Bloog Wirtualna Polska
Są 1 205 643 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Afera reprywatyzacyjna w Warszawie

poniedziałek, 19 września 2016 9:23

 

Ćwiczenie astrologiczne - jak odczytać w horoskopie aferę z reprywatyzacją w Warszawie? Zajrzyjmy w horoskop, będzie ją opisywał Półkrzyż zmienny, z Saturnem w Strzelcu na wierzchołku, a u podstawy oś Węzłów Księżycowych i Neptun na Węźle Księżycowym Płd. (czyli symbolizującym przeszłość). 

Czytamy to zatem tak:

- Neptun jako władca znaku Ryb, będzie symbolem Warszawy. Od kiedy Neptun przebywa w swoim znaku Ryb, czyli jest bardzo silny, Warszawie dobrze się wiedzie, wypiękniała, zmiany są duże, widzą je przyjezdni i mieszkańcy miasta. No ale pojawił się Saturn...

- Saturn w zmiennym znaku Strzelca znalazł się do Neptuna w kwadraturze, ostry napięciowy aspekt, dokładny w 11-tym stopniu znaków zmiennych. Saturn może symbolizować ziemię, nieruchomości, to w zasadzie podstawowe przyporządkowanie dla tej planety. Saturn także symbolizuje strukturę, jakąś "budowlę" np. władczą, władzę. Czyli Saturn w tej aferze w podwójnej roli występuje, symbolizując zarówno grunty, nieruchomości, jak i strukturę władzy np. w mieście, czyli Ratusz.

Czyli mamy jakieś napięcie Warszawa-grunty/nieruchomości/Ratusz i wyraźnie w sprawę jest zaplątana przeszłość-przyszłość.

.

Afera wybuchła z pełną siłą na Nowiu, koniunkcji Słońca i Księżyca (1 września), który znalazł się w koniunkcji z Węzłem Księżycowym Płn. (czyli symbolizującym przyszłość). Nów w opozycji do Neptuna, czyli naszej Warszawy  i jej przeszłości (Węzeł Księżycowy Płd.). Przyszłość ma być inna niż przeszłość, a że układ jest zmienny (jakość zmienna), to silny nacisk na potrzebę zmiany sytuacji. Zarówno polityki z nieruchomościami, jak i władzy, czyli Ratusza w mieście. W najbliższych dniach Merkury jeszcze  zaostrzy ten układ (znajdzie się w koniunkcji z Węzłem Księżycowym Płn. w znaku Panny), będziemy znowu o tym mówić. Będziemy mieli zatem bardzo silnego Neptuna (Warszawę), bardzo silnego Merkurego w Pannie (w jakiej się to zrealizuje formie czas już wkrótce pokaże), ale niesilnego Saturna w znaku Strzelca. Strzelec jest znakiem sąsiednim dla Koziorożca (znaku Saturna), oba znaki są zupełnie różne, tak jak Jowisz (Strzelec) i Saturn (Koziorożec) są różne.

Saturn w znaku Strzelca to może być także nieruchomościowe prawo (Strzelec - prawo), które jest słabe, jakby wynikało. Obserwujmy co się będzie działo, czym zaskoczy nas Merkury (za kilka dni wyjdzie z retrogradacji, co jeszcze dodatkowo doda mu sił). Merkury szybko przejdzie, ale Półkrzyż, o którym tu mowa utrzyma się jeszcze przez jakiś czas, Neptun, Węzły Księżycowe i Saturn, to obiekty chodzące powoli. A nawet jeżeli Saturn się rozejdzie (prawo zostanie połatane) długo jeszcze będzie się utrzymywać silna opozycja, Neptun na Węźle Księżycowym Płd.(przeszłość), przeszłość i przyszłość Warszawy wciąż będzie na celowniku.

.

Ilustracją tego tekstu mogłaby być syrenka warszawska. Niektórzy astrolodzy uważają, że Warszawa jest spod znaku Koziorożca, czyli symbolizuje ją Saturn. Która planeta bardziej się nadaje? Jedno jest pewne, w obecnym Półkrzyżu uczestniczą obie, może w pewien sposób obie?

.



komentarze (0) | dodaj komentarz

Jerzy Skolimowski

środa, 31 sierpnia 2016 21:48

Dzisiaj, 31 sierpnia 2016 r., na Festiwalu Filmowym w Wenecji reżyser Jerzy Skolimowski otrzymał nagrodę za całokształt twórczości. Ładny dzień dla Polski, chociaż Skolimowski związany jest bardziej z zagranicą niż z Polską. Horoskop? Najpierw może powiedzmy, że wypada się cieszyć, mocny, trudny horoskop na dzisiejszą datę, ale przecież Wenus jest już w Wadze, czyli bardzo silna. Wenus, symbol Polski, jest silna w Wadze i w Byku, Polskę utożsamiamy ze znakiem Byka, ale tutaj taka Polska "zagraniczna", Wenus w Wadze, akrobacje astrologiczne. 

Reżyser urodził się 5 maja 1938 r., czyli jest zodiakalnym Bykiem, polski reżyser, tak przyjmujemy, chociaż Skolimowski jest bardzo "zagraniczny", nawet pochodzenie ma polskie tylko na 50% (druga połowa to Francja i Rosja). Co działo się na niebie 5 maja 1938 r., że pojawił się taki reżyserski talent?

Reżyser? Mars? Wielki talent? Jowisz? I silny musi być Uran oraz Neptun, film i sztuka. Zobaczymy.

No mniej więcej się zgadza. Mars jest w Bliźniętach, ale w recepcji wzajemnej z Merkurym w znaku Barana. Czyli silny Mars bo wskakuje do swojego znaku Barana przez tę recepcję. Dlaczego Mars dla reżysera jest ważny? Tak się na ogół przyjmuje, tak widać takiego człowieka, że "działa", mnóstwo osobistej energii wymaga reżyserska praca. Mamy ładne aspekty 100 stopni (sentagony) od Marsa w kierunku Jowisza i  Neptuna. Rozmach i sztuka. Jowisz z Neptunem łączy zaś aspekt 160 stopni, kwadrononagon, wszystkie trzy planety, Mars, Jowisz i Neptun, połączone są zatem w ciekawą konfigurację. Takim małym aspektom jak sentagon i kwadrononagon przypisujemy niezwyczajne właściwości, lekkość w sprawach jakby innego świata, tutaj tym innym niezwyczajnym światem jest oczywiście film. Uran będzie w tym horoskopie w ścisłej koniunkcji ze Słońcem. Pokazuje się w świecie jako człowiek filmu, Uran jest symbolem tej sztuki, ludzie "Uranowi" w jakiś sposób zwykle uwielbiają filmy, a widać nawet je tworzą, jak w tym przypadku.

.

Jerzy Skolimowski jest także malarzem, ale nagroda jest za filmy, film to taki większy obraz. Dlaczego teraz świat dostrzegł tego artystę i uhonorował? W progresjach Skolimowski ma koniunkcję Słońca z Marsem i z Plutonem w ostatnim stopniu znaku Raka, czyli "patrzcie jaki jestem wielki", a Jowisz w Rybach, wielka sztuka. Między tymi obiektami natomiast naturalny kwinkunks (w progresjach), wielkość musiała wybić się na powierzchnię, Bóg tak chciał, samo przyszło, wcale nie żadna "polityka". Wielką prestiżową nagrodę filmową otrzymuje reżyser, który nie kryje swoich poglądów politycznych, przeciwnych do obecnie panującej opcji.

.

.



komentarze (0) | dodaj komentarz

Horoskop miasta

wtorek, 16 sierpnia 2016 20:06

Powoli, powoli, temat horoskopów miast zbliżał się i do tego bloga. Warszawa to Ryby, czyli Neptun, chociaż dokładnej daty narodzin Warszawy nie znamy, ale syrenka, obserwacje astrologów i w zasadzie co do tego nie ma wątpliwości. Co innego jednak "odkryć" czy zweryfikować symbol miasta w postaci znaku zodiaku, a co innego znać prawdziwy, dzienny horoskop miasta. Do tego potrzebna jest data nadania praw miejskich, czasami jest ona dostępna, czasami nie. Jeżeli narodziny miasta nikną w pomroce dziejów, to takiej daty oczywiście nie mamy. Ale jak data jest, to zabawa astrologiczna jest przednia, naprawdę, bardzo szczerze polecam.

Czasami to nie tylko zabawa. To może być również bardzo poważna sprawa. Taką wydaje mi się sprawa miasta na literę "O", które stało się bohaterem sierpniowym mediów. Miasto na "O", dokładną nazwę z litości zmilczmy, najpierw wygrało konkurs na dotacje z Unii Europejskiej na program swojej rewitalizacji, a potem raptem z tej dotacji zwyczajnie zrezygnowało, odstąpiło od wygranego już konkursu. Nikt nie rozumie o co tutaj chodzi, dają i nie brać? Czyżby miasto nie potrzebowało koncepcji rewitalizacji swojego centrum? Jak żadne inne miasto w Polsce jej potrzebuje, centrum miasta "O" straszy, w ogóle całe miasto straszy. Nic w tym mieście nie wychodzi, taki chłopiec do bicia, sąsiednie miasta kwitną, a to nawet nie więdnie, bo zalążka kwiatka nie ma, po prostu nic pozytywnego tutaj nie chce się urodzić. Wegetacja. Temat na opracowanie koncepcji rewitalizacji i to nie centrum, ale w ogóle powrotu do życia miasta znakomity..

.

Obawiam się jednak, że niewiele da się zrobić, miasto ma bowiem bardzo "zły" horoskop. Powołane do życia przez niemieckich okupantów w czasie I wojny światowej pod jakąś "nieszczęśliwą" gwiazdą. Ale astrolog wie, że każdy horoskop może mieć i dobrą realizację, trzeba tylko pogłówkować trochę. Data 7 listopada 1916 r., czyli za kilka miesięcy mamy bardzo okrągłą rocznicę. Nie jedno miasto powołano pod tą datą. Innym miastem, które uzyskało wówczas prawa miejskie jest miasto na literę "P" pod Warszawą, znane z największego bodaj w Polsce szpitala psychiatrycznego, mówią "P" i wiadomo o co chodzi, świr, wariat. A poza tym miasto na literę "P" jakoś sobie radzi, może nie rewelacyjnie, ale radzi. A miasto na literę "O" nie. Ha, może tutaj mamy trop, w mieście był kiedyś szpital psychiatryczny, ale go zlikwidowali, teraz miejsce straszy jako malownicza ruina, sceneria do filmów o wampirach, miejsce ma nawet fanclub na facebooku. Tak, to jest właściwy trop, w mieście na "O" zlikwidowano wiele szpitali i sanatoriów, z jakiegoś powodu dziedzina, która się w nim dobrze rozwijała jest w odwrocie. Przed wojną miasto było uzdrowiskiem, dlaczego nie chce do tego powrócić? Za dużo by opowiadać, nie na blogu astrologicznym, tutaj interesuje nas horoskop na datę 7.11.1916 r.

.

Gdyby można było dać miastu inną datę urodzenia, byłoby zapewne najlepiej, ale nie wiem czy można coś takiego zrobić, data jest, w tym roku okrągła rocznica. Lepiej byłoby koncepcję rozwoju miasta do tej daty dostosować. Szkoda tej unijnej dotacji, bez dwóch zdań szkoda. Chociaż astrolog rozumie, miasto nie chce pieniędzy, jasna sprawa, przecież nie ma żywiołu ziemi.... Trudna sprawa, naprawdę trudna sprawa. 

Miasto pod tą datą byłoby świetnym uzdrowiskiem, do którego przyjeżdżają ludzie chorzy, było takim miejscem zresztą. Zostawmy już ten szpital psychiatryczny, chociaż też można by do tematu powrócić. W przypadku miasta na literę "P" nastąpiła świetna tzw. kanalizacja horoskopu, jeden szpital, ale duży i załatwił, czyli skanalizował "zły" horoskop. Miasto na "O" też ma szansę na "kanalizację". Bardzo chętnie mogę dla miasta na literę "O" zrobić.. horoskop, z programem jego rewitalizacji i to za duże mniejsze pieniądze niż unijna dotacja (której i tak już nie ma). Dlatego na blogu nie będzie tego horoskopu (hi, hi..). Ale każdy chętny może samodzielnie zerknąć w datę 7 listopada 1916 r. i na własne oczy zobaczyć jaki prezent zrobił nam niemiecki okupant.

.

.



komentarze (0) | dodaj komentarz

Link do tekstu o Powstaniu Warszawskim

poniedziałek, 01 sierpnia 2016 17:07

Link do tekstu o Powstaniu Warszawskim, analiza astrologiczna z 2008 r.:

http://lwi.bloog.pl/id,3591265,title,Powstanie-Warszawskie,index.html

 

Coś dodać? Może nie trzeba.

.



komentarze (0) | dodaj komentarz

Nicea i Ankara, ogień i zero powietrza

sobota, 16 lipca 2016 13:51

 

Astrologia nie jest wyrafinowana, jest zadziwiająco prosta. Jeżeli dzień po dniu, 14-ego i 15-ego lipca, trafiają się takie "extra" wydarzenia, jak atak terrorysty, wjeżdżającego ciężarówką w tłum spacerowiczów w Nicei  i zamach wojskowy w Ankarze, stolicy Turcji, to znaczy, że w tych dwóch dniach "odczyt" musi być bardzo charakterystyczny. Jaki? Oczywiście "ognisty". I że brak w nim żywiołu powietrza, policja nie zauważyła wielgachnej ciężarówki (sic!), a z Turcją dalej nie wiadomo o co chodzi. Od początku nie wiadomo o co chodzi, media najpierw wstrzymały lekko oddech czekając żeby przekazać "szczęśliwą" informację, że zamach się powiódł, a tu nic, niestety i co robić?

I coś jeszcze, wyraźnie widać także Mars-Lilith, Mars, agresja jest wyraźnie podszyty "diabłem" (czyli Lilith). Mars nie jest z gruntu złą planetą, chociaż do spokojnych nie należy, ale Lilith czyni z Marsa prawdziwego demona. Wojskowy zamach, czyli ukryty spisek w armii, to wypisz wymaluj jest Mars-Lilith, trafniej astrologia nie potrafi już tego opisać.

.

Po kolei. Dużo żywiołu ognia jest w tych dniach faktem, tak jak "zero" żywiołu powietrza, trudno powiedzieć co jest bardziej niebezpieczne, chyba połączenie tych dwóch stanów. Przestrzeń jakby kurczy się, koncentruje w jednym miejscu i wybucha, "powietrze jest wszędzie", "ogień sięga wysoko". A Mars chociaż nie jest w żywiole ognia, jest w swoim znaku, w Skorpionie, bardzo silny. Merkury, Wenus, Saturn, Uran i Ceres są w żywiole ognia, niby nie wszystko ale bardzo dużo, a wkrótce dołączy do nich Księżyc, kiedy tylko wejdzie do znaku Strzelca (15 lipca).

Brak żywiołu powietrza "odpowiada" też za gapiostwo francuskiej policji, która nie zauważa wielkiej ciężarówki. To tylko przy "zerowym" powietrzu mogło się udać, po prostu nie było jej widać (dla policji). Brak powietrza, to brak przezorności, bystrości, brak uwagi.

.

A Mars-Lilith? No właśnie, gdzie mamy tutaj połączenie Marsa z Lilith? Oba obiekty w znaku Skorpiona, Lilith bliżej początku, Mars bliżej końca znaku, wypośrodkowywują się dokładnie w punkcie pasywnym w tym znaku (czyli opisują skutek). A zatem połączenie Marsa i Lilith w postaci znaczącego midpunktu jednak jest i jakiś czas się jeszcze utrzyma, ponad 10 dni. W tym czasie żywioł ognia zasili samo Słońce, kiedy wkroczy do znaku Lwa, już za kilka dni..Cały czas utrzyma się brak żywiołu powietrza, w najbliższym okresie tylko Księżyc czasami coś tu da, poza tym nic, zero. Przestrzeń koncentruje się w jednym miejscu i wybucha. I tak, aż do końca sierpnia, gorąca i bezwietrzna pogoda (astrologicznie, niekoniecznie meteorologicznie). 

.

____

25.07.2016 r., poniedziałek.

Midpunkt Mars-Lilith w punkcie pasywnym w Skorpionie jeszcze tylko do jutra, do wtorku. Ten punkt to obszar 15.00. - 17.30. znaku Skorpiona. w środę już będzie po wszystkim. Wokół wszyscy się niepokoją różnymi wydarzeniami, to ich uspokajam. A jednocześnie podpowiedź, że drugi opisany w tekście wskaźnik, brak żywiołu powietrza, utrzyma się jeszcze do końca sierpnia, czyli trzeba zmienić strategię już od środy, nie szukać furiatów, tylko wzmóc czujność, bo będzie się nadal mało bystrym, mało uważnym, takie gapy, nawet wyszkoleni policjanci. A Światowe Dni Młodzieży w Krakowie? Zaczynają się już jutro, inauguracja bodaj o godzinie 17.30., czyli całe wydarzenie ma jakby midpunkt Marsa i Lilith w punkcie pasywnym w horoskopie (bo przy nim się zaczynają). Ale .. możliwe są przecież także dobre realizacje, całe to wydarzenie ma pewien posmak Marsa-Lilith w punkcie pasywnym (coś na kształt wyganiania z człowieka "złego ducha"). A brak powietrza, które "jest wszędzie"? No właśnie, nie ma ich wszędzie, czyli u siebie, we wszystkich zakątkach świata, tylko skupili się w Krakowie (żeby tego "złego ducha" z siebie wyganiać), masowy egzorcyzm.

.

.


Tagi: Nicea, Ankara

komentarze (0) | dodaj komentarz

Finał Portugalia - Francja

piątek, 08 lipca 2016 9:51

 

W niedzielę piłkarski finał, mecz Portugalii i Francji. Co by nie mówić jest to triumf romańskiego świata. Właśnie uczę się języka portugalskiego i widzę, że podobieństwo do języka francuskiego jest bardzo duże. Podobna gramatyka czyli konstrukcje, a, że wymowa bardzo różna, to już jest inna sprawa. Ale do rzeczy. Już kilka razy na blogu w zawodach sportowych posługiwaliśmy się symboliką państw, pisząc o wyniku tychże. Teraz spotka się Portugalia, czyli Ryby, czyli - Neptun i Francja, czyli Lew, czyli - Słońce. Neptun czy Słońce? No właśnie!

Bilans spotkań obu reprezentacji nie jest korzystny dla Portugalii, ale przecież Neptun nie był w Rybach! A teraz jest, najsilniejszy jak być może, bo w swoim znaku zodiaku. Duży plus dla Portugalii zatem, w takim starciu. Neptun nawet lepiej wyobraża Portugalię niż stary władca znaku Ryb, czyli Jowisz, jest bardziej "morski". Ale Jowisz w pewnym sensie nadal "obowiązuje" i jest on niestety w detrymencie, czyli w upadku, w znaku Panny, logiczne, skoro to dokładnie po opozycji do znaku Ryb. Czyli? Czyli na dwoje babka wróżyła, a jednak.

.

A Lew, czyli Słońce, czyli Francja? Słońce w Raku jest może "takie sobie", nie ma też  recepcji wzajemnej, która by go wzmocniła, to znaczy Księżyc nie jest w znaku Lwa (jak był wczoraj w czasie meczu z Niemcami). Ale Słońce w Raku, ma silnego władcę, czyli Księżyc, który jest w znaku Wagi w recepcji wzajemnej z Wenus w znaku Raka. Czyli Słońce, Francja, jest silne przez swojego władcę. Księżyc jest też ostatnim dyspozytorem horoskopu, czyli wszystko w dłoni dzierży. Tyle, że to władca, nie planeta, ale może właśnie władca okaże się ważny (chyba żeby uznać, że tak horoskop dowartościowuje organizatora mistrzostw).

Zarówno Neptun, jak i Jowisz, a także Słońce, czyli wszystkie możliwe sygnifikatory Portugalii i Francji, tworzą w horoskopie na datę niedzielnego meczu - Prostokąt Mistyczny, bardzo fartowną i piękną konfigurację,"elegancką". Czwartym elementem jest Pluton. Kardynalno-zmiennny Prostokąt Mistyczny, w znakach wodnych i ziemskich, zapowiada interesujące starcie, pełne ogromnych emocji.

.

___

Na blogu letnim wisi napisany kilka dni temu tekst o Cristiano Ronaldo, zapraszam:

http://lwi2.bloog.pl/id,355266307,title,Cristiano-Ronaldo-czyli-ogien-ogien-ogien,index.html

.



komentarze (0) | dodaj komentarz

O samba

piątek, 17 czerwca 2016 11:41

100 lat samby świat obchodzi w tym roku, minęło 100 lat od 1916 r. w którym po raz pierwszy zarejestrowano sambę i w ten sposób powstał gatunek muzyczny, który rozsławił Brazylię na całym świecie, a sambę uczynił symbolem tego kraju. Utwór, który wówczas nagrano to: "Pele telefone"27.11.1916 r. Z trudem wyszukaliśmy tę datę dzienną, oprócz astrologów nikt nie przywiązuje wagi do takich szczegółów, ale jest, konkretna data. Załóżmy, że opisuje ona niezwykłe zjawisko samby jako gatunku muzycznego, który zawojował świat, a Brazylii przyniósł wielką sławę, jako jej kolebce i nie tylko. Dzisiaj każdy wie, że Brazylia to futbol, karnawał w Rio i samba, która jest królową tego karnawału. Charakterystyczny rytm wszedł do kanonu dziedzictwa ludzkości, całkiem dosłownie, samba została bardzo poważnie "utytułowana" przez UNESCO. Rodowód afrykański, bez dwóch zdań, a właściwie potomków brazylijskich niewolników, z Angoli, Konga, Zambii. Niewolnictwo zniesiono w Brazylii dopiero w 1888 r. i już 28 lat później (jeden obieg Saturna) kultura ludowa potomków niewolników tak awansowała. Dla astrologa może być ciekawe, że podczas gdy świat pogrążył się w okrutnej wojnie, I wojna światowa była ledwie na półmetku, w Europie wypalało się "piekło" Verdun, jedna z najbardziej okrutnych bitew w historii, a w dalekiej Brazylii jakby zupełnie inny klimat, a przecież taki sam horoskop.

Czy w dacie 27.11.1916 r. "coś" rzeczywiście jest? Sama jestem tego bardzo ciekawa. Spójrzmy. 

.

Widać bardzo dużo żywiołu ognia, Słońce przecież jest w Strzelcu, w którym także Merkury i Mars, ten ostatni styka się nawet z Centrum Galaktyki i Westą, a ponieważ Mars w Strzelcu jest w recepcji wzajemnej z Jowiszem w Baranie, czyli w Strzelcu ląduje także Jowisz (a w Baranie Mars). Piękny dokładny trygon Marsa i Jowisza, harmonijna współpraca, bardzo "ognista", czyli duuużo harmonijnej energii. Drugi trygon również łączący znaki ogniste, to trygon Słońca i Merkurego w Strzelcu z Lilith, Neptunem i Saturnem w znaku Lwa. Słońce jest w recepcji wzajemnej z Neptunem, czyli obie te planety lądują jakby w dwóch miejscach, zarówno w Strzelcu, jak i w Lwie. Podobna sytuacja jak w pierwszym trygonie ognistym, bardzo silne wzmocnienie całego układu, jest on bardzo ładnie "spięty". Czy już słychać ten rytm, czy jeszcze go nie słychać? Powtórzmy, trygon Mars/Jowisz/Centrum Galaktyki/Westa - Jowisz/Mars, w Strzelcu i w znaku Barana, a na drugą nogę trygon Słońca/Neptuna i Merkurego w Strzelcu z Saturnem, Lilith i Neptunem/Słońcem w Lwie. My, dzielni wojownicy, radujmy się, pokażmy z jak najlepszej strony.

Mamy te dwa trygony, a Wielkiego Trygonu nie ma, jest jakiś inny kształt, dwa trygony ogniste są połączone w inny sposób. Bikwintylem, aspektem 5-tkowym, łączy tutaj Marsa/Jowisza, Centrum Galaktyki i Westę w Strzelcu z Lilith i Saturnem w Lwie. Harmonijność i wartość dodana, ruch bioder? Znawcy samby przestrzegają, żeby nie ograniczać tego gatunku muzycznego do tańca z charakterystycznym ruchem bioder, mają rację, nikt nie ogranicza, to na pewno dużo głębsze zjawisko (Neptun, Lilith, Centrum Galaktyki, poruszamy się w kręgu bardzo ważnych spraw), ale ten charakterystyczny ruch tam po prostu jest, jest i tyle. Dwa trygony muszą ze sobą współpracować w jakiś sposób, fajnie, że akurat bikwintylem

Połączenie Marsa i Lilith to największa "moc" jaką może nam zaoferować zodiak, tak po prostu jest, dużo czystej energii podpalanej ogniem z piekieł, czyli energii jeszcze więcej, człowiek może bardzo dużo i jeszcze więcej, a bikwintyl tylko powiększa tutaj możliwości, dając tej energii dodatkowo więcej i więcej. Warto wspomnieć, że samba wciąż "przyśpiesza", z roku na rok uczestniczący w karnawale w Rio artyści biją w bębny coraz szybciej, samba się też rozwija.

.

O samba, to w języku portugalskim. Nikomu nie udało się przekonywująco ustalić skąd wzięła się ta nazwa,  chociaż wiadomo, że po raz pierwszy zanotowano ją w 1838 r., oczywiście w Brazylii, ale o tej dacie (znamy dokładną) może innym razem. Teraz horoskop i charakterystyczny rytm, w którym dwa trygony ogniste połączone są (w środku) bikwintylem, oczywiście, że w środku, przecież biodra.

.

____________

https://youtu.be/woLpDB4jjDU

.



komentarze (0) | dodaj komentarz

Nowy tekst na blogu "letnim"

środa, 15 czerwca 2016 11:49

 

Zapraszam do lektury nowego tekstu na blogu "letnim", jeszcze nie lato, ale dwa dni temu urodziny obchodził portugalski pisarz Fernando Pessoa, urodzony w 1888 r. i koniecznie trzeba było to "uczcić". "Pessoa" to w języku portugalskim "osoba", nikt konkretny ale człowiek "każdy". Bardzo ciekawy przykład twórczości pisarza, który jest zodiakalnym Bliźniakiem (dlatego nie mogliśmy z tym czekać do lata):

http://lwi2.bloog.pl/id,355064017,title,Fernando-Pessoa-czyli-bardzo-duzo-powietrza,index.html

.



komentarze (0) | dodaj komentarz

Merkury

poniedziałek, 09 maja 2016 22:56

 

Merkury jest dzisiaj "bohaterem dnia" i zanim pójdę spać powinnam o nim napisać, piszą wszyscy. Astronomowie mają wielkie święto, pewnie chodzi o możliwość obserwacji, dla astrologów podobne święto jak dzisiaj jest dość często. "Merkury w sercu Słońca", tak się to astrologicznie nazywa. Czyli bardzo dokładna koniunkca tychże, w punkt, dozwolona orba (czyli odchył od dokładnej pozycji) jest bardzo nieduża. Ludzie tak urodzeni to ciekawe osobniki, bardzo nawet ciekawe, mają bowiem bardzo szczególny talent. Talent genialnego ... odtwórcy. Nie "twórcy", ale właśnie odtwórcy, talentów twórczych tacy ludzie w ogóle nie posiadają. Ale ich odtwórczość jest perfekcyjna, bardzo łatwo im to przychodzi.

Znam geologa rysującego mapy, idealnie odwzorowujące przestrzeń, nawet nie wiedział chyba jak bardzo jest genialny w tym co robi, do czasu jak zaproponowali mu doktorat i uporał się z tym bardzo szybko. Znam fotografa-amatora, który rewelacyjnie sprawozdaje wydarzenia, wykonał w życiu chyba miliony fotografii, idealnie odwzorowujących co się działo. Pozornie przecież fotografia jest odtwórcza, ale właśnie tak nie jest, trzeba, a raczej dobrze mieć "Merkurowy" talent, że fotografia "trafia" na te wydarzenia, o które chodzi, że fotograf się nie spóźnia, ani nie pośpieszy, tylko zrobi zdjęcie dokładnie w tym momencie o który chodzi. Znam malarkę, która robi rewelacyjne kopie dzieł znanych mistrzów. Znam wreszcie wielu indeksujących metryki, którym zdumiewająco łatwo to przychodzi, mają talent idealnego odczytywania rękopisów, patrzą i widzą. Itd. Itd. Itd. Generalnie ludzie tacy są dobrzy w naukach ścisłych i we wszystkim co jest bardzo ścisłe. W ogóle im nie wychodzi natomiast tzw. "lanie wody", do czego trzeba mieć już "twórczy" talent i bajkopisarskie predyspozycje. 

.

Dzisiaj po południu urodziło się wiele osób, które będą miały ten szczególny talent. Merkury i Słońce spotkały się w 20-tym stopniu Byka, w godzinach popołudniowych dokładnie w punkt.

.

.



komentarze (0) | dodaj komentarz

Trappist 1

poniedziałek, 02 maja 2016 21:44

 

"Trappist 1" jest oznaczeniem obiektu w kosmosie, w naszej Galaktyce, który jest gwiazdą, ale dużo od naszego Słońca mniejszą. W tygodniku "Nature" poświęconym sprawom nauki ukazała się dzisiaj notka o ciekawych obserwacjach tego obiektu i ciekawych wokół niego odkryciach. Informacja z notki została szybko pochwycona przez serwisy i w pewnym momencie w "Wirtualnej Polsce" był to news nr 1 (jeszcze wisi jako nr 1).  

Sprawa jest o tyle ciekawa, że naukowcy dostrzegli, że wokół tej małej chłodnej gwiazdy krążą 3 obiekty, na których może być woda, czyli może istnieć życie. Jeszcze więcej, naukowcy uważają, że w perspektywie kilku lat będą w stanie to zbadać, czyli przy pomocy teleskopów dostrzec. Odpowiednie teleskopy muszą dopiero powstać, ale już się robi. I to jest w zasadzie głównym newsem, woda, prawdopodobne jakieś życie, może istnieć na wielu obiektach kosmicznych ale nie mamy szans tam dotrzeć, z naszą wiedzą i techniką. A ta mała chłodna gwiazda jest stosunkowo blisko Słońca i taka obserwacja w perspektywie kilku lat może być już możliwa.

.

Ciekawi nas jak to widać w horoskopie? Mnie zaciekawiło i zajrzałam. Co prawda artykuł został napisany na początku roku, ale dzisiaj dopiero został opublikowany on-line i ta data się liczy (godziny nie znam). Za długo nie trzeba było "kółkiem kręcić", coś tam już widać na pierwszy rzut oka. Aspekty, ciekawe bardzo aspekty, od Słońca i Księżyca oraz Centrum Galaktyki.

Dzisiaj Księżyc był w koniunkcji z Neptunem, a Słońce w koniunkcji z obiektem transneptunowym o mega-neptunowej charakterystyce (tc302), ten ostatni krąży na krańcach naszego Układu Słonecznego. Czyli my, ludzie (Słońce, Księżyc) wychylamy się na obrzeża Układu Słonecznego, Neptun jest ostatnią "normalną" planetą naszego układu, a tc302 jest jeszcze dalej, nawet do tej pory nienazwaną być może przyszłą planetą. Zarówno Neptun, jak i transneptunowa tc302 symbolizują nie tylko kraniec, ale i nasze marzenia, w pewien sposób, że człowiek zawsze będzie chciał znaleźć w kosmosie coś sobie bliskiego, podobnego. Słońce/tc302 w Byku i Księżyc/Neptun w Rybach są do siebie w sekstylu, bardzo harmonijnym aspekcie. Czyli to nasze "stanie na krańcu" jest tutaj dodatkowo wspomagane, podkreślone, stoimy i czekamy, patrząc się w daleką przestrzeń, mając nadzieję, że coś uda się dostrzec. Wierzymy, że się uda, w sekstylu jest również Centrum Galaktyki i Lilith, nawet dość ścisły ten sekstyl w 28 stopniu Strzelca i Wagi. Takim sekstylem ogarniamy z łatwością całą naszą Galaktykę, wydaje się to takie łatwe.

Czyli trochę się wychylamy poza nasz Układ Słoneczny, a przynajmniej mamy taką nadzieję. Słońce/tc302 do Centrum Galaktyki w ostrym nieharmonijnym aspekcie półtorakwadratury 135 stopni, duże wyzwanie, ale je podjęliśmy i światu ogłosiliśmy. Także Księżyc/Neptun w półtorakwadraturze 135 stopni do Lilith. Połączenie tutaj sekstyli z aspektami półtorakwadratury mówi o tym, że podjęliśmy wielkie wyzwanie, "zawzięliśmy się", ono nas "wzięło", bo wiara, że się powiedzie jest duża, widzimy jakby, że to będzie łatwe, że się uda, tylko trzeba się odważyć to podjąć.

.

Człowiek stanął na krańcu Układu Słonecznego i wychylił się w dalszą przestrzeń. Temat jest dla astronomów, dla astrologów nic w nim pozornie nie ma, jest tylko ziemska perspektywa tego zjawiska, jego opis. Nie jest istotne czy na planetach okrążających chłodną gwiazdę jest woda i jakieś życie, ważne, że człowiek ma marzenia by to zbadać.

.

_______________________

Link do tekstu w "Nature", zajawki:

http://www.nature.com/nature/journal/vaop/ncurrent/full/nature17448.html

i innego tekstu na ten temat:

 http://www.space.com/32763-trappist-1-tiny-star-habitable-planets-images.html

.



komentarze (0) | dodaj komentarz

Udany poród we Wrocławiu

środa, 20 kwietnia 2016 10:03

 

9 stycznia 2016 r. we Wrocławiu przyszło na świat dziecko zmarłej od dość długiego już czasu matki. Sukces medycyny niebywały, ogłoszony dopiero wczoraj, kiedy dziecko ma się już w miarę dobrze. Co się działo? Przeszłość i przyszłość, żonglowanie i jakoś w sumie się udało. Kiedy matka zmarła (śmierć mózgu) dziecko w jej łonie było jeszcze za małe, żeby móc przyjść na świat, konieczne było podtrzymywanie funkcjonowania kobiety do czasu aż dziecko można już wydobyć, ma szanse przeżyć. Trwało to bodaj cały grudzień i dużą część listopada, nie znam dokładnych dat, chociaż dużo by nam dały.

Ale ciekawe, to znaczy jest sukces, dziecko żyje, udało się. Jaki może być obraz tego astrologicznie? Poszukajmy.

Na początek sprawdzić trzeba Węzły Księżycowe oraz Makemake i Haumeę. Węzły wyobrażają przeszłość i przyszłość. Natomiast nowe odkryte i nazwane planety karłowate, zdaje się, że czynią to samo, ale mocniej. Może sprawdźmy Haumeę, gdyż ona tu powinna być głównym "sprawcą". Nazwana od hawajskiej bogini płodności, zdaje się wyobrażać w horoskopach przyszłość, takie zorientowanie na przyszłość.

.

9 stycznia 2016 Haumea jest w 24 Wagi (23.38.), Węzeł Księżycowy Północny, ten o naturze Jowiszowej, wyobrażający przyszłość, jest w 24.02. Panny, Jowisz w 23.14. Panny, bardzo wspomaga Węzeł Północny. Czyli mamy między nimi ścisły półsekstyl, naturalny rytm zodiaku, 1/12. Przyszłość się wspomagała, "Bóg tak chciał". Ale to tylko jeden aspekt, 30 stopni, silny, bo naturalny i działający "sam", ale bez przesady, żeby działał musi być ujęty w jakąś szerszą, obejmującą cały horoskop strukturę, chociaż trójkątną. W 23 (22.40.) Wodnika mamy Ceres, to planeta, która nam pasuje do płodności, ciąży, macierzyństwa, itd. Ceres jest zatem w trygonie, 1/3, do Haumei oraz w kwinkunksie, 5/12, do Węzła Księżycowego Północnego i Jowisza. Coś już mamy, wyraźną trójkątną konfigurację, dwa aspekty w naturalnym rytmie zodiaku, 1/12 i 5/12, oraz harmonijny trygon, 1/3. Udany poród, mimo wszystko.

Powinno nam wystarczyć, ta obserwacja warunków 9 stycznia. Jeszcze może Eris, była w 23 (22.18) Barana, opozycja, 1/2, 180 stopni do Haumei, sekstyl, 2/12 do Ceres,  kwinkunks 5/12 do Węzła Księżycowego Północnego i Jowisza. Tak, Eris wyraźnie wspomagała tutaj sytuację, ale z jej symboliką ciągle mamy problemy, czasami mówi się o niej "po śmierci", po śmierci też jest życie, śmierć niczego nie przekreśla? Ale nie wiem, Eris pozostaje dla mnie niezgłębiona, chociaż mam "cholerę" na osi i to na Descendencie. Zwróćmy może uwagę, że chociaż główne role grały Haumea w Wadze i Węzeł Księżycowy Północny, w koniunkcji z Jowiszem w Pannie, to bardzo aktywnie wspomagały je władcy znaków, w których były posadowione. Ceres jako władczyni znaku Panny i Eris jako władczyni znaku Wagi.

Obie też wchodziły w układ, budowały strukturę, która składała się z czterech punktów:

- Haumei  w Wadze w trygonie do Ceres w Wodniku, Ceres w sekstylu do Eris w Baranie i Eris w kwinkunksie do Węzła Księżycowego Północnego z Jowiszem w Pannie, który w półsekstylu do Haumei. Dwa aspekty super harmonijne (trygon, sekstyl) i dwa aspekty w naturalnym rytmie zodiaku (kwinkunks i półsekstyl), 120 + 60 + 150 + 30 = 360.

Ciekawy horoskop, nawet się nie spodziewałam, że aż tyle uda się z niego wykrzesać.

.

.

 



komentarze (0) | dodaj komentarz

Smoleńsk 6 lat po

niedziela, 10 kwietnia 2016 16:17

Mija 6 lat od katastrofy w Smoleńsku, wydarzenia tragicznego i dramatycznego w naszej historii. Wciąż nie gasną emocje i rozważania co właściwie się stało, że stało się aż tak, wiele ofiar, w tym Prezydent RP.

Temat był na blogu 6 lat temu, niejako z rozbiegu, 6 kwietnia 2010 r. pojawiła się notka o Katyniu (dzień później oficjalna wizyta premiera Tuska), a potem dopiski już tylko o Smoleńsku. Dlaczego wizyta 7 kwietnia się udała, wszyscy wrócili do domów, a ta 10 kwietnia już nie? Właśnie! Obraz nieba 10-ego był już znacząco różny niż trzy dni wcześniej, duże zmiany w rozkładzie żywiołów. Oczywiście obraz nieba to tylko opis sytuacji, opis tego co się wydarzyło, a nie dlaczego się zdarzyło i kto zawinnił.

.

Pomiędzy 7-tym i 10-tym kwietnia 2010 r. Saturn przeszedł z powietrznego znaku Wagi do ziemnego znaku Panny, był to Saturn idący do tyłu, wsteczny. Oraz Księżyc zmienił znak na wodne Ryby (rano 7-ego był w znaku ziemnym, już po południu jednak tego dnia w powietrznym).

Ubyło żywiołu powietrza. Reprezentował go horoskopie tylko daleki Neptun. Czy to powietrze takie ważne? Tutaj okazało się ważne, bo czym jest żywioł powietrza, posługujemy się dla tego żywiołu najkrótszym opisem, który brzmi - "powietrze jest wszędzie". To ten element budowy świata, który jest wszędzie, chociaż jest rozproszony, ale jest. Opisuje zatem dobrą komunikację, dotarcie wszędzie, porozumienie, też przezorność. Jestem wszędzie, a więc jak widzę niebezpieczeństwo, to się tam nie pcham, żywioł powietrza nie cechuje się odwagą, raczej asekuracją. Jest otwarty i tolerancyjny, taki trochę "turystyczny". 

Czy zatem źle dobrana data do planowanego wydarzenia? Wydaje się, że dobrze dobrana, w zamiarze organizatorów, wyjazd do Smoleńska nie był wyjazdem turystycznym. Nie interesował nas kraj do którego przyjeżdżamy i "tubylcy". Interesowała nas tylko nasza tragiczna przeszłość, którą w zadumie chcieliśmy uczcić, Neptun i tylko on w żywiole powietrza nam pasował, taka łączność z tymi, którzy są "w niebie", tylko ten kierunek nas interesował, tam chcieliśmy dotrzeć. Stało się zbyt dosłownie, wszyscy zginęli.

W żywiole powietrza była tylko Lilith, co jest już "tradycją" w horoskopach, w których zauważamy dramatyczne skutki braku jakiegoś żywiołu, bo przecież nie zawsze brak czy niedobór żywiołu bywa tragiczny.

Czyli tylko Lilith i Neptun. Neptun nie pomógł, nie mógł pomóc, stało się wprost przeciwnie, wciągnął tutaj w pułapkę, w końcu to planeta, która świetnie opisuje mgłę, mgłę w powietrzu. Utrudnia porozumienie, co z tego, że był w powietrzu, jak był to Neptun, planeta nie pasująca do żywiołu powietrza! Słowem, w obrazie astrologicznym mieliśmy fatalny rozkład żywiołów, ale który nie wydawał się niepasujący do celu tej wyprawy, w jej intencji. Jechaliśmy tam, polska delegacja, żeby uczcić pamięć poległych 70 lat wcześniej, nie rozglądać się na boki, z nikim obcym więcej niż trzeba nie rozmawiać, tylko uczcić, odwiedzić ziemię w której są (niektórzy tylko symbolicznie) pochowani. Ogień, woda i ziemia. Ale jechaliśmy tam samolotem, czyli przy pomocy "powietrza", chcieliśmy dojechać powietrzem, którego .. nie było.

Czy bardziej tragiczny w polskiej historii był Katyń 1940 czy Smoleńsk 2010, naprawdę trudno powiedzieć. Jakiś taki kąt na Ziemi, miejsce, gdzie chyba lepiej, nam Polakom, się nie pokazywać, w dużych grupach i zbyt często. 

.

.



komentarze (0) | dodaj komentarz

Wielkanoc

niedziela, 27 marca 2016 13:16

 

Przypominam ubiegłoroczny tekst na blogu pt. "Zmartwychwstanie":

http://lwi.bloog.pl/id,347525872,title,Zmartwychwstanie,index.html

Temat Centrum Galaktyki wciąż "badamy", obserwujemy. Przyszłoroczna Wielkanoc 16 kwietnia 2017 r. zapowiada się ciekawie, CG w 27.06. Strzelca ujęte będzie w ścisłe duże aspekty, koniunkcja z Saturnem, trygon do Słońca i Urana w Baranie, kwadratura do Wenus i Chirona w Rybach, nawet kwinkunks do Marsa w Byku. Ciekawe co się wydarzy, okaże.

.

Tegoroczna Wielkanoc niby bardziej cicha, ale coś tam możemy chyba już wypatrzeć, jakieś "zajawki", punkt CG w małych karmicznych aspektach do kilku planet, bardzo dyskretnie, sentagony (100 stopni) do Słońca i Jowisza, binonagon (80 stopni) do Wenus, 20 stopni do Plutona, tyle samo do Marsa (ale szerzej), jakaś pajęczyna się tworzy. Mamy zatem Słońce-Jowisz 160 stopni (kwadrononagon), obie w sentagonach 100 stopni do Centrum Galaktyki, ale po drodze w binonagonach 80 stopni do Wenus i Marsa, "pajęczyna", że hej. Co może znaczyć? Oto jest pytanie!

.

 



komentarze (0) | dodaj komentarz

Bruksela

środa, 23 marca 2016 10:16

 

Dzień 22 marca 2016 r. zrobił niedobre wrażenie, coś ewidentnie się stało. Zamach niby w ciągu wydarzeń, które narastają od lat, ale było jakby mocniej, dużo ofiar, w kilku miejscach, no i stolica europejskiej Europy, w samo serce. Co o tym powie horoskop, było coś szczególnego tego dnia, że "tąpnęło"?

Ogólny obrazek tego dnia nie był miły, już w rozkładzie żywiołów i jakości duża nierównowaga. Brak żywiołu powietrza, to po pierwsze, "powietrze jest wszędzie", nie ma powietrza, to można czegoś nie zauważyć. Uzbrojona po zęby Bruksela nie zauważyła terrorystów i to w tak newralgicznych miejscach, jak lotnisko i główna stacja metra. W powietrzu była za to Lilith, co tylko potwierdza, że "diabeł" widział więcej niż trzeba, bardzo często obrazkom z brakiem jakiegoś żywiołu towarzyszy goszcząca tam Lilith, co tylko brak ów potwierdza.

Brak jakości stałej, kolejna charakterystyka, to jeszcze bardziej znamienne, bo jakości są tylko trzy. Brak jakości stałej, kiedy występuje tylko kardynalna i zmienna, odznacza się brakiem stabilizacji,"tąpnęło". Są prognozy, że właśnie skończyła się bezpieczna Europa, narastało od dawna, ale teraz to uderzenie w samo serce nie pozostawia wątpliwości. Brak żywiołu powietrza i jakości stałej, to tak jakby z zodiaku wycięto znak Wodnika, skończyło się nam "multikulti", już nie ma, jest "wojenna ścieżka". Nie ma znaku Wodnika (kombinacji żywiołu powietrza i jakości stałej), a co jest w zamian? Strzelec, kombinacja jakości zmiennej i żywiołu ognia, wojna.

W znaku Strzelca są obecne dwie planety, Mars i Saturn, Saturn akurat stacjonarny i w punkcie aktywnym w Strzelcu, w tym horoskopie. Saturn również tworzy ciekawą konfigurację (nie jedną), jest np. w kwadraturze do Jowisza, bardzo ścisłej, znamienny układ tych dwóch planet, tzw. społecznych, obie w jakości zmiennej. Druga kwadratura w podobnych stopniach, to kardynalna kwadratura Plutona i Urana (recepcja wzajemna tychże). I te dwie kwadratury, zmienna i kardynalna, połączone są w naturalnym rytmie 1/12, kwinkunksem (Jowisz-Uran) i półsekstylem (Saturn-Pluton). Pluton na MC horoskopu na godzinę 8-ą rano w Brukseli, takie zaczepienie o oś horoskopu.

Z kolei Mars jest w tym horoskopie tzw. dyspozytorem końcowym, niby cicho sobie siedzi w 6 Strzelca, mało wyraźne aspekty, ale jest jednak półtorakwadratura (135 stopni) do Urana, to on pociąga za cyngiel. Marsowo-Uranowo-Plutonowo-Saturnowy horoskop, nic miłego.

____

A skuteczność?

Punkt aktywny w Strzelcu jest obsadzony, Saturn. Również kilka midpunktów, w tym Mars/Centrum Galaktyki

Punkt pasywny w Skorpionie, midpunkt Jowisz-Pluton.

Chyba "niemiła" ta skuteczność, aczkolwiek można sobie wyobrazić i lepsze realizacje, np. genealogiczne, co oczywiście także będzie miało miejsce i już ma miejsce.

Jeszcze tylko dodajmy, że klasyczna wyrażna konfiguracja w tym horoskopie, to zmienny Półkrzyż z Saturnem na wierzchołku (w punkcie aktywnym horoskopu i stacjonarnym, czyli Saturn bardzo silny). U podstawy Półkrzyża natomiast Wenus i Ceres w Rybach oraz Księżyc i Jowisz w Pannie. Tak dużo jakości zmiennej ma prawo niepokoić.

.



komentarze (0) | dodaj komentarz

Yisrael Kristal

niedziela, 13 marca 2016 17:16

 

Najdłużej żyjący mężczyzna na świecie urodził się 15 września 1903 r., w Polsce, w Żarnowie, niedaleko miasta Końskie i Opoczna. 11 marca 2016 r. wpisano ten wyczyn do księgi rekordów Guinnessa. Przeszedł obóz w Oświęcimiu, jest Żydem, obecnie mieszka w Izraelu. Na pytania o receptę na długowieczność odpowiada, że każdy żyje tyle lat ile mu pisane.

Czy w horoskopie na datę 15.09.1903 r. widać coś szczególnego? Powinno być widać, ten dzień musiał być szczególny, chociaż wiemy, że wiele osób tego dnia przyszło na świat, a tylko pan Kristal żyje tyle lat, to po prostu zajrzymy w horoskop. Bez godziny urodzenia, nie znamy jej, chyba data też nie jest całkiem pewna, ale taka funkcjonuje, żadnego dementi nie mamy, czyli patrzymy w horoskop na dzień 15.09.1903 r.

.

I co my tutaj widzimy? Wypunktujmy obserwacje, którym można przypisać długowieczność.

.

- Ostatnia w szeregu według stopnia jest prawdopodobnie Selena w 30 stopniu znaku Wodnika, prawdopodobnie bo tego dnia Księżyc zmieniał znak. 30 Wodnika to tzw. królewski stopień, bardzo fartowny stopień zodiaku. A Selena, to wiadomo, Anioł Stróż. Selena jest pomysłem rosyjskich astrologów, tzw. Biały Księżyc, w przeciwieństwie do Lilith, czyli Czarnego Księżyca. Anioł Stróż nie potrzebuje dodatkowych uzasadnień, pan Kristal ma nad sobą taką fartowną opiekę to i długo żyje.

.

- Słońce w Pannie nie jest silne, tutaj na wierzchołku zmiennego Półkrzyża z Uranem i Plutonem u podstawy. Ale władca Słońca i to zarówno Merkury, jak i Ceres są już silne bardzo, przez tzw. recepcję wzajemną. Zaraz wyjaśnimy, otóż Merkury, tradycyjny tzw. stary władca znaku Panny jest w Wadze, a Wenus (władczyni znaku Wagi) jest w Pannie. Oraz Ceres, nowy władca znaku Panny (raczej władczyni) jest w znaku Wagi, a Wenus w Pannie. To znaczy, że obaj władcy Słońca są silni, a Wenus, zauważmy, jest w koniunkcji ze Słońcem. Można zatem powiedzieć, że nie tylko władcy znaku zodiaku są silni, ale Wenus w koniunkcji ze Słońcem, która też przecież odbiera te recepcje wzajemne (i to od Merkurego i od Ceres)). Silny człowiek, a więc może długowieczny?

.

- Punkty aktywne i pasywne czyli skuteczność horoskopu? Ha, dobre pytanie, punktów aktywnych brak, a punkt pasywny umiejscowiony w Skorpionie jest w midpunkcie Centrum Galaktyki i Węzła Księżycowego Północnego (przyszłość) oraz Centrum Galaktyki i Ceres. Panu Bogu zagubiła się rachuba, nie wie kiedy wystartował żywot tego człowieka (metryka się faktycznie nie odnalazła), to i nie wie kiedy zakończyć, żywot pana Kristala "ucieka" jakby w nieskończoność.. Trochę żart, ale można i tak czytać midpunkt CG i Węzła Księżycowego Północnego. Coś jakby wsiąść do pociągu nie wiadomo na jakiej stacji i wciąż jechać, jechać i jechać, końca nie ma. 

.

Na pewno w horoskopie szczególne musi być położenie Księżyca, a resztę dopowiedzą nam już osie, ale ja poprzestaję na tych powyższych obserwacjach, niechaj dalej biedzą się już inni. A panu Kristalowi życzymy .. no właśnie, ile lat? 100 lat życzyć przecież nie wypada!

.

 

 



komentarze (0) | dodaj komentarz

Kajetan P.

środa, 02 marca 2016 20:14

 

Warszawą wstrząsnęła potworna zbrodnia i potworny morderca, całą Polską, a może i dalej, wszak człowiek ów dotarł aż na Maltę. Na szczęście został już złapany, ale po złapaniu wygląda to jeszcze bardziej potwornie, jego zeznania, brak skruchy, makabryczne. Co takiego zapisane zostało w jego dacie urodzenia? Widać tam taką zbrodnię? Oczywiście łatwiej nam analizować sytuację wstecz i szukać co w horoskopie na dzień 6 października 1989 r. jest niepokojącego. Słabe Słońce w Wadze i taki "wyczyn"? Ano właśnie, słabe Słońce może być jak najbardziej niebezpieczne, u Kajetana P. jest w koniunkcji z Marsem w Wadze, ale to nie wszystko. Mars w Wadze to recepcja wzajemna z Eris w Baranie (jeśli Eris jest władczynią znaku Wagi, a raczej jest). W horoskopie na datę 6.10.1989 r. Mars jest również w recepcji wzajemnej z Wenus w Skorpionie. Przez te dwie recepcje wzajemne Mars jest bardzo silny, czerpie wsparcie z Barana i Skorpiona, dwóch znaków w horoskopie, które są silne dla Marsa. Jest silny i spotyka słabe Słońce właściciela tego horoskopu. Słońce to "pokazywanie się w świecie", takiego człowieka widzimy, zawód bibliotekarza jest może dobrą realizacją dla Słońca w Wadze, bibliotekarz jakoś nie jawi nam się jako "silny", ale ten Mars i recepcje wzajemne, no właśnie.

Mars jest symbolem energii, agresji, przypomnijmy. Pierwsza myśl jaka się narzuca, to człowiek ów nie powinien zostać bibliotekarzem, nawet takim od wypożyczania kryminałów, nie była to praca w której mógł realizować taki "Marsowy" jednak horoskop. Bo na pewno można sobie wyobrazić i dobre jego realizacje, takiego układu. Sztuka tak, w końcu Wenus jest w tym horoskopie ostatnia w szeregu według stopnia (28 Skorpiona), ale bardziej w działaniu niż w myśli, choćby teatr.

.

Słońce/Mars koniunkcja (z tymi recepcjami również Eris i Wenus) jest na szczycie kardynalnego Półkrzyża z Jowiszem (recepcja wzajemna z Księżycem) i koniunkcją Saturn/Neptun u podstawy. Tu leży problem, napięcie takiej ostrej konfiguracji musiało być ogromne, w ogóle w horoskopie jest za dużo kardynalności, czyli "wyrywności", inicjowania akcji. Bibliotekarz?

Kardynalność podkreśla jeszcze brak planet w retrogradacji, czyli szans na refleksję, że coś go powstrzyma zanim "zacznie akcję", że pomyśli. Wszystkie planety gnają do przodu, dość rzadka nawiasem mówiąc sytuacja, prawie zawsze coś się tam cofa i człowiek ma czas zanim coś zrobi (retrogradacja spowalnia człowieka). Czyli trudny horoskop, jednak tak. I trudny czas kiedy Pluton przebywał w 14-tym stopniu znaku Skorpiona, silny Pluton w swoim znaku w najbardziej przerażającym obszarze Zodiaku, tzw. drodze ognistej. Ale to sprawa całego pokolenia, taki Pluton, symbol świata podziemnego.

Silny Mars, silny Pluton, a słabe Słońce czyli człowiek, który nie umiał nim sprostać. Zeznania Kajetana P. są spójne z tym obrazem, zeznał, że zamordował żeby pokonać swoją słabość. Czeka go teraz dożywocie. To co pociągało za sznurki w tym horoskopie, to prawdopodobnie położenie Lilith (nieuświadomiona część naszych emocji). Lilith "wstrząsa" w tym horoskopie podstawą kardynalnego Półkrzyża, o którym była już mowa, dodając jeszcze więcej kardynalności, Lilith w Wadze.

Wstrząsa przez aspekty kwintylowe, które łączą ją z jednej strony z Saturnem/Neptunem, z drugiej zaś z Jowiszem (recepcja wzajemna z Księżycem), chociaż, niezbyt ściśle, ale najwyraźniej "zadziałało". Olbrzymia kardynalność w tym horoskopie jest zatem jeszcze większa i na poziomie podświadomym kieruje napięciem. "Diabeł" podpowiada akcje. Dożywocie, ale kto go upilnuje?

.

 

.



komentarze (0) | dodaj komentarz

500+

piątek, 05 lutego 2016 17:03

 

Bardzo ciekawy temat, ale co może powiedzieć o nim astrologia? Program 500+ idzie jak burza, obietnica wyborcza PiS nabiera realnych kształtów, mimo wielu słów krytyki z różnych stron. Jak ugryźć go astrologicznie, bo tylko to nas interesuje? No jak?

Może data proponowanego wejścia w życie, 1 kwietnia 2016 r.? Nie wiadomo czy na pewno się ostanie, ustawa nie została uchwalona jeszcze, ale nic innego w tej chwili nie mamy, tylko to. A zatem 1 kwietnia, ten dzień za dobrze się nie kojarzy, co nie przeszkodziło politykom wybrać go na inaugurację. 1 kwietnia, mniej więcej, Słońce przebywa w stopniu znaku Barana, który uchodzi za bardzo silny stopień dla Słońca. Słońce to "pokazywanie się w świecie", co tego dnia się pokaże może istnieć nawet jak naprawdę tego .. nie ma, bardzo przekonywująca fatamorgana, ale siła oczywiście też. Trudno wątpić w coś co ma inagurację tego dnia, a jednak jest pewien niepokój, że ulegamy złudzeniu widzenia czegoś, czego tak naprawdę w ogóle nie ma. Coś takiego.

Jeżeli 1 kwietnia 2016 r., to którą godzinę powinniśmy przyjąć? Chyba północ, jak ustawa rzeczywiście wejdzie w życie tego dnia, to północ, tak wygląda to dzisiaj, co będzie naprawdę jeszcze nie wiemy.

I co my widzimy takiego w horoskopie ustawionym na północ i Warszawę? 

Po kolei.

W dziedzinie żywiołów widać dużą anomalię, w horoskopie nie ma żywiołu powietrza, najwięcej jest żywiołu ognia. Brak powietrza może sugerować, że wejdzie w życie coś, co nie do końca jest "mądre", jest raczej mało przemyślane (brak powietrza), ale "mocne" (ogień). Może to także oznaczać, że wchodzi w życie coś co nie jest dla wszystkich (to powietrze jest wszędzie). Z drugiej jednak strony można powiedzieć, że coś za coś, brak powietrza i owszem (nie dla wszystkich, nie do końca mądre i przemyślane), ale za to bardzo mocne, dynamiczne, odważne (ogień). Pewnie gdyby słuchać ekspertów (powietrze) zabrakłoby odwagi (ogień). A tak program jest, będzie.

W dziedzinie jakości również poważna anomalia, brak jakości stałej, są tylko jakość kardynalna i zmienna. Co sugeruje, że program jak burza wejdzie w życie (kardynalność), ale brak mu stabilizacji, nie będzie programem "stałym", ulegać będzie zmianom, sinusoida góra-dół i brak linii prostej. To raczej jest wadą, może wychodzić będą na wierzch mankamenty, którym rządzący będą próbowali zaradzić ciągle zmieniając program. Czyli łącząc to z żywiołami, będą wychodzić na wierzch niedoróbki, brak przemyślanej do końca koncepcji.

.

Już na poziomie żywiołów i jakości widzimy "problemy", ale taka uroda tego programu. Nie ma jakości stałej? Ale Westa jest w jakości stałej, w Byku, a Westa to patronka domowego ogniska, Westa nie jest planetą, ale może kiedyś będzie.

.

Konfiguracje aspektów, kolejna kwestia. W horoskopie na tuż po północy 1 kwietnia 2016 r. widzimy fartowną konfigurację Latawca. Wielki Trygon jest ziemny (żywioł ziemi) i składa się z Jowisza w Pannie, Księżyca w Koziorożcu i Westy w Byku (jednak Westa). Dużo (Jowisz) dzieci (Księżyc) na domowe ognisko (Westa), dużo kasy na te dzieci, skoro to żywioł ziemi. Przód Latawca jest jednak w znaku Ryb i widzimy tam Neptuna, Latawiec z Neptunem na przedzie to już nie brzmi najlepiej, lecimy w jakąś "bajkę", albo ktoś wprowadza tutaj w błąd, mami, ale są możliwe zapewne również dobre realizacje, tylko ten Neptun z dziećmi i 500 zł na dzieci jakoś nie bardzo się kojarzy. Chyba, żeby widzieć w nim "Świętego Mikołaja", co to niesie prezent, ale wierzyć w Świętego Mikołaja? Właśnie.

.

Skuteczność horoskopu, badamy przez układ punktów aktywnych i pasywnych, czy w ogóle jakaś jest, a jak jest, to jaka.

Punkt aktywny w Strzelcu: midpunkt Neptun/Węzeł Księżycowy Płn. (bajka na przyszłość) i midpunkt  Mars/Centrum Galaktyki (??). Faceci wymyślili jak z "pomocą bożą" mieć na utrzymanie dzieci, model, że ojciec rodziny zarabia na jej utrzymanie już niemodny, odpływa właśnie w dal, my będziemy płodzić dzieci, a składać się na ich utrzymanie będą wszyscy, szatański plan.

Punkt pasywny w Skorpionie: midpunkty Księżyc/Jowisz (dużo dzieci), Mars/Lilith (facetów szatański plan), Jowisz/Pluton (wielki plan).

.



komentarze (0) | dodaj komentarz

Mój blog genealogiczny

niedziela, 31 stycznia 2016 13:46

 

Pasją większą niż astrologia jest dla mnie obecnie genealogia. Prawdopodobnie wynika to z horoskopu, mojego trudnego horoskopu z silnym Plutonem i Ceres (układanie przeszłego świata), Węzłem Płd. w 7 domu przy Descendencie (patrzenie w przeszłość) i kwadraturą Pluton-Słońce (Plutonowe wyzwania). Silny Saturn jeszcze temu sprzyja, tym bardziej, że jest władcą IC (korzenie) i dość blisko IC (korzeni). Budowanie, konstruowanie, świata, którego już nie ma, ale był. Innych planet nie mam silnych, tylko ten Saturn, Pluton i Ceres, ech..

Prowadzę różne projekty genealogiczne, zwykle w formie blogów, najbardziej rozbudowany i stale uaktualniany jest "Dziennik genealogiczny". Od kiedy go założyłam (w 2010 r.) jakoś inne projekty iść nie chcą, a na blogu "Dziennik genealogiczny" chce mi się pisać. Dopiero dzisiaj zajrzałam w horoskop tego tworu, w końcu genealogia to inna pasja, nie ta sama co astrologia, a staram się ich nie łączyć. Chociaż, coraz bardziej kusi żeby łączyć, oj kusi, wczoraj ledwie dotarłam do daty urodzenia prapradziadka, z podaną w metryce godziną, trudno nie zrobić horoskopu i zrobiłam. Koniunkcja Księżyc-Chiron, ten aspekt mamy wspólny. Ale teraz nie o tym, tylko o horoskopie mojego bloga.

Pierwszy wpis to data 17 listopada 2010 r., godz. 17.57.37., bardzo dokładnie, ale jak się okazuje bardzo ważna jest ta dokładna godzina. Fajny horoskop, dlatego tutaj o nim napiszę parę słów, bardzo fajny. Jest dużo łączników z moim osobistym horoskopem, dużo się "nakłada", czyli koniunkcje. Słońce bloga w koniunkcji z moim Jowiszem, ten sam stopień, Księżyc w koniunkcji z Descendentem, ten sam stopień, Neptun i Chiron w koniunkcji z Księżycem i Chironem (czyli Chiron w koniunkcji z Chironem) oraz Ceres na IC mojego horoskopu (IC to korzenie). Oraz aspekty, z których zwłaszcza trzeba zauważyć łagodne aspekty do mojego Księżyca (który urodzeniowo nie ma łagodnych aspektów). Latawiec i bisekstyl, Latawiec jest z Ascendentem horoskopu bloga, leci w kierunku .. Centrum Galaktyki. Obrazek ładny, CG na Descendencie horoskopu bloga, ten sam stopień, po bokach Neptun i Chiron oraz Wenus. W horoskopie bloga silna jest Wenus i Jowisz, w swoich znakach i silny Uran przez recepcję wzajemną z Plutonem, czyli także Pluton jest silny, znowu Pluton.

.

Ciekawy układ punktów aktywnych i pasywnych, czyli "skuteczność" horoskopu:

punkt aktywny w Strzelcu - midpunkt Ceres/Westa (układanie domowego ogniska)

punkt pasywny w Byku - midpunkt Uran/Węzeł Księżycowy Płd. (odkrywanie przeszłości, ale też sam blog o przeszłości mieści się w tej symbolice, Uran jako symbol wirtualnego świata) i midpunkt Księżyc-Selena (Anioł Stróż), miód na emocje.

.



komentarze (0) | dodaj komentarz

Konstanty Ildefons Gałczyński

sobota, 23 stycznia 2016 23:55

 

Konstanty Ildefons Gałczyński skończyłby dzisiaj 111 lat i nie byłby wcale najstarszym człowiekiem na świecie. Ale zmarł młodo, w 1953 r., w wieku 48 lat, na zawał. Był może i największym polskim poetą XX wieku, a na pewno bardzo popularnym, takim poetą dla każdego, to ważne, każdy mógł dzięki niemu zachwycić się poezją, a nie tylko sfery artystyczne i wyższe. Uwielbiały go dzieci i młodzież, w szkole, sama to pamiętam bardzo dobrze. Uwielbiają go emeryci. Każdemu niesie radość i lekkość, nawet jak pisze o sprawach nie tak prostych. Mistrz słowa i mistrz emocji. 

Jeden z mniej znanych wierszych Konstantego Ildefonsa, tak na okoliczność obecnej Pełni Księżyca:

http://www.kigalczynski.pl/wiersze/ksiezyc.html?p=_wi

 

23 stycznia 1905 r. kiedy przyszedł na świat w Warszawie, a było to o 10-ej rano, w horoskopie górował Merkury w Koziorożcu. Wydaje się, że musiał się urodzić kilka minut przed 10-tą rano, bo chociaż jest szeroka koniunkcja z Uranem w Koziorożcu, to MC było raczej dokładnie pośrodku (paralela zodiakalna), Uran w recepcji wzajemnej z Saturnem w znaku Wodnika. Silny Uran, silny Saturn i obie planety jeszcze dodatkowo silne. Merkury-Uran-Saturn, nie, nie był astrologiem, był poetą, ale mógłby zostać i astrologiem, mocny dar tworzenia konstrukcji. Konstrukcji "lirycznych", z Neptunem na IC horoskopu, czyli po opozycji do Merkury-Uran-Saturn.

Wielki Sekstyl w horoskopie Mistrza: ów Merkury i Neptun, a dodatkowo jeszcze Księżyc oczywiście, jego "anielska" strona Selena (Anioł Stróż), Mars i oś Węzłów Księżycowych. Wielki Sekstyl to najlepszy w horoskopie patent na popularność, "łapie" w takie "łagodne kołysanie"sześciu harmonijnych sekstyli. Kto się załapie na ten "statek" jest w siódmym niebie, zachwycony, u mnie "łapie" Saturna, Neptuna i Plutona, tak wyszło, a to sprawka całego pokolenia (zwłaszcza Neptun i Pluton). Za moich szkolnych czasów wprost szalało się za Gałczyńskim, jak jest teraz właściwie nie wiem.

.

Co jeszcze? Może układ punktów aktywnych i pasywnych, czyli skuteczność tego horoskopu, a jest ten układ bardzo ciekawy:

punkt aktywny w Bliźniętach: Księżyc/Lilith midpunkt (głębia emocji);

punkt pasywny w Skorpionie: midpunkty Księżyc/Słońce, Księżyc/Chiron, Księżyc/Ceres (w horoskopie Słońce, Chiron i Ceres są w koniunkcji), czyli ta głębia emocji z łatwością dopada czytelnika, gnieździ się (punkt pasywny), pokazuje (Słońce), charyzmatycznie (Chiron), ale i w sposób uporządkowany (Ceres), ot mechanizm żeby "dopaść" czytelnika, trafiony zatopiony, nie ma innej opcji.

.

Mówi się o jego wielkich zdolnościach aktorskich, był aktorem również, ale wystarczy poczytać Teatrzyk Zielona Gęś: http://www.kigalczynski.pl/gesi,.tutaj widać aktorstwo w pełnej gali. Aktorstwo, właśnie, czyli aspekty Lilith i Chirona, jakie one tutaj. U Gałczyńskiego przepiękny ścisły sekstyl Chirona i Lilith, nie byle jaki sekstyl, bo będący podstawą Palca Bożego z Księżycem na wierzchołku. Urodzony aktor, a raczej z boskiego nadania aktor, Aktor. Poeta czy aktor? Poeta-Aktor.

.

 



komentarze (0) | dodaj komentarz

Unia Europejska wszczyna procedurę wobec Polski

środa, 13 stycznia 2016 19:33

 

Unia Europejska wszczyna procedurę wobec Polski, a jeszcze kilka dni temu nikt się tego nie spodziewał. Uważano że raczej sprawa "rozejdzie się po kościach", pogadają i puszczą wolno, nie będą się tematem poważniej zajmować, bo przecież prawie nic się jeszcze nie stało. Nic z tego, dzisiaj decyzja o wszczęciu procedury została podjęta. Nie miejsce tutaj żeby wyjaśniać jaka to procedura, ale dotyczy ona badania przez Unię łamania zasad praworządności w Polsce. Dość mocne, będziemy pod unijną obserwacją jako pierwsze państwo europejskie z tej przyczyny (procedura została uchwalona z myślą o krnąbrnych Węgrach jeszcze w 2014 r).

.

Nas interesuje astrologia, czyli obraz zjawiska, obraz wydarzenia, które miało miejsce. A, że coś ciekawego widać na tym "obrazie", to trzeba o tym napisać, ciekawa lekcja. Lekcja o punktach aktywnych i pasywnych, ulubiony blogowy temat, analizowany od dobrych kilku lat. Symbolem Polski w horoskopie jest Wenus, jako władczyni znaku Byka, przypisanego naszemu państwu (również ulubiony blogowy temat z tą symboliką). Gdzie Wenus była dzisiaj? Była w punkcie aktywnym w Strzelcu. Wenus bieży szybko, w punkcie aktywnym w Strzelcu była od poniedziałku wieczorem i w tej chwili już w nim niej jest, ten punkt to zasięg 2,5 stopnia zaledwie. Czyli była jakby "na wyrzutni", na celowniku.

Jednocześnie była w sekstylu do Lilith w taki sposób, że punkt pasywny w Skorpionie znalazł się w midpunkcie Wenus/Lilith. Bardzo silny nacisk, żeby Polskę "prześwietlić", jako skutek. Mało tego, prawdopodobnie również sprzyjały decyzji komisarzy Unii Europejskiej osie horoskopu. I stało się. Jak ktoś stoi na wyrzutni, działającej wyrzutni, to raczej trudno się wywinąć, "uniknąć przeznaczenia".

Politycy i dziennikarze zachodzą w głowę jak to się mogło stać tak szybko, pierwsze spotkanie unijnych komisarzy i trzast prast. A mogło, odpowiada na to horoskop, właśnie dzisiaj była idealna chwila żeby się nam przydarzyło "wzięcie pod wnikliwą obserwację".

.

punkt aktywny  - Wenus w Strzelcu

punkt pasywny - midpunkt Wenus-Lilith

.

Położenie Lilith też jest bardzo ciekawe, w 16 stopniu Wagi wchodzi ona w skład Półkrzyża w znakach kardynalnych, z Plutonem w Koziorożcu i Uranem w Baranie (recepcja wzajemna). Tak, że tutaj widać tę siłę, która nas przygniotła, Wenus znalazła się w zbyt "ostrym" towarzystwie, można wręcz powiedzieć, jako, że to Wenus, że została dzisiaj "zgwałcona".

.



komentarze (0) | dodaj komentarz

środa, 28 września 2016

Licznik odwiedzin:  228 855  

Kalendarz

« wrzesień »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

Po 8 latach nauki astrologii można zacząć robić analizy, tak mi mówiono. Nie powiedziano, że po przekroczeniu tego progu nie można będzie ich nie robić... a więc nie mam wyboru. Lwi analizyastrologi...

więcej...

Po 8 latach nauki astrologii można zacząć robić analizy, tak mi mówiono. Nie powiedziano, że po przekroczeniu tego progu nie można będzie ich nie robić... a więc nie mam wyboru. Lwi analizyastrologiczne@wp.pl

schowaj...

O mnie

Statystyki

Odwiedziny: 228855
analizyastrologiczne@wp.pl

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl