryciu nowych planet) już wcale niekoniecznie. Mars w Wadze będzie bowiem w recepcji wzajemnej z Eris w znaku Wagi. Czyli akurat Marsa Mateusz Kijowski ma silnego, w pewien sposób, co by chyba pasowało do jego zdolności organizatorskich i takiego "pokrzykiwania". Ludzie z Marsem w Wadze, urodzeni w naszych czasach (czyli kiedy ta recepcja z Eris), to uzdolnieni "krzykacze", tacy działacze poprzez krzyk, rozróby, na przykład zjawisko trollingu. 

Również Wenus w Wodniku jest w recepcji wzajemnej z Uranem z Wadze, czyli też silne, to akurat układ na "rewolucjonistę" (Uran), a Wenus to pewnie Polska właśnie, "polski rewolucjonista".

.

Ale czy Mars w Wadze i Wenus w Wodniku recepcja z Uranem dałyby taki awans, że został przecież przywódcą poważnego ruchu społecznego? Może trochę tak, w końcu to planety osobiste, ale nie tylko, najbardziej pomogło Mateuszowi Kijowskiemu ... Centrum Galaktyki, dające autorytet. Słońce w koniunkcji z Ceres jest co prawda w odległości 6 stopni od CG, czyli niemało, ale dokładnie pośrodku jest Merkury. Ciekawe położenie, chociaż astrolog może zauważyć, że tym samym Merkury jest "spalony", za blisko Słońca położony, osłabiony.  A zatem słaby (!) Merkury ogniskuje Słońce/Ceres i Centrum Galaktyki. Krzyk, słowa takiego człowieka budzą autorytet, dają mu posłuch. Słońce-Ceres, to człowiek-organizator. Ale jednak oddźwięk będzie słaby, coś szwankuje, Merkury jest słaby, niby OK, a jednak nie OK.

Mateusz Kijowski w jednym z wywiadów, w którym próbuje się bronić przed zarzutami, powiedział, że jego zaletą jest to, że jest szczery. To prawda, taka "szczerość" utożsamiana z "głupotą", ale prawda (w tarocie jest karta Głupiec). Czy Mateusz Kijowski był zatem tylko "większym trollem", który mógł czynić w Polsce rewolucję? Chyba tak, Mars podkręcany Eris, Wenus Uranem, a Centrum Galaktyki dało mu talent uwiedzenia ludzi.

Opozycja powinna mieć jednak silnego przywódcę, takiego, który potrafi sprawnie myśleć, bo będąc w opozycji szczególnie trzeba myśleć, skoro nie można konstruktywnie działać. Czyli może i dobrze się stało, co się stało, dobrze dla opozycji. A co się stało nie piszę, nie jest to temat na blog astrologiczny, zakładam, że czytelnik wie co się stało.

.

 



komentarze (0) | dodaj komentarz

Portugalia i Joanna

środa, 04 stycznia 2017 11:02

 

Temat Sylwestrowego wyjazdu posłów "Nowoczesnej", Ryszarda P. i Joanny S., pokochały wielką miłością media, początek roku i jest o czym pisać. Piękny noworoczny prezent dla dziennikarzy, taka informacja sprzedaje się znakomicie. To ja też. Ale krótko.

Zdjęcia obojga przyłapanych na pokładzie samolotu do Portugalii nie pozostawiają wątpliwości, że romans kwitnie i jest to romans wielki. Horoskopy już na pierwszy rzut oka mówią natomiast "kto i co". Osoby są publiczne, kierownictwo najważniejszej partii opozycyjnej, czyli mimo, że temat jest intymny, to chyba można o tym napisać. Zatem piszę. Wszystkiemu "winna" Joanna S., to ona ma taki horoskop, porywający, mocny. Najpierw rozkochała w sobie wyborców, uzyskała naprawdę dobry wynik wyborczy, a teraz "złapała" szefa swojej partii. Na dodatek okazuje się, że Joanna S. jest rozwódką, czyli mogła, chociaż nie jest moralnie obojętne, że spędziła Sylwestra z żonatym mężczyzną. Czy on żonie powiedział, że ma sejmowy dyżur??

.

Bardzo romantyczna historia, Mars w Rybach nam się spisał. Ryby to symbol Portugalii, Mars mężczyzna, energia seksualna, itp. W głupiej sytuacji okupacji sali sejmowej przez opozycję taka afera działa jak wentyl, kieruje uwagę w inną stronę i bardzo dobrze, bo co innego można zrobić.

.

Jeszcze słowo o horoskopie Joanny S. Na czym polega to "porywanie" i "moc". Otóż posłanka "Nowoczesnej" ma w swoim horoskopie Latawca, na czole tej figury bisekstyl z Wenus w Skorpionie w recepcji wzajemnej z Plutonem w Wadze, czyli "zła kobieta, która niszczy związki", ale to tylko jeden możliwy odczyt, akurat taki po faktach. Ogólnie to jednak ogromny urok osobisty (Wenus potężna), na który łatwo kogoś złapać, męża, wyborców, itp. 

Ryszard P. miał tylko Marsa w kwadraturze do tej Wenus (Lew-Skorpion), a już nie przeszedł obok niej obojętnie, napięcie (kwadratura Wenus-Mars) było zbyt duże i dał się porwać. Tutaj nie ma wątpliwości kto kogo porwał.

Joanna S. ma nie tylko Wenus w takiej ciekawej pozycji (na czole Latawca), ale w składzie Latawca (czy też bisekstylu, który jest częścią Latawca) są jeszcze Ceres w Koziorożcu w recepcji wzajemnej z Saturnem w Pannie. Ten składnik konfiguracji pomaga stworzyć strukturę, sieć, złapać skutecznie, "uziemnić". Oraz uwaga - Saturn w Pannie w recepcji wzajemnej z Ceres w Koziorożcu. Struktura, sieć, jest naprawdę super mocna. Oraz Merkury w Pannie, czyli bardzo silny. Bardzo ładna konfiguracja, dająca ogromną moc, urok, czar, siłę przyciągania i skuteczność.

Może Joanna S. mogłaby zostać szefem "Nowoczesnej"? W końcu jej wyczyn "rozładował" w pewnym sensie bardzo trudną polityczną sytuację, czyli radzi sobie w nawet najtrudniejszych sprawach, ma "moc".

.

.

.



komentarze (0) | dodaj komentarz

Brat Albert

środa, 28 grudnia 2016 19:10

 

Data 25 grudnia 2016 r. inauguruje Rok Świętego Alberta, który zmarł równo 100 lat wcześniej. Urodził się natomiast 20 sierpnia 1845 r. w Igołomii pod Krakowem, jego ojciec był tam urzędnikiem celnym. Barwny bardzo życiorys, w którym było malarstwo, także miejsce na udział w powstaniu styczniowym, ale tak naprawdę kariera, która zapewniła mu sławę rozpoczęła się dopiero w 1888 r., w którym wstąpił do zakonu. Z czasem założył własne zgrupowanie zakonne i zajmował się opieką nad biednymi, prowadził przytułki dla bezdomnych, z którymi sam mieszkał. Prawdziwe nazwisko to Adam Chmielowski. Brat naszego Boga, jak nazwał go Karol Wojtyła Jan Paweł II, dzięki naszemu Papieżowi Brat Albert jest też Świętym.

Co mówi data urodzenia?

20 sierpnia 1845 r., daje Słońce w Lwie, w składzie zgrabnego Latawca, w którym to Słońce "na ogonie", a na czole Latawca - koniunkcja Marsa, Ceres i Neptuna, po bokach zaś Centrum Galaktyki i Pluton. Latawiec jest więc ognisty (aktywność), ale leci w kierunku powietrznego Wodnika (idea). Wszystkie obiekty w Latawcu, z wyjątkiem Słońca, są w ruchu wstecznym, w retrogradacji, to ciekawa bardzo sprawa, jakby taki bardzo wolno lecący Latawiec, te retrogradacje ciągną go do tyłu, ale to Latawiec, zatem leci, Słońce na ogonie Latawca to sprawia, piękne. Bardziej niż leci, pcha do przodu, kto, Brat Albert, kogo, bezdomnych i biednych. Z czyją pomocą? Oczywiście Boską (Centrum Galaktyki, które też jest w ruchu wstecznym). Ach ta planetarna symbolika!

.

21 sierpnia urodził się .. Jezus Chrystus. Właśnie na jednym z portali astrologicznych ukazał się bardzo ciekawy artykuł "świąteczny" astrologa Roberta Antoniaka i tam zamieszczono hipotetyczny horoskop Jezusa Chrystusa, zwróciłam uwagę na to Słońce. Koniunkcja Słońc to dużo. Ale w szczegółach horoskop Brata Alberta jest całkiem różny, podczas gdy Jezus Chrystus ma dużo żywiołu wody w horoskopie, to Brat Albert nie ma jej wcale. Dziwne trochę na pierwszy rzut oka, prawda? Dla kogoś kto opiekuje się bezdomnymi i biednymi może się wydawać dziwne, brak żywiołu wody, to brak odczuwania drugiego człowieka przecież. Ale... z dużą ilością wody Brat Albert by nad tymi bezdomnymi płakał i cierpiał za nich, a on tymczasem bardzo praktycznie i konkretnie im pomagał. 

.

Wsteczny Latawiec i brak żywiołu wody oraz koniunkcja Słońc z Jezusem Chrystusem, to najbardziej charakterystyczne rysy horoskopu Brata Alberta, Brata naszego Boga.

.

.



komentarze (0) | dodaj komentarz

Noc w Sejmie

sobota, 17 grudnia 2016 11:17

 

Ciekawa astrologiczna "pogoda", Uran wciąż jeszcze "działa". Uran to symbolicznie m.in. rewolucja, opozycja, nagłość, jest "wyrywny", pozwala sobie na niekonwencjonalne zachowania, nie jest grzeczny. A to Uran w recepcji wzajemnej z Marsem, jeszcze tylko przez kilka dni, dopóki Mars będzie w Wodniku, a jest już w przedostatnim stopniu tego znaku. W poniedziałek Mars przejdzie do znaku Ryb i wszystko rozejdzie się po kościach, tak wynika. Nie będzie recepcji wzajemnej Marsa z Uranem, która obie te planety wzmacnia i Uran nie będzie ostatnim dyspozytorem horoskopu, co wynikało z tej recepcji.

No cóż, opozycja najwyraźniej dobrą dla siebie pogodę przespała i obudziła się dopiero pod jej koniec. Ta dobra pogoda (dla opozycji) to recepcja Marsa z Uranem i Uran ostatnim dyspozytorem horoskopu. Dlaczego była tak "grzeczna"? Ciekawe pytanie, przecież była opozycją. Za późno się zorientowała, że czas działa na jej niekorzyść, hasła "byliśmy już grzeczni" były, ale nie było nic więcej, a teraz został tylko ten weekend... No ale teraz dopiero pojawił się problem dostępu mediów do parlamentarzystów, wcześniej tego problemu nie było i to on ostatecznie zaognił sytuację.

.

Następna odsłona Mars i Urana już wkrótce, w lutym 2017, kiedy Mars wejdzie do Barana i spotka się tam z Uranem, w dekoracji zaćmienia Słońca. Ciekawe będzie to, że koniunkcja Marsa z Uranem zbiega się dokładnie w czasie z koniunkcją Słońca i Księżyca (Nów, zaćmienie). A horoskop na datę zaćmienia nie pokazuje jakości stałej w horoskopie (tylko Ceres), sama jakość kardynalna (inicjatywa) i zmienna (zmienność), co by nie myśleć, coś się zmieni (tylko dziedzina nie jest znana). Z astrologicznej "pogody" wynika, że powinno się zmienić, chociaż nie zapominajmy, że przecież wkrótce zmieni się pora roku... wcześniej wiosna?

.

A wracając do wydarzeń bieżących i ich astrologicznej interpretacji, to zwróciłabym jeszcze uwagę na Marsa ostatniego według stopnia. To kolejny wskaźnik jego ważności, a że jest w recepcji wzajemnej z Uranem, to i Uran jest w pewnym sensie ostatni. Mamy więc recepcję Mars/Uran, mamy Urana jako ostatniego dyspozytora horoskopu i mamy Marsa jako ostatniego w szeregu według stopnia. Ta ostatnia sytuacja, to kwestia kilku ostatnich dni, zależy jak liczyć (które obiekty).  Każde "wzmocnienie" mówi o czym innym, zwłaszcza mechanizm pokazuje inny, ale kumulacja tych wzmocnień to jakby wartość dodana (że Mars jest mocniejszy i Uran). Pozycja planety ostatniej w szeregu według stopnia jest bardzo łatwa do obserwacji, a oznacza pewien "bezwład zodiaku", że jakieś sprawy następują naturalnie, nie można ich zahamować, itd., rytm świata, rytm zodiaku. Może stąd to "przebudzenie" opozycji dopiero kiedy Mars znalazł się ostatni, nienawykła do bycia opozycją, długo przedtem przecież rządziła, była "grzeczna", aż się zebrało i wpadła w tę koleinę, naturalnie, sama z siebie.

.

Patrząc na wydarzenia nie sposób nie zauważyć, że Merkury (symbol mediów) idzie coraz wolniej, czyli kumuluje siłę i już za chwilę się zatrzyma (jutro wieczorem), a potem będzie się cofał. Wszyscy się spodziewają, że bezsensowne ograniczenia dla dziennikarzy w parlamencie nie wejdą w życie, były (są) tak bez sensu, że inaczej być nie mogło. Aż kusi napisać, że musiała być zadyma, bo był Mars/Uran, a więc musiał być i pretekst, bezsensowny projekt (nowych regulacji), żeby było przeciw czemu protestować. Przy takich konstatacjach wraca nieuchronnie myśl, że działamy w jakimś ustalonym rytmie i pytanie czy "działamy", czy "coś działa". Ale spokojnie, sama obserwacja takich rytmów jest ciekawa, niekoniecznie z wyprzedzeniem, także obserwacja wstecz. Przyszłość zawsze może nas zaskoczyć, ale potem zrozumiemy to po czasie.

W poniedziałek w godzinach przedpołudniowych Mars wkracza do znaku Ryb, Neptun zajmuje pozycję ostatniego dyspozytora horoskopu, co to zmieni? Możliwe są tak różne Neptunowe realizacje, że trudno "wróżyć", ale już jutro się okaże.

.

.

.



komentarze (0) | dodaj komentarz

Rosja

czwartek, 15 grudnia 2016 11:52

 

Rosja górą, zwłaszcza młodzi ludzie ze zdumieniem przecierają oczy. Jak to tak, Rosja, która miała się już rozpaść triumfuje? Putin człowiekiem roku miesięcznika Forbes, nie po raz pierwszy, a teraz Syria, Aleppo oraz nie tak dawno przecież nowy amerykański prezydent (i jego otoczenie), czy coś poszło nie tak? Astrologia nie ma doskonałych narzędzi, ale zawsze coś podpowie. Rosja to Wodnik, a więc Uran, władca znaku Wodnika. A co teraz z Uranem dzieje się na niebie?

Już od dawna dzieje się dużo, Uran jest bardzo wzmocniony. Przebywanie w znaku Barana daje mu recepcję wzajemną z Plutonem w znaku Koziorożca, a że obie planety poruszają się wolno, to trwa to długo. Czyli ta potęga Rosji to już od pewnego czasu (Putin). Polakom może jest trudno przyznać, ale inną pozycję ma kraj, w którym naród popiera swoje władze, a Rosja ma taką sytuację i na dodatek doskonale zdaje sobie sprawę z tego mechanizmu w swojej zewnętrznej polityce (stara zasada "dziel i rządź), której Polska jest między innymi ofiarą. Obecnie Uran na początku 3-ciej dekady znaku Barana, Pluton w 2-giej połowie Koziorożca. Od kilku tygodni mamy również recepcję wzajemną Urana w Baranie i Marsa w Wodniku, czyli nawet taka bardziej bezpośrednia i dobrze widoczna recepcja, wzmocnienie Urana bardzo duże. Poza tym mamy jeszcze Urana jako ostatniego dyspozytora horoskopu (ta ostatnia recepcja daje taki układ), stąd wrażenie, że to Rosja rozkłada karty i rządzi jest bardzo duże.

Co jeszcze?

Jeszcze Eris, Uran dotarł w znaku Barana do rejonu w którym przebywa Eris, ta ostatnia porusza się bardzo wolno i Uran z czasem ją przeskoczy, ale teraz, już od pewnego czasu idą łeb w łeb niejako. A Eris? Z Eris mamy "kłopoty" z interpretacją, bo planeta jest nowa, raczej możemy obserwować po objawach. Czy Urana wzmacnia (??). Ale to już chyba inny temat, obserwujmy (może Eris jako władczyni Wagi to Chiny i w tym kierunku powinna pójść interpretacja). Astrologia nie pokazuje niczego jednoznacznie, kontakt może być także wojną, ale ktoś "mądry" zdając sobie z tego sprawę do wojny nie dopuszcza, zamienia ją na "żywy kontakt", itd. Klasycznie i mitologicznie Eris to chaos, twórczy chaos.

.

Eris jest obecnie w 23 stopniu Barana, Uran dotarł latem do 25 stopnia i teraz się cofa, dojdzie do końca roku do 21 stopnia i potem poszybuje do przodu, czyli patrzmy co będzie się działo, kiedy się zetkną bezpośrednio, czyli wczesną wiosną. Eris i jej kontakt z Uranem jest jednak niewiadomą. A poprzedni kontakt? W czerwcu 2016 r., o ile dobrze w te "rachunki" patrzę. Co w tym czasie działo się w Rosji? Po tym można wnioskować jak Eris działa na Urana, w tym momencie kontakt był ścisły, kolejny taki niebawem.

Ostatnie triumfy Rosji to jednak Mars recepcja wzajemna Uran, bez dwóch zdań i Uran jako ostatni dyspozytor horoskopu (co jest związane z tą recepcją). Przejście Marsa do znaku Ryb, już wkrótce (19 grudnia), znacznie osłabi ten układ, czyli nie ma się czego obawiać, że mamy bardzo silnego sąsiada, a dyskretnie obserwować Eris.

___

.


Tagi: Rosja

komentarze (0) | dodaj komentarz

13 grudnia 2016 r. strajk?

niedziela, 04 grudnia 2016 22:46

 

Dużą nośnością cieszy się idea strajku 13 grudnia, coraz więcej mówi się na ten temat, sytuacja staje się powoli groźna. Ostatnie posunięcia władz powodowane brakiem finansów państwa wynikających z rozbudowywanego ponad rozsądną miarę systemu socjalnego budzą coraz większą złość, zwłaszcza tych którzy pod parasol socjalny nie chcą się chować, ale tych, którzy już się schowali także. Demonstracyjne pogardzanie PRL-em może nie podobać się starszym, w końcu to było ich życie, a brak spełnienia obietnicy podwyższenia kwoty wolnej od podatku ma prawo nie spodobać się młodszym, z wiekiem emerytalnym również się nie udało (wprowadzane zasady pogarszają raczej sytuację). A co jeszcze do 13 grudnia władza zrobi nie tak? Trudno będzie nic "nie tak" nie zrobić, kiedy kasa robi się pusta.

Czy horoskop na datę 13 grudnia 2016 r. wygląda groźnie? 

Jest się czego obawiać?

Ogólnie można powiedzieć, że kilka "opisów" w horoskopie budzi pewien niepokój. Po kolei. 

To, że mamy groźną recepcję wzajemną Marsa i Urana trwa już od pewnego czasu, a ponieważ Uran od dawna jest już w recepcji wzajemnej z Plutonem, to czasy do spokojnych nie należą, niestety, wypadkowo się zrobiło i gwałtownie. Ale w miarę zbliżania się daty 13 grudnia recepcja wzajemna Mars-Uran zaczyna grać pierwsze skrzypce, horoskop powoli kształtuje się tak, że Mars/Uran temu przewodzi, Uran wychodzi na prowadzenie. Wyraźnie od 8 grudnia Uran zaczyna rządzić, staje się tzw. ostatnim dyspozytorem horoskopu już w momencie wejścia Księżyca do znaku Barana. A Księżyc to lud. 13 grudnia po południu mamy Księżyc w punkcie aktywnym w Bliźniętach i to jest już mega-trudna sytuacja. Taki Księżyc=lud w punkcie aktywnej zmiany brzmi groźnie. Można nawet powiedzieć, że w miastach, które postanowią w takim czasie zorganizować manifestacje będzie bardzo "aktywnie". A na dodatek zbliża się wtedy Pełnia (z Saturnem), która sama w sobie, Pełnia,odznacza się nadaktywnością. Czyli? Czyli nic dziwnego, że coraz więcej mówi się o tym strajku, mówi się przecież o konkretnej dacie, która "coś" pokazuje.

Jaka będzie realizacja? Pełnia z Saturnem.

Zobaczymy.

Księżyc w punkcie aktywnym, a jaki skutek? Punkt pasywny (czyli skutek) to midpunkt Mars-Westa. "Marsowo" w domowym ognisku. Właśnie to opisujemy.

Rządzącym należałoby zalecić w tych dniach daleko idącą ostrożność i niedolewanie oliwy do ognia, który i tak pali się coraz śmielej. Od 8 do 13 grudnia sytuacja wygląda najgroźniej, potem widać jakąś odwilż, a kiedy Mars opuści rewolucyjny znak Wodnika i wkroczy do znaku Ryb Uran odpuści, jego miejsce zajmie Neptun, co nie wygląda już groźnie, a nawet .. świątecznie. Ale 8-13 grudnia warto obserwować sytuację, opis nieba mówi, że to dobry czas dla opozycji.

.

.

.

 

 



komentarze (0) | dodaj komentarz

sobota, 22 lipca 2017

Licznik odwiedzin:  239 886  

Kalendarz

« lipiec »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

Po 8 latach nauki astrologii można zacząć robić analizy, tak mi mówiono. Nie powiedziano, że po przekroczeniu tego progu nie można będzie ich nie robić... a więc nie mam wyboru. Lwi analizyastrologi...

więcej...

Po 8 latach nauki astrologii można zacząć robić analizy, tak mi mówiono. Nie powiedziano, że po przekroczeniu tego progu nie można będzie ich nie robić... a więc nie mam wyboru. Lwi analizyastrologiczne@wp.pl

schowaj...

O mnie

Statystyki

Odwiedziny: 239886
analizyastrologiczne@wp.pl

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl