Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 211 576 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

13 grudnia 2016 r. strajk?

niedziela, 04 grudnia 2016 22:46

 

Dużą nośnością cieszy się idea strajku obywatelskiego 13 grudnia, coraz więcej mówi się na ten temat, sytuacja staje się nawet groźna. Ostatnie posunięcia władzy powodowane brakiem finansów państwa wynikających z rozbudowywanego ponad rozsądną miarę systemu socjalnego budzą coraz większą złość, zwłaszcza tych którzy pod parasol socjalny nie chcą się chować, ale tych, którzy już się schowali także. Demonstracyjne pogardzanie PRL-em może nie podobać się starszym, w końcu to było ich życie, a brak spełnienia obietnicy podwyższenia kwoty wolnej od podatku ma prawo nie spodobać się młodszym, z wiekiem emerytalnym również się nie udało (wprowadzane zasady pogarszają sytuację). A co jeszcze do 13 grudnia władza zrobi nie tak? Trudno będzie nic "nie tak" nie zrobić, kiedy kasa robi się pusta.

Czy horoskop na datę 13 grudnia 2016 r. wygląda groźnie? 

Jest się czego bać?

Ogólnie można powiedzieć, że kilka "opisów" w horoskopie budzi pewien niepokój. Po kolei. 

To, że mamy groźną recepcję wzajemną Marsa i Urana trwa już od pewnego czasu, a ponieważ Uran od dawna jest już w recepcji wzajemnej z Plutonem, to czasy do spokojnych nie należą, niestety, wypadkowo się zrobiło i gwałtownie. Ale w miarę zbliżania się 13 grudnia recepcja wzajemna Mars-Uran zaczyna grać pierwsze skrzypce, horoskop powoli kształtuje się tak, że Mars/Uran temu przewodzi, Uran wychodzi na prowadzenie. Wyraźnie od 8 grudnia Uran zaczyna rządzić, staje się tzw. ostatnim dyspozytorem horoskopu już w momencie wejścia Księżyca do znaku Barana. A Księżyc to lud. 13 grudnia po południu mamy Księżyc w punkcie aktywnym w Bliźniętach i to jest już mega-trudna sytuacja. Taki Księżyc=lud w punkcie aktywnej zmiany brzmi groźnie. Można nawet powiedzieć, że w miastach, które postanowią w takim czasie zorganizować manifestacje będzie bardzo "aktywnie". A na dodatek zbliża się wtedy Pełnia (z Saturnem), która sama w sobie, Pełnia,odznacza się nadaktywnością. Czyli? Czyli nic dziwnego, że coraz więcej mówi się o tym strajku, mówi się przecież o konkretnej dacie, która "coś" pokazuje.

Jaka będzie realizacja? 

Zobaczymy.

Księżyc w punkcie aktywnym, a jaki skutek? Punkt pasywny (czyli skutek) to midpunkt Mars-Westa. "Marsowo" w domowym ognisku. Właśnie to opisujemy.

Rządzącym należałoby zalecić daleko idącą ostrożność i niedolewanie oliwy do ognia, który i tak pali się coraz śmielej.

.

.

.

 

 



komentarze (0) | dodaj komentarz

Leonard Cohen

piątek, 11 listopada 2016 15:49

 

Wielki kanadyjski bard i poeta, bardziej znany w Polsce niż w Kanadzie, dzięki Maciejowi Zembatemu. Maciej Zembaty zmarł pięć lat temu, Leonard Cohen zakończył żywot kilka dni temu. Zawsze mnie ciekawiło jaki jest horoskop Cohena, ale w niego nie patrzyłam, teraz spojrzałam i piszę. Nigdy żaden pisarz, poeta, bard, piosenkarz (o ile można Cohena określić piosenkarzem) nie wywarł na mnie aż takiego wrażenia, przypisywałam to czasom w których żyłam, cała Polska słuchała Cohena, nie ja jedna. Dostałam nawet w prezencie z Kanady zbiór jego wierszy, bo taki prezent sobie zażyczyłam, tak, że wiem na pewno, że w tamtych czasach nie był znany w Kanadzie, długo szukali w księgarniach tych wierszy, a o Cohenie dowiedzieli się ode mnie (moi kanadyjscy kuzyni).

21 września 1934 r., co takiego jest w tym horoskopie? 

Krótko i od razu do rzeczy, może potem zerknę głębiej, także w nowe planety, ale teraz napiszę o tym co już wypatrzyłam. Wenus, planeta sprzyjająca artystom, jest tutaj w koniunkcji z Neptunem, który także sprzyja artystom, mówi się nawet o Neptunie jako wyższej oktawie do Wenus (już chyba można się domyślić jakim obiektem zajmiemy się potem, oczywiście mega-Neptunowym). Wenus jest u Leonarda Cohena tzw. ostatnim dyspozytorem horoskopu, czyli cały horoskop "pracuje" na Wenus, wyjątkowe jest to, że właśnie "wszystkie". To znaczy, że wszystkie planety tak się rozłożyły, że "pompują" Wenus. A na dodatek Wenus jest w recepcji wzajemnej z Merkurym, czyli silna. Chyba nie ma więcej pytań, horoskop w którym Wenus ulokowała się maksymalnie trafnie, jest po prostu najważniejsza. A, że Wenus to nie tylko sztuka, artyści, ale także np. miłość i kobieta, to mamy od razu twórczość tego artysty uchwyconą tematycznie. 

____

Układ punktów aktywnych i pasywnych podaję według swojej wersji położenia Księżyca, nie wiem o której godzinie Leonard Cohen się urodził, ale takie położenie Księżyca bardzo do niego pasuje, tak po prostu.

punkt aktywny: 

Słońce/Księżyc w Strzelcu

Saturn/Węzeł Księżycowy Płd.

punkt pasywny:

Księżyc/Pluton

Mężczyzna i kobieta (Słońce i Księżyc) i "plutoniczne" (czyli głębokie) emocje, głównie zachowane "przeszłe".

 

Potem popatrzymy co więcej, bo zapewne jest więcej, to znaczy więcej widać, mamy przecież nowe planety, także te jeszcze nienazwane. Na pewno Maciej Zembaty jest również wart wspomnienia w tym kontekście, gdyby nie on, Cohena, jego twórczości, w Polsce by nie było. Ciekawa byłaby również genealogia tego artysty, wiemy, że ma związki rodzinne z Polską i z Litwą, był potomkiem polskich Żydów, rodem z Wyłkowyszek i z Kowna, którzy wyemigrowali za ocean w II poł. XIX w., dziadek Leonarda Cohena wyjechał z rodzicami jako małe dziecko.

A Maciej Zembaty? Urodzony 16 maja 1944 r. Miał Księżyc w Rybach, tak jak Leonard Cohen, Koniunkcja? A transneptunowa, krążąca w rezonansie z Neptunem nowo odkryta nienazwana wciąż jeszcze planeta tc302, potężna moc dla artystów, również była w Rybach, dla niej 1934 r. i 1944 r. to blisko. To gdzieś tutaj, na styku Księżyców i transneptunowej tc302, musiała się wyzwolić potężna artystyczna "moc", Maciej Zembaty "spotkał się" z Leonardem Cohenem na odległej transneptunowej planecie, która jest darem dla artystów. Dziękujemy!

.

.

 



komentarze (0) | dodaj komentarz

Jan Śpiewak

czwartek, 03 listopada 2016 18:38

 

Bohaterem ostatnich tygodni jest Jan Śpiewak, w całej Polsce, a na pewno w Warszawie. Jego stowarzyszenie "Miasto jest nasze" zaangażowało się w sprawę ujawnienia nadużyć przy reprywatyzacji nieruchomości w centrum miasta, on jest zatem "twarzą" tego ujawnienia. Afera pod niebiosa, winna jest sama prezydent miasta Hanna Gronkiewicz-Walz, która nie nadzorowała należycie działalności swojego urzędu, a nawet więcej. Prawnie i politycznie sprawa jest skomplikowana, ale nas interesuje tylko człowiek, Jan Śpiewak, syn znanego pokolenie wstecz Pawła Śpiewaka, urodzony 8 lutego 1987 r., człowiek niespełna 30-letni. Radny warszawskiej dzielnicy Śródmieście.

Co to za horoskop? Właśnie, horoskop w którym królują 2 Latawce, czyli harmonijne, "celowościowe" konfiguracje. Jeden z nich leci z Marsem w Baranie na przedzie, silny Mars w recepcji wzajemnej z równie silnym Plutonem w Skorpionie. Duża moc rażenia, największa jaka być może, Mars/Pluton, właściwa bohaterom filmów, książek, rzadko spotkamy coś takiego w życiu (a jak już  spotkamy to na przykład na boisku, król strzelców, itd.). Latawiec z trygonem Słońca i Księżyca, tzw.  Światła horoskopu, najważniejsze planety osobiste, on naprawdę tam leci, ma odwagę. Na ogonie Latawca usytuowany jest Węzeł Księżycowy Południowy, czyli przeszłość, a na czole razem z Marsem oczywiście jest przyszłość, czyli Węzeł Księżycowy Północny, bo Węzły zawsze są do siebie w opozycji, tutaj Latawiec rozpostarty na osi Węzłów zatem. Taki obraz, mocny. Trygon w Latawcu jest powietrzny, a na wierzchołku ogień (znak Barana). Mars w Baranie to duża odwaga, waleczność też bardzo duża, Pluton dodaje temu skali, szerszej i głębszej.

Drugi Latawiec również jest mocny, trygon jest wodny tym razem (Lilith, Pluton, Merkury), a na wierzchołku Latawca Neptun w znaku Koziorożca, recepcja wzajemna z Saturnem i z Uranem (jednocześnie), w koniunkcji z Wenus. Może nawet ten drugi Latawiec jest bardziej istotny (w pierwszym mamy Księżyc, a nie znamy przecież godziny urodzenia). Ważne, że na czole obu Latawców są planety silne, w tym planety osobiste, Mars i Wenus. Horoskop rewolucjonisty, który obala system, z łatwością mu to przychodzi, w tym celu się urodził, to jego życiowa misja.

.

Ale czy jest to horoskop kogoś kto przejmuje rządy? Wodnik? Chociażby rządy w komisji (np. tzw. weryfikacyjnej). Szkoda takiego horoskopu dla każdej zwyczajnej pracy, ale z drugiej strony co tak ciągle obalać i obalać, walczyć z systemem i walczyć. Jan Śpiewak mógłby zostać prokuratorem, ale musiałby się jeszcze w tym celu pouczyć, bo nie jest nawet prawnikiem. Mógłby być także wiecznym opozycjonistą, który skutecznie patrzy na ręce rządzącym i chyba taka rola jest mu w tej chwili najbliższa. Tylko dwa Latawce, a jednak da się trochę wyczytać. Wydaje się urodzonym "prokuratorem", a więc może jednak ta komisja? Znajomość prawa mogłaby być tu wręcz przeszkodą w .. stosowaniu prawa w "rewolucyjny" sposób, a tak może nie mieć z tym wielkich problemów (jeżeli dostanie tę fuchę, jeżeli się na nią zgodzi, na pewno będą go prosić, ze świecą szukać drugiego takiego horoskopu).

 

Układ punktów aktywnych i pasywnych (niektórych):

aktywny - Słońce/Węzeł Księżycowy Płn. w Strzelcu

Bezpośrednio w punkcie aktywnym w Bliźniętach jest Chiron, może być także Księżyc.

pasywny - Jowisz/Lilith w Byku, Saturn/Węzeł Księżycowy Płd. w Skorpionie, Ceres/Węzeł Księżycowy Płd. w Skorpionie.

.

Odczyt zostawiam czytelnikom, ale przy odrobinie wyobraźni widać tutaj Jana Śpiewaka w roli szefa (Słońce) komisji wyprostowującej na przyszłość (Węzeł Księżycowy Płn.) przekręty (Lilith) prawne (Jowisz), pieniężne (w Byku), trochę takie podskórne, mafijne (w Skorpionie) przeszłe (Węzeł Księżycowy Płd.) powiązania i układy (Saturn, Ceres). Troszeczkę naciągane, zwłaszcza znaki zodiaku, ale może być. Pożyjemy, zobaczymy. "Rewolucyjność" w takiej komisji jest niezbędna, normalnym trybem toczyłoby się to przez lata, dziesięciolecia, a może i dłużej. Mars w Baranie recepcja wzajemna z Plutonem w Skorpionie może to znacznie przyśpieszyć.

.

.

 



komentarze (0) | dodaj komentarz

Rok rządów PiS-u czyli kogo?

wtorek, 25 października 2016 18:25

 

Porozmawiamy o Eris i horoskopie Jarosława Kaczyńskiego. Dzisiaj wszyscy robią podsumowania rocznych rządów zwycięskiej w zeszłorocznych wyborach partii, czyli partii PiS. Szefem partii jest Jarosław Kaczyński, wszystko co się dzieje "tam" się zaczyna, co do tego nie ma wątpliwości, chociaż nie jest to eksponowane. Ale to on, czyli Eris. 

Na planetę Eris zwróciliśmy już uwagę analizując horoskop drugiego z braci, Lecha, tutaj zmienia się tylko godzina urodzenia, Jarosław jest starszy. Ale wiele z tego co zostało napisane wówczas zachowuje aktualność.

Bardzo dawno temu był tamten horoskop, w 2008 r.:

http://lwi.bloog.pl/id,3957344,title,Lech-Kaczynski-tajemnica-horoskopu-Pana-Prezydenta,index.html

 

Co najmniej kilka jego tez zachowuje aktualność również w stosunku do Jarosława, no prawie wszystkie tezy, prawdę mówiąc. Skuteczność w rytmie Eris/Lilith?

".... jest osobą niezwykle aktywną (Mars) i skuteczną w rytmie Eris/Lilith.
A co to jest Eris/Lilith?
Tego dokładnie nie wiemy, Eris jest nie tak dawno odkrytą i nazwaną planetą. Robocza nazwa Eris, to jak dobrze pamiętają astrolodzy - Xena, czyli wojownicza księżniczka, postać z bajki dla dzieci. O Eris mówimy jako o awanturnicy wprowadzającej chaos, ale twórczy chaos, trzeba zburzyć stare struktury żeby narodziły się nowe. Eris nie buduje jednak, tylko bardzo skutecznie burzy, niszczy."

To był cytat z 2008 r. Aż 8 lat musieliśmy czekać na jego realizację.

.

Jeżeli rok rządów PiS-u trzeba by było podsumować jednym słowem, to byłoby to słowo "chaos". Czyli Eris. Ale właściwie cały opis "skuteczności" Słońce-Mars - Słońce - Eris/Lilith pasuje, bardzo duża aktywność w burzeniu starych struktur i wprowadzaniu stanu permanentnego chaosu. Potrzebne nam to było żeby poznać Eris, tajemniczą planetę. Jeżeli szukaliśmy w podsumowaniu minionego roku jednego słowa, to mamy je - "chaos", albo Eris. Eris czyli chaos.

.

Obserwacje astrologów pozwoliły przyporządkować Eris znakowi Wagi i uczynić tę planetę władczynią tego znaku. Czy aby na pewno tak? Zrównoważona Waga, a tu chaos?? Waga to znak kardynalny i powietrzny, czyli gdyby chcieć ująć ją jednym słowem, no dwa słowa, to byłaby to "nowa idea", coś nowego co trudno sobie wyobrazić, bo może to być wszystko, z powietrznej przestrzeni, w której mieści się wszystko, wyciągamy "coś" i zaczynamy z impetem wprowadzać w życie. Cokolwiek by to nie było, może się udać, bo impet (kardynalność) mamy. A może być naprawdę cokolwiek, bo to powietrze, a jak wiemy "powietrze jest wszędzie". Nowy rząd PiS-wski w ciągu roku swojej działalność wyciągnął tyle "cudów" z kapelusza i zaczął je wprowadzać w życie, że naszej wyobraźni trudno za tym nadążyć. Wiemy już, że właściwie każdy pomysł może być wprowadzony w życie, a raczej może zostać rozpoczęty. Eris nie daje bowiem gwarancji doprowadzenia sprawy do końca, ona tylko skutecznie to co stare zburzy. Eris w towarzystwie Lilith w horoskopie Jarosława Kaczyńskiego, podpowiada, że to zburzone "stare", to może być naprawdę dużo, nawet jeśli w głowie się nie mieści, mogą być to na przykład jakieś stare, dawno zapomniane sprawy, a nawet nieuświadamiane sprawy. Lilith w towarzystwie Eris na pewno niepokoi, nie da się ukryć. Skuteczność Eris? Mniej więcej już wiemy, zburzenie starych struktur. A skuteczność Lilith? No właśnie, zburzone i co dalej? A skuteczność Eris i Lilith jednocześnie? Zagadka astrologiczna.

.

Intryguje mnie także jedno zdanie z analizy z 2008 r.: "Trochę strach, że jak "porządki" dojdą do Mieszka I i znajdą się niezbite dowody na jego wikińskie pochodzenie, to Polska zostanie "unieważniona", ale i to przeżyjemy". Chyba pamiętam skąd taki odczyt wówczas, ale intencje autora, a ewentualne znaczenie takiej "prognozy", to dwie różne sprawy, tak się "chlapnęło". Intryguje, ponieważ naukowcy z wypiekami na twarzy oczekują właśnie na wynik testów DNA Piastów, wyniki powinny być znane już we wrześniu, może niektórym są już znane. Z wypiekami na twarzy, to mało powiedziane, możemy już niebawem się dowiedzieć jakie są "źródła" polskiego państwa, jakie jest pochodzenie pierwszej polskiej dynastii. Eris/Lilith sugeruje, że nie jest to pochodzenie słowiańskie. Ale czy to takie wielkie zaskoczenie? Przecież nie.

.

.



komentarze (0) | dodaj komentarz

Lądownik Schiaparelli rozbił się na Marsie

piątek, 21 października 2016 22:09

Wiadomość jest raczej astronomiczna niż astrologiczna, a nawet kosmiczna. Otóż lądownik Schiaparelli, który leciał na Marsa żeby badać powierzchnię tej planety rozbił się przy lądowaniu, w środę 19 października, chociaż wiadomość w mediach ukazała się dopiero dzisiaj. Kosmos i astronomia, ale astrologia coś nam tutaj podpowie, nie na darmo przecież jest językiem, który bazuje na obserwacjach astronomicznych. 

Co "po astrologicznemu" się stało?

Ano naukowcy albo nie skorzystali z astrologii, albo przeciwnie, właśnie skorzystali, ale myśleli "za mocno", "za odważnie". Opis bowiem całkiem zły się nie wydawał, koniunkcja Marsa z Plutonem i łagodny sekstyl do Lilith. Wszystko to opisuje, że Mars jest bardzo wzmocniony, Plutonem, to jasne, a ten Pluton jeszcze recepcja wzajemna z Uranem, czyli bardzo, bardzo. Sam Mars również w recepcji wzajemnej z Uranem. Zdobywamy Marsa! Sekstyl z Lilith dodawał Marsowi dodatkowej siły, takiej podskórnej. Mars będzie nasz, nie ma innej możliwości! I jak już wiemy tego "hurra" było za dużo i zamiast ładnie wylądować lądownik z dużą siłą uderzył w powierzchnię planety i się rozbił. Niestety. Można powiedzieć, że Mars w dniu zaplanowanym na lądowanie lądownika na Marsie nie był "bezpieczny", był za bardzo "wzmocniony", szalał po prostu.

.

Ale ciekawa astrologiczna obserwacja, kiedy zaczynałam pisać ten tekst nie spodziewałam się, że rzecz cała będzie aż tak wyraźnie widoczna. Jak widać astrologia dużo może. I fajnie.

.

Ciekawy jest też układ punktów aktywnych i pasywnych, czyli skuteczność takiego horoskopu. Z łatwością zauważymy, że w punkcie pasywnym w Skorpionie jest Lilith, ale sprawdźmy również midpunkty (wypośrodkowania między obiektami). 

Punkt aktywny: 

w Strzelcu: Mars/Lilith, Pluton/Lilith

w Bliźniętach: Węzeł Księżycowy Płn./Chiron

Punkt pasywny:

w Skorpionie: Lilith, Merkury/Saturn

No cóż, Lilith po obu stronach "równania" dobrze nie wróżyła niestety, a pozostałe obiekty dopowiadają historię: "ambitne plany na przyszłość nie spełnią się, nieudana ciężka podróż". Chyba rzecz całą załatwiła jednak Lilith, widać nie pomaga zaawansowanej technice. Nie przeceniamy astrologii, ale można było datę lądowania wybrać bardziej bezpiecznie, no ale człowiek chciał sięgnąć do Marsa, Pluton i Lilith pokazały, że plany są zbyt ambitne. To tylko jeden lądownik, są inne, ale takie wydarzenie może przystopować ten kierunek, trochę to przecież kosztowało.

.



komentarze (0) | dodaj komentarz

Bob Dylan i Literacka Nagroda Nobla

czwartek, 20 października 2016 21:02

 

Bob Dylan zdobywa literacką Nagrodę Nobla AD 2016 i jak zwykle w przypadku tych nagród nie milkną komentarze, zasłużył, a może nie zasłużył. Nie da się ukryć, że Bob Dylan jest tylko w niewielkim stopniu pisarzem i poetą, jest piosenkarzem. Ale teksty do swoich piosenek pisze, jest "tekściarzem". Chyba dobrze, że Szwedzka Akademia dostrzegła tę "inną" literaturę i poezję, nagrodziła kogoś na pewno bardzo popularnego, znanego wszystkim na całym świecie. Książek i wierszy w dzisiejszych czasach można nie czytać, ale nie słuchać piosenek Boba Dylana by się nie udało, od lat 60-tych XX w. są wszędzie.

Przyznanie nagrody ogłoszono 13 października, z uzasadnieniem "za tworzenie nowych form poetyckiej ekspresji w ramach wielkiej tradycji amerykańskiej pieśni". Do dzisiaj nie ma informacji czy piosenkarz nagrodę przyjmuje, a wokół jego postaci krążą dziwne komentarze, to już od pewnego czasu, teraz zostały odkurzone jakby. Chodzi o wywiad, który Bob Dylan udzielił kilka lat temu i zawarł tam wyznanie o umowie z "szefem", "komendantem", a na prośbę pytającego czy chodzi o kogoś "z tej ziemi" odpowiedział:  "tak, z tej ziemi oraz ze świata, którego nie możemy widzieć". To wystarczyło, żeby pewne kręgi społeczne zaczęły mówić o konszachtach Boba Dylana z .. diabłem. No tak i teraz na dodatek Nobel, jak nic musiał zawrzeć pakt z diabłem, zaprzedał duszę i zyskał za to sławę.

.

 

Mam dobrą wiadomość dla wielbicieli talentu Mistrza, otóż mówiąc te słowa Bob Dylan myślał najpewniej o ... Bogu. Tak, o tym powie horoskop. Urodzony 24 maja 1941 r. w Duluth artysta posiada bardzo eksponowane w swoim horoskopie Centrum Galaktyki (CG). Punkt będący astronomicznie centrum Drogi Mlecznej, a w symbolice astrologicznej jest to wyobrażenie Boga. To musi być ten "szef", "komendant" z wywiadu Boba Dylana. Czyli Bob Dylan ma coś wspólnego z Centrum Galaktyki, z "Bogiem". Jest na pewno wielkim muzycznym autorytetem. Centrum Galaktyki znajduje się w jego horoskopie blisko Ascendentu w Strzelcu, w I domu. W VII domu, blisko Descendentu jest natomiast Merkury w Bliźniętach, będący ostatnim dyspozytorem horoskopu Mistrza (wszystkie planety "pracują" na Merkurego). Merkury w Bliźniętach jest bardzo silny, a symbolika Merkurego to m.in. pisanie, mówienie, też śpiewanie, komunikacja z innymi. W opozycji do Centrum Galaktyki, duże wyzwanie, pisać, śpiewać tak, żeby cały świat padł na kolana, ale też pisać, śpiewa tak, żeby być autorytetem. Godzinę urodzenia artysty media zgodnie podają na 21.05., nie wiem na jakiej podstawie, nie wnikam, przyjmuję i wtedy widzimy, że CG jest blisko Ascendentu, a Merkury w VII domu.

Centrum Galaktyki blisko Ascendentu wygląda na najważniejszy obiekt w całym horoskopie (bo Ascendent taki ważny). CG wchodzi w bardzo ciekawą konfigurację kwintylową (5-tki), w której jest na wierzchołku, a Pluton i Saturn/Księżyc u podstawy. Bardzo ciekawy i taki "bosko-diabelski" układ, CG to byłby Bóg, ale Pluton-Saturn, jako te "złe" planety mogą wyobrażać diabła. A Księżyc plącze w to wszystko emocje. CG w I domu, Pluton w VIII domu (swoim domu), Saturn i Księżyc w V domu, no i ten Merkury w VII domu też gra tutaj rolę. Ja "bóg" mówię wam o tajemnicach tego świata, jako pokazujący wasze emocje artysta. Układ trudny, stawiający człowieka przed wielkim wyzwaniem, któremu musi sprostać, CG jest bardzo wymagające, trzeba być autorytetem. Dla Boba Dylana są to koncerty, których nie zaniedbuje mimo swojego wieku, bo wciąż witają go tłumy.

.

W tym kontekście należy rozumieć cały słynny wywiad, nie tyle "diabeł", tylko ciągła praca. Praca twórcza (kwintyle!) i stąd Nagroda Nobla, jako bardzo zasłużona dla tak pracowitego i "boskiego" horoskopu artysty. W ciągu komentarzy pod jednym z tekstów o Bobie Dylanie i jego skomplikowanych relacjach "boskich", znalazłam takie coś: "myślę, że Bóg wierzy w Boba Dylana", bardzo trafnie.

 

___

Można będzie kupić zbiór jego tekstów "The Lyrics: 1961-2012", prawie 40$ w twardej oprawie, ukaże się 1 listopada. Księżyc i Saturn artysty są na mojej Lilith, Jowisz na moim Merkurym, Chiron na moim Marsie, wszystkie koniunkcje bardzo ścisłe, chyba powinnam to zakupić.

.

 

 



komentarze (0) | dodaj komentarz

Pełnia w wojowniczym Baranie

środa, 12 października 2016 14:01

 

Przed nami bardzo ciekawa Pełnia, październikowa Pełnia w tym roku wypada w koniunkcji z Uranem i z Eris, obie planety będą 16 października 2016 r. w koniunkcji z Księżycem. Pełnia jest opozycją Słońca do Księżyca, 180 stopni, Słońce w Wadze, Księżyc w Baranie. Ciekawe jak przeżyjemy to wydarzenie astronomiczne i astrologiczne, zarazem. Powinno wydarzyć się coś ciekawego, byle nie było "strasznie", jednak Uran i Eris w połączeniu z Księżycem, to trochę mieszanka wybuchowa. Pełnia jest raz w miesiącu, czyli to zwyczajna sprawa, tutaj niezwyczajne jest tylko łączne towarzystwo Księżyca (aż dwie planety) i fakt, że wszystko dzieje się prawie w tym samym stopniu znaku zodiaku - 23-24 stopniu Barana. Uran i Eris są w biegu wstecznym. Eris cofa się od września, a Uran jest teraz w 23 stopniu (Księżyc i Eris w 24 stopniu), ale był już w 25 stopniu nawet, od końca lipca się cofa. Cofanie się planety jest interpretowane jako jednocześnie osłabienie siły, ale i jakaś kumulacja, idzie to tyłu, coś "zbiera", ale pójdzie potem do przodu. W tym towarzystwie lekko odstając w tej chwili przebywa także Ceres, jest w ostatnim stopniu Barana i się cofa, w listopadzie przejdzie 23-24 stopień Barana, no i niedawno w nim była.

Pełnia taka opisuje zapewne wiele zdarzeń, które mogą się wydarzyć w prywatnych życiach różnych osób, zwłaszcza tych, które coś tam mają, w 23-24 stopniu Barana. Ale także wydarzenia w szerszej skali, światowej. I tutaj bardzo pomocna jest astrologiczna symbolika. Państwa mają "swoje" znaki zodiaku, a znaki mają swoje planety, w ten sposób państwa mają swoje planety, są "gracze". Spójrzmy po kolei jak to wygląda w tej Pełni. Księżyc, to Stany Zjednoczone, demokratyczna Ameryka, Uran to Rosja, Eris to Chiny (Eris jako władczyni znaku Wagi), a Ceres, która też się tutaj jakoś kręci, to Niemcy.

.

Inne państwa też mają swoje znaki i planety, ale wybraliśmy te najpotężniejsze, "ich" planety przebywają teraz w znaku Barana, czyli bardzo "wojowniczo", ale to może różnie się przejawiać, nie akurat, że "wojna", no bądźmy dobrej myśli, Pełnia minie. Troszeczkę posmaku wojennego jednak jest, właśnie media podały informację, że w Rosji uchwalono przepisy na sposób postępowania w razie wybuchu wojny (bodaj w Petersburgu), a niedawno podobne przepisy uchwalono w Niemczech (czyżby ta Ceres?). O Chinach to mówi się od zawsze, ale są tak daleko, że niewiele nas to interesuje, i w Europie i w Ameryce, może bardziej w Rosji, która z Chinami graniczy.Tym niemniej Zbigniew Brzeziński napisał ciekawy artykuł o perspektywach globalnej polityki w kontekście pozycji Stanów Zjednoczonych i wskazał tam na konieczność porozumienia amerykańsko-rosyjsko-chińskiego, jeżeli Stany Zjednoczone chcą pozostać globalnym graczem, same już nim być nie mogą. Może zatem Pełnia z Księżycem, Uranem i Eris, to nowa doktryna podziału świata, raczej możnych tego świata. A Niemcy, a Ceres? No właśnie, Brzeziński zapomniał o Ceres, Niemcy niby małe w porównaniu do USA, Chin i Rosji, ale mała Ceres dużo może, też jest już planetą (została nią razem z Eris). 

.

Tak więc widać, że wiele już w rytmie zbliżającej się koniunkcji "kwitnie", tylko trzeba uważnie obserwować sytuację. W USA na pewno jest "wojennie" w związku ze zbliżającymi się wyborami. A Polski nie widać tam wcale? No Wenus jest całkowicie ukryta w tym horoskopie, w ogóle nie rzuca się w oczy. Ale... Już kiedyś zauważyliśmy, że w historii Polski mamy dość często widoczną jakąś zagranicę, którą nie znak Byka symbolizuje (stała ziemia), tylko znak Wagi (kardynalne powietrze). Wenus włada klasycznie dwoma znakami zodiaku, Bykiem i Wagą właśnie, w pewien sposób, bardzo na okrągło, można Polsce przypisywać Eris (nową władczynię Wagi). Zobaczymy, też za spokojnie u nas nie jest w tej chwili, Polska nawet się podzieliła na tę tutejszą i tę związaną w różny sposób z zagranicą i nie jest to podział prosty (zarówno politycy szukający wsparcia zagranicą, jak i nasza emigracja). Może być tak, że ta "zagraniczna" Polska zacznie aktywniej działać, już działa. Adam Michnik ma Słońce w 24 Wagi (tam gdzie Słońce w nadchodzącej Pełni), a Rzepliński Lilith w 25 Barana. W tym samym położeniu co Lilith Rzeplińskiego jest Słońce Beaty Szydło. Natomiast w 24 Barana i Wagi Jarosław Kaczyński ma oś Węzłów Księżycowych, Węzeł Północny, "Głowa Smoka", symbolizujący przyszłość jest w Baranie, bardzo ścisłe powiązanie osi Węzłów z osią Pełni, długo nie nadarzy się lepsza okazja, żeby działać.

.

.



komentarze (0) | dodaj komentarz

Przemysław Niepokój-Hepnar

niedziela, 09 października 2016 22:58

Przemysław Niepokój-Hepnar to zdolny student z Krosna, który zdobywa jedną nagrodę fotograficzną po drugiej, kosi wszystko i to już od jakiegoś czasu.  Nagrody różne, też w prestiżowych międzynarodowych imprezach, czyli naprawdę duży talent. Talenta wszelkie nas interesują, a o talencie fotograficznym już chyba nawet pisaliśmy. Fotograf, co to za "zwierzę"? Astrologicznie oczywiście. Uważa się, że u fotografa szczególne położenie muszą zajmować łącznie Księżyc, Neptun i Saturn. Te 3 planety łącznie dobrze opisują fotografię, z kilku powodów. Chodzi o utrwalenie bieżącego świata, ale i o wydobycie z niego dużej głębi, na tym polega fotografia artystyczna, taka, za którą dają nagrody. No i Słońce oczywiście musi być nie byle jakie, skoro nagrody się sypią.

Przemysław Niepokój-Hepnar urodził się 27.06.1986 r., skończył właśnie 30 lat, w tym wieku tyle sukcesów, to talent musi być naprawdę duży. Gdzie on w tym horoskopie będzie "zapisany"? 

Spójrzymy.

Na początku wypatrzyliśmy, że 3 planety, Saturn, Neptun i Pluton znajdują się 5 stopniu znaków, kolejno Strzelca, Koziorożca i Skorpiona, czyli tworzą wyraźne aspekty, a nawet konfigurację. I wszystkie 3 są bardzo silne, Saturn i Neptun są w recepcji wzajemnej, a Pluton w swoim znaku. To tutaj musi tworzyć się ta "wielkość", siła, aspekty, konfiguracja. Słońce natomiast w 6 stopniu Raka wchodzi w ten układ, będąc w opozycji do Neptuna, w kwinkunksie do Saturna i w trygonie do Plutona. Najważniejsza dla fotografii artystycznej wydaje się opozycja Słońca do Neptuna.

A Księżyc?

No właśnie, Księżyc musi być bardzo ważny w tym układzie, ale gdzie dokładnie się znajduje trzeba zgadywać, nie wiemy, nie znamy godziny urodzenia Mistrza. Może być w kwintylach do Neptuna i Słońca. Wtedy "strzała" opozycji od Słońca do Neptuna uzyskiwałaby takie kwintylowe, czyli twórcze rozprowadzenie. Człowiek naciska na spust i widać więcej niż widać, coś takiego, wartość dodana się tworzy. Możliwe są również liczne małe i nie tylko, aspekty Księżyca do innych obiektów, takie "zbieranie" tej szerszej informacji, którą potrafi uwiecznić się na zdjęciu. Przy kwintylach Księżyca do Słońca i Neptuna, widać także 2/9 do Centrum Galaktyki i 2/7 do Saturna, 1/9 do Węzła Księżycowego Północnego, który wypadał by przy takim horoskopie na Descendencie. Są i duże aspekty Księżyca, na przykład kwadrat do Urana w Strzelcu (który bardzo silny bo recepcja wzajemna z Neptunem). Czyli tych Neptunów w horoskopie naliczyliśmy już kilka, także tam gdzie Saturn i Uran (tak działają recepcje wzajemne). Może i taki horoskop, kto wie, z Księżycem w okolicy 18 Ryb, na przykład.

.



komentarze (0) | dodaj komentarz

Afera reprywatyzacyjna w Warszawie

poniedziałek, 19 września 2016 9:23

 

Ćwiczenie astrologiczne - jak odczytać w horoskopie aferę z reprywatyzacją w Warszawie? Zajrzyjmy w horoskop, będzie ją opisywał Półkrzyż zmienny, z Saturnem w Strzelcu na wierzchołku, a u podstawy oś Węzłów Księżycowych i Neptun na Węźle Księżycowym Płd. (czyli symbolizującym przeszłość). 

Czytamy to zatem tak:

- Neptun jako władca znaku Ryb, będzie symbolem Warszawy. Od kiedy Neptun przebywa w swoim znaku Ryb, czyli jest bardzo silny, Warszawie dobrze się wiedzie, wypiękniała, zmiany są duże, widzą je przyjezdni i mieszkańcy miasta. No ale pojawił się Saturn...

- Saturn w zmiennym znaku Strzelca znalazł się do Neptuna w kwadraturze, ostry napięciowy aspekt, dokładny w 11-tym stopniu znaków zmiennych. Saturn może symbolizować ziemię, nieruchomości, to w zasadzie podstawowe przyporządkowanie dla tej planety. Saturn także symbolizuje strukturę, jakąś "budowlę" np. władczą, władzę. Czyli Saturn w tej aferze w podwójnej roli występuje, symbolizując zarówno grunty, nieruchomości, jak i strukturę władzy np. w mieście, czyli Ratusz.

Czyli mamy jakieś napięcie Warszawa-grunty/nieruchomości/Ratusz i wyraźnie w sprawę jest zaplątana przeszłość-przyszłość.

.

Afera wybuchła z pełną siłą na Nowiu, koniunkcji Słońca i Księżyca (1 września), który znalazł się w koniunkcji z Węzłem Księżycowym Płn. (czyli symbolizującym przyszłość). Nów w opozycji do Neptuna, czyli naszej Warszawy  i jej przeszłości (Węzeł Księżycowy Płd.). Przyszłość ma być inna niż przeszłość, a że układ jest zmienny (jakość zmienna), to silny nacisk na potrzebę zmiany sytuacji. Zarówno polityki z nieruchomościami, jak i władzy, czyli Ratusza w mieście. W najbliższych dniach Merkury jeszcze  zaostrzy ten układ (znajdzie się w koniunkcji z Węzłem Księżycowym Płn. w znaku Panny), będziemy znowu o tym mówić. Będziemy mieli zatem bardzo silnego Neptuna (Warszawę), bardzo silnego Merkurego w Pannie (w jakiej się to zrealizuje formie czas już wkrótce pokaże), ale niesilnego Saturna w znaku Strzelca. Strzelec jest znakiem sąsiednim dla Koziorożca (znaku Saturna), oba znaki są zupełnie różne, tak jak Jowisz (Strzelec) i Saturn (Koziorożec) są różne.

Saturn w znaku Strzelca to może być także nieruchomościowe prawo (Strzelec - prawo), które jest słabe, jakby wynikało. Obserwujmy co się będzie działo, czym zaskoczy nas Merkury (za kilka dni wyjdzie z retrogradacji, co jeszcze dodatkowo doda mu sił). Merkury szybko przejdzie, ale Półkrzyż, o którym tu mowa utrzyma się jeszcze przez jakiś czas, Neptun, Węzły Księżycowe i Saturn, to obiekty chodzące powoli. A nawet jeżeli Saturn się rozejdzie (prawo zostanie połatane) długo jeszcze będzie się utrzymywać silna opozycja, Neptun na Węźle Księżycowym Płd.(przeszłość), przeszłość i przyszłość Warszawy wciąż będzie na celowniku.

.

Ilustracją tego tekstu mogłaby być syrenka warszawska. Niektórzy astrolodzy uważają, że Warszawa jest spod znaku Koziorożca, czyli symbolizuje ją Saturn. Która planeta bardziej się nadaje? Jedno jest pewne, w obecnym Półkrzyżu uczestniczą obie, może w pewien sposób obie?

.



komentarze (0) | dodaj komentarz

Jerzy Skolimowski

środa, 31 sierpnia 2016 21:48

Dzisiaj, 31 sierpnia 2016 r., na Festiwalu Filmowym w Wenecji reżyser Jerzy Skolimowski otrzymał nagrodę za całokształt twórczości. Ładny dzień dla Polski, chociaż Skolimowski związany jest bardziej z zagranicą niż z Polską. Horoskop? Najpierw może powiedzmy, że wypada się cieszyć, mocny, trudny horoskop na dzisiejszą datę, ale przecież Wenus jest już w Wadze, czyli bardzo silna. Wenus, symbol Polski, jest silna w Wadze i w Byku, Polskę utożsamiamy ze znakiem Byka, ale tutaj taka Polska "zagraniczna", Wenus w Wadze, akrobacje astrologiczne. 

Reżyser urodził się 5 maja 1938 r., czyli jest zodiakalnym Bykiem, polski reżyser, tak przyjmujemy, chociaż Skolimowski jest bardzo "zagraniczny", nawet pochodzenie ma polskie tylko na 50% (druga połowa to Francja i Rosja). Co działo się na niebie 5 maja 1938 r., że pojawił się taki reżyserski talent?

Reżyser? Mars? Wielki talent? Jowisz? I silny musi być Uran oraz Neptun, film i sztuka. Zobaczymy.

No mniej więcej się zgadza. Mars jest w Bliźniętach, ale w recepcji wzajemnej z Merkurym w znaku Barana. Czyli silny Mars bo wskakuje do swojego znaku Barana przez tę recepcję. Dlaczego Mars dla reżysera jest ważny? Tak się na ogół przyjmuje, tak widać takiego człowieka, że "działa", mnóstwo osobistej energii wymaga reżyserska praca. Mamy ładne aspekty 100 stopni (sentagony) od Marsa w kierunku Jowisza i  Neptuna. Rozmach i sztuka. Jowisz z Neptunem łączy zaś aspekt 160 stopni, kwadrononagon, wszystkie trzy planety, Mars, Jowisz i Neptun, połączone są zatem w ciekawą konfigurację. Takim małym aspektom jak sentagon i kwadrononagon przypisujemy niezwyczajne właściwości, lekkość w sprawach jakby innego świata, tutaj tym innym niezwyczajnym światem jest oczywiście film. Uran będzie w tym horoskopie w ścisłej koniunkcji ze Słońcem. Pokazuje się w świecie jako człowiek filmu, Uran jest symbolem tej sztuki, ludzie "Uranowi" w jakiś sposób zwykle uwielbiają filmy, a widać nawet je tworzą, jak w tym przypadku.

.

Jerzy Skolimowski jest także malarzem, ale nagroda jest za filmy, film to taki większy obraz. Dlaczego teraz świat dostrzegł tego artystę i uhonorował? W progresjach Skolimowski ma koniunkcję Słońca z Marsem i z Plutonem w ostatnim stopniu znaku Raka, czyli "patrzcie jaki jestem wielki", a Jowisz w Rybach, wielka sztuka. Między tymi obiektami natomiast naturalny kwinkunks (w progresjach), wielkość musiała wybić się na powierzchnię, Bóg tak chciał, samo przyszło, wcale nie żadna "polityka". Wielką prestiżową nagrodę filmową otrzymuje reżyser, który nie kryje swoich poglądów politycznych, przeciwnych do obecnie panującej opcji.

.

.



komentarze (0) | dodaj komentarz

Horoskop miasta

wtorek, 16 sierpnia 2016 20:06

Powoli, powoli, temat horoskopów miast zbliżał się i do tego bloga. Warszawa to Ryby, czyli Neptun, chociaż dokładnej daty narodzin Warszawy nie znamy, ale syrenka, obserwacje astrologów i w zasadzie co do tego nie ma wątpliwości. Co innego jednak "odkryć" czy zweryfikować symbol miasta w postaci znaku zodiaku, a co innego znać prawdziwy, dzienny horoskop miasta. Do tego potrzebna jest data nadania praw miejskich, czasami jest ona dostępna, czasami nie. Jeżeli narodziny miasta nikną w pomroce dziejów, to takiej daty oczywiście nie mamy. Ale jak data jest, to zabawa astrologiczna jest przednia, naprawdę, bardzo szczerze polecam.

Czasami to nie tylko zabawa. To może być również bardzo poważna sprawa. Taką wydaje mi się sprawa miasta na literę "O", które stało się bohaterem sierpniowym mediów. Miasto na "O", dokładną nazwę z litości zmilczmy, najpierw wygrało konkurs na dotacje z Unii Europejskiej na program swojej rewitalizacji, a potem raptem z tej dotacji zwyczajnie zrezygnowało, odstąpiło od wygranego już konkursu. Nikt nie rozumie o co tutaj chodzi, dają i nie brać? Czyżby miasto nie potrzebowało koncepcji rewitalizacji swojego centrum? Jak żadne inne miasto w Polsce jej potrzebuje, centrum miasta "O" straszy, w ogóle całe miasto straszy. Nic w tym mieście nie wychodzi, taki chłopiec do bicia, sąsiednie miasta kwitną, a to nawet nie więdnie, bo zalążka kwiatka nie ma, po prostu nic pozytywnego tutaj nie chce się urodzić. Wegetacja. Temat na opracowanie koncepcji rewitalizacji i to nie centrum, ale w ogóle powrotu do życia miasta znakomity..

.

Obawiam się jednak, że niewiele da się zrobić, miasto ma bowiem bardzo "zły" horoskop. Powołane do życia przez niemieckich okupantów w czasie I wojny światowej pod jakąś "nieszczęśliwą" gwiazdą. Ale astrolog wie, że każdy horoskop może mieć i dobrą realizację, trzeba tylko pogłówkować trochę. Data 7 listopada 1916 r., czyli za kilka miesięcy mamy bardzo okrągłą rocznicę. Nie jedno miasto powołano pod tą datą. Innym miastem, które uzyskało wówczas prawa miejskie jest miasto na literę "P" pod Warszawą, znane z największego bodaj w Polsce szpitala psychiatrycznego, mówią "P" i wiadomo o co chodzi, świr, wariat. A poza tym miasto na literę "P" jakoś sobie radzi, może nie rewelacyjnie, ale radzi. A miasto na literę "O" nie. Ha, może tutaj mamy trop, w mieście był kiedyś szpital psychiatryczny, ale go zlikwidowali, teraz miejsce straszy jako malownicza ruina, sceneria do filmów o wampirach, miejsce ma nawet fanclub na facebooku. Tak, to jest właściwy trop, w mieście na "O" zlikwidowano wiele szpitali i sanatoriów, z jakiegoś powodu dziedzina, która się w nim dobrze rozwijała jest w odwrocie. Przed wojną miasto było uzdrowiskiem, dlaczego nie chce do tego powrócić? Za dużo by opowiadać, nie na blogu astrologicznym, tutaj interesuje nas horoskop na datę 7.11.1916 r.

.

Gdyby można było dać miastu inną datę urodzenia, byłoby zapewne najlepiej, ale nie wiem czy można coś takiego zrobić, data jest, w tym roku okrągła rocznica. Lepiej byłoby koncepcję rozwoju miasta do tej daty dostosować. Szkoda tej unijnej dotacji, bez dwóch zdań szkoda. Chociaż astrolog rozumie, miasto nie chce pieniędzy, jasna sprawa, przecież nie ma żywiołu ziemi.... Trudna sprawa, naprawdę trudna sprawa. 

Miasto pod tą datą byłoby świetnym uzdrowiskiem, do którego przyjeżdżają ludzie chorzy, było takim miejscem zresztą. Zostawmy już ten szpital psychiatryczny, chociaż też można by do tematu powrócić. W przypadku miasta na literę "P" nastąpiła świetna tzw. kanalizacja horoskopu, jeden szpital, ale duży i załatwił, czyli skanalizował "zły" horoskop. Miasto na "O" też ma szansę na "kanalizację". Bardzo chętnie mogę dla miasta na literę "O" zrobić.. horoskop, z programem jego rewitalizacji i to za duże mniejsze pieniądze niż unijna dotacja (której i tak już nie ma). Dlatego na blogu nie będzie tego horoskopu (hi, hi..). Ale każdy chętny może samodzielnie zerknąć w datę 7 listopada 1916 r. i na własne oczy zobaczyć jaki prezent zrobił nam niemiecki okupant.

.

.



komentarze (0) | dodaj komentarz

Link do tekstu o Powstaniu Warszawskim

poniedziałek, 01 sierpnia 2016 17:07

Link do tekstu o Powstaniu Warszawskim, analiza astrologiczna z 2008 r.:

http://lwi.bloog.pl/id,3591265,title,Powstanie-Warszawskie,index.html

 

Coś dodać? Może nie trzeba.

.



komentarze (0) | dodaj komentarz

Nicea i Ankara, ogień i zero powietrza

sobota, 16 lipca 2016 13:51

 

Astrologia nie jest wyrafinowana, jest zadziwiająco prosta. Jeżeli dzień po dniu, 14-ego i 15-ego lipca, trafiają się takie "extra" wydarzenia, jak atak terrorysty, wjeżdżającego ciężarówką w tłum spacerowiczów w Nicei  i zamach wojskowy w Ankarze, stolicy Turcji, to znaczy, że w tych dwóch dniach "odczyt" musi być bardzo charakterystyczny. Jaki? Oczywiście "ognisty". I że brak w nim żywiołu powietrza, policja nie zauważyła wielgachnej ciężarówki (sic!), a z Turcją dalej nie wiadomo o co chodzi. Od początku nie wiadomo o co chodzi, media najpierw wstrzymały lekko oddech czekając żeby przekazać "szczęśliwą" informację, że zamach się powiódł, a tu nic, niestety i co robić?

I coś jeszcze, wyraźnie widać także Mars-Lilith, Mars, agresja jest wyraźnie podszyty "diabłem" (czyli Lilith). Mars nie jest z gruntu złą planetą, chociaż do spokojnych nie należy, ale Lilith czyni z Marsa prawdziwego demona. Wojskowy zamach, czyli ukryty spisek w armii, to wypisz wymaluj jest Mars-Lilith, trafniej astrologia nie potrafi już tego opisać.

.

Po kolei. Dużo żywiołu ognia jest w tych dniach faktem, tak jak "zero" żywiołu powietrza, trudno powiedzieć co jest bardziej niebezpieczne, chyba połączenie tych dwóch stanów. Przestrzeń jakby kurczy się, koncentruje w jednym miejscu i wybucha, "powietrze jest wszędzie", "ogień sięga wysoko". A Mars chociaż nie jest w żywiole ognia, jest w swoim znaku, w Skorpionie, bardzo silny. Merkury, Wenus, Saturn, Uran i Ceres są w żywiole ognia, niby nie wszystko ale bardzo dużo, a wkrótce dołączy do nich Księżyc, kiedy tylko wejdzie do znaku Strzelca (15 lipca).

Brak żywiołu powietrza "odpowiada" też za gapiostwo francuskiej policji, która nie zauważa wielkiej ciężarówki. To tylko przy "zerowym" powietrzu mogło się udać, po prostu nie było jej widać (dla policji). Brak powietrza, to brak przezorności, bystrości, brak uwagi.

.

A Mars-Lilith? No właśnie, gdzie mamy tutaj połączenie Marsa z Lilith? Oba obiekty w znaku Skorpiona, Lilith bliżej początku, Mars bliżej końca znaku, wypośrodkowywują się dokładnie w punkcie pasywnym w tym znaku (czyli opisują skutek). A zatem połączenie Marsa i Lilith w postaci znaczącego midpunktu jednak jest i jakiś czas się jeszcze utrzyma, ponad 10 dni. W tym czasie żywioł ognia zasili samo Słońce, kiedy wkroczy do znaku Lwa, już za kilka dni..Cały czas utrzyma się brak żywiołu powietrza, w najbliższym okresie tylko Księżyc czasami coś tu da, poza tym nic, zero. Przestrzeń koncentruje się w jednym miejscu i wybucha. I tak, aż do końca sierpnia, gorąca i bezwietrzna pogoda (astrologicznie, niekoniecznie meteorologicznie). 

.

____

25.07.2016 r., poniedziałek.

Midpunkt Mars-Lilith w punkcie pasywnym w Skorpionie jeszcze tylko do jutra, do wtorku. Ten punkt to obszar 15.00. - 17.30. znaku Skorpiona. w środę już będzie po wszystkim. Wokół wszyscy się niepokoją różnymi wydarzeniami, to ich uspokajam. A jednocześnie podpowiedź, że drugi opisany w tekście wskaźnik, brak żywiołu powietrza, utrzyma się jeszcze do końca sierpnia, czyli trzeba zmienić strategię już od środy, nie szukać furiatów, tylko wzmóc czujność, bo będzie się nadal mało bystrym, mało uważnym, takie gapy, nawet wyszkoleni policjanci. A Światowe Dni Młodzieży w Krakowie? Zaczynają się już jutro, inauguracja bodaj o godzinie 17.30., czyli całe wydarzenie ma jakby midpunkt Marsa i Lilith w punkcie pasywnym w horoskopie (bo przy nim się zaczynają). Ale .. możliwe są przecież także dobre realizacje, całe to wydarzenie ma pewien posmak Marsa-Lilith w punkcie pasywnym (coś na kształt wyganiania z człowieka "złego ducha"). A brak powietrza, które "jest wszędzie"? No właśnie, nie ma ich wszędzie, czyli u siebie, we wszystkich zakątkach świata, tylko skupili się w Krakowie (żeby tego "złego ducha" z siebie wyganiać), masowy egzorcyzm.

.

.


Tagi: Nicea, Ankara

komentarze (0) | dodaj komentarz

Finał Portugalia - Francja

piątek, 08 lipca 2016 9:51

 

W niedzielę piłkarski finał, mecz Portugalii i Francji. Co by nie mówić jest to triumf romańskiego świata. Właśnie uczę się języka portugalskiego i widzę, że podobieństwo do języka francuskiego jest bardzo duże. Podobna gramatyka czyli konstrukcje, a, że wymowa bardzo różna, to już jest inna sprawa. Ale do rzeczy. Już kilka razy na blogu w zawodach sportowych posługiwaliśmy się symboliką państw, pisząc o wyniku tychże. Teraz spotka się Portugalia, czyli Ryby, czyli - Neptun i Francja, czyli Lew, czyli - Słońce. Neptun czy Słońce? No właśnie!

Bilans spotkań obu reprezentacji nie jest korzystny dla Portugalii, ale przecież Neptun nie był w Rybach! A teraz jest, najsilniejszy jak być może, bo w swoim znaku zodiaku. Duży plus dla Portugalii zatem, w takim starciu. Neptun nawet lepiej wyobraża Portugalię niż stary władca znaku Ryb, czyli Jowisz, jest bardziej "morski". Ale Jowisz w pewnym sensie nadal "obowiązuje" i jest on niestety w detrymencie, czyli w upadku, w znaku Panny, logiczne, skoro to dokładnie po opozycji do znaku Ryb. Czyli? Czyli na dwoje babka wróżyła, a jednak.

.

A Lew, czyli Słońce, czyli Francja? Słońce w Raku jest może "takie sobie", nie ma też  recepcji wzajemnej, która by go wzmocniła, to znaczy Księżyc nie jest w znaku Lwa (jak był wczoraj w czasie meczu z Niemcami). Ale Słońce w Raku, ma silnego władcę, czyli Księżyc, który jest w znaku Wagi w recepcji wzajemnej z Wenus w znaku Raka. Czyli Słońce, Francja, jest silne przez swojego władcę. Księżyc jest też ostatnim dyspozytorem horoskopu, czyli wszystko w dłoni dzierży. Tyle, że to władca, nie planeta, ale może właśnie władca okaże się ważny (chyba żeby uznać, że tak horoskop dowartościowuje organizatora mistrzostw).

Zarówno Neptun, jak i Jowisz, a także Słońce, czyli wszystkie możliwe sygnifikatory Portugalii i Francji, tworzą w horoskopie na datę niedzielnego meczu - Prostokąt Mistyczny, bardzo fartowną i piękną konfigurację,"elegancką". Czwartym elementem jest Pluton. Kardynalno-zmiennny Prostokąt Mistyczny, w znakach wodnych i ziemskich, zapowiada interesujące starcie, pełne ogromnych emocji.

.

___

Na blogu letnim wisi napisany kilka dni temu tekst o Cristiano Ronaldo, zapraszam:

http://lwi2.bloog.pl/id,355266307,title,Cristiano-Ronaldo-czyli-ogien-ogien-ogien,index.html

.



komentarze (0) | dodaj komentarz

O samba

piątek, 17 czerwca 2016 11:41

100 lat samby świat obchodzi w tym roku, minęło 100 lat od 1916 r. w którym po raz pierwszy zarejestrowano sambę i w ten sposób powstał gatunek muzyczny, który rozsławił Brazylię na całym świecie, a sambę uczynił symbolem tego kraju. Utwór, który wówczas nagrano to: "Pele telefone"27.11.1916 r. Z trudem wyszukaliśmy tę datę dzienną, oprócz astrologów nikt nie przywiązuje wagi do takich szczegółów, ale jest, konkretna data. Załóżmy, że opisuje ona niezwykłe zjawisko samby jako gatunku muzycznego, który zawojował świat, a Brazylii przyniósł wielką sławę, jako jej kolebce i nie tylko. Dzisiaj każdy wie, że Brazylia to futbol, karnawał w Rio i samba, która jest królową tego karnawału. Charakterystyczny rytm wszedł do kanonu dziedzictwa ludzkości, całkiem dosłownie, samba została bardzo poważnie "utytułowana" przez UNESCO. Rodowód afrykański, bez dwóch zdań, a właściwie potomków brazylijskich niewolników, z Angoli, Konga, Zambii. Niewolnictwo zniesiono w Brazylii dopiero w 1888 r. i już 28 lat później (jeden obieg Saturna) kultura ludowa potomków niewolników tak awansowała. Dla astrologa może być ciekawe, że podczas gdy świat pogrążył się w okrutnej wojnie, I wojna światowa była ledwie na półmetku, w Europie wypalało się "piekło" Verdun, jedna z najbardziej okrutnych bitew w historii, a w dalekiej Brazylii jakby zupełnie inny klimat, a przecież taki sam horoskop.

Czy w dacie 27.11.1916 r. "coś" rzeczywiście jest? Sama jestem tego bardzo ciekawa. Spójrzmy. 

.

Widać bardzo dużo żywiołu ognia, Słońce przecież jest w Strzelcu, w którym także Merkury i Mars, ten ostatni styka się nawet z Centrum Galaktyki i Westą, a ponieważ Mars w Strzelcu jest w recepcji wzajemnej z Jowiszem w Baranie, czyli w Strzelcu ląduje także Jowisz (a w Baranie Mars). Piękny dokładny trygon Marsa i Jowisza, harmonijna współpraca, bardzo "ognista", czyli duuużo harmonijnej energii. Drugi trygon również łączący znaki ogniste, to trygon Słońca i Merkurego w Strzelcu z Lilith, Neptunem i Saturnem w znaku Lwa. Słońce jest w recepcji wzajemnej z Neptunem, czyli obie te planety lądują jakby w dwóch miejscach, zarówno w Strzelcu, jak i w Lwie. Podobna sytuacja jak w pierwszym trygonie ognistym, bardzo silne wzmocnienie całego układu, jest on bardzo ładnie "spięty". Czy już słychać ten rytm, czy jeszcze go nie słychać? Powtórzmy, trygon Mars/Jowisz/Centrum Galaktyki/Westa - Jowisz/Mars, w Strzelcu i w znaku Barana, a na drugą nogę trygon Słońca/Neptuna i Merkurego w Strzelcu z Saturnem, Lilith i Neptunem/Słońcem w Lwie. My, dzielni wojownicy, radujmy się, pokażmy z jak najlepszej strony.

Mamy te dwa trygony, a Wielkiego Trygonu nie ma, jest jakiś inny kształt, dwa trygony ogniste są połączone w inny sposób. Bikwintylem, aspektem 5-tkowym, łączy tutaj Marsa/Jowisza, Centrum Galaktyki i Westę w Strzelcu z Lilith i Saturnem w Lwie. Harmonijność i wartość dodana, ruch bioder? Znawcy samby przestrzegają, żeby nie ograniczać tego gatunku muzycznego do tańca z charakterystycznym ruchem bioder, mają rację, nikt nie ogranicza, to na pewno dużo głębsze zjawisko (Neptun, Lilith, Centrum Galaktyki, poruszamy się w kręgu bardzo ważnych spraw), ale ten charakterystyczny ruch tam po prostu jest, jest i tyle. Dwa trygony muszą ze sobą współpracować w jakiś sposób, fajnie, że akurat bikwintylem

Połączenie Marsa i Lilith to największa "moc" jaką może nam zaoferować zodiak, tak po prostu jest, dużo czystej energii podpalanej ogniem z piekieł, czyli energii jeszcze więcej, człowiek może bardzo dużo i jeszcze więcej, a bikwintyl tylko powiększa tutaj możliwości, dając tej energii dodatkowo więcej i więcej. Warto wspomnieć, że samba wciąż "przyśpiesza", z roku na rok uczestniczący w karnawale w Rio artyści biją w bębny coraz szybciej, samba się też rozwija.

.

O samba, to w języku portugalskim. Nikomu nie udało się przekonywująco ustalić skąd wzięła się ta nazwa,  chociaż wiadomo, że po raz pierwszy zanotowano ją w 1838 r., oczywiście w Brazylii, ale o tej dacie (znamy dokładną) może innym razem. Teraz horoskop i charakterystyczny rytm, w którym dwa trygony ogniste połączone są (w środku) bikwintylem, oczywiście, że w środku, przecież biodra.

.

____________

https://youtu.be/woLpDB4jjDU

.



komentarze (0) | dodaj komentarz

Nowy tekst na blogu "letnim"

środa, 15 czerwca 2016 11:49

 

Zapraszam do lektury nowego tekstu na blogu "letnim", jeszcze nie lato, ale dwa dni temu urodziny obchodził portugalski pisarz Fernando Pessoa, urodzony w 1888 r. i koniecznie trzeba było to "uczcić". "Pessoa" to w języku portugalskim "osoba", nikt konkretny ale człowiek "każdy". Bardzo ciekawy przykład twórczości pisarza, który jest zodiakalnym Bliźniakiem (dlatego nie mogliśmy z tym czekać do lata):

http://lwi2.bloog.pl/id,355064017,title,Fernando-Pessoa-czyli-bardzo-duzo-powietrza,index.html

.



komentarze (0) | dodaj komentarz

Merkury

poniedziałek, 09 maja 2016 22:56

 

Merkury jest dzisiaj "bohaterem dnia" i zanim pójdę spać powinnam o nim napisać, piszą wszyscy. Astronomowie mają wielkie święto, pewnie chodzi o możliwość obserwacji, dla astrologów podobne święto jak dzisiaj jest dość często. "Merkury w sercu Słońca", tak się to astrologicznie nazywa. Czyli bardzo dokładna koniunkca tychże, w punkt, dozwolona orba (czyli odchył od dokładnej pozycji) jest bardzo nieduża. Ludzie tak urodzeni to ciekawe osobniki, bardzo nawet ciekawe, mają bowiem bardzo szczególny talent. Talent genialnego ... odtwórcy. Nie "twórcy", ale właśnie odtwórcy, talentów twórczych tacy ludzie w ogóle nie posiadają. Ale ich odtwórczość jest perfekcyjna, bardzo łatwo im to przychodzi.

Znam geologa rysującego mapy, idealnie odwzorowujące przestrzeń, nawet nie wiedział chyba jak bardzo jest genialny w tym co robi, do czasu jak zaproponowali mu doktorat i uporał się z tym bardzo szybko. Znam fotografa-amatora, który rewelacyjnie sprawozdaje wydarzenia, wykonał w życiu chyba miliony fotografii, idealnie odwzorowujących co się działo. Pozornie przecież fotografia jest odtwórcza, ale właśnie tak nie jest, trzeba, a raczej dobrze mieć "Merkurowy" talent, że fotografia "trafia" na te wydarzenia, o które chodzi, że fotograf się nie spóźnia, ani nie pośpieszy, tylko zrobi zdjęcie dokładnie w tym momencie o który chodzi. Znam malarkę, która robi rewelacyjne kopie dzieł znanych mistrzów. Znam wreszcie wielu indeksujących metryki, którym zdumiewająco łatwo to przychodzi, mają talent idealnego odczytywania rękopisów, patrzą i widzą. Itd. Itd. Itd. Generalnie ludzie tacy są dobrzy w naukach ścisłych i we wszystkim co jest bardzo ścisłe. W ogóle im nie wychodzi natomiast tzw. "lanie wody", do czego trzeba mieć już "twórczy" talent i bajkopisarskie predyspozycje. 

.

Dzisiaj po południu urodziło się wiele osób, które będą miały ten szczególny talent. Merkury i Słońce spotkały się w 20-tym stopniu Byka, w godzinach popołudniowych dokładnie w punkt.

.

.



komentarze (0) | dodaj komentarz

Trappist 1

poniedziałek, 02 maja 2016 21:44

 

"Trappist 1" jest oznaczeniem obiektu w kosmosie, w naszej Galaktyce, który jest gwiazdą, ale dużo od naszego Słońca mniejszą. W tygodniku "Nature" poświęconym sprawom nauki ukazała się dzisiaj notka o ciekawych obserwacjach tego obiektu i ciekawych wokół niego odkryciach. Informacja z notki została szybko pochwycona przez serwisy i w pewnym momencie w "Wirtualnej Polsce" był to news nr 1 (jeszcze wisi jako nr 1).  

Sprawa jest o tyle ciekawa, że naukowcy dostrzegli, że wokół tej małej chłodnej gwiazdy krążą 3 obiekty, na których może być woda, czyli może istnieć życie. Jeszcze więcej, naukowcy uważają, że w perspektywie kilku lat będą w stanie to zbadać, czyli przy pomocy teleskopów dostrzec. Odpowiednie teleskopy muszą dopiero powstać, ale już się robi. I to jest w zasadzie głównym newsem, woda, prawdopodobne jakieś życie, może istnieć na wielu obiektach kosmicznych ale nie mamy szans tam dotrzeć, z naszą wiedzą i techniką. A ta mała chłodna gwiazda jest stosunkowo blisko Słońca i taka obserwacja w perspektywie kilku lat może być już możliwa.

.

Ciekawi nas jak to widać w horoskopie? Mnie zaciekawiło i zajrzałam. Co prawda artykuł został napisany na początku roku, ale dzisiaj dopiero został opublikowany on-line i ta data się liczy (godziny nie znam). Za długo nie trzeba było "kółkiem kręcić", coś tam już widać na pierwszy rzut oka. Aspekty, ciekawe bardzo aspekty, od Słońca i Księżyca oraz Centrum Galaktyki.

Dzisiaj Księżyc był w koniunkcji z Neptunem, a Słońce w koniunkcji z obiektem transneptunowym o mega-neptunowej charakterystyce (tc302), ten ostatni krąży na krańcach naszego Układu Słonecznego. Czyli my, ludzie (Słońce, Księżyc) wychylamy się na obrzeża Układu Słonecznego, Neptun jest ostatnią "normalną" planetą naszego układu, a tc302 jest jeszcze dalej, nawet do tej pory nienazwaną być może przyszłą planetą. Zarówno Neptun, jak i transneptunowa tc302 symbolizują nie tylko kraniec, ale i nasze marzenia, w pewien sposób, że człowiek zawsze będzie chciał znaleźć w kosmosie coś sobie bliskiego, podobnego. Słońce/tc302 w Byku i Księżyc/Neptun w Rybach są do siebie w sekstylu, bardzo harmonijnym aspekcie. Czyli to nasze "stanie na krańcu" jest tutaj dodatkowo wspomagane, podkreślone, stoimy i czekamy, patrząc się w daleką przestrzeń, mając nadzieję, że coś uda się dostrzec. Wierzymy, że się uda, w sekstylu jest również Centrum Galaktyki i Lilith, nawet dość ścisły ten sekstyl w 28 stopniu Strzelca i Wagi. Takim sekstylem ogarniamy z łatwością całą naszą Galaktykę, wydaje się to takie łatwe.

Czyli trochę się wychylamy poza nasz Układ Słoneczny, a przynajmniej mamy taką nadzieję. Słońce/tc302 do Centrum Galaktyki w ostrym nieharmonijnym aspekcie półtorakwadratury 135 stopni, duże wyzwanie, ale je podjęliśmy i światu ogłosiliśmy. Także Księżyc/Neptun w półtorakwadraturze 135 stopni do Lilith. Połączenie tutaj sekstyli z aspektami półtorakwadratury mówi o tym, że podjęliśmy wielkie wyzwanie, "zawzięliśmy się", ono nas "wzięło", bo wiara, że się powiedzie jest duża, widzimy jakby, że to będzie łatwe, że się uda, tylko trzeba się odważyć to podjąć.

.

Człowiek stanął na krańcu Układu Słonecznego i wychylił się w dalszą przestrzeń. Temat jest dla astronomów, dla astrologów nic w nim pozornie nie ma, jest tylko ziemska perspektywa tego zjawiska, jego opis. Nie jest istotne czy na planetach okrążających chłodną gwiazdę jest woda i jakieś życie, ważne, że człowiek ma marzenia by to zbadać.

.

_______________________

Link do tekstu w "Nature", zajawki:

http://www.nature.com/nature/journal/vaop/ncurrent/full/nature17448.html

i innego tekstu na ten temat:

 http://www.space.com/32763-trappist-1-tiny-star-habitable-planets-images.html

.



komentarze (0) | dodaj komentarz

Udany poród we Wrocławiu

środa, 20 kwietnia 2016 10:03

 

9 stycznia 2016 r. we Wrocławiu przyszło na świat dziecko zmarłej od dość długiego już czasu matki. Sukces medycyny niebywały, ogłoszony dopiero wczoraj, kiedy dziecko ma się już w miarę dobrze. Co się działo? Przeszłość i przyszłość, żonglowanie i jakoś w sumie się udało. Kiedy matka zmarła (śmierć mózgu) dziecko w jej łonie było jeszcze za małe, żeby móc przyjść na świat, konieczne było podtrzymywanie funkcjonowania kobiety do czasu aż dziecko można już wydobyć, ma szanse przeżyć. Trwało to bodaj cały grudzień i dużą część listopada, nie znam dokładnych dat, chociaż dużo by nam dały.

Ale ciekawe, to znaczy jest sukces, dziecko żyje, udało się. Jaki może być obraz tego astrologicznie? Poszukajmy.

Na początek sprawdzić trzeba Węzły Księżycowe oraz Makemake i Haumeę. Węzły wyobrażają przeszłość i przyszłość. Natomiast nowe odkryte i nazwane planety karłowate, zdaje się, że czynią to samo, ale mocniej. Może sprawdźmy Haumeę, gdyż ona tu powinna być głównym "sprawcą". Nazwana od hawajskiej bogini płodności, zdaje się wyobrażać w horoskopach przyszłość, takie zorientowanie na przyszłość.

.

9 stycznia 2016 Haumea jest w 24 Wagi (23.38.), Węzeł Księżycowy Północny, ten o naturze Jowiszowej, wyobrażający przyszłość, jest w 24.02. Panny, Jowisz w 23.14. Panny, bardzo wspomaga Węzeł Północny. Czyli mamy między nimi ścisły półsekstyl, naturalny rytm zodiaku, 1/12. Przyszłość się wspomagała, "Bóg tak chciał". Ale to tylko jeden aspekt, 30 stopni, silny, bo naturalny i działający "sam", ale bez przesady, żeby działał musi być ujęty w jakąś szerszą, obejmującą cały horoskop strukturę, chociaż trójkątną. W 23 (22.40.) Wodnika mamy Ceres, to planeta, która nam pasuje do płodności, ciąży, macierzyństwa, itd. Ceres jest zatem w trygonie, 1/3, do Haumei oraz w kwinkunksie, 5/12, do Węzła Księżycowego Północnego i Jowisza. Coś już mamy, wyraźną trójkątną konfigurację, dwa aspekty w naturalnym rytmie zodiaku, 1/12 i 5/12, oraz harmonijny trygon, 1/3. Udany poród, mimo wszystko.

Powinno nam wystarczyć, ta obserwacja warunków 9 stycznia. Jeszcze może Eris, była w 23 (22.18) Barana, opozycja, 1/2, 180 stopni do Haumei, sekstyl, 2/12 do Ceres,  kwinkunks 5/12 do Węzła Księżycowego Północnego i Jowisza. Tak, Eris wyraźnie wspomagała tutaj sytuację, ale z jej symboliką ciągle mamy problemy, czasami mówi się o niej "po śmierci", po śmierci też jest życie, śmierć niczego nie przekreśla? Ale nie wiem, Eris pozostaje dla mnie niezgłębiona, chociaż mam "cholerę" na osi i to na Descendencie. Zwróćmy może uwagę, że chociaż główne role grały Haumea w Wadze i Węzeł Księżycowy Północny, w koniunkcji z Jowiszem w Pannie, to bardzo aktywnie wspomagały je władcy znaków, w których były posadowione. Ceres jako władczyni znaku Panny i Eris jako władczyni znaku Wagi.

Obie też wchodziły w układ, budowały strukturę, która składała się z czterech punktów:

- Haumei  w Wadze w trygonie do Ceres w Wodniku, Ceres w sekstylu do Eris w Baranie i Eris w kwinkunksie do Węzła Księżycowego Północnego z Jowiszem w Pannie, który w półsekstylu do Haumei. Dwa aspekty super harmonijne (trygon, sekstyl) i dwa aspekty w naturalnym rytmie zodiaku (kwinkunks i półsekstyl), 120 + 60 + 150 + 30 = 360.

Ciekawy horoskop, nawet się nie spodziewałam, że aż tyle uda się z niego wykrzesać.

.

.

 



komentarze (0) | dodaj komentarz

Smoleńsk 6 lat po

niedziela, 10 kwietnia 2016 16:17

Mija 6 lat od katastrofy w Smoleńsku, wydarzenia tragicznego i dramatycznego w naszej historii. Wciąż nie gasną emocje i rozważania co właściwie się stało, że stało się aż tak, wiele ofiar, w tym Prezydent RP.

Temat był na blogu 6 lat temu, niejako z rozbiegu, 6 kwietnia 2010 r. pojawiła się notka o Katyniu (dzień później oficjalna wizyta premiera Tuska), a potem dopiski już tylko o Smoleńsku. Dlaczego wizyta 7 kwietnia się udała, wszyscy wrócili do domów, a ta 10 kwietnia już nie? Właśnie! Obraz nieba 10-ego był już znacząco różny niż trzy dni wcześniej, duże zmiany w rozkładzie żywiołów. Oczywiście obraz nieba to tylko opis sytuacji, opis tego co się wydarzyło, a nie dlaczego się zdarzyło i kto zawinnił.

.

Pomiędzy 7-tym i 10-tym kwietnia 2010 r. Saturn przeszedł z powietrznego znaku Wagi do ziemnego znaku Panny, był to Saturn idący do tyłu, wsteczny. Oraz Księżyc zmienił znak na wodne Ryby (rano 7-ego był w znaku ziemnym, już po południu jednak tego dnia w powietrznym).

Ubyło żywiołu powietrza. Reprezentował go horoskopie tylko daleki Neptun. Czy to powietrze takie ważne? Tutaj okazało się ważne, bo czym jest żywioł powietrza, posługujemy się dla tego żywiołu najkrótszym opisem, który brzmi - "powietrze jest wszędzie". To ten element budowy świata, który jest wszędzie, chociaż jest rozproszony, ale jest. Opisuje zatem dobrą komunikację, dotarcie wszędzie, porozumienie, też przezorność. Jestem wszędzie, a więc jak widzę niebezpieczeństwo, to się tam nie pcham, żywioł powietrza nie cechuje się odwagą, raczej asekuracją. Jest otwarty i tolerancyjny, taki trochę "turystyczny". 

Czy zatem źle dobrana data do planowanego wydarzenia? Wydaje się, że dobrze dobrana, w zamiarze organizatorów, wyjazd do Smoleńska nie był wyjazdem turystycznym. Nie interesował nas kraj do którego przyjeżdżamy i "tubylcy". Interesowała nas tylko nasza tragiczna przeszłość, którą w zadumie chcieliśmy uczcić, Neptun i tylko on w żywiole powietrza nam pasował, taka łączność z tymi, którzy są "w niebie", tylko ten kierunek nas interesował, tam chcieliśmy dotrzeć. Stało się zbyt dosłownie, wszyscy zginęli.

W żywiole powietrza była tylko Lilith, co jest już "tradycją" w horoskopach, w których zauważamy dramatyczne skutki braku jakiegoś żywiołu, bo przecież nie zawsze brak czy niedobór żywiołu bywa tragiczny.

Czyli tylko Lilith i Neptun. Neptun nie pomógł, nie mógł pomóc, stało się wprost przeciwnie, wciągnął tutaj w pułapkę, w końcu to planeta, która świetnie opisuje mgłę, mgłę w powietrzu. Utrudnia porozumienie, co z tego, że był w powietrzu, jak był to Neptun, planeta nie pasująca do żywiołu powietrza! Słowem, w obrazie astrologicznym mieliśmy fatalny rozkład żywiołów, ale który nie wydawał się niepasujący do celu tej wyprawy, w jej intencji. Jechaliśmy tam, polska delegacja, żeby uczcić pamięć poległych 70 lat wcześniej, nie rozglądać się na boki, z nikim obcym więcej niż trzeba nie rozmawiać, tylko uczcić, odwiedzić ziemię w której są (niektórzy tylko symbolicznie) pochowani. Ogień, woda i ziemia. Ale jechaliśmy tam samolotem, czyli przy pomocy "powietrza", chcieliśmy dojechać powietrzem, którego .. nie było.

Czy bardziej tragiczny w polskiej historii był Katyń 1940 czy Smoleńsk 2010, naprawdę trudno powiedzieć. Jakiś taki kąt na Ziemi, miejsce, gdzie chyba lepiej, nam Polakom, się nie pokazywać, w dużych grupach i zbyt często. 

.

.



komentarze (0) | dodaj komentarz

poniedziałek, 5 grudnia 2016

Licznik odwiedzin:  232 096  

Kalendarz

« grudzień »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
262728293031 

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

Po 8 latach nauki astrologii można zacząć robić analizy, tak mi mówiono. Nie powiedziano, że po przekroczeniu tego progu nie można będzie ich nie robić... a więc nie mam wyboru. Lwi analizyastrologi...

więcej...

Po 8 latach nauki astrologii można zacząć robić analizy, tak mi mówiono. Nie powiedziano, że po przekroczeniu tego progu nie można będzie ich nie robić... a więc nie mam wyboru. Lwi analizyastrologiczne@wp.pl

schowaj...

O mnie

Statystyki

Odwiedziny: 232096
analizyastrologiczne@wp.pl

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl